...facet ktory nie spal z dziewczyna

16.05.06, 14:40
Nie wiem czy to dobry pomysl. spodziewam sie lawiny negatywnych wpisow
od "prawdziwych mezczyzn" ktorzy nie omieszkaja wyrazic swojej opinii na ten
temat. internet to dla mnie nie do konca wiarygodne zrodlo informacji ale
zaryzykuje. mam kumpli, ale jakos nie mam zamiaru pytac sie zadnego co mysla
o tym ze nie przespalbym sie z dziewczyna tylko dla samego seksu. mialem
sytuacje ze panny same pchaly sie w rece, nawet niezle ale do tych ktore mi
sie podobaja brakowalo jednak troche(moze przez to tak latwo szlo). nawet
kiedy mialem dziewczyne na ktorej mi naprawde zalezalo nie staralem sie jej
namowic na seks, wrecz przeciwnie chcialem jej dac do zrozumienia ze to nie
jest moim priorytetem. rozstalismy sie z zupelnie innych powodow. nie byla
dla mnie zadnym wsparciem. nie przespalem sie z zadna dziewczyna i jakos nie
czuje zebym poczul sie lepiej gdybym zrobil to tylko dla samego faktu.
chcialbym sie dowiedziec czy takie osoby to juz dinozaury?? narazie nie podam
mojego wieku...

aha, nie ma to zadnego zwiazku z moim wygladem tylko podejsciem do spraw
damsko-meskich. I nie jestem tez zadnym gejem!!!! zalezalo mi na stworzeniu
zwiazku i rodziny...

do dziewczyn: od jakiego wieku mozna ewentualnie sie spodziewac ze dziewczyna
mysli w ten sposob o byciu z chlopakiem bo wiekszosc zdaje sie pogodzila z
trendem ze zeby miec/utrzymac chlopaka to trzeba sie z nim przespac.
    • ladyx Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 16.05.06, 14:45
      w_winnetou napisał:

      >
      > do dziewczyn: od jakiego wieku mozna ewentualnie sie spodziewac ze dziewczyna
      > mysli w ten sposob o byciu z chlopakiem bo wiekszosc zdaje sie pogodzila z
      > trendem ze zeby miec/utrzymac chlopaka to trzeba sie z nim przespac.

      ...wcale nie trzeba. Seks, choć niewątpliwie wazny nie jest sposobem na
      zatrzymanie kogoś przy sobie, zwłaszcza na długo. Może być sposobem na
      zdobycie, ale nie musi. Jest mnóstwo "ambitniejszych"
      • tygrysio_misio Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 16.05.06, 14:50
        z drugiej strony sex jest czyms co bardzo mocno zbliza...jego brak moze byc
        determinujacy dla kogos kto pragnie pelni bliskosci..nie w sensie tylko
        zaspokajania potrzeb sexualnych..ale dla bycia najblizej jak sie da i czucia
        tego czego przez ubrania sie nie da
        • ladyx Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 16.05.06, 14:51
          powinien zbliżać, ale nie zawsze tak jest
          • tygrysio_misio Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 16.05.06, 14:55
            nie zbliza tych ktorzy nie maja szans na zblizenie bo cos miedzy nimi nie gra

            ci ktorzy maja choc szanse na sprobowanie zawsze zbliza...choc troche..mimo,ze
            o tym czy zwiazek przetrwa decyduja inne czynniki


            jesli natomiast szansa na przetrwanie jest ale jedna ze ston na sile "stara sie
            dac do zrozumienie,ze nie o to jej golonie chodzi" to druga nie wytrzyma
            pragnienie bliskosci
    • allerune Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 16.05.06, 14:51
      podejrzewam że to co piszesz to wierzchołek góry lodowej, której podstawą jest
      wychowanie, kompleksy i brak pewności siebie, które może i maskujesz sukcesami
      na innych polach, ale wnętrze pozostaje to samo.
      Seks jest naturalną koleją rzeczy i jest czymś zupełnie naturalnym. Nie mówię
      tutaj o typach w stylu "przelecieć wszystko co się rusza", ale o zdrowym
      mężczyźnie i zdrowej kobiecie. Oboje poznając kogoś i rozpoczynając jakiś
      związek, mają nadzieję na udany seks, bo to jeden z najważniejszych składników
      udanego związku. Myśląc inaczej, możesz uważać się za idealistę i romantyka, ale
      szczerze mówiąc, ani idealizm, ani romantyzm na tym nie polega :).
    • nacelowniku Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 16.05.06, 14:56
      a czemu to zakladasz, ze dziewczyny wcale tego nie chca...? no chyba ze maja 12
      lat, ja mialam ochote na zlizenie juz w wieku 15-16 lat, a poniewaz bylo to
      paaare ladnych lat temu i wiek inicjacji sie obniza mysle, ze wiekszosc 15
      latek chcialaby juz tego sprobowac...
      nie pomyslales, ze tamta moze odeszla, bo byles... taki aseksualny, malo
      zainteresowany...? nie mogla sie doczekac dziewczyna...
      coz, odpowiedzi uniwerslanej nie znajdziesz, wszystko zalezy od dojrzalosci
      psychicznej i od waszej bliskosci.
      i nie mysl, ze kobiety nie maja radosci z seksu i robia ci tylko łaske...
      • figaaaa Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 16.05.06, 22:55
        chyba cos jest nie tak, myślę ze masz jakąś blokadę psychiczna i boisz się ze
        zabrnąłeśjuż tak daleko, ze teraz przez stosunek z bardziej doświadczoną
        dziewczyną mógłbyś się ośmieszyć. Takie moje zdanie, no chyba że jesteś tak
        głęboko wierzący i praktykujący, że sex to po ślubie... to jestem w stanie
        zrozumieć, choć sama mam inne poglądy.
        Mi facet bez jakichkolwiek doświadczeń w tej kwestii.. wydałby się conajmniej
        dziwny
        • guise Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 25.05.06, 19:38
          figaaaa napisała:

          > Mi facet bez jakichkolwiek doświadczeń w tej kwestii.. wydałby się
          conajmniej
          > dziwny

          Ludzie opamietajcie sie!! Czemu masy lacza pozna inicjacje seksualna z
          religijnoscia?! To chyba oczywiste, ze sypia sie z kims najwazniejszym w zyciu.
          Wszak blizej juz byc sie nie da:)

          Religia wlasnie opiera sie na moralnosci, a nie odwrotnie!
    • well.well Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 16.05.06, 15:33
      Najlepiej bądź sobą, żyj jak czujesz. Poruszyłeś taki temat, że wiekszość ludzi
      odpisze coś w rodzaju, że coś z Tobą nie tak. Jesteś młody i jeszcze wiele
      przed Tobą. Taka postawa ani mnie nie dziwi, ani nie szokuje. Wierz mi, są
      dziewczyny o podobnych poglądach. Są młode, mądre, atrakcyjne i niełatwe ;)
      • w_winnetou Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 17.05.06, 13:57
        rzeczywiscie spodziewalem sie wpisow ze zostane nazwany od dziwolagow, dewotem,
        zacofanym cywilizacyjnie i nie ma znaczenia ze jestem sympatycznym, otwartym,
        kontaktowym i calkiem przystojnym gosciem. pozdr
        • well.well Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 25.05.06, 19:49
          w_winnetou napisała:

          > rzeczywiscie spodziewalem sie wpisow ze zostane nazwany od dziwolagow,
          dewotem,
          >
          > zacofanym cywilizacyjnie i nie ma znaczenia ze jestem sympatycznym, otwartym,
          > kontaktowym i calkiem przystojnym gosciem. pozdr



          Dobrze, że w tym zwariowanym świecie są jeszcze ludzie, którzy mają konkretne
          zasady. Trzymaj się ich i myśl po swojemu. Ja się trzymam i naprawde nie
          żałuję. Również pozdrawiam
          • ania.downar Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 25.05.06, 20:43
            well.well napisała:

            > Dobrze, że w tym zwariowanym świecie są jeszcze ludzie, którzy mają
            konkretne
            > zasady. Trzymaj się ich i myśl po swojemu. Ja się trzymam i naprawde nie
            > żałuję. Również pozdrawiam

            Dopoki nie prowadzisz sama samochodu tez jest Ci to obojetne. Dopiero gdy
            zrobisz prawo jazdy zaczynasz zalowac, ze tak dlugo zwlekalas, bo to fajna
            sprawa. :-)
            • well.well Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 25.05.06, 21:17
              ania.downar napisała:

              >
              > Dopoki nie prowadzisz sama samochodu tez jest Ci to obojetne. Dopiero gdy
              > zrobisz prawo jazdy zaczynasz zalowac, ze tak dlugo zwlekalas, bo to fajna
              > sprawa. :-)


              Niewątpliwie ;) Racje masz. Nie kwestionuję tego w żaden sposób ;)
              A co do prawka to mam koleżanki które kilka lat temu je zrobiły i leży gdzies
              na dnie szuflady. Nie jeżdzą ;) A stać je na samochód i w ogóle... Pozdrawiam
              • ania.downar Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 28.05.06, 19:51
                Ciekawe. Nie znam ani jednej osoby posiadajacej prawko i samochod, ktora
                odmowilaby sobie przyjemnosci prowadzenia :-)

                Mysle, ze Twoje znajome albo czuja sie niepewnie na drodze (brak praktyki),
                albo nie przekonaly sie jeszcze jaka to przyjemnosc (co zasdniczo rowniez
                sprowadza sie do braku praktyki).

                Nie wydaje mi sie, zeby przyczyna tkwila w tym, ze "albo bede jezdzic saab'em,
                albo nigdy niczym!" ;-)))
    • sawwa2 Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 16.05.06, 16:13
      czy takie osoby to dinozaury? Ja znam taką osobę, albo znalam dwa lata temu,
      kiedy mial 27 lat, na pewno mial podobne zalozenia do Twoich,wrecz chcial z
      seksem czekac az do slubu, byl na pewno bardzo silnie przywiazany do swoich
      przekonan, byl przy tym religijny. Osobiscie powiedzial mi to co Ty mowisz, ze
      nie przespalby się z dziewczyna dla samego seksu.
    • cyberski Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 16.05.06, 16:42
      Powiedzmy sobie tak...
      To nie powszechnośc określonego zachowania decyduje o tym czy owe zachowanie jest normą...
      Nawet gdybyś był jedynym facetem na świecie który nie uznaje seksu bez miłości (nie licz na to; jest sporo takich facetów), a cała resza to byli by "bezemocjonalni pukacze uniwersalni" wcale nie oznaczałoby, ze Ty jesteś nienormalny...
    • keiosu Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 16.05.06, 17:59
      sytuacja widziana oczami kobiety:
      miło że są faceci, dla których ten pierwszy raz znaczy coś więcej niż tylko
      spełnienie własnych potrzeb fizycznych. Niezdecydowanie się na inicjację
      seksualną może świadczyc o niepewności, co do uczuc i zamiarów partnerki. Jesli
      byłeś z inteligentnymi dziewczynami, z pewnością doceniły Twój brak narzucania
      się. Można byc zarówno atrakcyjnym fizycznie jak i mentalnie, miec w sobie
      to "coś" i jednocześnie nie zdecydowac się na pierwszy raz, chociaż
      rzeczywiście u mężczyzn rzadko zdarza się coś takiego. Ale to wszystko liczy Ci
      się tylko na plus w_winnetou

      Nie każde kobiety rzucają się do łóżka facetom na pierwszym spotkaniu, niektóre
      niby się rzucają a tak naprawdę tylko ich sprawdzają.

      Czas inicjacji jest dla każdego inny, zależny od osobistych czynników.
      Zdziwiłbyś sie jak wiele osób odkłada tą chwilę, często zostają długo - długo
      dziewicami/prawiczkami mimo iż wiele osób jest pewnych, że są już po.

      ^^
      • w_winnetou Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 17.05.06, 14:03
        :))) to ciekawe, sam mialem zamiar wlasnie odegrac cos takiego z proba
        zaciagniecia do lozka. chcialem przez to sie przekonac co dla niej znaczy
        milosc. naprawde zalezy mi na tym zeby dziewczyna wiedziala ze moze mi ufac ale
        ja oczekuje dokladnie tego samego. czytam posty ktore w ogole nie widza zwiazku
        miedzy zaufaniem a czystoscia do slubu..
        • keiosu Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 17.05.06, 21:29
          uważaj, są dziewczyny, o których mogłeś myślec że padają Ci jednoznacznie w
          ramiona, a tak naprawde do ostatniego momentu była to próba dla Ciebie. Moje
          próby np mogą się kończyc długo po rozpoczęciu gry wstępnej. Nagle muszę wyjśc
          i już sie nie pojawiam ^^
          • w_winnetou Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 18.05.06, 11:40
            intrygujaca z ciebie dziewczna... i rozumiem ze wolna. to nie do konca tak ze
            spotykanie sie ze mna to ciagle proby. dla mnie opieraja sie one zwykle na
            prowokowaniu do wypowiadania sie na jakies tematy. nie wiem czy w innym poscie
            sie spytalem ile masz lat.
            • keiosu Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 23.05.06, 08:22
              spytałeś...
              odpowiedź wymijająca - mniej niż Ty
              jestem już chyba z tego pokolenia, w którym ludzie pozwalają sobie na więcej
              niż kiedyś, a moze jeszcze przed tym pokoleniem? to nie jest tak, że nagle
              wszyscy się zmieniają i zaczynają wczesniej współżycie, mam kilka (raczej
              niewiele ale zawsze jakieś) koleżanek które też jeszcze nie zaczęły, co nie
              znaczy wcale, że coś z nimi nie tak. Albo się boją, albo czekają na swojego
              księcia. Uroki młodości
          • poprioniony Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 24.05.06, 08:54
            > Moje próby np mogą się kończyc długo po rozpoczęciu gry wstępnej.

            Buahahaha, a to dobre. Czyli facio majstruje Ci juz przy onucach lize
            Ci podroby a Ty mu nabial a to tylko taka proba ognia?
            No wez mnie nie rozsmieszaj :-)

            No chyba ze jest to kolejny sposob na wmowienie sobie "przeciez
            tego nie robilem/robilam" - jakich to bzdur ludzka psychika nie
            wymysli na wlasne usprawiedliwienie.
            • tygrysio_misio Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 25.05.06, 20:04
              mnie tez smiesza dziewczny ktore daja sie macac kazdemu miedzy nogami..same
              niezle majstruja ale one przeciez sa tymi dobrymi dziewicami ktore sie nie
              puszczaja

              a reszta jest zepsuta;]
              • keiosu Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 27.05.06, 12:03

                mnie tez śmieszają faceci tacy jak poprioniony, sytuacje o których piszecie to
                raczej jakieś "związki" na jeden wieczór. To jedyne i najprostsze przykłady
                jakie jesteście w stanie wymyślić? Moralność nie jest mi obca, natomiast
                opisywane przez was sytacje jak najbardziej. Wspólczuję znajomych, przez
                których musieliście być świadkami takich jednowieczorowych związków.
                Dziewczyna która isę nie puszcza to nikoniecznie dziewica. To kobieta, która
                szanuje siebie, własne ciało i partnera, a może być już dawno po. Która nie
                wybiera kilkugodzinnej przyjemności 4 razy w tygodniu zamiast stałego związku.

                zdegustowana :/
                pozdrawiam
                • tygrysio_misio Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 27.05.06, 22:16
                  to nie sa jednowieczorowe zwiazki...
                  to dlugomiesieczne zwiazki moich kolezanek..i wielu dziewczyn piszaczych na
                  forum


                  a to twojego daleko "poza gra wstepna" to co to bylo?
    • sawwa2 Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 16.05.06, 21:20
      Jak dla mnie, to tylko taki seks jest, określę to słowem pełny, gdy wiąże się z
      głębokim uczuciem do danej osoby i vice versa. A jeśli to głębokie uczucie już
      wystąpiło, rozwinęło się, to też można pielęgnować je bez seksu przez jakiś
      czas. Wtedy cała relacja jest taka jakby delikatniejsza, subtelniejsza. Lepiej
      później wejść w relację seksualną niż wcześniej w moim odczuciu, poczekac
      trochę na siebie, a wcześniej cieszyć się wszystkimi innymi aspektami związku i
      poznawać charakter tej drugiej osoby. Niech związek wyniknie z milosci, a nie
      czasami z tego, ze ludzie są zwiazani ze sobą może głównie przez seks,a miłośc
      tak naprawdę nie rozkwitła, bo seks wiąże, przynajmniej ja tak czuję, jako
      dziewczyna.
    • zeberdee24 Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 16.05.06, 21:40
      Z twojegu posta można wywnioskować że potepiasz osoby które uprawiają seks dla
      czystej przyjemności, a nie z miłości. Ja widzę to tak: lubie pojsc czasem do
      łóżka z dziewczyną do której nic nie czuję, bo skoro ona ma ochotę i ja to
      dlaczego nie ? Natura dała nam popęd seksualny, więc go zaspokajamy, tak juz
      musi byc, nie dorabiajmy ideologii do tego. Zgodzę się jednak z tym że seks z
      osobą do której coś się czuje jest inny, ponieważ kontakt fizyczny wspaniale
      uzupełnia więź emocjonalną, i pozwala inaczej wyrazić uczucia, nie wszystko
      mozna powiedzieć słowami:)
    • czekoladkaaa Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 16.05.06, 21:41
      ja jestem 3 latka z moim facetem i jeszcze jestem dziewicą:)
      • mahadeva Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 19.05.06, 19:58
        czekoladkaaa napisała:

        > ja jestem 3 latka z moim facetem i jeszcze jestem dziewicą:)


        ja wytrzymalam tylko 4 lata w zwiazku z facetem bez seksu, chodz to byl
        mezczyzna mojego zycia :) jak mozna zyc bez seksu? starsznie mnie ten zwiazek
        sfrustrowal! teraz musze to nadrabiac, dowartościowywac sie :) teraz juz nie
        mysle o milosci tylko o dziekim seksie, zeby nadrobic te 4 stracone lata :)
    • depresyjka4 Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 16.05.06, 22:13
      ja tam tez z nikim nie spałam i nie mam zamiaru robić tego z pierwszym lepszym,
      czekam na tego właściwego faceta :-)
      mogę czekać jeszcze 10 lat, naprawdę do seksu mi się nie spieszy i nikogo do
      tego namawiać nie będę;
      i tak nie czuje takiej potrzeby, dobrze mi z tym, ze nie zaczęłam jeszcze życia
      seksualnego, tak naprawdę to w ogole mogłabym tego nie robić.
      mam 22 lata, a ty?
      • w_winnetou Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 17.05.06, 14:05
        ...25.
        • keiosu Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 17.05.06, 21:33
          25 nieźle
          to ze mną nie jest jeszcze tak źle
          podziwiam
          • w_winnetou Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 18.05.06, 11:34
            jestes jedna z niewielu ktora w ogole napisala bardziej przychylna
            opinie/zdanie i to "nie jest tak zle"...:))) to ile ty masz lat w takim razie??
            czasem wydaje mi sie ze jest bardzo silna presja otoczenia na takich ludzi jak
            ja...nieswiadoma z ich strony..
            • keiosu Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 20.05.06, 16:11
              to dlatego że też mam podobne zdanie jak Ty. Chociaż w rzeczywistości
              takia "filozofia życia" wcale nic nie ułatwia, za to często stawia
              niespodziewane przeszkody na drodze do... szczęścia? spełnienia? przyjemności?

              Trudno jest działać zgodnie z przyjętymi zasadami moralnymi, które są sprzeczne
              z myśleniem większości społeczeństwa. A jeszcze trudniej gdy ciało ma własne
              potrzeby... :( Warto chyba czekać.
              keep smiling ^^
    • someday_somehow No to może w końcu napisz, ile masz lat! 16.05.06, 23:22
      A co do Twojej "przypadłości" ;), to znam kilku facetów, którzy mają podobne
      podejście do Twojego. I nie wydają się być "felerni". Jeden mój kolega mówi
      dokładnie to, co Ty, ale kolegom też się jakoś nie przyznaje ;) Cóż - na
      mężczyzn jest w tej kwestii wywierana chyba trochę większa presja niż na
      kobiety.

      Jeśli jeśli kobiecie będzię na Tobie naprawdę zależeć, to (nawet jeśli będzie
      zdziwiona), powinna to zaakceptować.

      Chyba że u Ciebie jest to jakaś bariera psychologiczna...
    • w_winnetou Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 17.05.06, 09:48
      przeczytalem sobie wszystkie posty i jestem nawet mile zaskoczony, czesc osob
      zdaje sie poszla troche w innym kierunku myslowym ale to bardzo ciekawe co
      pisza. otoz moje podejscie do tych spraw wynika z pogladow religijnych... w
      sumie nie wiem czy w tej chwili rzeczywiscie tak mocno ale przekonalem sie ze
      ze bycie z dziewczyna blisko dla mnie to tylko dodatek albo czesc do czegos
      wiecej. zwyczajnie nie potrafie sobie wyobrazic ze komus wystaracza zaspokoic
      tylko potrzebe w danej chwili.

      widze ze to co dla mnie jest jakas wartoscia(czekanie na wlasciwa dziewczyne)
      dla innych kojarzy sie z jakas bariera psychologiczna. kazdy ma prawo myslec
      inaczej. rzeczywiscie mozna i tak na to patrzec. chlopak zachowuje sie jak
      aseksualny, pisze jakies rzeczy o rodzinie wiec widac jest zablokowany... TAK,
      zablokowany na pozwalanie zeby kierowaly nim tylko popedy. cos naturalnego ale
      zdrowego wg mnie tylko jesli jest pod kontrola. chcialbym kiedy gdzies spotkam
      wlasciwa dziewczyne moc jej dac do zrozumienia jak wazna dla mnie jest i w jaki
      sposob to rozumiem. wlasnie taki ze nie spalem z inna dla niej.

      w tym miejscu chce podziekowac komus kto napisal ze pojecie normy/normalnosci
      bywa bardzo wzgledne i nawet jest wiekszosc cos robi nie oznacza to jeszcze ze
      to jest normalne.

      moje pytanie o dinozaury wynikalo wlasnie z tego ze miewam powazne watpliwosci
      czy ktokolwiek spodziewa sie jeszcze po drugiej osobie takiego myslenia. czy w
      ogole mozna oczekiwac czegos takiego od kogos???? czy mozna oczekiwac od bardzo
      atrakcyjnej dziewczyny, za ktora niejeden obejrzalby sie na ulicy ze tez czeka
      na wlasciwego faceta??

      do tych osob co mialy ochote na seks w wieku 15 lat moge tylko odpisac ze
      podejsciem roznimy sie chyba ze 2 epoki. w tym wieku to moze mi sie co najwyzej
      cos snilo ale nigdy nie odwazylbym sie na takie doswiadczenie. a do kogos kto
      napisal ze nie wyobraza sobie goscia bez doswiadczenia odpowiem ze tez sie nad
      tym kiedys zastanawialem. czy to mozliwe zeby tak isc z kims do lozka i nie
      miec kompletnie doswiadczenia, szczegolnie w pewnym wieku. jak to wyglada?!!!
      jestem jednak zupelnie przekonany ze kwestia bycia odpowiednio wrazliwym i
      czulym a reszta kieruje natura i czlowiek wie wtedy instyktownie co sie robi.
      doswiadczenia mozna nabywac z ta jedna wlasnie osoba. oczywiscie to tylko moje
      podejscie bo nic nie mozna na to poradzic jesli ktos za pierwszym razem chce
      miec doswiadczonego samca.

      wydaje mi sie ze to nic innego jak kwestia pewnych wartosci. jesli ktos ma inne
      zdanie chetnie poczytam. I nie chodzilo mi o potepienie nikogo kto mysli
      inaczej, jesli tak to ktos odebral wydaje mi sie ze ta osoba ma jednak pewne
      wyrzuty sumienia i probuje sie bronic. z mojej strony powiedzialbym tylko ze
      nie wyobrazalem sobie bycia z kims kto zupelnie nie widzi w tym nic dziwnego
      ze "sprawdzal" paru innych przede mna. niestety ja nie moge byc pewnien czy jak
      jej sie nie znudze to sobie pojdzie do kogos innego.

      DZIEKI ZA POSTY :)
      • bez.wyksztalcenia Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 17.05.06, 11:11
        "chcialbym kiedy gdzies spotkam
        wlasciwa dziewczyne moc jej dac do zrozumienia jak wazna dla mnie jest i w jaki
        sposob to rozumiem. wlasnie taki ze nie spalem z inna dla niej"

        mozna na wiele sposobob komus okazac, ze jest wazny, a fakt, ze z nikim
        wczesniej dla mnie nie spal, niekoniecznie musi o tym swiadczyc. wolalabym,
        zeby facet, zamiast podkreslac brak kontaktow seksualnych, byl dla mnie
        wsparciem, byl szczery i odpowiedzialny, i dawal mi podstawy, zeby mu ufac. a
        to, czy z kims wczesniej spal czy nie - nie ma zadnego znaczenia
        • w_winnetou Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 17.05.06, 13:39
          nie chodzilo mi o podkreslanie na kazdym kroku czegos. dla mnie to co piszesz
          troche sie wyklucza bo mowisz o odpowiedzialnosci, szczerosci, zaufaniu a
          jednoczesnie sypianie wczesniej z kims innym nie ma znaczenia. czyli nawet
          bedac z toba gosc moze zadowalac inna. juz mialem tlumaczyc co przez to
          rozumiem ale to wiaze sie z pewnymi wartosciami/priorytetami a tego komus na
          sile nie mozna wmowic.
          • bez.wyksztalcenia Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 17.05.06, 13:49
            o nie, nie masz pojecia o czym piszesz! nie ma znaczenia, czy PRZED zwiazkiem
            ze mna z kims sypial - przeciez mial inne zwiazki, kochal kogos innego itp. i
            co z tego. jesli jest ze mna, to kocha mnie i mi jest wierny. jak sie dobrze
            zlozy, to bedzie na zawsze.
            co ma wspolnego zaufanie, szczerosc z tym, ze przede mna byl w zwiazkach???? No
            prosze, wytlumacz to!
          • sawwa2 Re: ... 17.05.06, 14:48
            Ufać drugiej osobie, być szczerym wobec niej można niezależnie od tego czy
            wcześniej z kimś się sypiało czy nie. Moze trochę szkoda, że nie zaczekało się
            na tę jedną jedyną osobę, ja akurat nie mowie, ze to nie ma znaczenia, ale
            właściwie to nie przesadzajmy.
            Piszesz, że powstrzymałeś się od tłumaczenia ze względu na to, że nie można
            komuś tego wytłumadczyć, skoro ma inne wartości i priorytety, a ja bym prosiła,
            zebyś tę myśl odnośnie tego co chciałeś tłumaczyć, rozwinął. Mogę prosić?
          • agunia_29 Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 20.05.06, 20:46
            dla mnie to co piszesz
            > troche sie wyklucza bo mowisz o odpowiedzialnosci, szczerosci, zaufaniu a
            > jednoczesnie sypianie wczesniej z kims innym nie ma znaczenia. czyli nawet
            > bedac z toba gosc moze zadowalac inna.

            przeczytaj wypowiedź pani "bez_wykształcenia" jeszcze raz bo chyba nie
            zrozumiałeś. pokrótce streszczając: nieważne co było kiedyś, zamiast podkreslać
            ciągle i chwalić się brakiem kontaktów seksualnych W PRZESZŁOŚCI wolałaby żeby
            TERAZ był z nią szczery, miał zaufanie, był dla niej wsparciem itd ....
      • krecilapka Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 17.05.06, 11:20
        > z mojej strony powiedzialbym tylko ze
        > nie wyobrazalem sobie bycia z kims kto zupelnie nie widzi w tym nic dziwnego
        > ze "sprawdzal" paru innych przede mna. niestety ja nie moge byc pewnien czy jak jej sie nie znudze to sobie pojdzie do kogos innego.

        Pisales, ze Twoja niechec do seksu z wiecej niz 1 kobieta w zyciu jest zwiazana z pogladami religijnymi. A teraz to wyglada, jakbys mial obawy przed skrzywdzeniem przez kobiete.
        Nie boj, nie jestes gadem, monogamicznych lasek nie brakuje. Albo raczej takich ktore sie tak na wstepie deklaruja ;). Pomysl, ze baba moze miec podobne obawy. Ja znalem jednego gostka zadeklarowanego anglikanina. Po 3 latach wkladania w zone, zapragnal przetestowac czy w inne wsuwa sie podobnie. W koncu grzech ludzka rzecz, kazdy moze peknac.
        • w_winnetou Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 17.05.06, 13:48
          tez roznych ludzi znam... tylko widze ze milosc dla niektorych
          oznacza "wkladanie".
          • tygrysio_misio Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 18.05.06, 12:32
            toznaczy,ze masz wypaczzony poziom oceniania tych ludzi

            nie masz pojecia czym jest sex i czym rozni sie od milosci
      • zaara1 Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 18.05.06, 15:53
        Słuchaj w_winnetou,

        Nie zwracaj uwagi na głupie wypociny różnych frustratów/tek. Masz swój system
        wartości, bardzo pięknych wartości z resztą i się ich trzymaj. A w necie, jak
        to w necie roi się od matołów wszelkiej maści. Śmieci jest wszędzie nadmiar, a
        diamentów jak na lekarstwo. Mam tylko nadzieję, że znajdziesz wartościową
        dziewczynę, która Cię doceni, obdarzy szacunkiem i pokocha takim, jakim jesteś.
        Czego Ci serdecznie życzę. 

        • w_winnetou Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 22.05.06, 17:12
          dzieki za pozytywny wpis... POZYTYWNY DLA MNIE :) tobie tez zycze odnalezienia
          wlasciwego chlopaka/ mezczyzny na swojej drodze. chyba ze juz taki jest to
          powodzenia :)
      • alicja0001 Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 03.06.06, 13:04
        Albo faktycznie masz takie zasady jak piszesz, i to jest super - masz bardzo silna psychike i nie idziesz z pradem. Albo jest to Twoje usprawiedliwienie, ze tego jeszcze nie zrobiles. Sam fakt ze tu piszesz moglby na to wskazywac. Bo jesli bylbys pewny swoich zasad po co mialbys sie pytac o zdanie innych ludzi?
        W kazdym razie na pewno sporo Cie kosztuje pracy nad soba i wyrzeczenia zachowanie czystosci. Ale pomysl jaka nagrode za to mozesz dostac? A myslales o negatywach, ktore moga z tego wyniknac?
        Liczysz ze spotkasz dziewczyne, ktora ma takie same zasady jak Ty? Osobiscie zycze Ci zebys taka spotkal, ale na pewno bedzie to truuuudne! Ile kobiet w wieku 25 lat jest dziewicami z wyboru??? Raczej malo! No chyba ze chcesz dziewice, ktora nia jest bo nikt jej nie chcial a ona sama juz by to dawno zrobila... Wiele wartosciowych dziewczyn juz nie jest dziewicami. Jak sie bedziesz czul gdy ty poswieciles tyle lat, tyle wyrzeczen a 'ta jedyna' juz to robila? Inna sprawa to zgranie temperamentalne i co do upodobań. Co jesli po slubie okaze sie, ze zupelnie nie pasujecie do siebie pod tym wzgledem? To nie jest jakis wyimaginowany problem. Poczytaj sobie chociaz na forach w gazecie ile malzenstw jest zalamanych i myslacych o rozwodzie wlasnie z tego wzgledu. Przemysl wszystkie za i przeciw. Pozdrawiam
    • modrooka Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 17.05.06, 22:04
      Byłam kiedyś z kimś kto miał takie podejście jak ty i ceniłam go za to. Bo to
      teraz skarb znaleźć faceta dla którego seks znaczy coś więcej niż zwykły sport
      i którzy do tego potrzebują uczucia :)
    • rebella Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 18.05.06, 12:25
      A czym jest dla Ciebie seks?
      Może masz po prostu mniejsze potrzeby niż większość facetów?
      A może tłumisz te potrzeby? Może wstydzisz się/boisz się wyrażania tych potrzeb?

      I ciekawa jestem, co byś pomyslał o kobiecie, z którą byś był, a ona chciałaby
      seksu? Czy to byłoby dla Ciebie przykre? Myślałbyś o niej jak o ladacznicy?

      Moim zdaniem jestes egoista, bo seks jest piękny. Ale nie potepiam Cię, bo może
      zostałeś wychowany z jakimiś religijnymi kompleksami, przekonaniem o grzechu
      itp. Bo czesto tak jest, że dzici z rodzin ostro religijnych maja w pamięci
      długotrwałej takie paskudne kody, które ograniczją im póxniej normalne życie.

      No ale jeśli Ci tak dobrze, jesli odnajdujesz się w kulturze, w społeczeństwie,
      to nie ma co sie za bardzo zastanawiać. Chyba że to problem dla Ciebie, to
      wtedy trzeba jakoś nad tym mysleć. A tak, to wszystko ok.
      • w_winnetou Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 18.05.06, 13:01
        co do jednego masz moze racje. jakies zahamamowania. to co piszesz daje do
        myslenia. moze nie religijnymi kompleksami ale silnym przekonaniem o grzechu.
        tylko stwiedzenie o egoiscie jest dla mnie niezrozumiale. jakis argument??

        gdyby jakos inaczej pisalo sie o seksie i moze nie wprowadzalo go w kazda
        dziedzine zycia, nie sprowadzalo sie tej NATURALNEJ potrzeby do niskiego
        poziomu co jednak wielu robi(nie wiem ale bardziej szokuje mnie to u kobiet)
        inaczej bym reagowal. nie chce pisac czegos co ktos odbierze jako "skrzywione"
        przez Kosciol gadanie ale w zasadzie to mozna tam uslyszec. seks jest piekny
        jesli jest milosc. moje pisanie wynika moze z trudniejszych do spelnienia
        warunkow, kiedy cos bym nazwal miloscia. juz wyplakiwala mi sie dziewczyna co
        sie z chlopakiem jak ze snow spotykala. byl seks, bylo wszystko a potem placz.
        chlopak latal po calym swiecie, przystojny itd. miala ochote na seks ze mna...
        tylko ja jej nie kochalem, nie podobalo mi sie ze tak latwo z milosci idzie z
        kims do lozka ale o tym dowiedzialem sie dopiero pozniej. czy ja ocenialem??
        nie, dopoki ona nie zaatakowala mnie i tego co wlasciwie tu pisze. w sumie
        wypowiedziala tylko swoje zdanie ale chciala mnnie ze tak powiem przeciagnac na
        swoja strone. dziewczyna trzymala Bibile na biurku ale przespac sie z kims kto
        nawet duzo o niej wie ale to nie milosc nie bylo problemem. jaka byla wzburzona
        ze nie podzialal jej urok. ktos napisal tu ze jest cos takiego jak urok
        mentalny. spodobalo mi sie to okreslenie :))) ona nie byla dla mnie mentalnie
        atrakcyjna.
        • tygrysio_misio Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 18.05.06, 15:54
          > gdyby jakos inaczej pisalo sie o seksie i moze nie wprowadzalo go w kazda
          > dziedzine zycia, nie sprowadzalo sie tej NATURALNEJ potrzeby do niskiego
          > poziomu co jednak wielu robi(


          ustalmy...to co wielu robi jest sprowadzone do jak to nazwlaes nieskiego
          poziomu przez nature...czysty instynkt ktory kaze sie nam rozmnazac
          pomniejszony o rozumową niechec do rozrodu "teraz"

          to o czym Ty piszesz jest raczej sztucznym wywyzszaniem czegos tak naturalnego
    • bitch.with.a.brain Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 18.05.06, 15:07
      To,że nie sypiasz z kobietami na których ci nie zalezy to zupełnie normalne.Ale
      jak było z ta Twoją dziewczyną? Nie namawiałeś jej na seks czy też odrzucałeś
      ją? Bo to zasadnicza różnica.
    • pinup Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 18.05.06, 16:12
      drogi winnetou to ze dziewczyna idzie do lozka z facetem nie w kazdym przypadku
      wynika z checi zatrzymania go przy sobie. czy w to wierzysz, czy nie seks jest
      naturalna potrzeba wielu ludzi (moze cie to zszokuje, ale kobieta to tez
      czlowiek), podobnie jak brak potrzeb seksualnych jest naturany dla wielu innych
      ludzi. pic polega na tym aby sie dobrac i nie przelewac na druga osobe swoich
      frustracji wynikajacych z niedopasowania w lozku. to ze ludzie ze soba sypiaja
      nie oznacza ze pieprza sie bezrozumnie jak zwierzatka. to ze ze soba nie
      sypiaja nie oznacza ze sa dinozaurami.
      szukaj dalej kogos kto bedzie pasowal do twojej wizji pozycia lozkowego i
      powstrzymaj sie od oceniania innych i przypisywania im wydumanych motywow
      postepowania. powodzenia.
      • rebella Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 18.05.06, 16:47
        pinup, pięknie powiedziane:)
        • hollygolightly85 Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 19.05.06, 13:12
          jeżeli jest miłość, cala reszta może byc tylko piękna:)
          problem w tym,ze czesto nam sie tylko wydaje,ze kogos kochamy, a potem pojawiają
          się problemy, czar pryska, rozczarowanie, rozstanie, okazuje sie ze to jednak
          nie to(przykład samego autora).dlatego nie warto się spieszyć, takie jest moje
          zdanie.i nie, nie jesteś dinozaurem:)
          pozdrawiam
          • mahadeva Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 19.05.06, 20:14
            taki gosc jak Ty Winetu strasznie mnie skrzywdzil brakiem seksu, teraz musze
            sie leczyc z kompleksow w jakie mnie wpakowal, nie mowiac juz o depresji
            klinicznej przez wiele miesiecy
            • w_winnetou Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 22.05.06, 17:17
              ..ktos wpedzil cie w kompleksy bo nie chcial z toba seksu?? wiesz ze mnie to
              rozbawilo..niezebym komus zyczyl depresji... powinnas sie za to cieszyc ze
              trafilas wlasnie na kogos takiego. nigdy nie zastanawialas sie ile dziewczyn
              moze zaluje ze daly sie namowic a ty mialas okazje spotkac kogos kto tobie
              odmowil. kiedy wyjdziesz z czegos co wydaje cie sie depresja moze inaczej
              bedziesz na to wszystko patrzec i tego ci zycze :)
              • mahadeva Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 23.05.06, 22:36
                tu nie chodzi o leczenie kompleksów :) seks to dobra rzecz i nie ma nic
                dziwnego ze chce sie to robic z facetem, ktorego sie kocha! wszyscy tak robia!
            • w_winnetou Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 22.05.06, 17:25
              wychodze z zalozenia ze to nie byl twoj maz, wiec naprawde powinnas mu raczej
              podziekowac choc pewnie go przeklinasz. on nie wpakowal cie w kompleksy, ty w
              nich bylas caly czas a byc moze chcialas sie leczyc seksem. sama wiesz
              najlepiej, badz tylko szczera sama ze soba, wtedy dojdziesz do lepszych
              wnioskow, niz te ze ktos wpedzil cie w ten sposob w depresje. zycze ci naprawde
              wszystkiego najlepszego. przede wszystkim przestan jednak pisac/myslec cos
              takiego ze ktos cie skrzywdzil takim podejsciem. bedzie ci latwiej dojsc do
              czegos pozytywnego. tego ci zycze!!!
    • ania.downar Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 19.05.06, 21:14
      Nie znosze takie podejscia, bez obrazy. Nie lubie, gdy ktos po pierwsze
      demonizuje seks, po drugie porusza sie w tym temacie miedzy dwoma
      skrajnosciami, w tym wypadku: ja czekam, wiec jestem wspanialy, charakterny
      itp, reszta to slabe ludki (co prawda nie tak ostro powiedziane, ale jednak
      dajace sie wyczuc wyraznie).

      Wiec Ci, chlopaku, powiem co mysle o tym. Nie podziwiam Cie. Jestem zdania, ze
      nie jest wcale chwalebnym fakt, ze nie zakochales sie do pory (mysle, ze jednak
      jestes dojrzalym mezczyzna, nie doczytalam ile masz lat). Albo masz slaby
      poped, bo on ma jednak spore znaczenie w zakochiwaniu sie, albo masz wygorowane
      wymagania odnosnie kobiet, co tez dobrze o Tobie nie swiadczy. Po drugie
      naprawde sporo tracisz. Seks jest piekny. Jest mnostwo ludzi, ktorzy uprawiaja
      seks z kolejnym partnerem, w ktorym sa zakochani i wcale nie traca jako osoby
      na tzw. wartosci. Seks nie jest prosty, trzeba sie go nauczyc. Juz jestes w
      tyle. Szczerze mowiac zalamalabym sie, gdybym trafila na faceta ktory okazalby
      sie totalna noga w lozku, za to powiedzialby mi "tak, jestem kompletna dupa
      wolowa w tej dziedzinie, ale przeciez czekalem na Ciebie - docen to!". Mam to
      gdzies, i tak nie mialabym pewnosci, ze jestem ta wlasciwa jedyna - bo
      ten "dar" to zaden dowod. Takie sprawy szare zycie udowadnia a nie seks.

      Acha. Sama zaczelam dosc pozno, niekoniecznie w powodow ideologicznych. A juz
      zupelna bzdura jest Twoje stwierdzenie, ze dziewczyny ida do lozka z
      chlopakiem, zeby "go utrzymac". Po prostu rece opadaja.....
      • dwazera Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 20.05.06, 20:26
        Hej,
        chciałam powiedzieć, że w dużej części zgadzam się z przedmówczynią. Chciałabym
        jednak wyrazić jasno swoje zdanie.
        Szanuję takie osoby jak Ty, wierz mi. Obawiam się jednak, że w odpowiedzi na
        jedną skrajność (nachalny seks dosłownie wszędzie), istnieje niebezpieczeństwo,
        że odpowiadasz drugą. Cały problem ludzkości (od zawsze, jak mi się zdaje, nie
        tylko w czasach współczesnych) polega na nieumiejętności znalezienia złotego
        środka. Nie jesteś typem faceta, który zalicza panienki, wspaniale, bo takich
        trudno szanować. Nie można jednak iść w drugą stronę i idealizować/ demonizować
        seksu (granica, paradoksalnie, dosyć płynna).To jest naprawdę naturalna potrzeba
        człowieka (nie tylko mężczyzny) i czasem możesz tym wywołać niepokój dziewczyny.
        Jasne, są kobiety, które łóżko traktują dość lekko, ale nie wszystkie. Seks to
        nie tylko wyładowanie się, ale równieź bliskość, a raczej jeden ze sposobów jej
        osiągania. Nie ma nic złego w kochaniu się z bliską osobą, jeżeli oboje tego
        chcą. Wiele dziewczyn może Twoją wstrzemięźliwością poczuć się dotknięte, gdyż
        albo poczują się nieatrakcyjne, albo stwierdzą, że nie chcesz się do nich
        zbliżyć, przed nimi otworzyć.
        Twoja postawa wydaje mi się niebezpiecznie bliska odbierania kobiet w
        kategoriach Maryi/Dziwki. To niebezpieczne uproszczenie.
        Przedmówczyni ma rację również w tym, że seksu trzeba się uczyć. Nie mówimy tu o
        opanowaniu wszystjich pozycji i perfekcyjnej miłości francuskiej. Nie, mówimy o
        braku strachu przed cudzym ciałem. Im później się zaczyna, tym ten strach większy.
        Wiem, że dla osób wrażliwych i nieśmiałych znalezienie partnera nie zawsze jest
        łatwe. Ale warto chyba, żebyś zastanowił się nad swoim stosunkiem do bliskości
        cielesnej z kobietą.
        I wierz mi, jest naturalnym, że ktoś, zwłaszcza w pewnym wieku, miał przed nami
        innych partnerów. Niepokojące może to być, jeżeli liczba jest spora, ale wierz
        mi, łączenie się w związki jest naturalne. Trzeba tylko mieć szczęście i trafić
        na właściwą osobę, a to jest najtrudniejsza część!;)
        • w_winnetou Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 22.05.06, 17:47
          swoje zainteresowanie i ze ktos jest dla mnie atrakcyjny mozna okazywac
          naprawde na wiele sposobow. dla mnie to np. potrzeba bycia z kims takim w
          roznych miejscach razem itp. takie glupie prawda, ale ja w tym momencie chce
          sie zwyczajnie pochwalic jaka fajna mam dziewczyne bo wiem ze sie odnajdzie bo
          jest inteligentna a nie tylko ladna. to odnosnie tych dla mnie niezrozumialych
          niepokoi.... i bliskosc czyjegos ciala nie jest dla mnie czyms budzacym lek czy
          cos takiego. to cos ogromnie milego czuc jak ktos oddycha kiedy jest blisko
          ciebie. kiedy nawet czujesz dokladnie jak bije jej serce. moze sama mialas
          okazje przezyc takie momenty.

          otwieranie sie przed soba kojarzy mi sie prezde wszystkim najpierw z rozmowa.
      • w_winnetou Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 22.05.06, 17:35
        troche informacji dla ciebie: 1) bylem zakochany i to bardzo, jak bardzo nie ma
        sensu opisywac. 2)tak, oczekiwalem od mojej dziewczyny wsparcia(w moim
        rozumieniu czegos wiecej bo ja sama tez cenilem bardziej niz kogos do wylacznie
        do seksu) ale to ona nie byla dojrzala bo zakochana byla w swoim idealnym
        tatusiu. 3) do tej pory pojawialy sie tu raczej mniej opryskliwe i wybuchowe
        posty: stwierdzenia typu dupa wolowa mozesz sobie darowac. sa jednynie
        obrazliwe i... zastanowilbym sie na ich pokryciem. 4) wydaje mi sie ze pkt 1
        gdzies ci umknal. bylem zakochany... myslalem o wspolnym zyciu. tym szarym
        ktore mialo wlasnie najpierw zweryfikowac z kim mam do czynienia.
        • ania.downar Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 22.05.06, 17:56
          w_winnetou napisała:

          > troche informacji dla ciebie: 1) bylem zakochany i to bardzo, jak bardzo nie
          ma
          >
          > sensu opisywac. 2)tak, oczekiwalem od mojej dziewczyny wsparcia(w moim
          > rozumieniu czegos wiecej bo ja sama tez cenilem bardziej niz kogos do
          wylacznie
          >
          > do seksu) ale to ona nie byla dojrzala bo zakochana byla w swoim idealnym
          > tatusiu. 3) do tej pory pojawialy sie tu raczej mniej opryskliwe i wybuchowe
          > posty: stwierdzenia typu dupa wolowa mozesz sobie darowac. sa jednynie
          > obrazliwe i... zastanowilbym sie na ich pokryciem. 4) wydaje mi sie ze pkt 1
          > gdzies ci umknal. bylem zakochany... myslalem o wspolnym zyciu. tym szarym
          > ktore mialo wlasnie najpierw zweryfikowac z kim mam do czynienia.

          Za "dupe wolowa" Cie niniejszym przepraszam, ale pisalam na wyzszym stopniu
          abstrakcji - nie o Tobie. Choc w domysle, rzeczywiscie, moze i mam Cie za taka.
          Dlatego przepraszam.

          Pkt. 1 mi umknal, przyznaje. Ale przez sposob, w jaki o tym uczuciu piszesz
          oraz przez reszte Twoich wypowiedzi, odnosze wrazenie, ze jestes ortodoksyjnym
          idealista.

          Masz do dziewczyny pretensje, ze kochala ojca bardziej od Ciebie? Ja tego nawet
          nie komentuje. JA po prostu wiem, ze jestes zupelnie niedojrzalym mezczyzna,
          choc oczywiscie zaprzeczysz.

          Pozdrawiam serdecznie.
          ps.: Myslisz, ze ludzie ktorzy uprawiaja seks nie wsluchuja sie w bicie serca
          drugiej osoby? Co Ty chcesz powiedziec wlasciwie to nie rozumiem.
          • w_winnetou Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 22.05.06, 18:50
            o co sie wlasciwie chcesz ze mna poklocic ?? :)))jestem gotowy :) napisz cos o
            sobie zebym mogl wymyslic etykietke, z ktora tez sie mozesz nie zgodzic...
            oczywiscie moja ocena bedzie bezpodstawna bo co ja moge o Tobie przeciez
            wiedziec ;) unosisz sie o to ze jestem inny, inny poniewaz nie popieram tego co
            wiekszosc z wielkim uporem stara sie wciskac reszcie. inaczej odczytuje pewne
            rzeczy bo mam na pewno inne doswiadczenia i jak kazdemu od razu cos mi sie z
            czyms kojarzy. np. tobie wstrzemiezliwy facet z "dupa wolowa" :)) jeszcze sobie
            zycie z ciebie zakpi jak sie okaze ze albo bedziesz z taka "dupa wolowa" albo
            zeby bylo smieszniej sie w niej zakochasz a on nie bedzie mimo twoich checi
            chcial z toba isc do lozka bo... wydasz mu sie za latwa. to boli wtedy,
            szczegolnie kiedy sie w kims zakochasz. myslisz ze to niemozliwe zebys
            zakochala sie w kims takim??wyczuwasz takich na odleglosc?? moze mijasz mnie
            codzien na ulicy ;))
            • ania.downar Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 22.05.06, 20:01
              w_winnetou napisała:

              > o co sie wlasciwie chcesz ze mna poklocic ?? :)))jestem gotowy :)

              Chce sie z Toba poklocic o szacunek dla ludzi, ktorzy uprawiaja
              _przedmalzenski_ seks z osobami, ktore darza uczuciem. Chce sie z Toba o to
              poklocic, poniewaz przeszkadza mi, ze wymagasz szacunku i podziwu dla swojej
              postawy, jednoczesnie lekcewazaco wyrazajac sie o ludziach, ktorzy nie sa
              ortodoksami w tej dziedzinie. A zwlaszcza o kobietach, bo o nich najczesciej
              pisales z pogarda....

              napisz cos o
              > sobie zebym mogl wymyslic etykietke, z ktora tez sie mozesz nie zgodzic...
              > oczywiscie moja ocena bedzie bezpodstawna bo co ja moge o Tobie przeciez
              > wiedziec ;) unosisz sie o to ze jestem inny, inny poniewaz nie popieram tego
              co

              Unosze sie z powodu jak wyzej. Nie potepiam Twojego podejscia. Uwazam, ze jest
              bledne. Gdybys nie atakowal na samym poczatku kobiet, ktore "na sile chca
              utrzymac mezczyzne", pewnie bym nawet nic nie napisala... :-)
              >
              > wiekszosc z wielkim uporem stara sie wciskac reszcie. inaczej odczytuje pewne
              > rzeczy bo mam na pewno inne doswiadczenia i jak kazdemu od razu cos mi sie z
              > czyms kojarzy. np. tobie wstrzemiezliwy facet z "dupa wolowa" :))

              No slowo honoru, ze tak jest.... :-))) Watpie, ze jestes urodzonym talentem w
              tej dziedzinie :-)))
              >
              > zycie z ciebie zakpi jak sie okaze ze albo bedziesz z taka "dupa wolowa" albo
              > zeby bylo smieszniej sie w niej zakochasz a on nie bedzie mimo twoich checi
              > chcial z toba isc do lozka bo... wydasz mu sie za latwa.

              To absolutnie wykluczone. Z prostej przyczyny, ze zbyt stara jestem na milosc
              platoniczna. Seks jest dla mnie wazny. Nie najwazniejszy, ale bez niego zwiazku
              sobie nie wyobrazam. Nie zrozum mnie zle, potrafie czekac, ale madrosc zyciowa
              nie pozwolilaby mi na "sprawdzenie sie po slubie". Mysle, ze kiedys to
              zrozumiesz. Preferencje seksualne sa jak cechy charakteru, czasami nie da sie
              dopasowac mimo checi, a o ich ewentualnej zmianie dzieki pracy nad soba tez nie
              ma mowy... :-)

              to boli wtedy,
              > szczegolnie kiedy sie w kims zakochasz. myslisz ze to niemozliwe zebys
              > zakochala sie w kims takim??wyczuwasz takich na odleglosc??

              Nie zycz mi tak zle, hehehe .

              moze mijasz mnie
              > codzien na ulicy ;))

              Niewykluczone. Za mezczyznami na ulicy sie nie ogladam.
    • yarzynka Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 22.05.06, 16:36
      mi na mysl nieustannie przychodzi cos innego...poznalam fajnego faceta -
      inteligentny, opiekunczy, moze troche emocjonalnie niestabilny, ale nad tym
      wkrotce popracujemy;)
      chodzi o to ze on mi powiedzial ze w przeszlosci potrafil z dziewczyna po 3
      godzinach znajomosci pojsc do lozka. miedzy nami jeszcze kompletnie do niczego
      nie doszlo - mam poglady podobne do winnetou, musze byc bardzo ale to bardzo
      pewna ze mu ufam na tyle aby sie z nim kochac. i tylko czasem mysle ze ta 3-
      godzinna znajoma go dotykala, on byl w niej - brr. a gdzie szacunek do wlasnego
      ciala?
      • tygrysio_misio Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 22.05.06, 17:30
        po pierwsze nie mozna miec szacunku do rzeczy materialnych...bo to jest dowodem
        na ograniczenie i oblude

        po drugie brakiem szacunku nazywasz robienie temu cialu i dla ducha miło i
        przyjemnie??
      • ania.downar Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 22.05.06, 17:48
        yarzynka napisała:

        > mi na mysl nieustannie przychodzi cos innego...poznalam fajnego faceta -
        > inteligentny, opiekunczy, moze troche emocjonalnie niestabilny, ale nad tym
        > wkrotce popracujemy;)
        > chodzi o to ze on mi powiedzial ze w przeszlosci potrafil z dziewczyna po 3
        > godzinach znajomosci pojsc do lozka. miedzy nami jeszcze kompletnie do
        niczego
        > nie doszlo - mam poglady podobne do winnetou, musze byc bardzo ale to bardzo
        > pewna ze mu ufam na tyle aby sie z nim kochac. i tylko czasem mysle ze ta 3-
        > godzinna znajoma go dotykala, on byl w niej - brr. a gdzie szacunek do
        wlasnego
        >
        > ciala?

        3-godzinna znajomosc prowadzaca do lozka to skrajnosc, podobnie jak
        wstrzemiezliwosc autora watku. O skrajnosciach nie chce rozmawiac i nie
        rozmawiam. Mowie o zdrowym podejciu do tak naturalnej sprawy jaka jest seks.
        Czyli o "uwienczeniu uczucia miedzy dwojgiem ludzi".
        • w_winnetou Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 22.05.06, 17:52
          nie moge pozybyc sie wrazenie ze kompletnie nie potrafisz zrozumiec yarzynki.
          dziwisz sie jej ze nie ma zaufania do kogos kto potrafil miec takie wyskoki. to
          z czym tobie kojarzy sie zaufanie ????
          • ania.downar Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 22.05.06, 18:06
            Alez ja rozumiem obawy yarzynki :-)
            Seks po 3 godzinach znajomosci nie jest dla mnie "norma"... ale czekanie zbyt
            dlugie tez nie... wlasnie to probuje powiedziec.
            • dwazera Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 22.05.06, 19:24
              Drogi winnetou.
              Wszystko byłoby pięknie z Twoją postawą, gdybyś, żądajac uznania dla swoich
              przekonań, potrafił być otwarty na zdanie innych. Przedmówczyni wyraźnie
              wyjaśniła,że błyskawiczny seks między ledwo znającymi się ludźmi nie jest, jej
              zdaniem, normą i ja się z nią w zupełności zgadzam. Problem polega na tym, ze
              Ty zdajesz się operować skrajnościami, a większość z nas ma na myśli ZDROWY
              stosunek do seksu. Jest on naturalną rzeczą, właśściwą każdemu z nas i nie
              podoba mi się sposób,w jaki wypowiadasz się o osobach, zwłaszcza kobietach,
              które uprawiają ten straszny i grzeszny seks przed ślubem. Nie wrzucaj do
              jednego worka osób puszczających się na prawo i lewo i tych, którzy pozostają w
              związkach z bliską sobie osobą.
              Oczywiście, jest wiele sposóbów na okazywanie sobie bliskości i miłości i seks
              nie jest jedynym. nie rozumiem dlaczego stawiasz sprawę na ostru noża: alno seks
              albo "inne sposoby"? Można pieścić się lub kochać z kimś, spotykać się na kawę
              i rozmawiać, i jedno wcale nie wyklucza drugiego.
              Jest coś niepokojącego w Twoim podejściu do cielesności.Powtarzam raz jeszcze,
              nie chodzi o to,że traktujesz tę sferę życia i poważnie i, w swoim odczuciu,
              odpowiedzialnie. Chodzi o to, że, jak na razie, kojarzy Ci się ona z czymś złym.
              I co więcej, popadasz w krzywdzące uproszczenia.
          • gumisiowa_ksiezniczka Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 23.05.06, 13:10
            Nareszcie mężczyzna opisał mój ideał prawdziwego związku:)bardzo się cieszę, że
            poruszyłeś ten temat. Ciągle musze przekonywac znajomych,że istnieją jeszcze
            mężczyźni o "takich" poglądach! Mam takie samo podejście do miłości i seksu jak
            winnetou.Ale jak wiadomo mało "popularne" dziś.Tylko szczerze mówiąc ma to dla
            mnie małe znaczenie-bo przecież chodzi tu o szczęście mego przyszłego wybranka
            i moje!:)Nigdy nie miałam zamiaru dostosowywac moich poglądów do ogólnie
            panujących tylko dlatego, że ktoś powie, że "pewnie mam blokady albo jestem
            dewotka"itp. Podobno jestem ładna:)i nigdy nie miałam problemów z brakiem
            zainteresowania ze strony płci przeciwnej. Piszę o sobie tylko po to aby
            podkreślic,że nie tylko brzydkie i "zdewociałe" dziewczyny mają takie poglądy!
            Mam wiele przyjaciół, którzy prawdziwe szczęście widzą we wzajemnym zaufaniu a
            z seksem chcą czekac do ślubu-więc nie przejmuj sie drogi winnetou złośliwymi
            komentarzami!Przecież chodzi tu o Twoje szczęście!:)
    • bacha1979 Ja sama bardzo sznuję takich ludzi jak Ty. 23.05.06, 12:16

    • kekoa2 Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 23.05.06, 22:27
      moze masz cos nie tak z hormonami,serio mowie.
      • loni5 Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 26.05.06, 17:50
        czy warunkiem koniecznym dla Ciebie jest aby kobieta była również dziewicą?
        niech każdy postępuje w zgodzie ze sobą. Twoja postawa jak najbardziej
        zasługuje na szacunek. wystrzegajmy się relatywizmu :-). jednak moim zdaniem,
        najważniejsze jest czyste serce...pozdrawiam serdecznie
    • weronika.j Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 27.05.06, 22:11
      Nie napiszę, że nie jestem zdziwiona, że dwudziestokilkuletni facet nie spał
      dotąd z żadną dziewczyną. Ale i TY sie nie dziw, w dzisiejszym świecie trudno
      uwierzyć, że są ludzie o tak twardych zasadach, a już spotkać takiego faceta to
      trzeba przysłowiowej świecy. Jeśli rzeczywiscie szczerze piszesz, to chwała Ci
      za to, chociaż istnieje ryzyko ze za pare dobrych lat powrocisz myslami do
      przeszlosci i zaczniesz pluc sobie w brode, ze troszke przez palce ulecialy Ci
      szalenstwa mlodosci. Nie mam tu na mysli seksu ze wszytskim co sie rusza, ale
      po prostu odrobina szalenstwa kazdemu sie czasem przydaje, byle z umiarem i bez
      przesady :) A nie jest tak, ze dorabiasz sobie ideologie po to, zeby
      usprawiedliwic sie przed innymi ze jeszcze jestes prawiczkiem? Przepraszam za
      te insynuacje, ale mialam kiedys kolege(23lata), ktory mowil podobnie jak Ty, a
      po jakims czasie okazalo sie ze pare mscy wczesniej blagal dziewczyne o seks,
      tyle ze sie nie doprosil :) Tak jak czytalm te wszytskie tutaj posty, to
      stwierdzam ze mnie rowniez przydaloby sie wiecej luzu. NIe jestem juz fakt
      faktem dziewica, ale nie jestem tez zbyt doswiadczona. Mam jednak mocno
      zakorzenione w psychice zasady, i kiedy tylko je narusze, zaraz mam wyrzuty
      sumienia. Pametam ze jak bylam jeszzce w liceum, mialam 17 lat, i wtedy poszlam
      na jakiejs imprezie z nowopoznanym chlopakiem na gore, i doszlo tam do moich
      pierwszych naprawde bliskich przytulanek z chlopakiem. Nie przespalismy sie,
      dzieki Bogu.Stalo sie to duzo pozniej, z kims na kim mi zalezalo. Al do dzis
      boje sie ze jak widze teg mojego pierwszego 'chlopaka' z imprezy, to on ma mnie
      za jakas szmate, mimo iz jest to ostatania rzecz jaka mozna o mnie powiedzec.
      Chcociaz wtedy zachowalam sie niezbyt madrze, no ale 17 lat, co ma sie wtedy w
      glowie. No ale coz on tego nie wie, pamieta mnie jaka panne z tamtej imprezy,
      to wszytsko . Ale sie rozpisalam. tym co siedza dzis w domu zycze dobrej nocy,
      pozostalym udanej imprezy. pozdrawiam, weronika j.
      • w_winnetou Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 28.05.06, 00:39
        hmmm, czy ulecialy mi szalenstwa mlodosci?? jesli ci chodzi o wspominanie sobie
        co sie z kim robilo to cos sie do wspominania znajdzie. zreszta z przypuszczalna
        dziewczyna czy moze nawet zone nie bede wspominal jaki to bylem macho i jak na
        mnie dziewczyny lecialy i gdzie to z ta czy tamta nie bylem albo po jakiej
        imprezie sie zaczelismy spotykac. chyba wszyscy jakos uznaja ta zasade zeby nie
        wspominac takich rzeczy bo moga tej drugiej osobie sprawic przykrosc.

        czy ja sobie dorabiam ideologie?? nie wiem czy gdzies to napisalem ale mialem
        pare m-cy temu nieodparte wrazenie ze to ktos mial ochote na cos ze mna. tylko
        naprawde nie potrafilem sie przelamac. wiedzialem na pewno ze nie zakocham sie
        potem w tej dziewczynie. nic by z tego nie bylo a ja chyba zwyczajnie mialbym
        predzej wyrzuty do siebie ze mi obojetnie czy cos do kogos czuje czy nie a skoro
        ta druga strona ma ochote na cos przyjemnego to po co mi te zbedne hamulce...
        nie umialem, nie umialem...... co dla ludzi ktorzy uwazaja sie pewnie za
        zdrowych wydaje sie chore. przekonalem sie za to jak zaklamana potrafi byc
        odrzucona dziewczyna. jak dorabia sobie ideologie !!!! jak w pewnym momencie sie
        zaczyna osmieszac, potem jeszcze dzwoni do mnie, wlasciwie zeby dowiedziec sie o
        to czy mam kogos bo w koncu ona mimo checi nie dowiedziala sie czy tylko zgrywam
        takiego macho czy naprawde taki jestem. moje myslenie bylo proste: nie kocham
        Cie i bede prawie na 100% mial kaca moralnego. dlaczego mam sobie zatem fundowac
        cos co mi jednak nie do konca wyjdzie na dobre. uslyszalem juz ze nie mam
        pojecia co czerpac przyjemnosc, ze nie wiem na czym polega milosc... ale teraz
        po czasie naprawde patrze na to z przymruzeniem oka. przekonalem sie jak wielka
        jest presja otoczenia. to tylko net i wypisuje sie tu historie dziwnej tresci
        ale wystarczy sie przejsc na dyskoteke czy do klubu i mozna na wlasne oczy
        zobaczyc jak chlopak przy niezbyt zatloczonej sali pcha bez zadnego wahania
        nastolatce rece pod sukienke. jesli to jest luz to rzeczywiscie wole "spiete
        dziewczyny". moje ciekawosc nie zna za to granic jesli chodzi o stan i ocene
        zwiazku w ktorym sie teraz znajduja wszystkie te osoby ktore podobne zachowania
        uznaja za co najmniej chore :)
        • ania.downar Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 28.05.06, 10:34
          w_winnetou napisała:
          > moje ciekawosc nie zna za to granic jesli chodzi o stan i ocene
          > zwiazku w ktorym sie teraz znajduja wszystkie te osoby ktore podobne
          zachowania
          > uznaja za co najmniej chore :)

          Winnek :-))) o Twoje zwiazki co to ich nie ma wcale sie lepiej martw :-)))
          Umarlam ze smiechu w tym momencie :-)
          • w_winnetou Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 28.05.06, 19:30
            post byl nieprecyzyjny. ty jestes np jedna z osob ktora wypowiada sie
            najbardziej krytycznie. rozumiem ze jestes bardzo szczesliwa i to od bardzo
            dawna, tak ?? czy sie myle, moze nauczysz mnie paru rzeczy. nigdy nie mowilem ze
            nie jestem otwarty na nauke.
            • ania.downar Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 28.05.06, 19:38
              w_winnetou napisała:

              > post byl nieprecyzyjny. ty jestes np jedna z osob ktora wypowiada sie
              > najbardziej krytycznie. rozumiem ze jestes bardzo szczesliwa i to od bardzo
              > dawna, tak ?? czy sie myle, moze nauczysz mnie paru rzeczy. nigdy nie mowilem
              z
              > e
              > nie jestem otwarty na nauke.

              Winnek, powyzszy post jest, mam nadzieje, rownie nieprecyzyjny i nie chodzi Ci
              wcale o to, o czym mysle... wole nie wiedziec. Cokolwiek mialoby to byc, musze
              z przykroscia odmowic, zycie Cie samo nauczy :-)

              A co do szczescia - byloby grzechem, gdybym narzekala.
        • zywiolak Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 28.05.06, 15:41
          > czy ja sobie dorabiam ideologie?? nie wiem czy gdzies to napisalem ale mialem
          > pare m-cy temu nieodparte wrazenie ze to ktos mial ochote na cos ze mna. tylko
          > naprawde nie potrafilem sie przelamac. wiedzialem na pewno ze nie zakocham sie
          > potem w tej dziewczynie. nic by z tego nie bylo a ja chyba zwyczajnie mialbym
          > predzej wyrzuty do siebie ze mi obojetnie czy cos do kogos czuje czy nie a skor
          > o
          > ta druga strona ma ochote na cos przyjemnego to po co mi te zbedne hamulce...
          > nie umialem, nie umialem...... co dla ludzi ktorzy uwazaja sie pewnie za
          > zdrowych wydaje sie chore. przekonalem sie za to jak zaklamana potrafi byc
          > odrzucona dziewczyna. jak dorabia sobie ideologie !!!! jak w pewnym momencie si
          > e
          > zaczyna osmieszac, potem jeszcze dzwoni do mnie, wlasciwie zeby dowiedziec sie
          > o
          > to czy mam kogos bo w koncu ona mimo checi nie dowiedziala sie czy tylko zgrywa
          > m
          > takiego macho czy naprawde taki jestem. moje myslenie bylo proste: nie kocham
          > Cie i bede prawie na 100% mial kaca moralnego. dlaczego mam sobie zatem fundowa
          > c
          > cos co mi jednak nie do konca wyjdzie na dobre. uslyszalem juz ze nie mam
          > pojecia co czerpac przyjemnosc, ze nie wiem na czym polega milosc... ale teraz
          > po czasie naprawde patrze na to z przymruzeniem oka. przekonalem sie jak wielka
          > jest presja otoczenia. to tylko net i wypisuje sie tu historie dziwnej tresci
          > ale wystarczy sie przejsc na dyskoteke czy do klubu i mozna na wlasne oczy
          > zobaczyc jak chlopak przy niezbyt zatloczonej sali pcha bez zadnego wahania
          > nastolatce rece pod sukienke. jesli to jest luz to rzeczywiscie wole "spiete
          > dziewczyny". moje ciekawosc nie zna za to granic jesli chodzi o stan i ocene
          > zwiazku w ktorym sie teraz znajduja wszystkie te osoby ktore podobne zachowania
          > uznaja za co najmniej chore :)


          Nie wiem czy dorabiasz sobie ideologię. Nie znam Cię poza deklaracjami jakie tu zamieszczasz, "że wszystko z tobą w porządku i czujesz się dowartościowany" (mało precyzyjny cytat, mam nadzieje, iż wystarczająco dokładny). Stwierdzasz, że jedyne co Cię powstrzymuje przed rozpoczęciem współżycia to "zasady". Może. Istnieje też inna możliwość - chęć zamaskowania swoich własnych zachamowan natury psychologicznej, dotyczącej wyglądu, niskiej samooceny jakąś wyższą instancją - w tym wypadku pewnym religijnym dogmatyzmem. To daje poczucie ucieczki od siebie i własnych problemów, uspawiedliwia nas. W obliczu "wyższej wartości" i my zyskujemy.

          Szanuję ludzi bez ww. problemów, których wybór jest rzeczywiście motywowany religinymi pobudkami. Ja jednak jestem szczególnie wyczulony na pewien towarzyszący temu (często) fałsz. Sam jestem osobą bardzo skrytą, nieufną, zakompleksioną i przez to świadomie skazujacą się na osamotnienie. Miałem trochę okazji "na zaliczenie" ale ze względu na powyższe problemy nie wykorzystałem ich. Nigdy nie dorabiałem do tego żadnej filozofii, mam swoje potrzeby, skoki libido (w maju mam ochote wyru***ć wszystko co się rusza lol). To proste.

          A propo tej dziewczyny, o której mówisz, że miała na to ochotę z tobą. Ty zaś nie chciałes spróbować bo jej nie kochałeś. Skąd wiesz, że jej chodziło o seks - powiedziała ci wprost - "Cześć, mam na imię Kasia, bzyknij mnie za rogiem" ? Skąd wiesz, że jej nie pokochasz, zadałeś sobie trud żeby ją poznać bliżej - czy olałeś stosując czysto seksualne kryterium wyglądu zewnętrznego?

          Zgadzam się z postulatem ani.downar-y i dwazer-y. Wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba wiedzieć jak mądrze z "tych" rzeczy korzystać.

          Pozdr.

          • zywiolak Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 28.05.06, 15:43
            errata: miało być oczywiście "zahamowań" a nie zachamowań
          • asiulka81 Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 28.05.06, 16:06
            zywiolak napisał:



            > skoki libido (w maju mam ochote wyru***ć wszystko co się rusza lol).


            o rany!!!
      • w_winnetou Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 28.05.06, 00:46
        jeszcze tak krotko odnosnie tego doswiadczenia ktore sie tu przewija... tak
        sobie pomyslalem ze to jak casting o prace wyglada ;) bez doswiadczenia ani rusz
        !! do "tego" niezdatny...i odpadasz bo czeka wielu w kolejce na to "stanowisko".
    • kadrowa Re: ...facet ktory nie spal z dziewczyna 28.05.06, 04:07
      Wg mnie jest tak: zakładam że piramidę potrzeb znasz. Człowiek bez względu na
      płeć dąży do zaspokojenia swoich potrzeb stojących u podstaw piramidy, kiedy
      zaspokojone są te najniżej, dąży do zaspokojenia wyższych ale są przypadki
      gdzie ludzie wiążą zaspokojenie potrzeby niższego rzędu z zaspokojeniem
      potrzeby wyższego rzędu. Reasumując i w skrócie rzecz biorąc: to że większość
      przedstawicieli gatunku chwyta wszystko co się rusza i wciąż im mało
      (dziewczyny/żony/ mężowie + dziewczyny/kochanki/owie) nie znaczy to że
      postepując inaczej jesteśmy gorsi ponieważ wynika to z braku zaspokojenia
      potrzeb fizjologicznych(nazywając rzecz po imieniu) lub innych potrzeb będących
      substytutem potrzeby głównej. I tym właśnie różni się człowiek od zwierząt, że
      zwierzęta zaspokajają swoje potrzeby fizjologiczne a człowiek oprócz
      zaspakajania tych potrzeb określa pewne zasady i warunki ich zaspakajania (nie
      robiąc tego np. w godzinach szczytu w centrum miasta - skrajność). Działa to na
      zasadzie że reklamowane w telewizji masło firmy "X" kupujemy bez względu na
      smak i oznacza to że jesteśmy trendi, tylko czy reklamowane masło firmy "X"
      będzie nam odpowiadało i jest tym co chcemy zjeść w danym momencie? Decyduj lub
      pozwól innym decydować za siebie.
    • asiulka81 w_winnetou masz w ustawieniach kobiete :) 28.05.06, 13:51
      chyba ktos tu niezle sciemnia :)))

      czuje spisek :)
      • bleman Jak to dwuznacznie brzmi ;-) 28.05.06, 14:12

      • w_winnetou Re: w_winnetou masz w ustawieniach kobiete :) 28.05.06, 19:27
        dzieki za cynk :))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja