przyjaźń m. kobietą a mężczyzną-odwieczne pytanie

14.04.06, 13:25
Witam!
Mam pytanie do panów:
czy jest coś złego w tym, że z jakims innym, niz swój facetem spedza sie
trochę (dużo?) wolnego czasu:
tzn.
tocząć długie Polaków rozmowy
wychodząc razem na piwo
jeżdząc razem na rowerze
spacerujac wieczorami, itp.

Dlaczego mój mąż ma do mnie nieuzasadnione pretensje co do tej znajomości i
zawsze sie z przekąsem o niej wyraża.
to znaczy ze ja nie mogę sie juz zaprzyjaźnic z kimś kto nie jest kobietą?
Dlaczego on uważa, że taka przyjaźń jest niestosowna?
Powinien się chyba cieszyć, że mam takiego kogos, z którym się świetnie
rozumiem i dogaduję a że akurat nie jest to kolezanka?
To nawet dla mnie lepiej, bo bardzo lubie jego sposób patrzenia na wiele
spraw taki bardziej chłodny i zdystansowany, jak to u faccettów!
Na moje pytania kierowane do niego odpowiada wymijajaco (czuję, ze jest
zazdrosny o to porozumienie dusz, które łaczy mnie z moim przyjacielem)
A jakie szanowni panowe mają zdanie na temat istnienia damsko-meskiej
przyjaźni?
    • znj2 Re: przyjaźń m. kobietą a mężczyzną-odwieczne pyt 14.04.06, 13:41
      Zapatruję się na taką przyjaźń bardzo pozytywnie.Sam miałem koleżankę z którą
      można było kury kraść.Istota polega na tym,żeby ta przyjaźń nie przerodziła się
      w inne uczucie i dlatego twój mąż może mieć tego typu rozterki.Uważam,że
      powinnaś zapraszać również męża, będzie taktowniej,chyba że........
    • b.pascal Re: przyjaźń m. kobietą a mężczyzną-odwieczne pyt 14.04.06, 14:05
      Proponuję na przyszłość uważniej obejrzeć forum:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=39700525 :)
      • haszsz ok, ok dałam zły temat posta 14.04.06, 14:34
        jak widac na załaczonym obrazku taka przyjaźn moze istniec
        pytanie tylko dlaczego męzowi jest ją tak trudno zaakceptować
        dodam jeszcze ze często się równiez spotykamy we trójkę i mąz ma mozliwośc
        uczestniczyc w naszych rozmowach (moich z przyjacielem)
        czy rowniez razem gdzieś wychodzic
        a jednak tego nie trawi
        • kor3nik Re: ok, ok dałam zły temat posta 14.04.06, 15:21
          Zadaj sobie jedno proste pytanie. Jak ty byś się czuła gdyby Twój mąż z jakąś laską:
          toczył długie Polaków rozmowy
          wychodził razem z nią na piwo
          jeżdził razem na rowerze
          spacerował z nią wieczorami, itp.

          Wież mi albo nie, ale prędzej czy później taki układ doprowadzi do rozpadu
          małżenstwa. Jeżeli popstrykasz się z meżem (nawet o błahostkę) to komu pójdziesz
          się wyżalić?... najlepszemu przyjacielowi, tylko ze w przeciwienstwie do
          przyjaciółki, przyjaciel może pocieszyć cię w inny sposób...
          Myslę że masz na tyle wyobraźni by zrozumiec, ze zazdrość Twojego meża nie jest
          bezpodstawna.
    • allerune Re: przyjaźń m. kobietą a mężczyzną-odwieczne pyt 14.04.06, 16:43
      kolejna naiwna. Skoro Ty do tamtego faceta nic nie masz (miłosnego) to znaczy że
      on ma do Ciebie... nie ma innej możliwości
Pełna wersja