Pomóżcie mi zrozumieć mężczyzne!!!

08.05.06, 13:53
Piszę tutaj bo mam nadzieje że ktos mi pomoże zrozumieć sytuację w której się
znalazłam. chcialabym się przekonac jak to wszystko wygląda z męskiego punktu
widzenia.
jestem z moim mężczyzną ok trzech lat. O wspólnej przyszłości zaczęliśmy
rozmawiać dwa lata temu. Własciwie to on zaczął mówić o wspólnym zamieszkaniu
jak skończymy studia (nie mieszkamy w tych samych miastach, dzieli nas ok 100km)
Od jakiegoś czasu przestał o tym wspominać, zauważyłam że przyszły rok też
planuje po swojemu, tak jakby nadal chcial mieszkać oddzielnie (teraz oboje
kończymy naukę).Zapytałam jak sobie wyobraza nasza przyszłość, czego chce.
Powiedział że nie wyobraża sobie tego że mielibysmy razem zamieszkać.
Chce być ze mną, bardzo mnie kocha ale chciałby żeby nadal było tak jak teraz,
na odległość. Boi się że wspólne mieszkanie cos popsuje między nami.nie jest
gotowy na taką zmianę w swoim życiu.
Poza tym jest mu potrzebna niezależność a już teraz czuje że moja obecność go
przytłacza - sms-y, telefon (raz dziennie, na chwilę).
To on mnie przyzwyczaił do tego że pisalismy często do siebie sms-y, pisał mi co robi, gdzie idzie, ja nie nalegałam, nie wypytywałam, a teraz sie dowiaduje
że jest inaczej, że to mu przeszkadza. Już jakiś czas temu ograniczyłam
liczbę wiadomości, pisałam tylko wtedy kiedy dostałam wiadomośc od niego.
Uważałam że sie nie narzucam.
Powiedział mi też, że czasami wysyłał do mnie smsa tylko dlatego że uważał że ja na to czekam, a nie dlatego że miał na to ochotę, tak po prostu.

Czuję się rozbita, nie wiem co mam teraz robić, jak sie zachowywać, co jest dobre a co nie. Nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
Pogubułam się.....

Jestem pewna że mnie kocha, i chce ze mną być, ale dziwi mnie takie wycofanie.

Co o tym sądzicie?

    • scots Re: Pomóżcie mi zrozumieć mężczyzne!!! 08.05.06, 14:11
      zachowywałam się podobnie - kiedy byłam niedojrzałą jeszcze dziewczyną i
      chciałam się rozstać bez wypowiadania tego na głos...
      • tamara_t Re: Pomóżcie mi zrozumieć mężczyzne!!! 08.05.06, 14:16
        >i
        chciałam się rozstać bez wypowiadania tego na głos...

        Zdaje się, że to trafna diagnoza... niestety - dla autorki wątku...

        Sugeruję poważną rozmowę - nie przez telefon - i pytanie wprost. Inaczej się
        nie dowiesz... i nie zaczynaj zdania od "wiem, że mnie kochasz", bo przypadkiem
        możesz usłyszeć "kocham Cię i dla Twojego dobra....".
        Powodzenia
        • cleer13 Re: Pomóżcie mi zrozumieć mężczyzne!!! 08.05.06, 14:50
          No cóż przezyłam cos bardzo podobnego i wnioski nie sa wcale takie prost.
          Róznica polegała na tym ze obydwoje bylismy juz ludźmi " z odzysku" on juz
          wtedy od kilku lat mieszkał sam i byl przyzwyczajony do absolutnej
          niezależności, twierdzil ze potrzebuje chwil samotności. Na początku naszego
          związku tez bylismy w bliskim kotakcie telefonicznym, spotykalismy sie bardzo
          często byly deklaracje o wspolnym zamieszkaniu,ślubie. Potem zacząl rozlużniac
          nasze kontakty, coraz częsciej spotykalismy sie u mnie, a nie u niego.
          jednoczesnie twierdził,ze mnie kocha i chce byc ze mna. W końcu po kilku latach
          (!) postawiłam sprawę na ostrzu noża - mam dośc randkowania, przyjmowania go na
          obiadkach i kolacyjkach, po czym on jedzie do siebie, a ja zostaję sama - to
          wiąze sie tez z całkowitym brakiem odpowiedzialności za mnie, za zepsuta
          uszczelke i zmywanie garów - w koncu jest gościem. Postawilam sprawe jasno -
          albo sie wprowadza, albo sie rozstajemy. No i od 4 lat mieszkamy razem. I
          wszystko fajnie - jesli chdzi o codziennośc układa nam sie naprawde dobrze,
          tylko tyle,ze ostatnio zorientowałam sie ze pod pretekstem wizyt rodzinnych -
          ma dzieci z pierwszego związku, wyjeżdża w bliżej nieokreslonym kierunku.
          Oczywiście zaprzecza wszystkiemu, ale zbyt wiele znaków to potwierdza - licznik
          samochodowy, jakis paragon z drugiego końca Polski, jakis plan miasta itd.
          Mysle ze sa tacy faceci, ktorzy nie nadaja sie do wspolnego mieszkania - ich
          potrzeba niezależności, samotności nigdy nie mija. Jak zdecyduja sie na wspolne
          bycie razem, to potem od czasu do czasu uciekają w swoje życie, kłamią i
          oszukują,zeby zachowac sobie ogromny margines swojego wyłącznie życia. Nie
          wiem, moze on jeżdzi do jakiejs innej kobiety, moze to są spotkania randkowe, a
          moze tylko towarzyskie, moze jedzie po prostu żeby udowodnic sobie,ze dalej
          wszystko moze i musi sie nikomu spowiadac, nikogo pytac, nie liczy sie z moim
          zdanie, Te argumenty dotyczące zbyt częstych telefonów i obsesji,ze jest
          kontrolowany sa identyczne jakie ja kiedys slyszałam, tak mi sie więc
          skojarzyło.
    • kobieta49 Re: Pomóżcie mi zrozumieć mężczyzne!!! 08.05.06, 17:40
      to nie jest takie proste jakby sie mogło wydawać.
      Szczera rozmowa była wczoraj.
      on chce być ze mną tylko się boi, powiedział mi że sam jest zaskoczony swoimi reakcjami, paniką jaka się pojawiła kiedy zapytałam o wspólne życie. mówi że potrzebuje czasu, żebysmy teraz nic pochopnie nie robili.
      tylko ja nie wiem jak sie teraz zachowywać.

      Jestem pewna że mnie nie zdradza.
      • scots Re: Pomóżcie mi zrozumieć mężczyzne!!! 08.05.06, 17:56
        Moim zdaniem mogłabyć na nim wypróbować - ograniczenie kontaktów- lecz z TWOJEJ
        strony - przestan o niego tak zabiegać, daj mu odczuć, że masz swoje życie,
        którego prowadzenia -ON nie jest - jedynym warunkiem!
        Jeśli ktoś chce - to nie może się bać ; prawdziwa ochota - to pęd, w który
        wpadasz - myśli się potem - szczególnie jeśli się kogoś kocha...

        jesłi on ten czas, w którym nie będziesz zabiegać - zmarnuje i - również będzie
        się oddalał - to będzie oznaką tego, że jest mu tak dobrze...tylko w tym
        wszystkim - czy Ty długo to wytrzymasz...
      • frostinio Masz go kochac , a nie rozumiec... 08.05.06, 18:00
        Widac odnajduje sie dobrze w takiej sytuacji, jaka ma.
        Co w tym zlego?
        Jezeli Ci to nie odpowiada - to powiedz mu to wprost.
        I albo on sie zmieni, albo Ty.
        Albo bedzie jakis kompromis.
        Albo nic.
    • znj2 Re: Pomóżcie mi zrozumieć mężczyzne!!! 08.05.06, 21:02
      Facet chce po prostu trochę od ciebie odpocząć.
      • aktsieta Re: Pomóżcie mi zrozumieć mężczyzne!!! 08.05.06, 21:13
        zrozumieć powiadasz .......to się nie da
Pełna wersja