Jak uciszyć brzęczącą żonę?

15.08.06, 01:39
Jak uciszyć brzęczącą żonę? - potrzebuję rad od naprawdę doświadczonych ludzi.
Czy wy też macie już dość tego ciągłego pouczania, tudzież narzekania oraz
nakierowywania, co jeszcze maż zrobić bo sam się nie domyślisz etc. Ludzie czy
to powszechna babska choroba?
    • piss.doff jedyny i to najlepszy sposob to 15.08.06, 02:11
      rozwod. Reszta to pol i cwierc srodki.
      • jazz28 Re: jedyny i to najlepszy sposob to 15.08.06, 02:15
        masz też takie dośiadczenia? kurcze trzeba czasem z kimś pogadać. Ludzie, jeżeli
        ktoś ma podobnie, a wierzę że wielu, piszcie co o tym myślicie.
        • braun_f Re: jedyny i to najlepszy sposob to 15.08.06, 08:54
          rob jej dokladnie to co ona tobie - satysfakcja gwarantowana!
    • kociamama Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 15.08.06, 11:28
      Tez mysle, ze rozwod. PO co sie meczyc?
      • wielbiciel-duzych-biustow1 Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 15.08.06, 11:46
        Byłem z taką kobietą niezdecydowana,ciągle zmieniająca zdanie,marudna,
        brzęcząca , kłótliwa ,uparta jak osioł,zakręcona jak kołowrotek.Tyle że ja ją
        kochałem na maxa i starałem się jej uczyć.Dziś nie jesteśmy razem i się bardzo
        cieszę.Załuje tylko tego że nie mogę powariować z jej psem:)....no i dziewczyna
        mogła być spokojnie fotomodelką, a jak miała normalne zachowanie to była jak
        anioł.....moja rada korzystaj z sexu i uciekaj jak najdalej,jak chcesz zostać
        postaw się jej pokaż że sobie nie pozwolisz na ten słowny terror
        • piss.doff Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 15.08.06, 17:23
          watek seksualno-kynologiczny to na prywatnym forum!
      • alex236 Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 16.08.06, 20:04
        no właśnie kobieta też będzie miała spokój
    • krakoma Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 15.08.06, 12:54

    • dagny71 Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 15.08.06, 14:25
      Niestety większość kobiet zachowuje się w ten sposób.Twierdzę to jako
      kobieta,która sama unika marudnych,narzekających kobiet.Czy długo jesteście
      małżeństwem? Czy wcześniej nie zauważałeś tego rodzaju zachowań? Czy też żona
      przechodzi metamorfozę?
      • elektroniczna.pomarancza Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 15.08.06, 16:02
        Wziac do reki pilota i przycisnac <mute>.
        Jesli nie pomoze, proponuje zastanowic sie kiedy miala ostatni orgazm i
        dlaczego tak dawno temu.
    • mamba8 Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 15.08.06, 17:18
      jezu
      ja też tak robię bo totalnie mi nie odpowiada robienie wszystkiego za kogoś no
      i kiedy rozrywki sa wazniejsze od pewnych obowiązków codziennych i blebleble
      rozumiem, ze możesz mieć dość (ona pewnie też)
      podobno najgorzej jest kiedy ma się dziecko razem i kobieta podświadomie już
      nie traktuje partnera inaczej niż jako przynieś podaj (sam też występuje w tej
      roli ale ona jest bardziej nią przejęta)


      lepiej ustal z nią pewne posziały obowiązków itp i się z nich wywiązuj-wtedy
      nie powinno być problemu
      • piss.doff Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 15.08.06, 17:25
        brzmi to jak jakis oboz harcerski, brr. Ktoras pisze o 'metamorfozie kobiety' w
        malzenstwie. Straszne co wy tu o sobie wypisujecie.
        • mamba8 Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 15.08.06, 17:32

          hahaha tyle że ja mówię wprost OCB :) a zaobrączkowana nie jestem i nie chcę
          byc-bo po co?
        • dagny71 Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 15.08.06, 19:39
          Mój drogi piss.doff. Nie jestem "któraś", mam swój login.A fakt metamorfozy
          poślubnej dotyczy także mężczyzn. Niestety!
    • jazz28 Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 15.08.06, 18:33
      Wiecie co stały podział obowiązków bez wtrącania się to pewnie dobty pomysł,
      pewnie tak zrobie, czy to wystarczy - życie pokaże.
      Ciekawi mnie inna sprawa - na ile ten problem jest kurczę powszechny po ślubie?
    • swawolny.diabel daj jej modroklejki - to takie cukierki 15.08.06, 19:29
      jak jej skleją paszcze to i gadać nie będzie miala jak :)
      • jazz28 Re: daj jej modroklejki - to takie cukierki 17.08.06, 22:44
        He he widzę że watek się troche rozwinął. Ale brakuje mi ciągle opinii od
        żonatych gości. Jak dajecie sobie radę z trudami życia w domowych pieleszach?
        Czy jedyne wyjście to kolejne piwo oraz towarzystwo kumpli od czasu do czasu?
        P.S. żeby komus nie przyszło do głowy - wcale nie uważam że jestem święty
    • foamclene Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 16.08.06, 00:47
      jestem brzeczaca "nie zona"
      jedyne co moze mnie uciszyc to okragla sumka na rozkusz :)
      nie ma mnie wtedy w domu do wyczerpania limitu - bywa nawet, ze od switu do
      nocy ;)
    • illiterate Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 16.08.06, 02:42
      Zlikwiduj przyczyny brzeczenia.
      Swoja droga - najwieksze zrzedy, jakie znalam, to faceci byli.
      • theravada Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 16.08.06, 14:32
        Jezuu, ja to nie chcialabym, zeby mój mąż tak o mnie myslał, mówił, pisał.

        Problem: jak uciszyć brzęcząca żonę

        Okropność. Uważam, że gdy zaczyna sie tak o sobie mysleć, a nawet o tym pisać z
        prośbą o radę w tak peljoratywnym znaczeniu to...to juz jest koniec dla mnie.
        • lambert77 Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 16.08.06, 15:49
          to oznacza tylko tyle że facet boi się żonie przeciwstawić :) każdego z nas to
          czasami dopada... Dobrze, że moja żona nie marudzi i nie brzęczy :)
    • boston5 zrób jej dziecko 16.08.06, 15:13
      skuteczność gwarantowana - podobno
    • hultaj78 Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 16.08.06, 15:39
      Rada nr 1.
      Kobieta która w nocy jęczy, za dnia nie brzęczy.

      Rada nr 2 (awaryjnie).
      Lektura "Poskromienia złośnicy" Szekspira.
    • seth.destructor Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 16.08.06, 19:03
      Njapierw jej powiedz, ze jak bedzie tak jojczyc, to jej w ogole nie bedziesz
      sluchac. A jak nie podziala. Ostentacyjnie uzyj zatyczek do uszu.
    • pinup mlotkiem :) 16.08.06, 19:20

      • seth.destructor Re: mlotkiem :) 16.08.06, 19:27
        albo patelnia?
        • pinup Re: mlotkiem :) 16.08.06, 19:31
          raz, a dobrze to tylko mlotkiem.
          • asiunia311 Re: mlotkiem :) 16.08.06, 19:34
            Ale patelnia wydaje milszy dźwięk...;-))
            • pinup Re: mlotkiem :) 16.08.06, 19:36
              przy uciszaniu zony chyba mlotek narobi mniej halasu. a jemu o cisze chodzi
              przeca:)
              • asiunia311 Re: mlotkiem :) 16.08.06, 19:40
                Fakt, kakt...;-)) Ale jest mniej estetyczny...;-)) Tyle sprzątania potem;-) A
                patelnia - "brzdęk" - i po sprawie;-)))
                • pinup Re: mlotkiem :) 16.08.06, 19:40
                  po sprawie na 10min. a jak sie ocknie to uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu nawet myslec
                  nie chce:)
                  • asiunia311 Re: mlotkiem :) 16.08.06, 19:42
                    Tyż racja:-)) Ale tym to się potem będzie martwił;-)) Na razie ma 10 minut
                    błogiej ciszy!!;-))
    • girl32 Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 16.08.06, 19:36
      Wyciągnij jej brzęczek;)
      • asiunia311 Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 16.08.06, 19:40
        Jak?? To perpetuum mobile;-))
        • girl32 Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 16.08.06, 19:41
          A tego to ja już nie wiem jak.Może zapytać na forum zdrowie:P
          • asiunia311 Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 16.08.06, 19:43
            Chyba na forum maszyny, czy coś;-))
            • girl32 Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 16.08.06, 19:45
              A jest takie forum?;))
              • asiunia311 Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 16.08.06, 19:46
                A pieron wie...;-))
    • sexi-bambus "Stul pysk" 17.08.06, 14:34
      Jak muwie "stul pysk qwa !"
      A jak nie pomaga to leci plaszczak, albo pod wode kopare i już.
      Trza ostro ze starymi !!
      • agga44 Re: "Stul pysk" 17.08.06, 15:01
        Niestety trafiłeś na taki egzemplarz, który nie ma w sobie ani trochę luzu,
        może sprzątanie, albo temu podobne rzeczy są sensem jej życia? Może chce być
        ciągle najlepsza, najlepiej wyglądać i chce żeby jej rodzina była idealna,
        dlatego nie pozwala się nikomu odezwać i wszystkich naokoło strofuje i gada,
        gada, gada ......
        Ja mam taką koleżankę, dręczy bzdurami siebie i swojego męża, no i do tego tyle
        gada, że ręce opadają.
        Chociaż ja osobiście cieszę się, że ją spotkałam, bo dzięki niej wyeliminowałam
        całe swoje ględzenie.

        p.s. na taką babę faktycznie tylko patelnia, młotek, woda...
    • jazz28 Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 17.08.06, 22:45
      He he widzę że watek się troche rozwinął. Ale brakuje mi ciągle opinii od
      żonatych gości. Jak dajecie sobie radę z trudami życia w domowych pieleszach?
      Czy jedyne wyjście to kolejne piwo oraz towarzystwo kumpli od czasu do czasu?
      P.S. żeby komus nie przyszło do głowy - wcale nie uważam że jestem święty
    • sinn.fein Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 21.08.06, 23:34
      za kazdym razem jak brzeczy to zaczynaj plakac. to taki babski sposob na
      rozwiazywanie problemow.

      albo jej powiedz zeby zamiast Ci mowic te rady to zeby je spisywala i wieszala
      na lodowce. po tygodniu sama zobaczy, wyciagajac poranny jogurt, jaka jest
      zrzeda.
    • dziewice dobry seks 22.08.06, 01:04

    • virusti Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 22.08.06, 10:19
      Byłem z dziewczyną której matka ciągle zrzędziła do wszystkich domowników. No i
      cóż, mimo, że dziewczyna często deklarowała nienawiść do niej to często
      powielała jej zachowania, nawet miny i grymasy były te same. Dlatego powiedzenie
      „jaka matka taka córka” coś w sobie ma.
      Druga sprawa to niezadowolenie. Jeżeli jest się pesymistką, często niezadowolona
      z życia upust złym emocjom daje się poprzez narzekanie. Nikt szczęśliwy bez obaw
      o przyszłość nie będzie marudził.
      Dlatego mam 3 zasady unikania zrzędzących kobiet:
      1. związać się z optymistką
      2. unikać kobiet których matka zrzędzi - to może przejść w genach na wybrankę
      3. starać się nie dawać jej powodów by czuła się wykorzystywana lub uważała, że
      coś dzieje się niesprawiedliwie w związku oczywiście na jej niekorzyść.
      Czy w Twoim związku te zasady są spełnione?
      Jak uciszyć taką zonę? – na punkt 1 i 2 nie masz już wpływu, zadbaj o trzeci.
      Jeżeli to nie pomoże to widać taka jej natura.
    • dzikoozka trzepnąć klapką 22.08.06, 10:44
      jak muchę?
      • hultaj78 klapkiem 22.08.06, 10:46

        • dzikoozka Re: klapkiem 22.08.06, 11:18
          Klapką do klepania a nie klapkiem do chodzenia :))
          • hultaj78 Re: klapkiem 22.08.06, 11:29
            > Klapką do klepania

            To chyba łapką. Własną ;)
            Dobrze poklepać to przestanie brzęczeć, a zacznie mruczeć ;)
            • dzikoozka Re: klapkiem 22.08.06, 12:55
              spróbuję się poklepać, ale nie wiem czy to coś da ;)
              • hultaj78 Re: klapkiem 22.08.06, 13:03
                Nigdy sobie sama łapką nie klepałaś? ;)))
                • dzikoozka Re: klapkiem 22.08.06, 13:05
                  biedę klepałam ;PP
                  • hultaj78 Re: klapkiem 22.08.06, 13:17
                    "bieda" to ten prawy, czy ten lewy? ;)
                    • dzikoozka Re: klapkiem 22.08.06, 13:22
                      zawsze mi się strony myliły! ;))))))
                      • hultaj78 Re: klapkiem 22.08.06, 13:25
                        Wujek Dobra Rada rzecze: odpuść sobie strony, zajmij się "środkiem", marudzenie
                        przejdzie nawet szybciej ;)
                        • dzikoozka Re: klapkiem 22.08.06, 13:39
                          A gdzieś Ty nabył takich doswiadczeń z brzęczącą zona? ;PP
                          • hultaj78 Re: klapkiem 22.08.06, 13:42
                            Żona nie musi być własna ;)
                            • dzikoozka Re: klapkiem 22.08.06, 14:10
                              zgiń przepadnij siło nieczysta ;)))
                              • hultaj78 Re: klapkiem 22.08.06, 14:24
                                Ooo, przepraszam, o higienę to ja dbam! ;P
                                • dzikoozka Re: klapkiem 22.08.06, 14:26
                                  Myslisz, ze brudny Harry nie dbał? ;))
                                  • hultaj78 Re: klapkiem 22.08.06, 14:34
                                    Nie sprawdzałem, ale tę swoją armatę kal.44 to pewnie czyścił na błysk, żeby
                                    była dłuuuugo sprawna ;)
                                    • dzikoozka Re: klapkiem 22.08.06, 15:22
                                      własnoręcznie? ;PPPPPPP biedaczek
    • gczern Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 22.08.06, 11:04
      Ja uciszyłem.....wyprowadzając się
    • kajetanb52 Muchozolem n/txt 22.08.06, 12:10
      jak w temacie :)
      • klocek45 Re: Muchozolem n/txt 22.08.06, 13:25
        Tak jak radio, walić lapą aż przestanie
    • forumowicz_pospolity Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 22.08.06, 13:56
      Benny Hill uciszał takim kapturkiem do udrażniania
      zlewu/wucetu:)
      • w_cat Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 23.08.06, 15:06
        Zdenerwuj ją. Jak powrzeszczy to zachrypnie :)
        • jazz28 Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 23.08.06, 19:01
          Generalnie brzęczy właśnie w stanie zdenerwowania. Wraz ze wzrostem
          zdenerwowania, brzęczenie nasila się
    • jazz28 Re: Jak uciszyć brzęczącą żonę? 23.08.06, 19:11
      Generalnie bicie klapkiem bądź łapką to pomysł nowatorski, chodź jednak dosyć
      brutalny i zahacza wręcz o dezynsekcję. Wolałbym delikatniejsze metody.

      Na poważnie to ustaliłem konkretny podział obowiązków, może to pomoże.
      Od tego, tzn. od obowiązków z reguły się zaczyna, a potem tematy leca jak z
      rękawa - niesamowite jak bogata jest tematyka. Czasem kiedy mam humor to śmiac
      mi się chce, oczywiście do momentu aż się wkurzę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja