Hymn na cześć młodych kobiet

06.08.06, 19:19
Młoda kobieta nie musi być piękna, zgrabna i mądra. Ma za to głądką skórę,
pięknie pachnie i cała wola o seks. Mam 60 lat, ona 37 i kochamy się
namiętnie. Nic nas nie obchodzi co ludzie mówią, bo liczą się tylko gorące
noce, pełne żaru pocałunki, zabawy w łóżku, wspólne śniadania, wycieczki i
wyjazdy. Nie liczy się żona, dzieci, liczy się tylko jej młodość i nasza
miłość. Odmłodniałam i zamiarzam się cieszyć tą miłością do póżnej starości,
czego i Wam życzę.
    • ania.downar Re: Hymn na cześć młodych kobiet 06.08.06, 19:22
      ... ale ona stara jest... :-)))
    • ania.downar Re: Hymn na cześć młodych kobiet 06.08.06, 19:22
      ... eeee, tzn. nie taka juz mloda...
      • asiunia311 Re: Hymn na cześć młodych kobiet 06.08.06, 19:25
        Dla 60-latka jest młoda, mów co chcesz... Dla patrzących z boku może nie, ale
        nie o to chodzi...
        Niech się facet cieszy swoim szczęściem, skoro jest mu dobrze...
        • ania.downar Re: Hymn na cześć młodych kobiet 06.08.06, 19:33
          Mow co chcesz, facet sobie jaja robi...
          • asiunia311 Re: Hymn na cześć młodych kobiet 06.08.06, 19:35
            Też tak myślę, ale przecież nie zlinczuję go;-) Niech się cieszy;-)
    • forumowicz_pospolity Re: Hymn na cześć młodych kobiet 06.08.06, 19:26
      odmłodniałaś?
      znaczy miłość lesbijska, tfu:)
      • skorpionica11 prowokacja 06.08.06, 19:28
    • starybyk Re: Hymn na cześć młodych kobiet 06.08.06, 20:06
      Piszcie co chcecie, myślcie co chcecie, a ja idę się kochać z moja najdroższą.
      I proszę Was ciaszcie się naszym szczęściem. Radość i duma mnie mnie rozpiera.
    • sinolozka Re: Hymn na cześć młodych kobiet 07.08.06, 10:06
      Za to twoja skóra jest zwiotczała i pomarszczona, masz starcze plamy i marośla,
      brzuch, nieświeży oddech, na no0gach zylaki, jesteś łysy lub siwy i wydaje ci
      się, że złapałeś pana Boga za nogi. Nic z tego mój pryku, wszyscy ci wspólczują
      i smieją się z ciebie, jeszcze trochę i przestaniecie sie racem pokazywac, bo
      obeje bedzie cie sie siebie wstydzić, juz niedługo przestana działąć dopalacze
      A swoją droga strasze zdesperowana musi byś ta twoja wybranaka. Wierzę jednak,
      że prawdziwa miłość się obroni, czego ci zyczę
      • sinolozka Re: Hymn na cześć młodych kobiet 07.08.06, 10:12
        i jak wszyscy starzy faceci masz włosy w nosie, a fe
    • navojkaa Re: Hymn na cześć młodych kobiet 07.08.06, 21:13
      Wow, to pan jeszcze moooże?;) Dziw natury. Chyba że chodzi o te 3 pozycje:
      odkryć, popatrzeć i zakryć :D
    • idziegrzes może to prowokacja a może nie 08.08.06, 19:27
      ale podobny fajansiarz zostawił moją matke i mnie dla pindowatej i
      pierdołowatej idiotki. Na początek dostała matki futro i samochód. Teraz jak
      jej nie pilnuje to 5xdziennie dzwoni i zapewnia, że mnie kocha i kochał bedzie
      zawsze. ale ja mam to w d... chcę by dał mi spokój. To żenada ogladac jak twoj
      własny ojciec robi z siebie głupka. wstyd mi gdy koledy nazywają go dziadek
      sztywny palec.mama jajpierw płakała a teraz mówi, ze mam mu współczuć i go
      kochac
      • ania.downar Re: może to prowokacja a może nie 08.08.06, 19:45
        Szacunek dla Mamy, powaznie...
    • sociopata Re: Hymn na cześć młodych kobiet 09.08.06, 01:27

      chrzanisz koles. Prestac jarac maryche.
      • sociopata Re: Hymen na cześć młodych kobiet 09.08.06, 04:36

        co to jest?
    • sinolozka Co to jest? 09.08.06, 06:51
      Stawiam na życie
      • cleer13 Re: Co to jest? 09.08.06, 15:57
        Czemusie dziwicie. Przeciez napisał,ze ona ani zgrabna, ani ładna, ani mądra -
        wiec jedynym jej atrybutem jest to,ze mloda. Pewnie żaden rownolatek jej nie
        chciał, a przy tym dziadku czuje sie wspaniala i piekna, i jeszcze robi jej
        snidanka, i na wyjazdy zabiera - jej nie ma co sie dziwic. Zrobiła niezly
        interes.
        • ania.downar Re: Co to jest? 09.08.06, 16:12
          A kto sie tu dziewczynie dziwi?
          Caly "podziw" ku dziadkowi jest tu skierowany.
          • sinolozka Re: A ja się tam trochę dziwię. 09.08.06, 18:25
            Z drugiej strony to może ona biedna sierotka, na której drodze dobry los
            postawił nowego tatusia, albo gotowa do poświęceń pielegniarka, albo porzucona
            żona, którą on pociesza, albo znudzona i szukająca mocnych wrazeń czyjaś żona.
            Jakoś nejmniej wierzę w wersję, że to młoda kobieta, która libi starszych
            mężczyzn, choć przyznaję, tak tez bywa. Swoją drogą niektórzy 60--latkowie to
            ho, ho. Ten wydaje sie być taki. Mam tylko nadzieję, że nikogo nie skrzywdził.
            • ania.downar Re: A ja się tam trochę dziwię. 09.08.06, 18:33
              Facet pisze, ze zona i dzieci sie nie licza....
              Ale i tak uwazam, ze to sciema :-)
              • sinolozka Re: Nawet jak ściema 09.08.06, 18:50
                i prowokacja to i tak dobra zabawa
                • ania.downar Re: Nawet jak ściema 09.08.06, 18:53
                  Uhm. Skumalam :-)
    • sinolozka Re: Na kogo stawiasz? 09.08.06, 19:15
      1. Zdradzony mąż
      2. Opuszczona żona
      4. Wk-ny małolat, którego rodzice się rozwodzą
      5. Depresyja forumowiczka
      6. Forumowicz-prowokator
      7. Niedoszły pisarz
      8. Fantazjujący 60-latek

    • sinolozka Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 21:40
      na forum odreagowująca swój żal wydaje mi się czymś nazbyt oczywistym, podobnie
      jak opuszczony mąz, który pragnie byłej dać do zrozumienia, że miewa i bawi się
      świetnie. No cóż, żal, zawiedzione nadzieje i urażona ambicja nie do takich
      rzeczy ludzi pchały. Dzisiaj zamiast przelewać krew! Dla mnie oboje odpadają.
      Wypowiedż Wk-nego dziecka chyba celowo przerysowana, ale prawdopodobna. Dziecko
      (?), niechcący, znakomicie uchwyciło charakter i stan w jakim ojciec sie
      znajduje. Do końca nie wiem dlaczego, ale nie. Depresyjna odpada, chyba ze
      podłożem depresji są niezrealizowane ambicje literackie. Przez chwilę
      pomyślałam, że to może opuszczona żona pogrążona w depresji podszywa się pod
      męza i w ten sposób daje mam do zrozumienia, licząc przy okazji na wspólczucie
      i zrozumienie, jaki to z niego łotr. Gdyby tak było, to oprócz depresji
      musiałaby mieć tez poczucie humoru. Czy w depresji jedno wyklucza drugie?
      Mój typ: przewrotny i inteligentny Forumowicz-prowokator. Świetna zabawa.
      Dziękuję
      • forumowicz_pospolity Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 21:56
        były różne typy a nie było takiego ze to naprawde
        ten za którego sie podaje
        to jest mozliwe, 60 lat teraz to nie jest to co 60 lat kiedys
        naprawde są faceci, i to nie tylko w Hollywood ktorzy przy tym wieku są
        pełnosprawni na wielu płaszczyznach

        tymczasem mam wrazenie ze 60-latka odebrano jak 90-latka a to nie to samo
        jednak, choć przyznam ze wieku 10 lat myslalem ze to to samo:))
        • ania.downar Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 22:06
          forumowicz_pospolity napisał:

          > były różne typy a nie było takiego ze to naprawde
          > ten za którego sie podaje
          > to jest mozliwe, 60 lat teraz to nie jest to co 60 lat kiedys
          > naprawde są faceci, i to nie tylko w Hollywood ktorzy przy tym wieku są
          > pełnosprawni na wielu płaszczyznach
          >
          > tymczasem mam wrazenie ze 60-latka odebrano jak 90-latka a to nie to samo
          > jednak, choć przyznam ze wieku 10 lat myslalem ze to to samo:))
          >


          Nie na tym problem polega.
          Jakie jest prawdopodobienstwo, ze 60-letni mezczyzna potrafi... hm...
          obslugiwac kompa, pisac na klawiaturze nie capsami, sledzic to forum aby
          ostatecznie to miejsce wybrac w celu pochwalenia sie ze ma fajny seks.
          Moj dziadek ma 80 lat, jest bardzo postepowy, wysyla mi smsy, jako tako laczy
          sie z netem, ale slowo honoru: nawet jesli by mu sie romans zdarzyl, nie
          przyszloby mu na mysl chwalic sie kochanka w necie, nawet 20 lat temu.... juz
          pomijam kwestie sredniej wieku tu panujacej (chwalilibyscie sie na jakims forum
          przedszkolakow, ze macie narzeczona/ego?...)
          • forumowicz_pospolity Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 22:14
            ania.downar napisała:

            > forumowicz_pospolity napisał:
            >
            > > były różne typy a nie było takiego ze to naprawde
            > > ten za którego sie podaje
            > > to jest mozliwe, 60 lat teraz to nie jest to co 60 lat kiedys
            > > naprawde są faceci, i to nie tylko w Hollywood ktorzy przy tym wieku są
            > > pełnosprawni na wielu płaszczyznach
            > >
            > > tymczasem mam wrazenie ze 60-latka odebrano jak 90-latka a to nie to samo
            > > jednak, choć przyznam ze wieku 10 lat myslalem ze to to samo:))
            > >
            >
            >
            > Nie na tym problem polega.
            > Jakie jest prawdopodobienstwo, ze 60-letni mezczyzna potrafi... hm...
            > obslugiwac kompa, pisac na klawiaturze nie capsami, sledzic to forum aby
            > ostatecznie to miejsce wybrac w celu pochwalenia sie ze ma fajny seks.

            chczesz powiedziec ze jest zerowe?
            jakies tam jest, moim zdaniem, nieduze, ale jest

            a capsami to piszą jacyś młodzieńcy płci obojga targani burzą hormonalną
            negatywnie oddziałujaca na stan ich nerwów

            ludzie starsi, zazwyczaj piszą własnie tak jak reguły nakazują, nie
            epatują jakąś dziwną formą

            > Moj dziadek ma 80 lat, jest bardzo postepowy, wysyla mi smsy, jako tako laczy
            > sie z netem, ale slowo honoru: nawet jesli by mu sie romans zdarzyl, nie
            > przyszloby mu na mysl chwalic sie kochanka w necie, nawet 20 lat temu.... juz

            kto wie?:)
            jeden dziadek jest taki inny dziadek jest inny
            a miedzy 60 a 80 róznica jest spora



            > pomijam kwestie sredniej wieku tu panujacej (chwalilibyscie sie na jakims
            forum
            >
            > przedszkolakow, ze macie narzeczona/ego?...)

            60 latek nie postrzega 20-30 latków jak przedszkolaków, bez przesady
            przecież to dorośli ludzie, też mogą mieć narzeczonych albo
            o zgrozo nawet mężów/żony
            • ania.downar Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 22:38
              Pospolity... nie czepiaj sie mojej wypowiedzi, badz 'dzielny' i przedstaw swoja
              wersje.
              Przeciez nie wykluczam, ze sie mysle. Nie pierwszy raz by to byl... (co nie,
              Asiunia? ;-)
              • asiunia311 Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 22:42
                Nie wykluczasz, że myślisz???;-P
                Ania, coraz bardziej Cię podziwiam:-))
                • ania.downar Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 22:50
                  Oj "myle" mialo byc i dobrze o tym wiesz!
                  Ty... kurde, nie wytrzymam zaraz!!! :-)))))
                  • asiunia311 Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 22:53
                    Czekałam na to;-P
                    Ja o NICZYM nie wiem, jestem jak tabula rasa, a Ty tu na mnie krzyczysz...;-)

                    Jak nie wytrzymasz, to puść;-)

                    Teraz mogię juz iść spać, w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku;-))



                    Dobranoc zatem, Aniu;-)
                    • ania.downar Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 23:01
                      Aska, jestes jak moj pierwszy chlopak, przypieprzasz sie do wszystkiego...
                      jego "puscilam" ale z Toba wytrzymam bo dalam slowo...
                      (kurde, zaluje... ale stalo sie...)

                      Spij spokojnie, Ty Spelniony Obowiazku...
                      • asiunia311 Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 23:06
                        Wqrzyłam Cię?;-) No sorry - resory, nie chciałam; znów wylazło moje paskudne
                        poczucie humoru...;-)) Nie bierz tego tak poważnie, ci co znają mnie w realu,
                        już się przyzwyczaili;-) Inną sprawą jest to, że do niektórych tylko osób
                        włącza mi się ten rodzaj humoru:-) Bo nie wszystkie jarzą;-))

                        Dobrej nocki życzę raz jeszcze;-)))))


                        • ania.downar Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 23:29
                          Asiunia, jak mnie wqrzysz to nie bedziesz pytac, a zajarzysz momentalnie.... :-
                          ) wiec sie nie martw.... :-) Dobranoc :-)
              • forumowicz_pospolity Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 22:44
                ania.downar napisała:

                > Pospolity... nie czepiaj sie mojej wypowiedzi,

                to jest wymiana poglądów a nie czepianie się wypowiedzi:)

                badz 'dzielny' i przedstaw swoja
                >
                > wersje.

                swoją przedstawiłem między wierszami kilka postów temu nazad
                dla mnie niewykluczone ze to 60 latek co pisze prawdę

                > Przeciez nie wykluczam, ze sie mysle. Nie pierwszy raz by to byl... (co nie,
                > Asiunia? ;-)
            • ania.downar Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 22:46
              Acha. Przedstawiles swoja wersje... :-) przepraszam najmocniej, niechec do
              systematycznosci i narowistosc to moje wady z ktorymi walcze....
              niniejszym... :-)
          • asiunia311 Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 22:16
            Zgadzam się - to internet, każdy może pisać niestworzone rzeczy i ( prawie )
            wszystko przechodzi. Nawet, jeśli to prawda ( w co szczerze wątpię ), to wypada
            się zastanowić nad poziomem emocjonalnym takiego człowieka. Dla mnie takie
            posty są żenujące i świadczą o niedojrzałości emocjonalnej bądź o pewnego
            rodzaju ekshibicjonizmie psychicznym. Dlatego też skłaniam się ku kwestii, że
            ktoś sobie najzyczajniej w świecie jaja robi, trywialnie ujmując...
            • forumowicz_pospolity Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 22:31
              asiunia311 napisała:

              > Zgadzam się - to internet, każdy może pisać niestworzone rzeczy i ( prawie )
              > wszystko przechodzi. Nawet, jeśli to prawda ( w co szczerze wątpię ), to
              wypada
              >
              > się zastanowić nad poziomem emocjonalnym takiego człowieka. Dla mnie takie
              > posty są żenujące i świadczą o niedojrzałości emocjonalnej bądź o pewnego
              > rodzaju ekshibicjonizmie psychicznym.

              ale to nie wyklucza ze pisze je 60-latek i jego słowa polegają na prawdzie



              Dlatego też skłaniam się ku kwestii, że
              > ktoś sobie najzyczajniej w świecie jaja robi, trywialnie ujmując...
              >
              >

              ale komu by się chciało takie jaj robić
              jak intencja by mu przyświecała?
              • asiunia311 Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 22:47
                forumowicz_pospolity napisał:

                > asiunia311 napisała:
                >
                > > Zgadzam się - to internet, każdy może pisać niestworzone rzeczy i ( prawi
                > e )
                > > wszystko przechodzi. Nawet, jeśli to prawda ( w co szczerze wątpię ), to
                > wypada
                > >
                > > się zastanowić nad poziomem emocjonalnym takiego człowieka. Dla mnie taki
                > e
                > > posty są żenujące i świadczą o niedojrzałości emocjonalnej bądź o pewnego
                >
                > > rodzaju ekshibicjonizmie psychicznym.
                >
                > ale to nie wyklucza ze pisze je 60-latek i jego słowa polegają na prawdzie


                Nie, nie wyklucza, ale naprawdę nie znam 60-latka, który epatowałby innych
                swoimi podbojami. Mogę się mylić, ale to moje zdanie;-)


                >
                >
                >
                > Dlatego też skłaniam się ku kwestii, że
                > > ktoś sobie najzyczajniej w świecie jaja robi, trywialnie ujmując...
                > >
                > >
                >
                > ale komu by się chciało takie jaj robić
                > jak intencja by mu przyświecała?
                >

                Intencje mogą być rożne - jedną z nich może być chęć wzbudzenia dyskusji, jak
                ta teraz;-)

                Może trzeba by zapytać autora wątku, jaka intencja mu przyświecała;-))
                • forumowicz_pospolity Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 22:55
                  asiunia311 napisała:

                  > forumowicz_pospolity napisał:
                  >
                  > > asiunia311 napisała:
                  > >
                  > > > Zgadzam się - to internet, każdy może pisać niestworzone rzeczy i (
                  > prawi
                  > > e )
                  > > > wszystko przechodzi. Nawet, jeśli to prawda ( w co szczerze wątpię
                  > ), to
                  > > wypada
                  > > >
                  > > > się zastanowić nad poziomem emocjonalnym takiego człowieka. Dla mni
                  > e taki
                  > > e
                  > > > posty są żenujące i świadczą o niedojrzałości emocjonalnej bądź o p
                  > ewnego
                  > >
                  > > > rodzaju ekshibicjonizmie psychicznym.
                  > >
                  > > ale to nie wyklucza ze pisze je 60-latek i jego słowa polegają na prawdzi
                  > e
                  >
                  >
                  > Nie, nie wyklucza, ale naprawdę nie znam 60-latka, który epatowałby innych
                  > swoimi podbojami. Mogę się mylić, ale to moje zdanie;-)

                  ale to nie jest takie epatowanie stricte
                  facet pisze w anonimowej przestrzeni, nikt go nie zna
                  ma dobrą bezpieczną możliwość wykrzyczenia swojego szczescia :))


                  >
                  > >
                  > >
                  > >
                  > > Dlatego też skłaniam się ku kwestii, że
                  > > > ktoś sobie najzyczajniej w świecie jaja robi, trywialnie ujmując...
                  > > >
                  > > >
                  > >
                  > > ale komu by się chciało takie jaj robić
                  > > jak intencja by mu przyświecała?
                  > >
                  >
                  > Intencje mogą być rożne - jedną z nich może być chęć wzbudzenia dyskusji, jak
                  > ta teraz;-)
                  >

                  dyskusja to by sie pojawila nawet jakby nie mial takiej intencji:)

                  > Może trzeba by zapytać autora wątku, jaka intencja mu przyświecała;-))
                  >

                  ale on moze teraz byc na wyjezdzie z lubą i nie wiem czy da radę wykroić
                  ze 3 minuty z 24 h zeby odpowiedzieć:)
                  • asiunia311 Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 23:02
                    forumowicz_pospolity napisał:
                    >
                    > ale to nie jest takie epatowanie stricte
                    > facet pisze w anonimowej przestrzeni, nikt go nie zna
                    > ma dobrą bezpieczną możliwość wykrzyczenia swojego szczescia :))


                    Dopuszczam tez taką możliwość, ale bardzo w to wątpię - już kiedys mówiłam, że
                    dyskusje internetowe traktuję z przymrużeniem oka;-) Właśnie ta anonimowość
                    sprawia, że ludzie potrafią pisać niestworzone historie. Nie mówię, że ta wyżej
                    przytoczona jest właśnie niestworzona, ale właśnie przez to, że została
                    zamieszczona na forum internetowym, trudno mi w nią uwierzyć;-)




                    > dyskusja to by sie pojawila nawet jakby nie mial takiej intencji:)

                    Być może, ale nie zaprzeczysz, że i taki cel mógłby mu przyświecać?;-)


                    >
                    > > Może trzeba by zapytać autora wątku, jaka intencja mu przyświecała;-))
                    > >
                    >
                    > ale on moze teraz byc na wyjezdzie z lubą i nie wiem czy da radę wykroić
                    > ze 3 minuty z 24 h zeby odpowiedzieć:)



                    JEŚLI to prawda, to niech się chłop cieszy swoim szczęściem - ja tam nikomu
                    niczego nie zazdroszczę;-))


                    >
                    >
                    • forumowicz_pospolity Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 23:05
                      asiunia311 napisała:

                      > forumowicz_pospolity napisał:
                      > >
                      > > ale to nie jest takie epatowanie stricte
                      > > facet pisze w anonimowej przestrzeni, nikt go nie zna
                      > > ma dobrą bezpieczną możliwość wykrzyczenia swojego szczescia :))
                      >
                      >
                      > Dopuszczam tez taką możliwość, ale bardzo w to wątpię - już kiedys mówiłam,
                      że
                      > dyskusje internetowe traktuję z przymrużeniem oka;-)

                      to zależy od dyskusji i od forum
                      choć akurat na tym forum to faktycznie to jest zdrowe podejscie


                      Właśnie ta anonimowość
                      > sprawia, że ludzie potrafią pisać niestworzone historie. Nie mówię, że ta
                      wyżej
                      >
                      > przytoczona jest właśnie niestworzona, ale właśnie przez to, że została
                      > zamieszczona na forum internetowym, trudno mi w nią uwierzyć;-)
                      >
                      >
                      >
                      >
                      > > dyskusja to by sie pojawila nawet jakby nie mial takiej intencji:)
                      >
                      > Być może, ale nie zaprzeczysz, że i taki cel mógłby mu przyświecać?;-)
                      >
                      >
                      > >
                      > > > Może trzeba by zapytać autora wątku, jaka intencja mu przyświecała;
                      > -))
                      > > >
                      > >
                      > > ale on moze teraz byc na wyjezdzie z lubą i nie wiem czy da radę wykroić
                      > > ze 3 minuty z 24 h zeby odpowiedzieć:)
                      >
                      >
                      >
                      > JEŚLI to prawda, to niech się chłop cieszy swoim szczęściem - ja tam nikomu
                      > niczego nie zazdroszczę;-))

                      oj, a ja to zazdroszcze wielu ludziom, ale to już offtopic:)


                      >
                      > >
                      > >
                      >
                      >
              • ania.downar Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 22:56
                forumowicz_pospolity napisał:

                > ale komu by się chciało takie jaj robić
                > jak intencja by mu przyświecała?
                >

                Powiedz mi prosze, jaka idea przyswieca facetowi ktory na forum Kobieta zaklada
                watki "czy taka figura mezczyzny wam sie podoba" lub "czy to by wam
                przeszkadzalo".
                Zapraszam na FK...
                • forumowicz_pospolity Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 23:02
                  ania.downar napisała:

                  > forumowicz_pospolity napisał:
                  >
                  > > ale komu by się chciało takie jaj robić
                  > > jak intencja by mu przyświecała?
                  > >
                  >
                  > Powiedz mi prosze, jaka idea przyswieca facetowi ktory na forum Kobieta
                  zaklada
                  >
                  > watki "czy taka figura mezczyzny wam sie podoba" lub "czy to by wam
                  > przeszkadzalo".

                  ma podobną figurę i chce uzyskać tą drogą info nt jak mogą go odbierać kobiety


                  > Zapraszam na FK...

                  nie skorzystam:)
                  • asiunia311 Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 23:08
                    Przyjdź, zobaczysz, jak dopiero kobiety dają czadu w wypisywaniu durnych
                    wątków...;-)))
                    • forumowicz_pospolity Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 23:12
                      asiunia311 napisała:

                      > Przyjdź, zobaczysz, jak dopiero kobiety dają czadu w wypisywaniu durnych
                      > wątków...;-)))
                      >
                      >

                      byłem, widziałem
                      kiedyś
                      i na razie wystarczy
                      • asiunia311 Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 23:15
                        I ja Ci się wcale czasami nie dziwię...;-))
                        • forumowicz_pospolity Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 23:24
                          asiunia311 napisała:

                          > I ja Ci się wcale czasami nie dziwię...;-))
                          >

                          kiedyś jak sobie podczytywałem te fora to miałem taką teorię że
                          na Forum Kobieta siedzą sami faceci próbujący poznac babski punkt widzenia
                          na pewne sprawy a na Forum Mężczyzna siedzą same babki żeby poznać meski punkt
                          widzenia:))))

                          teraz widze ze troche sie to przemieszało, przynajmniej na tym form
                  • ania.downar Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 23:37
                    forumowicz_pospolity napisał:

                    > nie skorzystam:)

                    I widzisz, szkoda.... zrozumialbys, ze czasami bardzo dziwne idee przyswiecaja
                    roznym dewiantom...
                    • forumowicz_pospolity Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 23:47
                      ania.downar napisała:

                      > forumowicz_pospolity napisał:
                      >
                      > > nie skorzystam:)
                      >
                      > I widzisz, szkoda.... zrozumialbys, ze czasami bardzo dziwne idee
                      przyswiecaja
                      > roznym dewiantom...
                      ale dewianta mozna rozpoznac łatwiej
                      zazwyczaj szyje grubszymi nićmi i już po pierwszych zdaniach uzyskuje
                      wiarygodność zerową
                      natomiast tutaj, jest sklecone nieco lepiej, imho

                      choć jest tam nagle jakiś czasownik z żeńską końcówką, może to ma
                      jakieś znaczenie i trop o kobiecie ma sens?:)
                      tak sobie skojarzyłem teraz nagle
                      • ania.downar Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 23:59
                        Malo wiesz o dewiantach... :-))) nasz jest dosc sprytny, choc to
                        kwestia "obycia na forum". Dobranoc.
        • sinolozka Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 22:31
          Zgadzam sie Tobą. Współczesny 60-latek to niekiedy, coraz częściej,
          interesujący, zadbany i świadomy swego uroku i możliwości pan, będący obiektem
          westchnień i porządania wielu pań. Nikt nie wątpi, że mając do wyboru
          rówieśnicę i dużo młodszą kobietę, wybierze tę drugą. To naturalne. Jednak mało
          prawdopodobne wydaje mi się, żeby taki pan chciał o tym informować wszystkich
          naokoło. Przypuszcza, że w tym wieku ceni sie już dyskrecję i prywatność. Uwaga
          ta nie dotyczy kompleksiarzy, odwetowców i przyzdabiaczy (a może z takim mamy
          do czynienia), bo ci gotowi są o szczęściu, które ich spotkało informować
          wszystkich. Wszyscy, no wszyscy muszą o tym wiedzieć i już.
          O ile więc pierwszy pan, jak sądze, nie odczuwa pokusy dzielenia sie swoim
          szczęściem z forumowiczami, o tyle drugie jest chyba za głupi, żeby na to
          wpaść, zwłaszcza nadać swojej wypowiedzi tak prowokacyjnego charakteru.
          Literacie, gdzie jesteś. Oto temat na wyciągnięcie ręki.
          • forumowicz_pospolity Re: Opuszczona żona jako autorka postu 09.08.06, 22:35
            sinolozka napisała:

            > Zgadzam sie Tobą. Współczesny 60-latek to niekiedy, coraz częściej,
            > interesujący, zadbany i świadomy swego uroku i możliwości pan, będący
            obiektem
            > westchnień i porządania wielu pań. Nikt nie wątpi, że mając do wyboru
            > rówieśnicę i dużo młodszą kobietę, wybierze tę drugą. To naturalne. Jednak
            mało
            >
            > prawdopodobne wydaje mi się, żeby taki pan chciał o tym informować wszystkich
            > naokoło. Przypuszcza, że w tym wieku ceni sie już dyskrecję i prywatność.

            może poniosło go na skrzydłach miłości i chciał się podzielic ze światem
            swoim młodzieńczym entuzjazmem?:)
            geteilte Freude doppelte Freude:)



            Uwaga
            >
            > ta nie dotyczy kompleksiarzy, odwetowców i przyzdabiaczy (a może z takim mamy
            > do czynienia), bo ci gotowi są o szczęściu, które ich spotkało informować
            > wszystkich. Wszyscy, no wszyscy muszą o tym wiedzieć i już.
            > O ile więc pierwszy pan, jak sądze, nie odczuwa pokusy dzielenia sie swoim
            > szczęściem z forumowiczami, o tyle drugie jest chyba za głupi, żeby na to
            > wpaść, zwłaszcza nadać swojej wypowiedzi tak prowokacyjnego charakteru.
            > Literacie, gdzie jesteś. Oto temat na wyciągnięcie ręki.
            • sinolozka Re: No cóż, miłość usprawiedliwia wszystko 09.08.06, 22:58
              życzę wszystkim, by kochali, a jeśli nie kochają jeszcze, by pokochali jak
              najprędzej. Pozdrawiam wszystkich i dziekuję za mile spędzony czas

    • monika_lewinsky Re: Hymn na cześć młodych kobiet 13.08.06, 07:19
      troche mi jedank szkoda twojej zony
    • tosmiechuwarte Re: Żaden uroczy Piotruś Pan 14.08.06, 16:29
      tylko 60-letni niedojrzały palant. nie mówcie mi ze tego nie widzicie
    • tosmiechuwarte Re: Żaden uroczy Piotruś Pan 14.08.06, 17:09
      zjawisko nabrało charakteru epodemii. Stary facet i młoda dziewczyna, której
      mógłby być ojcem. Jaka żona, jakie dzieci, jakie wyrzuty sumienia. Zresztą kto
      by o to dbał, kiedy kapiel stygnie. Nie lubie tego pana
Inne wątki na temat:
Pełna wersja