electron4056
06.05.06, 13:21
witam serdecznie.
dla mnie w zasadzie nie jest to wielki problem, ale jednak jakis jest.
otoz nie lubie klubow, a dokladniej tego, co sie w nich robi - tanczyc.
lubie isc sobie na piwo do pubu, pogadac, posmiac sie ze znajomymi, ale slwow
klub kojarzy mi sie glownie z parkietem, bo glupio siedziec samemu przy
stoliku, gdy wszyscy pojda w tany.
a taniec.. po prostu nie sprawia mi frajdy. wiem, pewnie dlatego, ze nie
tancze za dobrze (chociaz, jak patrze na niektorych, to widze, ze i tak nie
jest to jeszcze cos najgorszego ;), staram sie tego nie robic i tyle ;]. ale
naprawde nie lubie.
czy tylko ja jestem nienormalny?;]