Oferta pracy za granica, zona: NIE!

21.06.06, 11:43
Dostalem oferte pracy w stolicy niedalekiego kraju UE. Miasto przepiekne,
dobre na krotkie wyjazdy i zwiedzanie Europy. Po wynajeciu mieszkania
(komfortowego) i podatkach zostaloby nam naprawde sporo euro. Niestety, zona
mowi nie bo: nie zna jezyka, zaczela tutaj studia dla spoznialskich
(zaoczne), dostala niedawno prace (ponizej sredniej krajowej, a mowi ze praca
super). Tam by nie musiala pracowac, moglaby kontynuowac studia
eksternistycznie, moglaby tez uczyc sie jezyka i probowac sil na miejscu.
Niestety, widzi same zagrozenia. Aha, mamy synka, ktory niedlugo moglby
pojsc do przedszkola i uwazam, ze mialby fajniej niz w Wawie.
Przyznam, ze bylo troche klotni i awantur, i ze malzenstwo nie jest
sielankowe (no ale jak ma byc, kiedy zona laskawie zgadza sie na seks srednio
2 [slownie: dwa] razy w miesiacu.
Czasem sobie mysle, ze niezle wdepnalem, i zamiast cieszyc sie na wyjazd i
miec oparcie w partnerce, mam tylko problem. Nie wiem ile czasu jeszcze tak
wytrzymam. Ale moze takie problemy to normalka? W.
    • skorpionica11 Re: Oferta pracy za granica, zona: NIE! 21.06.06, 12:04
      To jest normalne ,ze zona boi sie nowego srodowiska a zwlaszcza tak daleko od
      kraju,nie zna dobrze jezyka obcego ,boi sie ze nie zaklimatyzuje sie tam daleko
      do rodziny
      Chociarz ja na miejscu twojej zony wyjechala bym zagranice przecierz jak sie
      nauczy biegle j.obcego to bedzie mogla tam znalesc prace aby spelniac sie
      zawodowo,tez dla waszego dziecka jest dobry taki wyjazd maleg dziecko szybko
      uczy sie jezyków obcych ,a w Polsce nie ma jak narazie przyszlosci aby pozniej
      np.dziecko moglo miec dobrze platna prace.

      • moniarb Re: Oferta pracy za granica, zona: NIE! 21.06.06, 12:22
        Nie dziwię się, że Ty mogłabys wyjechać, nieznajomość obcego języka to dla
        Ciebie to żaden problem - polskiego też nie znasz i jakoś funkcjonujesz.
        • dzikoozka Re: Oferta pracy za granica, zona: NIE! 21.06.06, 12:39
          Bardzo konstruktywna krytyka i bardzo na temat ;/
          Czasami dziwie się, czemu ludzie są tak bezinteresownie złośliwi,
          • chijana Re: Oferta pracy za granica, zona: NIE! 21.06.06, 12:40
            czasem tez tak mam, ale wiem, ze to zle i nad soba pracuje, przemowczyni Twojej
            tez proponuje...sama moze ma kompleksy
            • dzikoozka Re: Oferta pracy za granica, zona: NIE! 21.06.06, 12:47
              U Ciebie nie zauwazyłam ;)
              co to za miejscowosć Jeddah?
              • chijana Re: Oferta pracy za granica, zona: NIE! 21.06.06, 12:49
                jak nie zauwazylas to dobrze, to znaczy, ze praca nad soba nieidzie w las :)

                Jeddah, miasto w Saudi
                • dzikoozka Re: Oferta pracy za granica, zona: NIE! 21.06.06, 12:51
                  I tam mieszkasz?
                  • chijana Re: Oferta pracy za granica, zona: NIE! 21.06.06, 12:51
                    dawno dawno temu...przez chwile
                    • dzikoozka Re: Oferta pracy za granica, zona: NIE! 21.06.06, 12:53
                      Już myślałam "jaki ten świat wirtualny mały" :)
                      • chijana Re: Oferta pracy za granica, zona: NIE! 21.06.06, 13:00
                        mimo to, ze nie mieszkam to i tak jest maly bo mam codziennie kontakt z ludzmi
                        z jeddah, wiec jest naprawde maly
                        • poprioniony Re: Oferta pracy za granica, zona: NIE! 24.06.06, 17:53
                          Czesc Ch..ana, Blazgej usunal nasza ostatnia rozmowe i nie zdarzylem przeczytac
                          odpowiedzi, mozesz mi wiec powtorzyc jak bardzo mnie kochasz?
    • dzikoozka Re: Oferta pracy za granica, zona: NIE! 21.06.06, 12:14
      studia dla spóźnialskich...
      a czy Ty przypadkiem nie bagatelizujesz jej potrzeb, ambicji? Jej studia to
      byleco, jej praca też bylejaka, bo mało płatna... problem chyba leży głębiej.
      Niemniej jednak, uważam że Twoj wyjazd mógłby przynieść plusy Wam obojgu. Ona
      mogłaby się nauczyć dobrze j. obcego, studia (o ile można faktycznie) skończyć
      eksternistycznie, a znalezienie pracy później nie powinno byc problemem. mam
      wrażenie, ze problem leży trochę też w tym, że sie Wam nie ukłąda i ona boi sie
      zostać z Toba tam sama i uzależniona finansowo od Ciebie.
      Spróbuj przede wszystkim wygłądzić całokształt waszych układów, zwłaszcza
      łóżkowych nieporozumień.
      • chijana Re: Oferta pracy za granica, zona: NIE! 21.06.06, 12:40
        zdadzam sie z dzikoozka

        na poczatku zona bedzie od Ciebie zalezy, bez rodziny i znajomhc, moze czuc sie
        zle siedzac caly czas w domu i czekajac na meza z obiadem w obcym kraju, gdzie
        nawet wyjscie po bulki bedzie dla niej wyzwyniem...taki typ czlowieka.
        jednak myslac o dziecku...lepszy start jak najbardziej.
        ja bym porozmawiala z zona na spokojnie, moze zrobcie sobie tabelka plusow i
        minusow
    • krecilapka To sie baby nagadaly :) 21.06.06, 13:22
      A Ty sobie przemysl to, ze zycie moze Ci nie dac drugi raz takiej szansy zrzucenia z siebie balastu w postaci zony i pociotka. Zona pewnie glupia nie jest i czuje przez skore, ze moze od Ciebie kopa dostac - to juz stara sie usamodzielnic, bo tam bylaby bardziej zdana na Twoja lache.
      Mozesz chyba tam pojechac sam twierdzac, ze to tylko dla dorobienia sie? Do chalupy bedziesz slal jakies E. Moze tam Ci los podsunie jakas fajniejsza lalke do zabawy? Wyrzuty sumienia sobie zagluszysz wysylanym szmalcem ;).
      Moze zona podlapie nowego tatuska dla synka, problem sam sie rozwiaze i tylko alimenty beda Ci przypominaly przeszlosc :).
      • dzikoozka Re: To sie baby nagadaly :) 21.06.06, 14:04
        zara dostaniesz z bańki za demoralizacje i sianie fermentu.
    • aroden normalne to nie jest... 21.06.06, 14:01
      wojtekws napisał:
      kiedy zona laskawie zgadza sie na seks srednio
      > 2 [slownie: dwa] razy w miesiacu.

      Mozesz spokojnie podziekowac tej Pani za taka "wspolprace" :)

      NORMA ( i to "cieniutka") to jest DWA razy w tygodniu :)
      • chijana Re: normalne to nie jest... 21.06.06, 14:09
        no ale chyba te Pania sam sobie z zone wybieral i jakos mu to nie
        przeszkadzalo. moze trzeba pogadac z zona, jakas wizyta u specjalisty
        seksuologa...jakie sa tego powody.
        jak zona nie daje i maz ja zostawia albo szuka sobie innej to jest ok, ale na
        odrwot to zona jest zdzi...a
      • dzikoozka Re: normalne to nie jest... 21.06.06, 14:16
        może facet się nie myje? Też bym unikala ;))))))))
        • chijana Re: normalne to nie jest... 21.06.06, 14:20
          oj ja tez...wech mam bardzo wyczulony na takie sprawy

          a jesli mowimy o smrodzie too...wlasnie mialam niemile spotkanie z kolega,
          ktory zostawia za soba smuge smrodu...fffuuujjj
          • dzikoozka Re: normalne to nie jest... 21.06.06, 14:21
            ja mam dzisiaj katar. Klimatyzacja mnie tak załatwiła.
            • chijana Re: normalne to nie jest... 21.06.06, 14:23
              tez bym chciala dostac, bo ow kolega siedzi w pokoju, na szczescie jest dosc
              posry i siedzi daleko, ale upaly sie jak narazie nie koncza, wiec obawiam sie
              konca tygodnia.
              dobrze, ze klima dziala
      • krecilapka No nie wiem... 21.06.06, 14:19
        gdyby mi sie tak trafilo ze chajtnalbym sie ze sprzedawczynia z warzywniaka pod moim blokiem, to wolalbym by miala jeszcze mniejsze potrzeby.
        • dzikoozka Re: No nie wiem... 21.06.06, 14:21
          no to dostaniesz arbuzem ;PPPPP
        • aroden przepraszam, ze pytam... 21.06.06, 14:22
          krecilapka napisał:

          > gdyby mi sie tak trafilo ze chajtnalbym sie ze sprzedawczynia z warzywniaka
          to wolalbym, by miala jeszcze mniejsze potrzeby.

          wegetarianinem moze jestes, czy istniej jakas inna sila sprawcza zdolna ci
          namowic na to malzenstwo ? , skoro achoty na sieksu NIET? :)
          • dzikoozka Re: przepraszam, ze pytam... 21.06.06, 14:25
            jakby ona na tym warzywnym biznesie się dorobiła chałupy w Wilanowie i jakiegoś
            astonmartina w prezencie mężowi dała to moze by to była ta siła sprawcza? ;))))
          • krecilapka Podazasz zupelnie nie tym tropem. 21.06.06, 14:34
            Chodzilo mi generalnie o to, ze jako zbol wychowany na cycatych mutantkach z filmow XXX, wolalbym nie spolkowac z niedzwiedzica na kartoflach.
    • xiv Re: Oferta pracy za granica, zona: NIE! 21.06.06, 15:45

      IMHO

      Twoja zona uwaza, ze cale Wasze zycie jest ustwione pod Ciebie. I moze nawet
      wyjechalaby cos zobaczyc, ale nie widzi sensu kolejnego podporzadkowania sie
      Twoim celom
      • bakoma1 Re: Oferta pracy za granica, zona: NIE! 24.06.06, 15:16
        a nie chcesz zmieniac zony? ja bym pojechała:)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja