viviannaa
08.06.06, 18:03
Jakis czas temu moj facet oznajmil mi,ze "bedzie niedostepny przez
miesiac".Traktowalam to z przymrozeniem oka ale on juz od paru dni sie do
mnie nie odzywa.Dodam,ze nie mieszkamy blisko siebie i nie widujemy sie za
czesto.
Rozumiem,ze on kocha sport i czekal na mistrzostwa ale zeby az tak?
Kiedys zapytalam sie czy nie mozemy razem poogladac meczy a on tylko sie
zasmial.Wiem,ze nie znam sie na pilce tak dobrze jak on a chcialbym.Chetnie
tez poszlabym na jakis mecz zeby zobaczyc jak to jest "na zywo"ale pewnie sie
nie doczekam...
Trudno.Musze sama siedziec w domu :-(