on mieszka gdzie indziej - i co teraz?

02.08.06, 14:55
mam taki dylemat: poznalam mezczyzne, ale on nie jest z tego samego miasta
co ja, ale to nie jest jakas wielka odleglosc, 20 km. ale jednak nie ta sama
miejscowosc. on mieszka na wsi, ja w miescie, no ale to jest jeszcze ok, bo
to wyksztalcony czlowiek, kulturalny nei zaden tam wiesniak. tylko ze ja
lubie maisto, sama mieszkam w duzym, a nie przepadam za wsia, uroki wsi sa
dla mnie niczym. on z kolei nie lubi za bardzo miasta, nie ze nie cierpi , no
ale jednak nie przepada. lubie go, on tez mnie lubi, ale na dodatek ma prace
ktora absorbuje baaardzi duzo czasu (prowadzi firme). no wlasnie i tu jest
problem: odleglosc plus brak czasu. ilez mozna rozmawiac na gadu albo przez
telefon, czy tez wysylac smsy???? licze na jakies techniczne wskazowki jak by
do tego tematu podejsc. bo chyba glupio byloby zmarnowac szanse na pozanie
kogos fajnego przez to ze sie mieszka 20 kilosow od siebie?
    • girl32 Re: on mieszka gdzie indziej - i co teraz? 02.08.06, 15:14
      Jeśli to coś co ma związek z wyższymi uczuciami,to co to jest 20 km i brak
      czasu.Jeśli odkryje w Tobie top "coś" to sam tak zorganizuje czas,że jeszcze
      będziesz miała go dosyć.
      • maalwinka Re: on mieszka gdzie indziej - i co teraz? 09.08.06, 10:31
        Ja miałam 300 km + brak jego czasu i mojego. Nie widzę w czym masz problem. My
        Zyliśmy tak rok,a teraz ja jadędo miejścowosci,w której mieszka :)
        • cleer13 Re: on mieszka gdzie indziej - i co teraz? 09.08.06, 10:45
          Czasami mieszkając w dużym miescie dojazd z jednego konca na drugi trwa dlużej
          niz przejechanie 20 km poza miastem. W czym problem? Chyba ze ta odległośc jest
          tylko pretekstem i wymówką,zeby zbyt sie nie angażować i za często nie spotykać.
    • makuszanka Re: on mieszka gdzie indziej - i co teraz? 09.08.06, 12:46
      Ale masz problem, mnie dzieli 40 km, znajdujemy czas. Planujemy slub:) Jakby
      byl typowym wieniskaiem czyli kosciolek, chalnie pod remiza, pierdzenie w
      towarzystwie i bekanie to bys miala problem, a tak sama szukasz dziury..
    • gruszka_na_wierzbie Re: on mieszka gdzie indziej - i co teraz? 09.08.06, 12:51
      ! gdybyśmy zyli w swiecie bez samochodow moze bym i zrozumiala... 20 km to
      pikus! dla kochajacego nic trudnego:)
    • chijana Re: on mieszka gdzie indziej - i co teraz? 10.08.06, 09:23
      no to musicie sie wyprowadzic do nie za duzego i nie za malego miasteczka,
      niedaleko wsi albo zmien obiekt zainteresowania
    • swawolny.diabel Re: on mieszka gdzie indziej - i co teraz? 10.08.06, 09:36
      możecie sie spotykac przy okazji jego wypadów do miasta na dziwki
Pełna wersja