jak to jest zostać ojcem?

01.08.06, 21:37
normlanie nie wiem co się ze mną dzieje ale coraz częściej myślę że chciałbym
mieć dziecko
    • makuszanka Re: jak to jest zostać ojcem? 01.08.06, 21:40
      Chłopczyka czy dziewczynke??
      Bo podobniez mezczyni wola bardziej corki. A kobiety chlopcwo. Dla dziewczynki
      ojeciec jest pierwszym mezczyzna jakiego spotyka w zyciu i moze to sie wydac
      dziwne pierwsza miloscia. ojciec jest odnosnikiem w poszukiwnaiu parntera na
      zycie. Ojciec zawsze sie ujmie bardziej za corka niz za synem.
      • wielbiciel-duzych-biustow1 Re: jak to jest zostać ojcem? 01.08.06, 21:46
        ważne by było zdrowe ,chlopca dziewczynke ale jednak.......gdybym miał jedno
        wybrac to dziewczynke:).narazie jednak skończyłem staż i czekam na stałą pracę
        co ma się wyjaśnić w ciągu tygodnia a moja kobieta jest na studiach więc
        kwestia dziecka to odległa galaktyka.
        • asiunia311 Re: jak to jest zostać ojcem? 01.08.06, 21:58
          A może nie aż tak odległa? Ta galaktyka? Jeśli oboje będziecie chcieli,
          będziecie mieć za co dziecko utrzymać, to droga wolna, nic nie stoi na
          przeszkodzie. A przynajmniej nie powinno nic stać. No bo podobno - chcieć to
          MÓC...;-)))
    • lambert77 Re: jak to jest zostać ojcem? 02.08.06, 07:42
      :) mówisz, że chcesz już zostać ojcem... Wiesz ja jestem ojcem od miesiąca.
      Nikt i nic nie jest w stanie przygotować człowieka na to co się wydarzy po
      urodzeniu dziecka. Nie mówię tu o zajmowaniu się dzieckiem bo to rzecz powinna
      być normalna dla ojca przewijanie karmienie usypianie kąpanie i takie tam ale
      wierz mi to jest tylko wierzchołek spraw, którymi będziesz się zajmował. Do
      tego dojdzie ogólne zmęczenie i nie wyspanie i twoje i partnerki. Wokół
      będziecie słyszeć setki "dobrych" rad, każdy będzie chciał popatrzeć i dotknąć
      waszego dziecka co jest strasznie irytujące sam nie wiem dlaczego tak się cały
      spinam w sobie jak tylko ktoś mi się do małego zbliża. Żadna książka, poradnik
      ani program telewizyjny nie przygotuje was na ten cud jakim jest dziecko :) no
      ale warto spróbować warto się pomęczyć.
      • rasgeea Re: jak to jest zostać ojcem? 02.08.06, 08:40
        oj wierze:) chociaz mnie rowniez jest daleko do tej galaktyki, to jak sie
        zajmuje bobaskiem mojej siostry to sie rozplywam:)) fajny taki dzieciaczek:))
        • lambert77 Re: jak to jest zostać ojcem? 02.08.06, 08:58
          :) trzeba pamiętać żeby te plusy nie przysłoniły nam minusów. Kiedys weekendowo
          zajmowałem się bliźniakami mojego brata też tak myślałem, że dzieci są fajne i
          super. :) no i są fajne i super ale dają też mocno w kość a to już wymaga od
          partnerów wspierania siebie na każdym kroku. A kiedy partner idzie do pracy i
          znika na 10 godzin z domu ciężko wspierać ukochaną żone, partnerke wiedząc że
          mały histeryzuje a ona jest potwornie zmęczona. Miesiąc nie spaliśy już dobrze
          2-3 godziny snu jest do wytrzymania przez tydzień może dwa tygodnie potem jest
          gorzej i gorzej. Czekamy na moment kiedy nasz mały zacznie przesypiać noc chyba
          wtedy zwariuje ze szczęścia :). A nawet nie mieliśmy wielkich problemów z
          kolkami u dziecka...
      • maialina1 porcelanowe jajko 02.08.06, 09:35
        lambert77 napisał:

        > :) mówisz, że chcesz już zostać ojcem... Wiesz ja jestem ojcem od miesiąca.
        > Nikt i nic nie jest w stanie przygotować człowieka na to co się wydarzy po
        > urodzeniu dziecka. Nie mówię tu o zajmowaniu się dzieckiem bo to rzecz
        powinna
        > być normalna dla ojca przewijanie karmienie usypianie kąpanie i takie tam ale
        > wierz mi to jest tylko wierzchołek spraw, którymi będziesz się zajmował. Do
        > tego dojdzie ogólne zmęczenie i nie wyspanie i twoje i partnerki. Wokół
        > będziecie słyszeć setki "dobrych" rad, każdy będzie chciał popatrzeć i
        dotknąć
        > waszego dziecka co jest strasznie irytujące



        O matkoooo! Kolejny co oszalal na punkcie malego czlowieka, ktory przeciez jest
        takim samym czlowiekiem jak ty, tylko ze malym, a nie jakims porcelanowym
        jajkiem.
        Ludzie nie dotykaja dziecka po to zeby je dotknac (tez mi sensacja, dotknac
        dziecko), tylko po to zeby wam bylo milo ze sie nim ktos interesuje. A takiemu
        jeszcze zle :/
        • maialina1 Re: porcelanowe jajko 02.08.06, 09:40
          A propos dotykania dzieci, taki syndrom jak ty masz, obserwowalam u meza mojej
          kuzynki.
          To samo, zblizasz sie do kolyski, a ten juz leci! Jakbym ja byla jakims
          potworem co zaraz otworzy paszcze i je zezre!
          Jesli moge cie przestrzec (chociaz do mlodych rodzicow nic nie dociera) to
          powiem ci od razu: jest to jedyne dziecko w rodzinie ktorego nikt nie lubi,
          wlasnie dlatego ze nikt nie mial okazji sie z nim pobawic, popatrzec na nie,
          ponosic je, i dlatego ze tatus tak skutecznie je wszystkim obrzydzil. Teraz jak
          sa "rodzinne zjazdy" to wszyscy bawia sie z innymi dziecmi (a mamy ich w
          rodzinie sporo) a ten maly zawsze jest sam, bo ludziom juz zostalo w glowach
          ze "nie nalezy go dotykac bo zarazz przyleci tatus i go "ochroni".
          • lambert77 Re: porcelanowe jajko 02.08.06, 10:07
            Wiesz nie dziwię się rodzicom chroniącym swoje dzieci przed innymi... To nawet
            nie jest kwestia traktowania dziecka jak porcelanowego jajka. Poprostu kiedy
            ktoś się zbliża do dziecka szczęki mi się same zaciskają. Póki jest to osoba
            dorosła to nie ma problemu gorzej jak jakieś dziecko się zbliża. Latać nie
            latam poprostu patrzę ludziom na ręce uważnie...
            • maialina1 Re: porcelanowe jajko 02.08.06, 10:10
              Wid
              • maialina1 Re: porcelanowe jajko 02.08.06, 10:13
                Wyslalo mi sie samo, chcialam napisac:
                Widac ze to twoje pierwsze dziecko. Poniewaz dzieci o wiele lepiej rozumieja
                inne dzieci, niz dorosli.
                Dziecko wychowane wsrod doroslych staje sie zyciowa kaleka, a dziecko wychowane
                z rowniesnikami to istotka zaradna i rezolutna.
                Nie chron tak dziecka przed innymi dzieciakami, bo zrobisz mu krzywde,
                zobaczysz ze nikt go nie bedzie lubil. Poza wami, rodzicami. Ale nie wiem czy w
                nastoletnim wieku wasza przyjazn mu wystarczy.
                • lambert77 Re: porcelanowe jajko 02.08.06, 10:29
                  Wybacz ale miesięcznego dzieciaka będe chronił przed 7 latkiem z ADHD ( podobno
                  z ADHD osobiście uważam że mały nigdy nie dostał w dupe). Jak będzie już do
                  piaskownicy chodził to się będzie bawił z kim chce ale póki tylko leży i jego
                  bezpieczeństwo zależy ode mnie to będe reagował jak reaguje :)
                  • maialina1 Re: porcelanowe jajko 02.08.06, 10:41
                    Tak myslisz, ze do piaskownicy bedzie chodzil sam?
                    ...
                    Dla nadopiekunczych rodzicow dziecko nigdy nie jest dostatecznie duze na cos
                    tam. To sie nigdy nie konczy. Jak bedzie mial 8 lat to bedzie za maly zeby sam
                    chodzic do szkoly, a jak bedzie mial 20 lat, to bedzie za maly zeby wyprowadzic
                    sie z domu i rozpoczac samodzielne zycie.
                    Tak tylko pisze, nie mowie ze w waszym akurat przypadku tak bedzie, moze
                    przesadzam. Po prostu dobilo mnie to jak napisales ze nie znosisz jak ktos sie
                    do niego zbliza. Stad moje dywagacje.
                    • lambert77 Re: porcelanowe jajko 02.08.06, 11:36
                      poprostu się boję, że ktoś mógłby go skrzywdzić nawet niechcący ... jest to
                      silniejsze ode mnie... nigdy nie miałem nadopiekuńczych rodziców co by
                      wyjaśniało złamania, pobicia itp i wiem że sam potem nie będe nadopiekuńczy co
                      najwyżej mały przejdzie przyspieszony kurs w co kopać żeby zabolało ;)...
                      • maialina1 Re: porcelanowe jajko 02.08.06, 11:42
                        ;))
    • agga44 Re: jak to jest zostać ojcem? 02.08.06, 08:52
      No to jesteś drugim facetem, który o tym myśli, nr 1 to mój mąż z tą różnicą,
      że my już mamy 6-cio letnią córkę. Fajnie, że jesteście we dwóch, bo reszta
      facetów, których znam, myśli raczej o świętym spokoju, nowym samochodzie itd.
      Ale co można wiedzieć o posiadaniu dzieci kiedy się ich nie ma. Ja uważam, że
      to największe szczęście.
    • lukwas80 Re: jak to jest zostać ojcem? 02.08.06, 09:19
      A ile masz lat? Bo ja mam 26 i nigdy nawet dziewczyny nie miałem. A dzieci po
      prostu nienawidzę!!!!! Nie chcę ich nigdy mieć!!!!!
      • agga44 Re: jak to jest zostać ojcem? 02.08.06, 09:55
        Taki nerwowy jesteś z powodu nagromadzenia się materiału genetycznego, którego
        nie wolno przetrzymywać
        • lukwas80 Re: jak to jest zostać ojcem? 02.08.06, 09:57
          To znaczy, że jakbym chodził do burdelu, to nie byłbym nerwowy, tak????
          • maialina1 Re: jak to jest zostać ojcem? 02.08.06, 10:01
            Przestan, lukwas, to matka sie odezwala, nie wygrasz
            ;)
    • voker Re: jak to jest zostać ojcem? 02.08.06, 09:30
      Starzejesz sie :-) Mam to samo, u znajomych rodza sie dzieci, w tym roku pare w przyszlym tez. Wczesniej nie lubilem bachorow, a teraz z przyjemnoscia trzymam je na rekach. Ech, starosc to nie jest radosc (mam 28) :-)
      • hultaj78 Re: jak to jest zostać ojcem? 02.08.06, 10:19
        buahahaha! ja też mam dokładnie to samo ;))))
        A mówili, że zegar biologiczny tyka tylko u kobiet ;)
        • voker Re: jak to jest zostać ojcem? 02.08.06, 10:37
          Na wszystko przychodzi pora:
          -byl dzien kiedys przestales byc dzieckiem (ja nadal jestem ;-))
          -byl dzien kiedy kochales sie pierwszy raz
          -bedzie dzien kiedy wezmiesz slub
          -bedzie dzien kiedy zostaniesz ojcem...

          Czyli: przybij grabe Stara_Dupo :-D

          Na wszystko przychodzi czas i miejsce, a kazdy ma zegar biologiczny. Zebralo mi sie na filozofowanie. ;-)
          • voker Re: jak to jest zostać ojcem? 02.08.06, 10:40
            no i oczywiscie zaraz powstal temat w jakim wieku facet...


            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=46242023
            ech te baby
            • maialina1 Re: jak to jest zostać ojcem? 02.08.06, 10:58
              No coooo, noooo, nie mozna? :))
              Moj maz ma 26 lat i chyba nie ma jeszcze instynktu ojcowskiego.
              Chociaz generalnie bardziej lubi dzieci niz ja. Ja tylko swoje bede lubic, a on
              znosi wszystkie :))
              • hultaj78 Re: jak to jest zostać ojcem? 02.08.06, 11:06
                No to pewnie chwila, moment i jemu też sie zachce.

                Przybijam ;)
                • maialina1 Re: jak to jest zostać ojcem? 02.08.06, 11:16
                  Na razie jestesmy na etapie:
                  on - argumenty materialne ("jak kupimy cos wiekszego niz nasze m2 to bedziemy
                  miec idealne warunki na robienie dzieci")
                  ja - argumenty anty-materialne ("ty materialisto, dzieci od metrow kwadratowych
                  uzalezniasz?" Raczej powiedz ze chcesz jeszcze pare wakacji spedzic tylko we
                  dwojke ze mna")
                  my - "fajnie by bylo pchac razem wozeczek"
                  :)
                  • voker Re: jak to jest zostać ojcem? 02.08.06, 11:22
                    Ech, nie rozumiesz faceta... Chodzi o zapewnienie pewnego komfortu i stabilizacji zyciowej. On wie, ze oczekujesz tego od niego, a w wiekszosc facetow ma w sobie cos takiego. U mnie dojrzewanie do dziecka wiaze sie takze z osiagnieciem pewnych rzeczy w zyciu (jedne mam inne nie-materialne) i pewnej dojrzalosci emocjonalnej tzn ze bede gotow wziac odpowiedzialnosc za dziecko itp. :-)
                    • maialina1 Re: jak to jest zostać ojcem? 02.08.06, 11:27
                      No to skoro jestes facetem to wytlumacz mi co to za argument z tym za malym
                      mieszkaniem, skoro dzieciece lozeczko zajmuje tyle miejsca co szafka nocna,
                      plus polka na sprzet do opieki nad dzieckiem w lazience.
                      • voker Re: jak to jest zostać ojcem? 02.08.06, 11:31
                        Za pare lat dziecko bedzie wieksze i bedzie mialo wlasny pokoj. Dla jego i Waszego rozwoju lepiej bedzie jesli bedzie spalo samo (nie bede tego wyjasnial), a uprawianie sexu przy dziecku (mimo ze male, nic nie kuma itp) jest malo romantyczne. Zakladam ze macie m2 czyli pokoj+kuchnia. Nowe mieszkanie to sporo zachodu i $. Dziecko tez.
                        • maialina1 Re: jak to jest zostać ojcem? 02.08.06, 11:34
                          voker napisał:

                          > Za pare lat dziecko bedzie wieksze i bedzie mialo wlasny pokoj. Dla jego i
                          Wasz
                          > ego rozwoju lepiej bedzie jesli bedzie spalo samo (nie bede tego wyjasnial),
                          a
                          > uprawianie sexu przy dziecku (mimo ze male, nic nie kuma itp) jest malo
                          romanty
                          > czne. Zakladam ze macie m2 czyli pokoj+kuchnia. Nowe mieszkanie to sporo
                          zachod
                          > u i $. Dziecko tez.


                          Mamy pokoj + pokoj + kuchnia, wiec z pewnoscia nie spaloby z nami. Tylko pewnie
                          meza trapi fakt ze nie mialby salonu, bo zamienilby sie wtedy w pokoj dla
                          dziecka :)
                          No a zalozmy ze nigdy nie uda nam sie kupic wiekszego mieszkania... to co,
                          nigdy nie bedziemy miec dzieci?
                          Nie, zdecydujemy sie tak czy inaczej, wiec co za roznica czy teraz czy pozniej?
                          :))
                          Ehhh, faceci...
                          • voker Re: jak to jest zostać ojcem? 02.08.06, 21:51
                            Czyli macie m-3. Pogaj z mezem i tyle, ech baby
    • wielbiciel-duzych-biustow1 Re: jak to jest zostać ojcem? 02.08.06, 12:24
      mam 25 lat...i mieszkam na sciane wschodniej ,i kazdy wie jak tam jest z praca
      i z stawkami za nie...1500zl to jest radosc,3 tys zl to luksus.tylko ciekawe
      jak za to kupic dom,miec dziecko itd.mozliwosci dorobienia kasy sa zadne
Inne wątki na temat:
Pełna wersja