facet w garniturze + plecak = ??!

14.08.06, 10:27
panowie! sam jestem facetem, więc nie myślcie, że to atak płci pięknej na
samczą populację. chcę się was zapytać: czy podoba wam się facet w garniturze
i z plecakiem? czy nie uważacie, że to wygląda koszmarnie? głupio? nie
piszcie, że teraz jest taka moda, bo pewne kanony obowiązują i nie powinno
się naginać niedbalstwa i niechlujstwa pod obowiązujace trendy. garnitur to
garnitur i w takim przypadku pan powinien chodzić z teczką z ręku. ale nie z
plecakiem! opanujcie się proszę i nie róbicie normalnie wiochy w centrum
miasta. teczek jest mnóstwo do wyboru, nie koniecznie po tysiąc złotych,
kupcie sobie i chodźcie jak tacy normalniejsi faceci, a nie chłopczyki z
workiem na buty przewieszonym przez ramię, albo szurającym po ziemi. mam
rację, czy nie?
    • hlynur.bjorn Re: facet w garniturze + plecak = ??! 14.08.06, 10:29
      zależy jaki garnitur, jaki plecak i kto go nosi :)
      czasem pasuje czasem nie
    • gruszka_na_wierzbie Re: facet w garniturze + plecak = ??! 14.08.06, 10:35
      ~mi sie nie podoba:]
    • waldek1610 Polska zmienia sie powoli... 14.08.06, 10:40
      ...i nie mozesz kraju plebejskiego przeksztalcic w kraj rozwiniety kulturowo.
      • nata82 Re: Polska zmienia sie powoli... 14.08.06, 10:57
        A waldus jak zwykle swoje... Jeśli chodzi o kulturę, to kochany muszę Cie
        rozczarować ale zdecydowanie wyprzedzamy Twoje kochane USA
        • waldek1610 Re: Polska zmienia sie powoli... 14.08.06, 11:07
          nata82 napisała:

          > A waldus jak zwykle swoje... Jeśli chodzi o kulturę, to kochany muszę Cie
          > rozczarować ale zdecydowanie wyprzedzamy Twoje kochane USA

          Naprawde? a w czym jesli mozna wiedziec? :)Chyba nie w technologiach, poziomie
          zycia czy dochodach na glowe?

          Jakos w USA nie widze takich obrazkow jak wyzej opisany przez autora tego
          watku. Ludzi sa na luzie, i nie traca czasu na wkuwanie niepotrzebnej wiedzy w
          kazdej dziedzinie. Wystarczy ze wiedza to co jest im przydatne.

          Niestety prezentujesz soba postawe obywatela biednego kraju, tak samo jak wiele
          Rosjan i Rumunow ktorzy wrecz uwielbiaja na kazdym kroku podkreslac jakie to
          jest ich inteligentne.

          Spotkalem pare Rosjanek na Uniwersytecie w Wirgini, ktora zachowywala sie
          dokladnie tak samo jak ty, na moje pytanie; "jesli jestescie tacy inteligentni
          to dlaczego dochod narodowy Rosji jest tak niski i wynosi tylko 5% GPD USA?"
          Nie potrafila odpowiedziec mi na to pytanie :)

          Nawet jesli wezniesz pod uwage ze ludnosc Rosji stanowi zaledwie 40% ludnosci
          USA to i tak wychodzi na to ze dochod narodowy Rosji jest dziesieciokrotnie
          nizszy. Tylko nie mow mi ze nie widzisz zwiazku pomiedzy inteligencja, kultura
          a dobrobytem.
          • nata82 Re: Polska zmienia sie powoli... 14.08.06, 11:27
            Chdziło mi bardziej o dorobek kulturowy.

            Jakże trafnie ujął to Henryk Sienkiewicz w mowie, którą wygłosił po otrzymaniu
            Nagrody Nobla. „Narody reprezentowane są przez swoich poetów i pisarzy w
            otwartej rywalizacji o Nagrodę Nobla. Konsekwentnie, przyznanie takiej nagrody
            przez Akademię sławi nie tylko autora, ale naród, którego jest synem, i jest
            świadectwem, że naród ma udział w powszechnych osiągnięciach, że jego wysiłki
            są owocne, i że ma prawo do życia dla dobra ludzkości. Jeśli jest to zaszczytne
            dla wszystkich, to nieskończenie bardziej dla Polski. Powiedziano, że Polska
            jest martwa, wyczerpana, zniewolona, ale oto dowód jej życia i tryumfu. Jak
            Galileo, „E pur si muove” [a jednak się porusza], tak należy pomyśleć [o
            Polsce] mając przed oczyma świata hołd oddany ważności Polski i jej geniuszu.
            Ten hołd został oddany nie mnie – bo polska ziemia jest żyzna i nie brakuje na
            niej pisarzy lepszych ode mnie – ale dla polskiego osiągnięcia, dla polskiego
            geniuszu. I za to chciałbym wyrazić moją żarliwą i szczerą wdzięczność, jako
            Polak, Wam, Panowie, członkom Szwedzkiej Akademii, i kończę słowami
            zapożyczonymi od Horacego: „Principibus placuisse non ultima laus est.” [nie
            jest najwyższą chwałą podobać się władcom]."
            • waldek1610 Re: Polska zmienia sie powoli... 14.08.06, 11:39
              Ciesze sie ze wlasnie uzylas tego przykladu...Sienkiewicz to najbardziej znany
              autor Polski w USA, poza nim Joseph Conrad Korzeniowski, no moze jeszcze Jerzy
              Kosinski.

              Niemniej jednak w dzisiejszym swiecie nie licza sie jacys pismacy, nie
              wystarczy napisac "Quo Vadis", dzisiaj ludzie patrza obiektywnie i realnie na
              swiat, i jesli nie istnieje samochod lub zaden inny przybytek na ktorym pisze
              made in Poland, to dla nich Polska nie istnieje.

              Byc moze dlatego z Polska na swiecie ludziom nie kojazy sie niczym, no moze z
              JPII, wodka i kielubasa...A kultura pisana czesto jest dla chlebem dla
              biednych, zdecydowanie latwiej cos nabazgrolic madrego niz
              wyprodukowac...Boeinga lub Wahadlowiec.
              • hultaj78 Re: Polska zmienia sie powoli... 14.08.06, 11:53
                > Niemniej jednak w dzisiejszym swiecie nie licza sie jacys pismacy,

                No, to teraz Walduś pojechałeś po całości, nie ma co.

                Krótko: zastanów się kto zbudował te Twoje ukochane Stany. Wykształceni
                emigranci z innych krajów. I jest tak nadal. Kto odkrył energię atomową,
                światłowody, kto wygrywa ogólnoświatowe konkursy programistyczne? Może
                Amerykanie? ;)))
                Druga sprawa - pięknie pokazałeś jaki jest Twój stosunek do kultury i w ogóle
                jakie masz pojęcie o świecie - "kultura pisana czesto jest dla chlebem dla
                biednych". A dobra konsumpcyjne stawiasz o niebo wyzej od duchowych. Chyba
                wydało się, jakim jesteś materialistycznym produktem tamtejszzej propagandy.

                --
                You can look, but you can't touch.
                • waldek1610 Re: Polska zmienia sie powoli... 14.08.06, 12:03
                  mylisz pojecia, wyksztalceni ludzi w USA czesto nie posiadaja glebokiej wiedzy
                  o literaturze pieknej, nie obchodzi ich wiele kto to byl Shakesperare nie
                  mowiac juz o jakims Mickiewiczu, bo Wahadlowiec lub Boeinga mozna skonstuowac
                  bez znajomosci "Pana Tadeusza".

                  Moja rada nie myl pojec. Zamiast pisac bzdury ktore zalegaja polki ksiegarni i
                  kurz..., niech Polacy skupia sie na kulturze materialnej, wtedy moze zostana
                  zauwazeni i docenieni na granica.
                  • hultaj78 Re: Polska zmienia sie powoli... 14.08.06, 16:36
                    > mylisz pojecia, wyksztalceni ludzi w USA czesto nie posiadaja glebokiej
                    wiedzy
                    > o literaturze pieknej, nie obchodzi ich wiele kto to byl Shakesperare nie
                    > mowiac juz o jakims Mickiewiczu,

                    Faktycznie, to naprawdę powód do dumy.

                    > bo Wahadlowiec lub Boeinga mozna skonstuowac
                    > bez znajomosci "Pana Tadeusza".

                    I, jak rozumiem, każdy Amerykanin, nie mający pojęcia o Szekspirze, konstruuje
                    w swoim garażu wahadłowiec? A przynajmniej potrafi, tak? ;)

                    > Moja rada nie myl pojec. Zamiast pisac bzdury ktore zalegaja polki ksiegarni
                    i
                    > kurz..., niech Polacy skupia sie na kulturze materialnej, wtedy moze zostana
                    > zauwazeni i docenieni na granica.

                    Zasługujesz na Nobla, naprawdę :P
              • elektroniczna.pomarancza Re: Polska zmienia sie powoli... 15.08.06, 16:42
                waldek1610 napisał:

                > Ciesze sie ze wlasnie uzylas tego przykladu...Sienkiewicz to najbardziej
                znany
                > autor Polski w USA, poza nim Joseph Conrad Korzeniowski, no moze jeszcze
                Jerzy
                > Kosinski.
                >
                > Niemniej jednak w dzisiejszym swiecie nie licza sie jacys pismacy, nie
                > wystarczy napisac "Quo Vadis", dzisiaj ludzie patrza obiektywnie i realnie na
                > swiat, i jesli nie istnieje samochod lub zaden inny przybytek na ktorym pisze
                > made in Poland, to dla nich Polska nie istnieje.
                >
                > Byc moze dlatego z Polska na swiecie ludziom nie kojazy sie niczym, no moze z
                > JPII, wodka i kielubasa...A kultura pisana czesto jest dla chlebem dla
                > biednych, zdecydowanie latwiej cos nabazgrolic madrego niz
                > wyprodukowac...Boeinga lub Wahadlowiec.


                Waldus streszczaj sie troche, bo Cie w koncu z biura wyp..., wyrzuca.
                • waldek1610 Re: Polska zmienia sie powoli... 16.08.06, 12:38
                  zupelnie niepotrzebnie sie o mnie martwisz :)
      • skorpionica11 akwizytor lub student ochyda mi sie to niepodoba 14.08.06, 10:58
        nosza plecak do garnituru
      • ania.downar Re: Polska zmienia sie powoli... 14.08.06, 18:42
        waldek1610 napisał:

        > ...i nie mozesz kraju plebejskiego przeksztalcic w kraj rozwiniety kulturowo.

        Waldus, a tam u Was to noszenie adidaskow do garniturow i garsonek juz minelo?
        Bo jak tam bylam ostatnio jakis rok temu to bylo jeszcze wciaz bardzo na fali...
    • hultaj78 Re: facet w garniturze + plecak = ??! 14.08.06, 11:36
      Masz rację. Wygląda to strasznie głupio.
      Ale z tego co sam widziałem, to tacy delikwenci to studenci pierwszych lat,
      którzy w gangu przybyli na jakiś egzamin zza siódmej góry i rzeki, teczki nie
      posiadają, a kanapki i pomoce dydaktyczne gdzieś musieli spakować. Takie
      odniosłem wrażenie z ich zachowania i wyglądu. Wyrobią się jeszcze ;)
      • koszmarekopalek Re: facet w garniturze + plecak = ??! 14.08.06, 11:42
        oby się wyrobili. nie chcę nikomu tu ubliżać, zwracam jedynie uwagę, że to nie
        idzie w parze. nie neguję dżinsów, butów na luzie i marynarki plus jakaś torba,
        ale chodzi mi o garnitur. to już nie przystoi facetowi.
        • hultaj78 Re: facet w garniturze + plecak = ??! 14.08.06, 11:54
          Do wyboru pewnie mieli albo to, albo reklamówkę... ;)
    • souls_hunter = wiocha jak 150 14.08.06, 12:46
      j/w
      • tygrysek27 Re: = wiocha jak 150 14.08.06, 13:34
        tak samo jak facet w skarpetach i klapkach plażowych :-/
        dziś widziałam i zdębiałam
    • boston5 Cóż 14.08.06, 14:54
      w takim Londku, to do pracy pomykają w garniakach, plecakach i trampkach. I
      nikomu to nie przeszkadza. Mnie to z początku raziło, ale generalnie to mam to
      w d...

      Sam do pracy chodzę po cywilnemu, ew. w spodniach do garnituru i tam się
      przebieram.

      A w krawacie lepiej nie chodzić, bo zmniejsza się znacznie swoje szanse na
      obronę w razie czego.
    • j-k pelna zgoda. 14.08.06, 16:57
      w upaly, przy 30-tu °C zdarzalo mi sie chodzic w szortach i sandalach do pracy.

      gdy jednak "normalnie" zakladam garnitur, to dolaczenie do tego plecaka uwazam
      za brak smaku i harmonii.
      • mysleze Re: pelna zgoda. 14.08.06, 18:16
        > w upaly, przy 30-tu °C zdarzalo mi sie chodzic w szortach i sandalach do
        pracy.

        Zdradz gdzie pracujesz u mnie nie ma takiej tolerancji, biuro to biuro i
        gajerek byc musi, no i poza tym klima.
    • girl32 Re: facet w garniturze + mokasyny = ??! 14.08.06, 18:21

      A mokasyny??? Gajerek i mokasyny????Fajnie co?
      Hahaha...pewien pan doktor tak chodził.Mokasynki były zajefajne:) Zresztą do
      dresu też je ubierał.
      • hultaj78 Re: facet w garniturze + mokasyny = ??! 16.08.06, 11:46
        Do lnianego, jak najbardziej ;)
    • kr.mary1 Znalam 15.08.06, 13:41
      kiedys faceta w latach 90-tych,ktory chodzil do pracy tak ubrany:koszula przez
      glowe a´la hawajska zielona do tego krotkie spodnie w desen jakby ktos rzucil
      cegla w gowno,a na nogach plastikowe sandalki.Zeby tego bylo malo i aby
      dopelnic wizerunku - w reku dzielnie dzierzyl neseser....plastikowy!!!!TRAGEDIA
      nic dodac nic ujac....
      • minnetou g+p 15.08.06, 16:05
        a co to kogo obchodzi? zreszta, moze takie, a nie inne zestawienie ma swoje
        podstawy? na wielu stanowiskach garnitur to mus, ale sposob taszczenia
        papierzysk do pracy mozemy sami wybierac i zaloze sie, ze wielu nie o koszty
        chodzi, lecz o wygode. chyba, ze zycie sie kreci wokol eleganckiego/
        stosownego/ cool/ trendy wygladu.
    • natural.born.philosopher Re: facet w garniturze + plecak = ??! 15.08.06, 17:46
      czy nie uważacie, że to wygląda koszmarnie? głupio? nie
      > piszcie, że teraz jest taka moda, bo pewne kanony obowiązują i nie powinno
      > się naginać niedbalstwa i niechlujstwa pod obowiązujace trendy.

      Masz rację. Olivier Theyskens z domu mody Rochas, który nakreślił trendy mody
      męskiej na jesień 2006 nic nie wspomina o zakładaniu plecaka do garnituru.
      Niemniej wg tego wybitnego kreatora tegoroczny "jesienny mężczyzna" powinien
      się jednak charakteryzować pewną delikatną niechlujnością. Więc albo niedopięty
      guzik od koszuli, albo troszkę pomięty krawat, albo rękaw od marynarki umazany
      g*wnem...

    • dziewice Re: facet w garniturze + plecak = ??! 15.08.06, 17:55
      bez jaj :), mam teczke na laptopy itd, mam tez taka ponad tysiaka, ale czasami
      chodze z plecakiem, zwlaszcza jezeli mam pryz sobie trzy laptopy i troche innego
      badziewia.

      jak sie nie ma nic sensownego do powiedzenia to pewnie teczka jest wazna.

      a jak sie ma to co to za roznica czy jestes w podartym swetrze czy w garniturze :)

      byles kiedys w centrum warszawy z teczka jak ciota?

      juz sie kiedys kilkaset metrow szarpalem z kilkoma kolesiami :) w sumie telefon
      i kase jaka mialem ponad tysiaka to mogliby sobie wziasc, ale jakby mi zawalili
      laptopa to by nie bylo zbyt wesolo.

      polska to taka wies, ze szkoda gadac, wiec to czy jestes z teczka jak ciota czy
      bez niej to nie wniesie wiekszej zmiany.

      pozdrawiam
      • koszmarekopalek Re: facet w garniturze + plecak = ??! 16.08.06, 11:24
        zaściankowość polega również na tym, że się czytać nie potrafi.

        "mam teczke na laptopy itd, mam tez taka ponad tysiaka, ale czasami chodze z
        plecakiem, zwlaszcza jezeli mam pryz sobie trzy laptopy i troche innego
        badziewia" - gratuluję w takim razie przedsiębiorczości, skoro jeden laptop nie
        wystarcza. nie neguję laptopów, piszę o PLECAKACH. i skoro ktoś ma mus
        chodzenia z PLECAKIEM, to lepiej, żeby nie zakładał garnituru, bo to wg mnie
        źle wygląda.

        "jak sie nie ma nic sensownego do powiedzenia to pewnie teczka jest wazna" -
        zbędę milczeniem.

        "a jak sie ma to co to za roznica czy jestes w podartym swetrze czy w
        garniturze :)" dla mnie akurat ma. bo podarty sweter to brak poszanowania dla
        samego siebie, ale też przede wszystkim i współpracowników. chyba, że jedziesz
        z nimi w góry. lub zwyczajowo u ciebie w pracy tak się chodzi. btw zauważyłem,
        że mnóstwo informatyków ubranych jest w swetry, dżiny, często jak wchodzi się
        do pomieszczenia, w którym pracują, to oddychać nie można, kanapki zżerają nad
        klawiaturą i popijają kolę. powiedz mi, skąd się to bierze? ciebie może to
        rajcuje, ja nie znoszę.

        co w takim razie tworzy tą zaściankowość polską?

        pozdrawiam również.
        • dziewice Re: facet w garniturze + plecak = ??! 16.08.06, 19:42
          ale co mnie obchodzi co ty myslisz? wali mnie to rowno

          nie opisalem ci jak sam chodze ubrany, a fakt, ze jezeli z kims pracuje i jest
          sensowny to czy przyjdzie w stroju kompielowym, czy w czym mu sie tam chce to
          jezeli dobrze wykonuje to za co mu place to mnie to rowniez wali.

          piszac ten post pierdnalem

          chodzisz do pracy po to zeby cos sensownego zrobic, czy zeby sie poprzegladac z
          kolegami kto ma lepszy garnitur i czy wszyczy maja dwie takie same skarpetki :)

          myslalem, ze tylko kobiety do pewnego levelu pracuja po to aby sie poprzebierac
          i robic w pracy rewie mody :), ale sie chyba mylilem
    • swawolny.diabel jezeli plecak jest taki fajny ... drogi 15.08.06, 19:31
      jak ten do niszenia laptopów to fajnie wyglada. garnitur tez musi być porządny
      oczywiście. a co. Porżnąc yupiszona zawsze mozna :)
      • hultaj78 Re: jezeli plecak jest taki fajny ... drogi 16.08.06, 11:38
        Nawet laptopaki nie są dla krawaciarzy w gangach. Są dla adminów w bojówkach
        (dress code bardziej casual niż casual, albo akurat jest frajdej ;) ), którzy
        do swojej jaskini z serwerami dojeżdząją na rolkach.
        Mi jest głupio nawet jak będąc w garniturze niosę laptoka w torbie na ramię
        (chyba że gang jest lniany a torba z jasnej skóry licowej, to jeszcze
        przełknę). Ale niestety, czasami obie rece trzeba mieć wolne.
        Rżnięcie japiszona plecakiem, choćby na garniturze?! No weź! ;)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja