nescafe81
21.05.06, 16:57
nie wiem zupelnie co robić... bylam z chłopakiem ponad rok zdecydowalam sie z
nim rozstać ale tylko dlatego ponieważ powiedział mi że zwątpił we mnie i juz
ne wie czy mnie kocha... w związku z tym wpadlam w depresje bo ja sie
strasznie zaangażowałam on byl dla mnie wczesniej cudownym chlopakiem choć
zdarzały nam sie kłótnie. On pierwszy wyznawal mi milość i pierwszy zwątpił
czy ja to ja. Rozstalismy sie to była moja decyzja ale ja poprostu nie moglam
wytrzymac bo jego stan zwątpienia ciągnął sie jakieś 2 miesiące stałam sie
podejrzliwa bo robił głupie rzeczy zawodzil mnie poprostu. W lutym sie
rozstalismy ale tak jest że jestesmy ciągle w kontakcie wczsniej byl on
mniejszy teraz coraz wiecej sie widzimy piszemy itd. Problem jest w tym że ja
tego chlopaka bardzo ale to bardzo kiedyś kochalam i mimo wszystko może
chciałabym jeszcze spróbowac z nim być ale on spotyka sie ze mną, mowi że
traktuje mnie jako swoja dziewczynę nigdy nie przestał mnie tak traktować ale
nie umie mi powiedziec co czuje do mnie:( nie mowi mi że kocha mnie, że jestem
dla niego wazna itd. on twierdzi że sie czepiam bo powinnam patrzeć na to jak
on mnie traktuje ale chyba nie powiecie mi że slowa nie sa wskazane w takim
przypadku. Czuje jakby on trzymal mnie w szachu bo nie chcialby bym poznala
kogos innego, wolałby bym siedziała w domu niz chodziła gdzieś po pubach z
kolezankami a sam niczego mi nie deklaruje. Czy jestem głupia myśląć że cos
mnie może ominąć podczas gdy może jemu jest tak wygodnie i nie zamierza nigdy
sie zadeklarowac a ja czekam...