Kobieta to jednak dziwne stworzenie...

04.04.06, 13:29
Kobieta to jednak dziwne stworzenie, przez pół roku skrycie myslałam, zeby ON
wrócił...więc czemu, mając go teraz u swoich stóp zmieniłam zdanie?
    • cyberski Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 13:36
      No bo skoro przy jeggo nieświadomej pomocy udało Ci sie udowodnić że jesteś warta jego powrotu, to teraz już jest niepotrzebny...

      Miał posłużyć tylko do tego: "Jestem warta jego powrotu" Poprawiło ci to na króciutko samopoczucie? Zapewne tak. I tylko o to chodziło tak naprawdę...

      A teraz...
      "Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść"
      No bo przecież "skoro on wrócił to znaczy, że jestem coś warta, ale on to nic nie jest ar bo zanim wrócił to odszedł" :))))
      • natalii24 Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 13:41
        nie spodziewałam sie, że w ten sposób zareaguję... wydawało mi się, ze jednak
        nadal mi zależy...
        z drugiej strony, skoro raz odszedł, to czy nie zrobi tego drugi raz?
        • cyberski Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 13:48
          Myślę, że zależało Ci, ale nie tyle na nim, co na jego powrocie z podanych przeze mnie poprzednio powodów...
          Pomyśl jak się czułaś gdy odszedł. Jeśli gdzieś, głęboko może, tkwi w Tobie przekonanie, ze ludzie "pojedynczy" to ktoś "odrobinę poszkodowany" w stosunku do tych "sparowanych" to jego odejście mogło być dla Ciebie "poniżeniem mnie jako kobiety"... Potrzebowałaś dowartościowania, którego jego powrót mógłby dokonać...

          Nie ma zasady co do tego, że "skloro raz odszedł to może i drugi raz odejść"
          • natalii24 Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 13:55
            nie czułam się "poszkodowana", moze troszkę zawiedziona, szczerze mówiąc
            wiedziałam, ze to jednak jeszcze nie koniec...
            To pół roku pozwoliło mi dowartościować się jako kobiecie, moze stałam sie
            bardziej dojrzalsza, moze juz mi do szczęścia nie wystarcza jego osoba...?
            • cyberski Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 13:58
              Może...
              Może bycie samemu (jeśli oczywiście tak było) stało sie inspiracją do działania i teraz jesteś daleko w przodzie przed nim?
              • natalii24 Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 14:29
                nigdy nie czułam się jakbym była za nim w tyle... :)
                • cyberski Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 14:34
                  Bo i tego nie napisałem...
                  Napisałem, że teraz jesteś (być może) daleko w PRZODZIE w porównaniu z nim. Oczywiście jeśli wówczas byliście mniej więcej nap odobnym etapie :)))
                  • natalii24 Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 14:35
                    mam wrażenie, ze to ja zawsze byłam bardziej dorosła... :)
                    • cyberski Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 14:36

                      Wrażenie rzecz złudna :)))
                      Ale jeśli rzeczywiście tak było to być może owa różnica się pogłębiła w czasie aszego "rozejścia"
                      • natalii24 Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 14:40
                        no tak, zapomniałam, ze mężczyźni dziecinnieją z wiekiem ;)
                        • cyberski Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 14:42
                          No wiesz... ;)))
                          My nie dziecinniejemy... ;)))
                          Niem oże zdziecinnieć ktoś, kto zawsze jest dzieckiem :))))
                          • natalii24 Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 14:46
                            więc gdzie Ci prawdziwi meżczyźni?...w piaskownicy?;)
                            • cyberski Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 14:52
                              Nie wiem...
                              Jakby...
                              Nie jestem zainteresowany by tworzyć związki z nimi :))))
                              • natalii24 Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 15:13
                                w tych czasach widocznie lepiej byc singlem;)
                                • cyberski Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 15:18
                                  Przyznam, że tak spokojnego i przewidywalnego zycia jakie wiodę od chwili rozwodu nigdy nie miałem...
                                  Wyjątek to sytuacjie gdy córka chora, bo mam wówczas w domu szpital (rzadko bardzo na szcżęście...)
                                  Zatem coś jest w tym byciu singlem...
    • allerune Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 14:18
      gdy go teraz porzucisz, za kilka dni znowu będziesz smutna... i tak w kółko,
      miłosny efekt jo jo
      • natalii24 Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 14:24
        boje się, ze jak go nie porzuce, to on doprowadzi mnie do smutku...
        • kolorowa_diablica Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 14:25
          no to rzuć drania... :)
          znajdziesz lepszego :)))
          • cyberski Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 14:28
            Czy lepszego to nie wiadomo...
            Czasem wpada sie "z deszczu pod rynnę"...
            Z pewnością jednak, jak go rzuci, to znajdzie innego :))))
            • kolorowa_diablica Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 14:31
              :)))
              różnie bywa... ale jak ma zaczynać z bagażem negatywnych doświadczeń wszględem niego, bez zaufania itp spraw, to lepiej poszukac kogoś, kto bedzie nową, czysta kartą... chociaz jeśli bardzo jej na nim zalezy, to może spróbować... ale juz sama się przekonałam, ze odświezane związki sa gó.. warte... :/
              • cyberski Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 14:33

                A to fakt...
                Ratowanie związku czasami się udaje (i to wcale nie tak rzadko) ale odświeżanie to również moim zdaniem strata czasu... Prawdopodobieństwo sukcesu to jak błąd statystyczny...
                Niby jest, a jakby go nie było...
            • natalii24 Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 14:33
              nie naleze do kobiet, które wierzą, że faceta da sie zmienić...
              owszem moze cos takiego nastapić, ale pod warunkiem, ze on sam będzie tego chciał...
              • cyberski Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 14:35
                Oszczędzisz sobie zatem kilku rozczarowań życiowych :)))
              • kolorowa_diablica Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 14:36
                a kochasz go? odpowiedz sobie tylko na to proste pytanie... jesli nie, zalezy Ci na nim, ale nie kochasz, to i tak nic z tego nie będzie... zresztą odświeżane związki predzej, czy później sie rozpadają... w 95% według mnie...
                • natalii24 Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 14:38
                  ciężko powiedzieć, czy go kocham, wiem natomiast na pewno, ze nie jest mi
                  obojętny... nie jestem jednak tak zaślepiona, zebym nie widziała jego wad...
                  • kolorowa_diablica Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 14:43
                    sama nie wiesz... to daj sobie spokój... logiczne, ze obojętny Ci nie jest... ale nie warto sie znów w to pchac, skoro nie jestes pewna, ze tego chcesz.
                    • natalii24 Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 14:48
                      z jednej strony masz rację, bo w końcu po co przezywać coś drugi raz...
                      • kolorowa_diablica Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 14:51
                        sama się dałam nabrac raz na czułe słówka i mocne postanowienie poprawy... i niestety długo sie ten stan nie utrzymał...
                        dlatego odradzam takich eksperymentów... to tylko przedłużanie sobie bólu...

                        mam rację... nie z jednej, a z dwóch stron :)))
                        • natalii24 Re: Kobieta to jednak dziwne stworzenie... 04.04.06, 14:57
                          zycie jest śmieszne...i tak źle i tak niedobrze, póki co odpowiedzi mu jeszcze
                          nie dałam...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja