imbirgirl Re: A ja mam 30 lat i ciąle myślę o sexie;) 30.05.06, 14:57 Za szybko kliknęło mi się enter. już tłumaczę. jestem kobietą i coś mi się poprzestawiało. To chyba ta magiczna 30. No i chyba wreszcie rozumiem napalonych nastolatków;) Odpowiedz Link Zgłoś
cyberski Re: A ja... 30.05.06, 14:59 ...mam 35 lat i wcale nie myślę o seksie :))) O seksie się nie myśli tylko, że tak powiem, seks się praktykuje... lub nie... :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
goldenfisz Re: A ja... 30.05.06, 15:12 A jak akurat nie ma z kim praktykować to co? Nie myśleć o tym? Nawet nie wiesz, jakie scenariusze pod sufitem wtedy się lęgną... Więc myśleć, jak najbardziej !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cyberski Re: A ja... 30.05.06, 15:30 Zważywszy na fakt, że nie lubię się frustrować myśleniem o braku okazji do praktykowania (nie tylko seksu), osobiście wolę nie myśleć :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
cyberski Re: A ja... 31.05.06, 12:49 A i owszem :))) yparcie, ale dlaczego by owego yparcia nie stosowac skoro przynajmniej spokój "ducha" jest? Przecież dużo gorzej byłoby myśleć i sie jednocześnie frustrować brakiem praktykowania :))) I jaka strata czasu... ;) Mie dość, że trzeba by myśleć, to później zacząć szukać okazji do praktykowania i jeszcze tracić czas na ew. praktykowanie... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
goldenfisz Re: A ja... 31.05.06, 12:56 cyberski napisał: > A i owszem :))) yparcie, ale dlaczego by owego yparcia nie stosowac skoro przyn > ajmniej spokój "ducha" jest? Spokój "ducha" to będę miała w grobie. Teraz przynajmniej jeste zwarta i gotowa na każdą sytuację ;-))) > Przecież dużo gorzej byłoby myśleć i sie jednocześnie frustrować brakiem prakty > kowania :))) Dlaczego aż tak... Trening (nawet w myślach) czyni mistrza ;-))) > I jaka strata czasu... ;) No jaja sobie robisz... Myślenie o miłych rzeczach jest dla Ciebie stratą czasu? Umartwiasz się, czy co???? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
cyberski Re: A ja... 31.05.06, 13:09 goldenfisz napisała: [...] > Dlaczego aż tak... Trening (nawet w myślach) czyni mistrza ;-))) E tam... co to za mistrz co to tylko mistrz-teoretyk? ;)))) [...] > No jaja sobie robisz... Myślenie o miłych rzeczach jest dla Ciebie stratą > czasu? Umartwiasz się, czy co???? ;-) Zaraz się umartwiam... Realnie myślę, ot co ;))) Strata czasu, bo z tego myślenia (choć może miłe) nic konkretnego nie wynika... To ja już wolę choćby książkę poczytać... Może mniej miłe, ale za to przynajmniej jakiś efekt :))) Odpowiedz Link Zgłoś
goldenfisz Re: A ja... 31.05.06, 14:31 cyberski napisał: > E tam... co to za mistrz co to tylko mistrz-teoretyk? ;)))) Przecież ja nie twierdzę, że mam styczność wyłącznie z teorią. Wszystko mam na swoim miejscu, a że w wykorzystaniu tego są pewne przerwy - no cóż... Life is brutal ;-) > Zaraz się umartwiam... > Realnie myślę, ot co ;))) > Strata czasu, bo z tego myślenia (choć może miłe) nic konkretnego nie wynika... Myślenie (o seksie) raz na jakiś czas, w wolnej chwili - może nie da wymiernych korzyści, ale bywa miłe... :-) > To ja już wolę choćby książkę poczytać... > Może mniej miłe, ale za to przynajmniej jakiś efekt :))) Mnie również zdarza sie czytać książki. Jakoś udaje mi się znaleźć czas na wszystko. To tylko kwestia elastyczności ;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
cyberski Re: A ja... 31.05.06, 15:03 Moja droga... Ja pisałem o sobie - w zadnej mierze o Tobie mówiąc "co to za mistrz co to tylko mistrz-teoretyk" :) Dlaczego? Ano bo w mojej sytuacji na teoretyzowaniu misiało by sie zakończyć... :) Dlaczego? Ano dlatego, że w moim otoczeniu nie ma nikogo z kim chciałbym ew. popraktykować... :) Dlaczego? Bo moje otoczenie to niesamowicie wąski krąg ludzi z którymi utrzymuję co najwyżej luźne relacje (znaczy z córką utrzymuję bardzo bliskie relacje, ale, rozumiesz sama, z nią to akurat "praktykowac" nie zamierzam)... :) Żeby zatem popraktykować to musiałbym kogoś nowego (i chętnego do owego "praktykowania") poznać... Czyli innymi słowy wykazać się jakaś tam inicjatywą/aktywnością... Choćby minimalną - gdzieś pójść w "miesce publiczne", do kogoś zagadac, albo przynajmniej odpowiedzieć na pytanie.... :) A ja jestem skrajnie leniwy (do tego stopnia, ze 15 lat cieżko tyrałem by móc w wieku 33 lat przejśc na życie z odsetek)... Mi się nie chce... Znaczy... Może i by się chciało, gdybym motywację miał... ale motywacji nie mam... No to, wracając do punktu wyjścia... Nie myślę, bo po co myśleć skoro i tak praktykowac nie będę :))) Biorę ów "problem" (bo dla mnie to nie jest problem) na wesoło... Martwić i leczyć powinienem się od tej chwili gdy odkryję, że ja to serio traktuję :))) Odpowiedz Link Zgłoś
goldenfisz Re: A ja... 31.05.06, 15:21 No to faktycznie, masz rację. Pozostaje Ci już tylko czytanie książek ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
miss_t1 Re: A ja mam 30 lat i ciąle myślę o sexie;) 30.05.06, 17:53 imbirgirl napisała: > Za szybko kliknęło mi się enter. już tłumaczę. jestem kobietą i coś mi się > poprzestawiało. To chyba ta magiczna 30. No i chyba wreszcie rozumiem > napalonych nastolatków;) Poprzestawiało? Wreszcie? To znaczy, że wcześniej nie sprawiało CI to frajdy?? Odpowiedz Link Zgłoś
int1 Re: A ja mam 30 lat i ciąle myślę o sexie;) 31.05.06, 00:40 mam 27 lat i ostatnio też *roznosi mnie*. zawsze sprawiało mi to frajdę, ale ostatnio sama siebie zadziwiam. ale jest taka teza -chyba udowodniona- że kobiecy temperament jest największy koło 30 :)) mąż ma przechlapane :) a młodzi, zadbani faceci na ulicach? hm.. bezwarunkowo wzrok mi ucieka :)) Odpowiedz Link Zgłoś
netka6666 Re: A ja mam 30 lat i ciąle myślę o sexie;) 31.05.06, 11:02 Mam 34 lata i jestem od sexu uzależniona. Odkąd skończyłam 30 lat tak mam. Nie mogę sie doczekać wyjścia z pracy żeby coś "przymajstrować". Słyszałam, że sex zapobiega problemom z prostatą. Jej, jaka ja jestem wspaniała, że tak się troszczę o mojego faceta aby nie miał problemów zdrowotnych :))) Odpowiedz Link Zgłoś
waldek1610 Imbir jest dojrzala kobieta :) 01.06.06, 10:54 imbirgirl napisała: > jestem kobietą i coś mi się poprzestawiało. To chyba ta magiczna 30. No i > chyba wreszcie rozumiem napalonych nastolatków;) Po prostu teraz juz jestes w pelni dojrzala kobieta! Wiesz czego chcesz, potrafisz sie kochac jak zajaczek, gratuluje... zwlaszcza twojemu partnerowi! Odpowiedz Link Zgłoś
elektroniczna.pomarancza Re: A ja mam 30 lat i ciąle myślę o sexie;) 01.06.06, 14:42 imbirgirl napisała: > Za szybko kliknęło mi się enter. już tłumaczę. jestem kobietą i coś mi się > poprzestawiało. To chyba ta magiczna 30. No i chyba wreszcie rozumiem > napalonych nastolatków;) Nie jedz tyle imbiru, jesli ci to przeszkadza. Wzmaga poped seksualny. Btw, to o co ci chodzi, ze sie tak zwierzylas? Ze ktos na to poleci i cie przedmucha? Odpowiedz Link Zgłoś
agga44 Re: A ja mam 30 lat i ciąle myślę o sexie;) 30.05.06, 15:28 A ja też mam 30 lat i też ciągle myślę o seksie /chyba że zasnę/ Odpowiedz Link Zgłoś
banalny9 Re: A ja mam 30 lat i ciąle myślę o sexie;) 30.05.06, 15:52 a ja tez tak mam, i mam juz tez 30+:-) Moze otworzymy jaks grupe???:-D Odpowiedz Link Zgłoś
hollygolightly85 Re: A ja mam 30 lat i ciąle myślę o sexie;) 30.05.06, 16:59 a moze to jest po prostu normalne?;) Odpowiedz Link Zgłoś
kisielt Ja mam 24 30.05.06, 17:30 A ja mam 24 i mam nadzieję, że w ciągu najbliższych 30 o seksie nie przestanę myśleć, i nie przestanę praktykować :) Odpowiedz Link Zgłoś
asiulka81 .............. 30.05.06, 18:01 A ja mam prawie 25 ( za kilka dni cwierc wieku mi stuknie ) i od wielu wielu miesiecy nie praktykowalam, przez najblizsze letnie tygodnie tez raczej nie bede mogla sie sprawdzic w tej materii i powiem wam, ze wcale nie jest mi smutno z tego powodu. Jasne ze mysle czasem o sexie (np wczoraj gdy rozmawialam z wlascicielem cudnego meskiego glosu:), ale niezbyt czesto. W ogole mam takie wrazenie, ze im czlowiek dluzej "tego" nie robi tym mniej mu na tej sferze zycia zalezy. Odpowiedz Link Zgłoś
kisielt Re: .............. 30.05.06, 19:00 Jakoś nie uważam, żebym chciał Cię pochwalić... zgodzę się, że się zapomina troszeczkę jak to fajnie... ale czy to dobrze?? Odpowiedz Link Zgłoś
allerune Re: .............. 30.05.06, 20:45 nie wiem czy zazdrościć czy współczuć. Fajnie by było mieć taki pstryczek, który wyłącza w człowieku pewne potrzeby, ale z drugiej strony, po coś one nam są i bądź co bądź, ale czujemy się szczęśliwsi gdy są one zaspokojone... Odpowiedz Link Zgłoś
kisielt Re: .............. 30.05.06, 21:13 mi jeszcze dobrze, gdy mogę je zaspokajać :) Odpowiedz Link Zgłoś
allerune Re: .............. 30.05.06, 21:22 zaspokajać byle jak i z byle kim to chyba nie problem. Gorzej gdy chcesz wszystkie swoje potrzeby realizować na raz z kimś jedynym... Odpowiedz Link Zgłoś
kisielt Re: .............. 30.05.06, 22:10 Nie napisałem, ze byle jak i z byle kim... zgadzam się z Tobą, że z kimś jednym... a na raz... może lepiej nie ;) po kolei Odpowiedz Link Zgłoś
asiulka81 Re: .............. 30.05.06, 22:16 allerune napisał: > zaspokajać byle jak i z byle kim to chyba nie problem. Gorzej gdy chcesz > wszystkie swoje potrzeby realizować na raz z kimś jedynym... :( no wlasnie, zdecydowanie gorzej :( Odpowiedz Link Zgłoś
szmajch Re: .............. 30.05.06, 23:10 Ludzie mają różny popęd, jest to uwarunkowane genetycznie, nie ma co ulegać społecznym presjom i się forsować, kiedy nie czuje się drive'a. Z drugiej strony brak popędu czasem jest zaburzeniem, które powinno się leczyć - może np. świadczyć o zachwianiu hormonalnym. Lepiej się przebadać. Odpowiedz Link Zgłoś
cyberski Re: .............. 31.05.06, 12:53 asiulka81 napisała: [...] > W ogole mam takie > wrazenie, ze im czlowiek dluzej "tego" nie robi tym mniej mu na tej sferze > zycia zalezy. > A z tym muszę się (bazując na swoim dwuletnim abstynenctwie) zgodzić... Się po prostu przestaje chcieć (choć może raczej należałoby powiedzieć, że potrzeba staje się głęboko uśpiona) i z czasem ma sie coraz mniejsze chęci by się znów chciało chcieć :))) Odpowiedz Link Zgłoś
itsnotme Re: A ja mam 30 lat i ciąle myślę o sexie;) 30.05.06, 18:34 a jak tam obowiązki zawodowe, skoro tylko seks Ci w głowie? Odpowiedz Link Zgłoś
znj2 Re: A ja mam 30 lat i ciąle myślę o sexie;) 30.05.06, 22:58 Ty nie myśl o sexie, tylko działaj. Odpowiedz Link Zgłoś
imbirgirl Re: A ja mam 30 lat i ciąle myślę o sexie;) 31.05.06, 09:42 Rzecz w tym, że działam a w tym działaniu jestem aktywna. I ciągle nie mam dosyć. Dobrze że jeszcze ktoś na tym forum tak ma:) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna-ola Re: A ja mam 30 lat i ciąle myślę o sexie;) 31.05.06, 12:07 to chyba naturalne, nieprawdaż ? Odpowiedz Link Zgłoś
goldenwomen ja od przedszkola :) 31.05.06, 12:11 tez tak macie :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
siedmiocalowynick Re: A ja mam 30 lat i ciąle myślę o sexie;) 01.06.06, 23:00 no w twoim wieku to co innego ci pozostało Odpowiedz Link Zgłoś