Zacząłem chrapać

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.03, 13:51
Mam od 3 miesięcy straszny problem. Żonka przez moje chrapanie nie może spać.
Podobno jest to taki koncert że sufit chce spaść. Zaczęło się nagle i nie
wiadomo z jakiego powodu. Ja budzę się rano wypoczęty, choc w gardle trochę
sucho. Dodaję że nie palę i nie piję. Może ktoś z tym się uporał?
    • kulka_ Re: Zacząłem chrapać 07.02.03, 18:11
      Ja się uporałam już rok temu: wyrzucając męża spać do drugiego pokoju.
    • Gość: Imagine Re: Zacząłem chrapać IP: *.unl.edu 07.02.03, 20:13
      Gość portalu: Beufort napisał(a):

      > Mam od 3 miesięcy straszny problem. Żonka przez moje chrapanie nie może spać.
      > Podobno jest to taki koncert że sufit chce spaść. Zaczęło się nagle i nie
      > wiadomo z jakiego powodu. Ja budzę się rano wypoczęty, choc w gardle trochę
      > sucho. Dodaję że nie palę i nie piję. Może ktoś z tym się uporał?

      Nie klam. Napewno walisz jakies wynalazki.
    • Gość: camelia Chrapek :) IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.02.03, 22:50
      Moja druga połówka też rzępoli (chyba połowę borów tucholskich wyrąbał piłą z
      zepsutym łańcuchem ;) ), i szczerze Ci powiem, że zastanawiam się nad opcją
      zgłoszenia się/jego do jakiegoś specjalisty.
      Zaczęlo się niewinnie, choć nasilenie chrapania zaobserwowałam po alkoholu i po
      silnym zmęczeniu/stresie, w pozycji na plecach. W chwili obecnej Mąz chrapie w
      KAŻDEJ pozycji, nawet śpiąc na brzuchu!!! i na boku!!! i to mnie własnie bardzo
      niepokoi!!
      Zastanawiam się na dorobieniem do tego zajawiska, teorii o podłozu alergicznym.
      Mam na myśli fakt, że mój Facet jest alergikiem (zwłaszcza pyłki)i zdażały się
      u niego straszliwe napady astamtyczne (zaczęły się tak od 2000 r.), więc nasuwa
      się konkluzja zmian anatomicznych w obrębie układu oddechowego. Apogeum jego
      chrapania przypada na ok. II półrocze 2001 r. - to tylko takie moje dywagacje.

      Jeśli chodzi o rady, to ponoć w aptece można dostać takie specjalne plastry na
      nos. Wyglada na to jakby w Twoim przypadku ten organ był niedrożny: suche
      gardło - czyli oddychanie przez usta, czyli nie drogą fizjologiczną.
      A moze wizyta u laryngologa?
      Lub tez poproś Żonę o przyszycie na piżamie , wzdłuż linii kręgosłupa, piłeczek
      pingpongowych ;)pod warunkiem, że chrapiesz tylko śpiąc na plecach ;)
      Pozdrawiam:
      zgrzytająca_w_nocy_zębami
      ps. i sama nie wiem co jest gorsze:chrapanie, zgrzytanie czy gadanie ;)
      • Gość: starszy Re: Chrapek :) IP: *.acn.pl 08.02.03, 17:41
        A porównajcie ile wasze połówki ważyły przed pojawieniem sie chrapania, a ile
        teraz ?
      • Gość: Beufort Re: Chrapek :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.03, 07:57
        Gość portalu: camelia napisał(a):

        > Moja druga połówka też rzępoli (chyba połowę borów tucholskich wyrąbał piłą z
        > zepsutym łańcuchem ;) ), i szczerze Ci powiem, że zastanawiam się nad opcją
        > zgłoszenia się/jego do jakiegoś specjalisty.
        > Zaczęlo się niewinnie, choć nasilenie chrapania zaobserwowałam po alkoholu i
        po
        >
        > silnym zmęczeniu/stresie, w pozycji na plecach. W chwili obecnej Mąz chrapie
        w
        > KAŻDEJ pozycji, nawet śpiąc na brzuchu!!! i na boku!!! i to mnie własnie
        bardzo
        >
        > niepokoi!!
        > Zastanawiam się na dorobieniem do tego zajawiska, teorii o podłozu
        alergicznym.
        >
        > Mam na myśli fakt, że mój Facet jest alergikiem (zwłaszcza pyłki)i zdażały
        się
        > u niego straszliwe napady astamtyczne (zaczęły się tak od 2000 r.), więc
        nasuwa
        >
        > się konkluzja zmian anatomicznych w obrębie układu oddechowego. Apogeum jego
        > chrapania przypada na ok. II półrocze 2001 r. - to tylko takie moje dywagacje.
        >
        > Jeśli chodzi o rady, to ponoć w aptece można dostać takie specjalne plastry
        na
        > nos. Wyglada na to jakby w Twoim przypadku ten organ był niedrożny: suche
        > gardło - czyli oddychanie przez usta, czyli nie drogą fizjologiczną.
        > A moze wizyta u laryngologa?
        > Lub tez poproś Żonę o przyszycie na piżamie , wzdłuż linii kręgosłupa,
        piłeczek
        >
        > pingpongowych ;)pod warunkiem, że chrapiesz tylko śpiąc na plecach ;)
        > Pozdrawiam:
        > zgrzytająca_w_nocy_zębami
        > ps. i sama nie wiem co jest gorsze:chrapanie, zgrzytanie czy gadanie ;)

        >> Podłoże alergiczne może być, ale pyłki w zimie? Charpię we wszystkich
        pozycjach. Obawiam się że to ta niedrożność gardła, bo biorę tabletki
        przeciwgrypowe i wysuszają gardło. Jest jeszcze kwestia ucisku kręgów szyjnych.
        Podobno tez z tym się wiąże chrapanie. Faktem jest że jednak nie można tego
        bagatelizować. Ponoć to także symptom krążenia.
        Na razie dzięki
        Beufort
Pełna wersja