zamiast się uspokoić...

04.08.06, 15:06
zamiast się uspokoić tylko się zdenerwowałam:)) Trochę to nie w porządku, bo
ja rzadko patrzę na facetów jak na facetów, nie mam brudnych myśli. cholera
jasna, w końcu kocham! A jak kocham, to nie robię takich numerów, bo czułabym
się jak ostatnia łajza:) Poza tym naprawdę NIE MUSZĘ gapić się na innych.
Jest facet, który myśli jak ja?
    • john_malkovitch Re: zamiast się uspokoić... 04.08.06, 15:09
      Jakich tam znowu numerów.. że patrzy..?
      Ślini się, czy co?
      Pocieszę Cię jednakowoż.. na pewno gdzieś jest facet,
      który myśli tak, jak Ty..
      Tylko, czy uważasz, że myślenie tak, jak Ty, to jest to prawidłowe?
      • karioka11 Re: zamiast się uspokoić... 04.08.06, 15:14
        Nie, że patrzy, tylko, o czym myśli, kiedy patrzy. Bo dowiedziałam się od Was,
        facetów, że jeśli jest zdrowy, to myśli o tym, jak to by było fajnie się w niej
        zanurzyć. Czy spojrzenia na inną to zawsze "myślowe" skoki w bok?
        • souls_hunter Re: zamiast się uspokoić... 04.08.06, 15:15
          Zeby wszyscy mieli tylko takie problemy ehhhhhhhh
          • karioka11 Re: zamiast się uspokoić... 04.08.06, 15:17
            jasne, wszyscy mamy większe problemy...Dlatego nie traktuj tego forum ze
            śmiertelną powagą:) Próbuję faceta zrozumieć. Nie rozumiem, ale i tak z nim
            jestem.
        • john_malkovitch Re: zamiast się uspokoić... 04.08.06, 15:27
          Pocieszę Cię po raz drugi..
          Z regóły jest to tylko myślowe "niezły tyłek", albo
          "ale cycki", tudzież "niezłe ciałko".. Na jakieś bardziej konkretne
          fantazje sobie w przelocie nie pozwalamy..
          Przecież panny przechodzą co 10 sekund.. ;-)
          A swoją drogą, jednak przy swojej dziewczynie, mozna by sie powstrzynać..
          • karioka11 Re: zamiast się uspokoić... 04.08.06, 15:33
            Ale jeśli ta dziewczyna nie czyta w myślach, można być bezkarnym... Czyli
            konkluzja taka: to normalne, przyjąć to do wiadomości i robić to samo?
            • john_malkovitch Re: zamiast się uspokoić... 04.08.06, 15:53
              Myśli każdego człowieka są jego własnością. Nigdy nie będziesz wiedziała
              co on tak naprawdę myśli..
              Pisząc o bezkarności jednak chyba zakładasz, że on myśli dokładnie tak,
              jak Tobie sie zdaje i tego pewnie nic nie zmieni..
              Proponowana konkluzja: to normalne, przyjąć to do wiadomości (przeczytasz to
              w sześciesięciu identycznych wątkach tylko z tego roku).
              Nie rozumiem tylko tego z "robić tak samo".. Przecież podobno myślisz inaczej..
              Chcesz się mścić, czy co? Wierz mi, że Cię to nie uszczęśliwi..
    • hultaj78 Re: zamiast się uspokoić... 04.08.06, 18:40
      Był.
      I przestał. Chociaż wbrew sobie.
    • znj2 Re: zamiast się uspokoić... 04.08.06, 18:43
      Skoro tak. To ty jesteś porządna, tylko małą masz łajdaczkę!
    • ciarna_87 Re: zamiast się uspokoić... 04.08.06, 18:56
      nie czuje się jak łąjza kiedy patrzę się na innych to nie czuje przyjemności
      robie to po to zeby zwrócił na mnie uwagę jeżeli ci nie pasuje to nikt ci nie
      karze tego robić

      normane że jeśli się na nie patrzy to nie myśli "fajny sweter" albo jaki ładny
      odcień śliwki (dla nich śliwka to owoc nie kolor)

      daj chłopakowi spokój jeżeli z TOBĄ jest to znaczy że woli twój całokształt niz
      czyjeść tyłki tudzież biusty
      • karioka11 Re: zamiast się uspokoić... 07.08.06, 12:36
        ciarna_87, szczęśliwa kobieto:) Kiedy Twój facet idąc z Tobą ogląda się za inną
        kobietą, przez którą od razu wpadasz w kompleksy i postanawiasz natychmiast
        zabrać się za jakąś dietę(mimo że wyglądasz świetnie, bo faceci jednak zwracają
        na Ciebie uwagę), czujesz się komfortowo? Nie, jeśli jesteś kobietą natychmiast
        masz wątpliwości, czy aby mu się jeszcze podobasz, czy Go nie nudzisz, także w
        łóżku...I zaczyna w Tobie kiełkować mały niepokój...
    • hornsea Re: zamiast się uspokoić... 07.08.06, 12:52
      Nie walcz z tym ...
      • karioka11 Re: zamiast się uspokoić... 07.08.06, 13:20
        już złożyłam broń, naprawdę...:)
        • dorota751 ale czym tu się denerwować? 07.08.06, 13:27
          Ja już dawno pogodziłam się z tym, że faceci tak mają. Ba... ja też tak mam
          mimo iż jestem kobietą, mężatą i dzieciatą. To że spojżę na faceta to nie
          znaczy że mój mąż jest do bani i przespałabym się z tym drugim. Swoją drogą to
          czasem nawet podpuszczam męża: o, zobacz jaka laska! Namawiam na jakieś
          urozmaicenia ale w naszym związku to on jest tradycyjny i nie uważa żadnych
          grup większych niż 1 + 1 ... a szkoda...
          dr
          • hultaj78 Re: ale czym tu się denerwować? 07.08.06, 13:31
            > a szkoda...

            Nie tak głośno, bo się sępy zlecą ;)
            • dorota751 nie ma na co? 07.08.06, 14:12
              Ja sama nigdzie nie pójdę!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja