natalii24
06.07.06, 13:17
jestem młoda, podobno atrakcyjna, mam ciekawą pracę, duzo znajomych i tylko
jeden problem, ale chyba dość istotny - brakuje mi kogoś bliskiego...z kim
mogłabym się pośmiać i popłakać...poznaję mnóstwo mężczyzn, z resztą większość
moich współpracowników to faceci, nie mam więc problemu z nawiązywaniem
kontaków...zazwyczaj jest tak, że rozczarowuje się przy pierszym
spotkaniu...prawie zawsze jest ten sam schemat(moze wszyscy postępują wg. tej
samej instrukcji? ;))czekam więc i czekam aż trafię na kogoś, da mi to, czego
ja potrzebuję...tylko kiedy to nastąpi?