spojrzenie...

18.06.06, 18:40
zastanawiamy się z koleżanką dlaczego czasem faceci podczas rozmowy nie patrza prosto w oczy, uciekaja wzrokiem, siedząc tyłem do słońca zakłądają okulary przeciwsłoneczne....:-)macie może jakieś pomysły??
    • fleshless Re: spojrzenie... 18.06.06, 18:53
      zapalenie spojówek? ;P
      • tygrysio_misio Re: spojrzenie... 18.06.06, 19:11
        ja tez tak mam...to sie nazywa speszenie..

        jak facet na mnie patrzy to ja uciekam wzroiem...przygladam sie jak on nie
        widzi...

        jak widze ze on ucieka to jest na odwrot
    • p.s.j Re: spojrzenie... 18.06.06, 19:36
      Ja np. (wiem ze mogą być inne powody) nie patrzę zbyt długo w oczy rozmówcy, bo
      mimowolnie lustruję otoczenie, rozglądam się po pomieszczeniu, w którym jestem,
      w miejscach publicznych mimochodem obserwuję przechodzących ludzi... Wiem, że
      nie wygląda to zbyt grzecznie, więc jeśli mi zalezy na tzw. "wrażeniu" to staram
      się kontrolować.
      • tylko-slowa Re: spojrzenie... 18.06.06, 19:40
        no tak ale zakłądanie okularów przeciwsłonecznych siedząc tyłem do słońca jest troche dziwne i podejrzane...:)
        • tygrysio_misio Re: spojrzenie... 18.06.06, 19:42
          niektorzy uwazaja ze jest trendy taie cos...tak samo jak dobiranie okularow pod
          wzgldem tego jak sie trzymaja na glowie...zamiast opaski...ale to juz chyba
          odchodzi w passe
      • tygrysio_misio Re: spojrzenie... 18.06.06, 19:41
        no ja mam nanie odgladania tego co sied zieje...a jednoczesnie potrafie gadac
        jak najeta...obserwuje co innego, gadam o czym innym...ciekawe kiedy pierwszy
        znajomy mi ucieknie a ja nie zauwaze;]
        • p.s.j Re: spojrzenie... 18.06.06, 19:44
          Widze, że tak Ty, jak i ja bylibyśmy dobrymi materiałami na szpiega-wywiadowcę
          :) po rozmowie, aktywnej z mojej strony*, potrafię nierzadko opisać osoby
          siedzące przy pobliskich stolikach w kawiarni, a nawet opisać tematy ich rozmów :D

          * - rozmowa aktywna: rozmowa wykraczająca poza basowe chrząknięcia o intonacji
          potakującej, np. "mhmmmm" "ahaaa" "mmm, mmm..."
          • kate-gun Re: spojrzenie... 18.06.06, 19:51
            hmmm, widze ze tylko ja trace zupelnie kontakt z rzeczywistoscia podczas
            rozmowy z facetem, ktory mi sie podoba. nie widze absolutnie nic poza nim, juz
            nieraz chlopak ratowal mi zycie po tym jak nie zauwazylam czerwonego
            swiatla :)))
            • p.s.j Re: spojrzenie... 18.06.06, 19:56
              A jak rozmawiam z mojo dziewczyno, to patrze na jej lyco, znaczy siem facjatkie.
              Natomiast zdarza mnie sie bywać w lokalu publicznem nie tylko z mojo panienko,
              ale i z innymi ludźmi. I wtedy się rozglądam.
      • asiulka81 ja Cie krece :) 18.06.06, 20:12
        p.s.j napisał:

        > Ja np. (wiem ze mogą być inne powody) nie patrzę zbyt długo w oczy rozmówcy,
        bo
        > mimowolnie lustruję otoczenie, rozglądam się po pomieszczeniu, w którym
        jestem,
        > w miejscach publicznych mimochodem obserwuję przechodzących ludzi... Wiem, że
        > nie wygląda to zbyt grzecznie, więc jeśli mi zalezy na tzw. "wrażeniu" to
        staram
        > się kontrolować.



        tak samo ma. aaa tylko ze ja tez sie troche wstydze patrzec prosto w oczeta.
    • el_morfeusz Re: spojrzenie... 18.06.06, 20:09
      tylko-slowa napisała:

      czasem faceci podczas rozmowy nie patrza
      > prosto w oczy, uciekaja wzrokiem, siedząc tyłem do słońca zakłądają okulary
      prz
      > eciwsłoneczne....:-)

      Bo Oni rozbierają wzrokiem, a tego nie chcieliby akurat w tym momencie...
    • allerune Re: spojrzenie... 18.06.06, 20:39
      gratulacje, to znaczy że chyba jesteś ładna :)
    • tosia822 Re: spojrzenie... 19.06.06, 08:56
      w oczach można wiele zobaczyć, może chciał to ukryć...
    • chijana Re: spojrzenie... 19.06.06, 10:17
      to chyba ie tylko faceci...ja tez nie zawsze caly czas patrze woczy bo ile
      mozna. tak jak juz ktos tu pisal, ogladam przechodniow otoczenie i to nie
      dlatego, ze mam cos doukrycia zero podektsow mojego zachowania. tak mam i juz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja