Kto się zabezpeczy?

IP: *.glogow.sdi.tpnet.pl 16.01.03, 08:30
Rozpoczyna mi się wielce obiecująca znajomość.
Tylko jest problem, facet nie jest z tych, którzy urodzili się z gumką, nie
lubi ich używać. Prawdę mówiąc, ja też wolałabym bez...
Ja od kilku miesięcy jestem "bezbronna", więc to chyba na mnie spadnie sprawa
zabezpieczenia, bo bardziej mi na nim zależy.
Pytanko: czy dzielić się kosztami wizyt u ginekologa, zabiegów instalacyjnych
lub kolejnych opakowań hormonów? Czy mam go dopuścić do finansowego
współudziału w obniżaniu wskaźnika demograficznego narodu? Co o tym myślicie?
Jak jest u Was? Jestem bardzo ciekawa...
    • vortex Re: Kto się zabezpeczy? 16.01.03, 11:09
      u mnie to ona płaci, tak jak ja wcześniej płaciłem za gumki. Oczywiście jakby
      poprosiła o małą pomoc w finansowaniu przystałbym na to ale nie wiem jak
      twój :P
    • Gość: telemasca Re: Kto się zabezpeczy? IP: *.acn.waw.pl 17.01.03, 07:33
      Jezeli on stawia warunek: albo gumki albo ja, to pusc go w trabe.
      • Gość: Ginsana Re: Kto się zabezpeczy? IP: *.glogow.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 10:33
        Nie stawia żadnych warunków! Jest naprawdę ok, ale właściwie jeszcze nie
        rozmawiałam z moim nowym mężczyzną o zabezpieczeniach. Wiem tyle, że po prostu
        nie lubi gumy a ja jestem przezorna, więc chcę uprzedzić wypadki. A na razie
        jest faza zalotów, daje mi to trochę czasu, prawda? Czy facet woli wiedzieć czy
        nie wiedzieć jak to działa? Czy on ma mi sfinansować koszty (co oczywiście by
        mi odpowiadało)? Czy ma mnie tzymać za rączkę w poczekalni ginekologa, gdy
        wybiorę się np. na badania kontrolne? Czy zasady działania tej całej hydrauliki
        powinnam znać wyłącznie ja? No piszcie, jak to u Was jest - czy dobrze postąpię
        jak zrobię z niego wspólnika w sprawach antykoncepcji? Skoro to muszę być ja?!
        • anna_wu Re: Kto się zabezpeczy? 17.01.03, 15:48
          Ginsano,
          Nie wiem ile masz lat. Moze nie powinnam tutaj moralizowac, ale...
          Istotna sprawa jest zabezpieczanie sie nie tylko przeciwko niechcianej ciazy,
          ale i przed roznymi chorobskami, ktore moga przyplatac sie droga plciowa. Sama
          wspominasz, ze Twoja nowa Znajomosc nie lubi uzywac gumki. Oznacza to, ze
          preferuje uprawiac seks bez ochrony nawet z osobami nowo poznanymi. Oczywiscie
          nie sugeruje, ze Ty jestes chora, albo on, tylko czy Ty go wczesniej znalas
          zanim zaczeliscie sie spotykac? Moze mial duzo partnerek bezposrednio przed
          Toba, moze mial pecha i tak dalej, i tak dalej.
          Jezeli wszystkie te sprawy masz pod kontrola, ufasz mu i od tej strony wszystko
          jest jasne to spoko. Koszty zabezpieczenia podzielcie miedzy soba, jezeli
          stanowia dla Ciebie duze obciazenie w budzecie.
          Pozdrawiam:)
          • anyaw73 Re: Kto się zabezpeczy? 17.01.03, 17:24
            Zgadzam sie z wypowiedzia anny_wu 100% a co do wyizytu u ginekologa to wszystko
            zalezy od ciebie tzn. jezli masz taka potrzebe aby on a toba byl....ok, ja
            osobiscie traktuje moje wizytu u ginekologa bardzo intymnie i nie mam potrzeby
            aby moj partner mi towarzyszyl. Ale jezli sie obawiasz ze twoj partner nie ma z
            byt duzej wiedzy na temat antykoncepji i chcesz by zostal uswiadomiony to
            bierz go, przynajmniej sie czegos nauczy.
            • zdzichu-nr1 Re: Kto się zabezpeczy? 17.01.03, 18:58
              Za gumy płaci facet i to on powinien nosić przynajmniej jedną przy sobie.

              Co do pigułek lub spirali myślę, że możesz spokojnie mu zaproponować
              finansowanie. W końcu jak chce sobie "poużywać" to niech płaci (to i tak
              wyjdzie go wielokrotnie taniej niż tfu, tfu, tfu, płacenie za zabieg...)
Pełna wersja