mar.lena 27.07.06, 22:28 :p Bo ja mam gleboko gdzies cala te astrologie, wszystko wysysane z palca... Az dziw, ze sie w XXI wieku na to lapia. :o) A w ogole, to panom upal szkodzi na mozg bo nie maja zadnych ciekawych watkow na swoim forum. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mar.lena Re: Co myslicie o dziewczynach spod znaku Wagi? 27.07.06, 22:29 Ciekawe czy na cos innego tez szkodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: Co myslicie o dziewczynach spod znaku Wagi? 27.07.06, 23:23 mar.lena napisała: > :p > > Bo ja mam gleboko gdzies cala te astrologie, > wszystko wysysane z palca... Az dziw, ze sie w XXI wieku na to lapia. > :o) > > A w ogole, to panom upal szkodzi na mozg bo nie maja zadnych ciekawych watkow > na swoim forum. skocz na forum Cosmopolitan, tam twoje koleżanki produkują ciekawe posty w dużych ilościach, jak pamiętam;) Odpowiedz Link Zgłoś
cynick1 Re: Co myslicie o dziewczynach spod znaku Wagi? 28.07.06, 07:53 chodzi o te z miesnego ? spoko babeczki jedyne co moze wkurzac to pasztetowa za tipsami pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
whitecat72 Re: Co myslicie o dziewczynach spod znaku Wagi? 28.07.06, 09:39 Wierzyć można w życie pozagrobowe, a na astrologii trzeba się znać - odpowiadał na podobne pytania znany polski astrolog, Leszek Szuman... nic dodać, nic ująć. Astrologia nie jest ani łatwą rozrywką, ani też zabawą. W gruncie rzeczy nie jest ona wcale rozrywką, lecz rozległym i skomplikowanym systemem wiedzy, czego nie uświadamiają sobie na ogół liczne rzesze amatorów bezsensownych "horoskopów" gazetowych. "Horoskopy" te nie mają bowiem z astrologią nic wspólnego i urągają najstarszemu znanemu nam obszarowi usystematyzowanej wiedzy. Był on zgłębiany przez największe umysły każdej bez wyjątku epoki historycznej. Uprawianie jej, polegające na obliczaniu horoskopu, a nade wszystko jego interpretacji, wymaga długotrwałych studiów, umiejętnego łączenia elementów wiedzy psychologicznej, astronomicznej, biologicznej, medycznej i socjologicznej, a przede wszystkim wieloletniej praktyki - prof. Leszek Weres Astrolog nie odpowie Ci na pytanie jaka jest dziewczyna waga,bo każda jest inna,do tego jest potrzebna kompletna analiza całego kosmogramu,wtedy dowiesz się wszystkiego. Zobacz sobie jakie osoby (to tylko jeden pezykład)zajmują się profesjonalnie astrologią,więc niestety tylko Ty popisałaś się całkowitą ignorancją tematu. www.weres.pl/weres.htm Tak to jest jak się uważa,że się wszystkie rozumy zjadło.Równie dobrze możesz powiedzieć,kto w XXI w. wierzy w takie bzdury jak fizyka kwantowa,bo dokładnie tyle samo o niej wiesz co o astrologii. Odpowiedz Link Zgłoś
poprioniony Re: Co myslicie o dziewczynach spod znaku Wagi? 28.07.06, 10:20 > Zobacz sobie jakie osoby (to tylko jeden pezykład)zajmują się profesjonalnie > astrologią,więc niestety tylko Ty popisałaś się całkowitą ignorancją tematu. > www.weres.pl/weres.htm I to jest wlasnie dowod, ze nasz system edukacji jest chory. > Tak to jest jak się uważa,że się wszystkie rozumy zjadło.Równie dobrze możesz > powiedzieć,kto w XXI w. wierzy w takie bzdury jak fizyka kwantowa,bo dokładnie > tyle samo o niej wiesz co o astrologii. Nastepnego posta wyslij uzywajac szklanej kuli ok? (bo komputer wykorzystuje zdobycze fizyki kwantowej) Odpowiedz Link Zgłoś
whitecat72 Re: Co myslicie o dziewczynach spod znaku Wagi? 28.07.06, 10:36 A co to ma wspólnego z systemem edukacji,na boga?Zupełnie nie rozumiem zależności.A podstawowym narzędziem pracy astrologa jest komputer i porządny program,nie szklana kula...ech... Odpowiedz Link Zgłoś
poprioniony Re: Co myslicie o dziewczynach spod znaku Wagi? 28.07.06, 10:41 > A co to ma wspólnego z systemem edukacji,na boga?Zupełnie nie rozumiem > zależności. To, ze taki kolo nie powinien przejsc przez system edukacji. Dodatkowo jest to pokaz jakie matoly nami rzadza, Kaczynski (tytul profesora), Krzaklewski (doktor bodajze) i jakis astrolog pracujacy przy nich. I wszystko jasne. > A podstawowym narzędziem pracy astrologa jest komputer i porządny > program,nie szklana kula...ech... Korzystasz z fizyki kwantowej? Odpowiedz Link Zgłoś
whitecat72 Re: Co myslicie o dziewczynach spod znaku Wagi? 28.07.06, 10:53 Jak to NIE POWINIEN?Dlaczego???Poza tym nie wiem czy zauważyłeś,że facet jest również po Harvardzie,to tam też mają chory sysyem edukacji?Nie znam żadnego astrologa,który nie jest po jednym lub kilku fakultetach.Chyba nie zrozumiałeś kontekstu w jakim pisałam o fizyce kwantowej... Odpowiedz Link Zgłoś
cynick1 Re: Co myslicie o dziewczynach spod znaku Wagi? 28.07.06, 10:57 taaaaak zaloze sie ze jako nastolatek zaczytywales sie denikenem kod leonarda czytales w kiblu zeby cie nie przylapali i robisz zakupy w mango pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
whitecat72 Re: Co myslicie o dziewczynach spod znaku Wagi? 28.07.06, 11:10 Po pierwsze,jestem kobietą,daniken to dla mnie bzdury,w życiu bym nie przeczytała,kod leonarda,to zwykła płytka sensacyjka,zaczęłam,ale stwierdziłam,że szkoda czasu,mango...bez komentarza.Ale nie rozumiem co to wszystko ma do astrologii o której rozmawiamy?Jakieś dziwne wnioski wyciągasz,to jak bym Ci powiedziała,że jeśli nie wiesz co to astrologia to znaczy,że latasz na każdą mszę codziennie do kościoła.Taka sama logika jak Twoja,bez urazy. Odpowiedz Link Zgłoś
poprioniony Re: Co myslicie o dziewczynach spod znaku Wagi? 28.07.06, 11:13 Podaj przyklad zagadnienia z wspolczesnej astrologii. Najlepiej jakbys sformulowala to w formie sprawozdania z doswiadczenia z fizyki (uczyli w szkole, pamietasz?). Odpowiedz Link Zgłoś
whitecat72 Re: Co myslicie o dziewczynach spod znaku Wagi? 28.07.06, 11:27 Ok,to jest Twoje konstruktywne podejście,doceniam. Podam Ci malutką próbkę jest to naprawdę mikro wycinek zagadnienia wspólczesnej astrologii. Saturn w Lwie i w piątym domu Sfera wpływów piątego domu obejmuje przyjemności i rozrywki, romanse, dzieci, twórczość i samoekspresję oraz spekulacje i inwestycje. Jest to całkiem sporo jak na jeden dom. Ponieważ jest on odbiciem Słońca symbolizującego świadome ego, łatwiej można zrozumieć jego znaczenie traktując go jako obszar, na którym wyraża się indywidualne „ja", gdzie człowiek może być w pełni sobą i okazywać swą wyjątkowość, gdzie uczucia, pragnienia, idee i czyny przepojone są esencją osobowości, gdzie nic go nie hamuje i nie zmusza do kompromisu. Jest to dom indywidualnej tożsamości, której sens odkrywamy przez twórczą, autoekspresyjną aktywność. Lew i piąty dom mają wiele wspólnego z rozpoznaniem i uznaniem owej tożsamości zarówno przez samego zainteresowanego, jak i przez jego otoczenie. Dom ten nazywany jest również domem miłości, lecz chyba słuszniej byłoby go nazwać domem romansów, gdyż dotyczy związków, w których możemy bez żadnych zakłóceń wyrażać lub projektować własną tożsamość, tym sposobem zyskując wgląd w centrum własnej psychiki. Miłość we wszystkich swych odcieniach zapewne jest archetypem w tym samym stopniu co Jaźń, ale żadnego z tych archetypów nie odnajdziemy w urodzeniowym kosmogramie; możemy obserwować jedynie postawy wobec nich i sposoby ich wyrażania, a te w obydwu przypadkach mają związek z piątym domem. Dom piąty, podobnie jak pierwszy i dziewiąty, łączy się ze zmysłem intuicji i z intuicyjnym postrzeganiem pełni oraz celu istnienia własnej psychiki. W znaku Barana człowiek zyskuje intuicyjne poczucie celu dzięki interakcjom z otoczeniem; w Lwie wyczuwa swą pełnię przez refleksję nad odbiciem siebie w tym, co stworzył. Tego rodzaju refleksja może doprowadzić do doświadczenia „ja" jako kompletnej, jedynej w swoim rodzaju całości, ale do takiego doświadczenia nie dochodzi się na drodze intelektualnej, intelekt może bowiem wytworzyć jedynie nic nie znaczący zestaw koncepcji, które tylko wzmacniają bariery między człowiekiem, a jego doświadczaniem siebie. Natomiast w akcie twórczej ekspresji odnajdujemy siebie intuicyjnie. Nie należy lekceważyć tego wewnętrznego doświadczenia, stanowi ono bowiem silną motywację do wszelkiego rodzaju działalności twórczej. Zazwyczaj opisuje się osobowość Lwa jako egotycznąi skupioną na sobie. Słuszniej jednak byłoby powiedzieć, że występuje tu nie tyle skupienie na sobie, co poszukiwanie siebie we własnym centrum. Cokolwiek robi Lew, jest to dla niego dramatycznie ważne, gdyż wyczuwa on w tym możliwość bezpośredniego zetknięcia, bezpośredniego doświadczenia. Zamiast krytykować go za tendencję do wyolbrzymiania własnego znaczenia, lepiej uczynimy uświadamiając sobie, że nikt z nas nie może reprezentować jakiejkolwiek wartości dla siebie ani dla innych, dopóki nie odkryje, kim i czym jest jego „ja". W piątym domu człowiek zaczyna postrzegać siebie przez pryzmat tych sposobów ekspresji, w których zawarta jest cząstka jego własnej, jedynej w swoim rodzaju tożsamości. Nie musi się to ograniczać do twórczości artystycznej, choć jest ona chyba najbardziej bezpośrednią formą wyrażania siebie. W życiu każdego człowieka istnieje jakiś obszar, na którym pragnie on zrozumieć własne znaczenie na drodze niczym nie ograniczanej autoekspresji czy będzie to twórczość artystyczna, intelektualna, emocjonalna, czy powołanie na świat żywego dziecka. Wynika z tego, że konwencjonalne poglądy na rodzenie dzieci wymagają głębszej refleksji. Realizacja pierwszej połowy procesu twórczego zazwyczaj nie nastręcza problemów - dziecko się rodzi, ale druga część, w której na dobrą sprawę dopiero zaczyna się edukacja i samorozpoznanie twórcy, bywa lekceważona, wymaga bowiem pokory, której zazwyczaj brakuje w relacji rodzic-dziecko. Nasze społeczeństwo traktuje dzieci przede wszystkim jako narzędzie pośredniej manifestacji tych cech i sposobów ekspresji, które w życiu rodzica pozostały nie uświadomione lub nie mogły się rozwinąć. Zamiast pomóc dzieciom w samorealizacji, patrzymy na nie jak na puste naczynie, które można formować, kształtować i wypełniać każdą treścią, jaką uznamy za stosowną. Akt stworzenia w każdym przypadku może prowadzić do poszerzenia świadomości, o ile towarzyszy mu refleksja nad osobą twórcy, ale też występuje tu element hazardu w postaci dumy, zniekształcającej percepcję. W każdym obrazie czy utworze muzycznym zawarta jest cząstka świadomości twórcy; w ostatecznym rachunku celem tworzenia jest głębsze poznanie własnej psychiki, nie zaś uznanie publiczności, choć publiczność może uczestniczyć w alchemicznym procesie transformacji, za sprawą której twórca osiąga boskość. Powyższe wywody mogą się wydawać trochę niejasne, ale chyba zbyt dużo mówimy o takich sprawach jak miłość Boga do swych dzieci czy poszukiwanie nieśmiertelności przez artystę, nie mając przy tym najmniejszego pojęcia, co to właściwie oznacza. Jeśli chcemy pełniej zrozumieć istotę Saturna w piątym domu, to powinniśmy przede wszystkim zastanowić się nad ideą twórczego aktu i jego znaczeniem dla psychiki. Saturn położony w Lwie lub w piątym domu wprowadza barierę czasową między jednostką a jej samorealizacją. Bariera ta zbudowana jest przede wszystkim z mrocznych atrybutów psychiki, których nie chcemy dopuścić do świadomości. Przepływ energii twórczej może być zablokowany, a jeśli nawet tak nie jest, to zablokowany bywa jego naturalny rezultat, jakim jest doświadczenie samorealizacji. Doskonały cykl zewnętrznej ekspresji i wewnętrznej transformacji zostaje przerwany. W rezultacie człowiek często wyprowadza twórczą energię na zewnątrz z poczuciem, że nie dostaje nic w zamian, gdyż przekonanie o własnej małej wartości nie pozwala mu uświadomić sobie, że proces ten nie ma nic wspólnego z publicznością. Dotyczy to nie tylko twórczej ekspresji, lecz także romantycznej miłości. Osoba z piątodomowym Saturnem zwykle ma trudności z ujrzeniem siebie w swych dziełach, gdyż otrzymuje bardzo niewiele uznania ze strony innych. Jest to klasyczny wskaźnik niekochanego dziecka, które rodzice ignorują bądź traktują wyłącznie jak przedłużenie siebie samych. Tożsamość i znaczenie samego dziecka zupełnie giną w sieci uczucia, które uchodzi za miłość rodzicielską. Rodzice dzieci z Saturnem w piątym domu zwykle kochają własne wyobrażenie dziecka, nie zaś jego niepowtarzalne „ja", które stanowi podstawę indywidualności. Takie dzieci, które nigdy nie doświadczyły uznania dla własnej osobowości, w późniejszym życiu bardzo potrzebują odnaleźć to uznanie w sobie, jest im jednak niezmiernie trudno uwierzyć we własną wartość. Dziecko z Saturnem w Lwie lub w piątym domu często w dojrzałym wieku płaci ogromny haracz w postaci silnego poczucia niższości i bezwartościowości, niezależnie od Posiadanych talentów i darów. Tradycyjna interpretacja głosi, że Saturn w piątym domu często koreluje z niechęcią bądź niezdolnością do posiadania dzieci, albo też mogą się one stać ciężarem, trudnym obowiązkiem i źródłem cierpienia. Człowiek odmawia sobie miłości, bo nie kochając siebie i nie będąc w stanie docenić własnej wartości obawia się, iż nikt inny również nie zechce go pokochać. Pochwycony w pułapkę przekonania o własnej bezwartościowości może wykazywać zazdrość o innych i darzyć ich niechęcią, tym samym przyciągając do siebie odrzucenie. Częstą cechą Saturna w piątym domu jest sztywność i brak spontaniczności; postronny obserwator odnosi wrażenie, że taka osoba wiecznie obserwuje siebie obserwującą siebie i nie potrafi się rozluźnić. Wysila się i natęża w nieświadomej nadziei, że uda jej się choć przez chwilę dostrzec swe prawdziwe „ja" odbite w przepełnionych miłością oczach innych ludzi, Odpowiedz Link Zgłoś
poprioniony Re: Co myslicie o dziewczynach spod znaku Wagi? 28.07.06, 11:40 Ty chyba zapomnialas co to jest eksperyment z dowodem. Przedstawie Ci przyblizony schemat: 1. Teza: Saturn wplywa na wielkosc lewego jadra mezczyzn urodzonych w druga niedziele po odpuscie w Bzdzinowie. 2. Doswiadczenie: Zebrano 100 mezczyzn urodzonych w druga niedziele po odpuscie w Bzdzinowie. Pomierzono im lewe jadra i porownano probka odniesienia. 3. Wyniki: N na 100 mezczyzn urodzonych w druga niedziele po odpuscie w Bzdzinowie mialo lewe jadro wieksze/mniejsze od probki porownawczej. 4. Dyskusja: Postarano sie uwzglednic i wyeliminowac inne czynniki wplywajace na wielkosc lewego jaja takie jak naturalne dysproporcje i asymetrie czy kopy w jaja odebrane w ulicznych potyczkach. Poprosze o cos takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
cynick1 Re: Co myslicie o dziewczynach spod znaku Wagi? 28.07.06, 11:30 nie widzisz zwiazku? ciekawe dziewcze zadalo proste pytanie chcialo odpowiedzi typu mam dziewczyne spod znaku wagi i bardzo ja kocham jestesmy ze soba x lat ty wytaczasz najciezsze dziala poparte watpliwym autorytetem chyba chodzilas do szkoly i wiesz ze wykladowcy w wiekszosci sa zdrowo szurnieci gosc robi kase i chwala mu za to a twoje bezkrytyczne podejscie do watpliwego tematu budzi moje obawy ze jestes latwowierna stad zakupy w mango:) tylko nie probuj mnie przekonywac ze widzialas swiatelko w tunelu po prostu zemdlalas z powodu obwitej miesiaczki i pan doktor sprawdzal bateryjka reakcje na swiatlo pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
poprioniony Re: Co myslicie o dziewczynach spod znaku Wagi? 28.07.06, 11:04 > Jak to NIE POWINIEN?Dlaczego???Poza tym nie wiem czy zauważyłeś,że facet jest > również po Harvardzie,to tam też mają chory sysyem edukacji? Znaczy sie byle idiota moze ukonczyc Harvard? Pocieszajace, moze wiec i ja kiedys ukoncze. Odpowiedz Link Zgłoś
whitecat72 Re: Co myslicie o dziewczynach spod znaku Wagi? 28.07.06, 11:17 Taaa,następny idiota jest po biofizyce Uniwersytetu Warszawskiego,no po prostu sami idioci dolfina.com//tose/_v/blogi-taraka.htm Przeczytaj kilka losowo wybranych wątków z tego forum,chociaż i tak z nich nic nie zrozumiesz,ale przynajmniej będziesz miał mikre pojęcie o tym co krytykujesz.Bo jakim cudem możesz się wypowiadać o czymś o czym nie masz zielonego pojęcia? forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11132 Odpowiedz Link Zgłoś
poprioniony Re: Co myslicie o dziewczynach spod znaku Wagi? 28.07.06, 11:34 > Taaa,następny idiota jest po biofizyce Uniwersytetu Warszawskiego,no po prostu > sami idioci Zasmucasz mnie. Debile ucza na uczelniach, debile koncza uczelnie. > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11132 Dzieki za linka, ubaw po pachy! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11132&w=45865599&v=2&s=0 Wlasnie sie dowiedzialem, ze uran i faza raka wplywa na siwienie! Przez grzecznosc nie zapytam "a gdzie dowod tych teorii?" Odpowiedz Link Zgłoś