Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse?

17.08.06, 16:56
Jest sobie kobieta, ma lat 36, nigdy nie była mężatką, w związkach była ale
dosyć pechowych i krótkich. Ma swoje mieszkanie, pracę raz z górki raz pod
górkę ale generalnie radzi sobie i jest samodzielna, ma plany na przyszłość,
jest ambitna. Nie należy do tej elity bardzo wykształconych i bogatych
singielek, raczej jest przeciętna. I ma zwykłe marzenia - chce założyć
rodzinę, mieć dzieci, wybudować dom z ogrodem, trochę podróżować. Czy ta
kobieta ma w ogóle szanse ułożyć sobie jeszcze życie?? Wydaje mi się że
mężczyźni którzy chcą założyć rodziny mają zupełnie inny target - 25 latki.
Jak wy to widzicie? Dodam że nie jest ani pataszonem ani dziwadłem, ani jej
nic nie brakuje, po prostu jej się tak dziwnie życie ułożyło :)
Czy jakis facet może zainteresować się na poważnie taką kobietą? I jaki?
    • antygen Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 17.08.06, 20:00
      A co to za pytanie ? Tylko dlatego, że stuknęło jej 36 to musi być skazna na
      samotność do końca swoich dni ? Mam koleżankę odrobinę młodszą (33), która do
      tej pory nie miała jakoś szczęścia. I co ? I w lipcu pojechała na spływ
      kajakowy i poznała tam faceta swego życia i są szczęśliwi. Tak naprawdę to
      nigdy nie wiadomo co nas w życiu spotka. Ja swojego (co prawda) byłego poznałam
      w kolejce do kasy, hi, hi
      • fry_wolnie Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 17.08.06, 23:13
        Jadę na spływ!! Na razie tylko chodzę na basen ale tam sami tatusiowie z dziećmi
        i 18 latkowie z trądzikiem ;)
    • swawolny.diabel Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 17.08.06, 20:04
      > Czy jakis facet może zainteresować się na poważnie taką kobietą? I jaki?

      moim zdaniem raczej szanse na to sa małe.
      > ..... raczej jest przeciętna. I ma zwykłe marzenia - chce założyć
      > rodzinę, mieć dzieci, wybudować dom z ogrodem, trochę podróżować. Czy ta
      > kobieta ma w ogóle szanse ułożyć sobie jeszcze życie?? Wydaje mi się że
      > mężczyźni którzy chcą założyć rodziny mają zupełnie inny target - 25 latki.

      target faceta to będzie w okolicach 40 - wiec po "przejściach",a takim to raczej
      nie zależy na powanym układaniu sobie życia owszem małzenstwo czemu nie, ale
      dzieci i dom z ogródkiem - na to to chyba juz za poźno. Czasu mało wiec po co go
      marnować.
      p.s
      tych bez przejść pomijam bo jezeli do tej pory nie znaleźli nikogo to znaczy
      ze albo nie chcą albo jest cos z nimi nie tak
      • antygen Do swawolnego. diabla 17.08.06, 20:16
        Diabełku, nie dołuj dziewczyny. A co to, w okolicach 40 nie można mieć dzieci,
        zbudować domu itd..... Czemu wiecznie pokutuje kult młodości podczas kiedy
        społeczeństwo nam się starzeje. I wytłumacz mi w takim razie, dlaczego tylu
        facetów w ok. 30 i tuż po interesuja sie dojrzalymi kobietami ? I nie chodzi tu
        o przelotny romansik, niezobowiązujący seks, sponsoring.
        • swawolny.diabel Re: Do swawolnego. diabla 18.08.06, 00:08
          > I wytłumacz mi w takim razie, dlaczego tylu
          > facetów w ok. 30 i tuż po interesuja sie dojrzalymi kobietami ?
          a dokładnie ilu jest takich 30 letnich facetów co gustuja w dojrzełych
          kobietach? Ja widze ze target jako to określiła autorka watku tych facetów to
          kobiety od nich młodsze.

          > A co to, w okolicach 40 nie można mieć dzieci,
          > zbudować domu itd..

          no zycie jadnak pokazuje ze facecom 40+ rzaczaj nie zaley juz na dzieciech i
          budowaniu nowego domu. przelotny zwiazek i owszem czemu nie, ale żeby zaczynać
          wszystko od nowa?
          ilu z tych facetów decyduje sie podzucić żony i rodziny dla kochanek? życie
          pokazuje że niewielu. To jasny sygnal czego chą i na czym im zalezy - wygodne
          życie. ja im sie nie dziwie.
          • fry_wolnie Re: Do swawolnego. diabla 18.08.06, 00:11
            Dlatego ja nie szukam 40 latków :) Zdaję sobie z tego sprawę, to są faceci
            którym nic się już w życiu przeważnie nie chce a ja mam jeszcze dużo planów i
            ambicji. Oczywiście są wyjatki, ale..
            • swawolny.diabel Re: Do swawolnego. diabla 18.08.06, 00:20
              że nic im sie nie chce to bym nie powiedział. natomiast ich planny nie dotyczą
              juz zakładania rodziny , posiadania dzieci i budowania nowego domu. Wszystko ma
              swój czas ....
              > Oczywiście są wyjatki, ale..
              oczywiście ze są. Swiat artystów i "gwiazdek" showbiznesu jest tu chyba
              najlepszym przykładem. Tylko czy chiała byś byc 4 żoną i matka 7 dziecka 55
              latka ?
            • swawolny.diabel Re: Do swawolnego. diabla 18.08.06, 00:25
              > Dlatego ja nie szukam 40 latków :)
              jestem realistą rzeczowo oceniającym szanse. 40 latkowie mimo wszystko daja
              najwikszą sanse powodenia .
              zastnawiam sie jest twój target? :)
              • fry_wolnie Re: Do swawolnego. diabla 18.08.06, 00:35
                Staram się nie ograniczac ale poniżej 30 nie zejdę :) No i tak do 40, więc dosyc
                szeroki chyba. Ostatnio byłam z facetami o 2-3 lata młodszymi, ale chyba wolę
                jednak takich w moim wieku. Problem w tym że po 32 r.ż. odsetek wolnych facetów
                drastycznie spada :)
      • jz166 Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 17.08.06, 20:18
        swawolny, pierd....sz, ze az glowa boli
        • antygen Eeeeee, nie chciałam tak dosadnie, ale sie zgadzam 17.08.06, 20:24
          z jz
        • swawolny.diabel Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 18.08.06, 00:10
          twój ból glowy mam w ....
    • poprioniony Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 17.08.06, 22:52
      > Czy ta kobieta ma w ogóle szanse ułożyć sobie jeszcze życie?

      Nie. Zostal Ci tylko cyjanek.
      • fry_wolnie Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 17.08.06, 23:12
        No to mnie rozbawiłeś :))) Dzięki. Może ja za czarno to wszystko widzę, ale
        szukam już 5 lat i nic. Nie ma żadnej gwarancji, że przed upływem kolejnych 5
        znajdę. Ehh.
        • mahadeva Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 17.08.06, 23:27
          skoro tyle szukasz, to chyba juz cos powinnas znalezc...
          • fry_wolnie Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 17.08.06, 23:39
            "Coś" znalazłam ale to nie było to :)
            • mahadeva Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 17.08.06, 23:42
              wiesz, ja tez mam ten problem
              ale prawda jest taka, ze moje kolezanki wyszly za nieciekawych gosci i sa
              zadowolone, ze maja mezow i jeszcze nasmiewaja sie ze mnie... ja bym
              takich 'patykiem nie dotknela' jak ktos powiedzial na FK, a one sa zadowolone,
              ze kogos maja :)
              mysle, ze trzeba wybrac cos znosnego i brac, gdy juz nadejdzie ten moment, ze
              bedziemy chcialy sie zwiazac
              • fry_wolnie Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 18.08.06, 00:03
                Myślę w sumie podobnie, tzn ja bardzo nie wybrzydzam, mam dobre chęci, to zwykle
                nawala ta druga strona. 2 facetów na których mi bardzo zależało mnie zostawiło
                (zresztą mają już swoje rodziny). Ostatni nie pasował do mnie :) Nie dało się po
                prostu, moi znajomi mi go wybili z głowy ostatecznie podsumowując "co ty robisz
                z tym facetem, on do ciebie kompletnie nie pasuje". No po prostu mam
                gigantycznego pecha!
                • mahadeva Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 18.08.06, 00:09
                  e znajomi
                  przez znajomych rozstalam sie z miloscia mojego zycia
                  a wczesniej ich nie sluchalam i przynajmniej dzieki temu wrocilismy do siebie
                  na troche i bylo ok :)
                  teraz tez mam ciezki przypadek na celowniku, ale bede sluchac tylko serca
          • poprioniony Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 17.08.06, 23:42
            > www.di.fm

            Czy to oznacza, ze nick jest od kawalka Astral P?
            • mahadeva Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 17.08.06, 23:43
              tak
              moze jeszcze z zamilowania do dalekowschodnich religii
        • poprioniony Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 17.08.06, 23:28
          > szukam już 5 lat i nic. Nie ma żadnej gwarancji, że przed upływem kolejnych 5

          Moze zle szukasz? Probowalas u studentow chemii albo od znajomego farmaceuty?
      • tapatik Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 18.08.06, 11:45
        poprioniony napisał:

        > > Czy ta kobieta ma w ogóle szanse ułożyć sobie jeszcze życie?
        >
        > Nie. Zostal Ci tylko cyjanek.
        >
        Nie łapię.
        Cyjanek przyjmuje sie doustnie, a przecież widać gołym okiem,
        że kobitka chce przyjąć coś dowcipnie.
    • waldek1610 Na co czekasz? Umawiaj sie z facetami...!! 18.08.06, 08:18
      ja tez moja zone poznalem gdy mialem 28 lat, i ozenilem sie na dwa miesciace
      zanim stuknela mi 30-stka :) Moja zona jest 6 lat mlodsza.

      Gdy mialem 28 lat i bylem po kolejnym nieudanym zwiazku, myslem juz ze chyba
      nie znajde zadnej wartosciowej partnerki, a tu masz, ledwo minal miesiac po
      rozstaniu z moja ex poznalem nowa dziewczyne, ktora teraz jest juz moja zona,
      jest cudowna, do tego mlodsza odemnie, inteligentna, i piekna kobieta :)
      • fry_wolnie Re: Na co czekasz? Umawiaj sie z facetami...!! 18.08.06, 09:39
        No jakby ja jestem trochę starsza od ciebie i mam większy problem :) Poza tym
        umawiam się, nawet często ale nic, po prostu jednorazowe spotkania. Nie tak
        łatwo. Po mnie strasznie widać że mi się ktoś nie podoba i oni nawet już później
        nie dzwonią.
        • waldek1610 A czy Ty wywarlas na nich dobre wrazenie??? 18.08.06, 11:01
          Juz sobie moge sobie to wyobrazic, ale pamietaj moja droga, kandydat na
          narzeczonego czy meza to nie kandydat.... na papieza, nie musi byc chodzcym
          idealem.

          Mysle ze nie dajesz nikomu szansy, zwlaszcza samej sobie. Wydaje mi sie ze
          jesli ktos naprawde potrzebuje kogos bliskiego to go znajdzie, niektorzy nie
          potrzebuja tylko chca. Jaka jest roznieca? Ci pierwsi wymagaja ale i potrafia
          dawac siebie drugiej osobie. Ci drudzy tylko oczekuja cudow a sami nie
          koniecznie maja wiele do zaoferowania.


          Nie zrozum mnie zle, mam juz 33 lata, wiec jestem blisko twojego wieku, jesli
          naprawde bedziesz potrzebowala milosci to bardziej zkoncentrujesz sie na
          okazywaniu jej niz szukaniu jej u innych. Zwykle tak jest ze jesli ktos jest
          kochliwym typem to traktuje innych tak jak samemu chce byc traktowany.
          Wymagajacy ludzie natomiast, czesto maja nadmierne oczekiwania, a wogle nie
          potrafia sie poswiecic dla drugiej osoby. A to juz nie jest milosc tylko
          handel; jak uzyskac najwiecej za jak najmniej.

          Powiedzial bym Tobie; "Help me, help you!!!", a czy kiedykolwiek zastanawialas
          sie czy Ty wogole zrobilas dobre wrazenie na Twoich randkach z facetami? No
          wlasnie...W zwiazku nie jest tylko wazne "Ja"... jest rowniez "On/Ona"
          • fry_wolnie Re: A czy Ty wywarlas na nich dobre wrazenie??? 18.08.06, 11:31
            Daję szansę bo przewaznie raz na rok spotykam kogoś i coś próbujemy razem. No
            ale nie wychodzi jakoś. Absolutnie, ja nawet nie szukam kandydata na męża tylko
            po prostu bratniej duszy, bliskiego człowieka. I jestem otwarta na to co ma być.
            To nie ja kończę związki zresztą przewaznie. Mam mnóstwo do zaoferowania, mój
            ostatni facet pwoiedział mi "jestes wspaniałą kobietą i ten kto będzie z tobą
            będzie szczęśliwy" no ale nie moglismy być razem bo nie pasowaliśmy :( Bardzo
            dużo dla niego zrobiłam, pomogłam mu z mieszkaniem i kilkoma sprawami. Jakieś
            fatum po prostu albo już nie wiem co.
            Oczywiście, że się zastanwiałam i przewaznie robię dobre. Po prostu mi rzadko
            załapuje a nic na siłe się przeciez nie da, to musi być spontaniczne. Ja patrzę
            tylko na to co czuję i na moje emocje, nawet sobie nie kalkuluję racjonalnie
            tylko zdaję się na spontaniczność. Większość facetów jest po prostu zupełnie
            nieciekawa już na wejściu...gdzie tu mówić o miłości jeśli nie mam chęci spotkac
            się 2 raz.
            • paco_lopez Re: A czy Ty wywarlas na nich dobre wrazenie??? 18.08.06, 20:31
              rzeczywiście najwieksze szanse masz z facetem bez zobowiązań, ale odpowiednio
              do twego wieku to wszyscy są albo zajęci albo zasrani. Ciekawy jestem jacy to
              sa ci których bys kijem dotknać nie chciała, ale powiem ci, ze jeśli mieszkasz
              w polsce to większość jest łysa w białych skarpetkach sportowych butach i
              koszulkach wepchanych w spodnie; inetersuje sie piłka nozną na zasadzie
              przekazywania gazetowych treści z ust do ust, samochodami na zasadzie pilnej
              ochrony honoru tego czym powozi nawet jesli to koreańskie, strasznie duzo
              uważa, ze zarabiaja w tym kraju tylko kombinatotzy i złodzieje, lubią sie
              nażreć do przesytu i raz natydzień zbombardowac alkoholem, ale tu cie zdziwię,
              bo na mazurach mieszka taki jeden przawdziwek może tylko o rok młodszy od
              ciebie, aktualnie samotny i prężnie doprowadzajacy sie do pionu pod radami mego
              piraniosłońca, tak wiec bez zbendniejszych ceregieli zgłoś sie do mnie a ja cie
              skieruje do niego. Nie ryzykujesz - guzik masz.
              • blue_as_can_be Re: A czy Ty wywarlas na nich dobre wrazenie??? 23.08.06, 21:52
                Paco - coraz bardziej martwię się o Ciebie... teraz na rozum Ci się rzuciło???
        • edi001 Re: Na co czekasz? Umawiaj sie z facetami...!! 18.08.06, 11:14
          Mam wrażenie, że facetom po 30, nie chce się już zakładać rodziny. Są po prostu
          leniwi. Sex i wolny związek OK, ale dzieci itd. Chyba nie...
          • tapatik Re: Na co czekasz? Umawiaj sie z facetami...!! 31.08.06, 09:37
            edi001 napisał:

            > Mam wrażenie, że facetom po 30, nie chce się już zakładać rodziny. Są po prostu
            > leniwi. Sex i wolny związek OK, ale dzieci itd. Chyba nie...

            Możesz rozwinąć temat? Ja akurat coraz częściej myślę o dzieciach, ale ja zawsze
            byłem na odwyrtkę.
    • broonek Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 18.08.06, 10:39
      Oczywiscie, za ma!
      Mniemam, ze piszac w trzeciej osobie masz na mysli siebie.
      Sa faceci, ktorzy szukaja takich kobiet jak ty, wiec nie martw sie, napewno
      kogos znajdziesz ... a moze ktos ciebie znajdzie.
      Po czym wnioskujesz, ze facet np 36 letni chcacy zalozyc rodzine szuka kobiety w
      wieku 25 lat. Dla mnie to i owszem, taki jest target ale ja jestem przed 30 :)
      pozdrawiam
      • fry_wolnie Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 18.08.06, 11:35
        Wnioskuję po wypowiedziach różnych panów ale może one nie są miarodajne :) Już
        sama nie wiem.
        • edi001 Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 18.08.06, 11:46
          Posty na forum moga być tendencyjne, tzn. tylko pewna część facetów wyraża
          swoją opinię:)
          • rolling_stone odpowiadajac na zadane pytanie 18.08.06, 21:10
            the scope of the opinion
            please notice that we have not examined any other information than that revealed
            to us in you post.

            analysis

            nie znajac ciebie trudno jest wyrokowac, jednak nie w takich sytuacjach
            konsultanci mckinseya dawali sobie rade;).

            dokonajmy pewnej wstepnej dystynkcji: czym innym jest znalezienie faceta na
            meza, czym innym kochanka, czym innym przyjaciela.

            na przyjaciela masz zawsze szanse, o ile jestes typem kobiety, przed ktora
            faceci lubia sie "otworzyc", zwierzac etc. nawet jesli nie jestes, moze
            gdziestam jest ktos, kto nadaje na tej samej fali. konkluzja: never lose hope.

            z kochankiem moze byc trudniej. co prawda, sa faceci, ktorzy nie przepuszcza
            niczemu co sie rusza, lecz o skrajnosciach nie warto w tym miejscu mowic. wypada
            spytac, dla kogo mozesz byc atrakcyjna? musisz skupic sie na dotarciu do grupy
            docelowej, czyli do facetow 40+ z twoim massagem. "rynek" zweryfikuje jakosc
            twojego przekazu. potem ewaluacja i jazda od poczatku. i tak do skutku.

            na znalezienie meza szanse masz takie jak na wygrana w ruletke. niby zadne, ale
            czasem cuda sie zdarzaja.

            na jakis adres mam wyslac fakture za consulting?
            • fry_wolnie Re: odpowiadajac na zadane pytanie 18.08.06, 21:27
              A ja myślałam że to był konsulting w ramach promocji i autoreklamy darmowy :D
              Błędy widzę w dedukcji. Przyjaźń damsko męska nie istnieje :) Więc nie ma co na
              nią liczyć. Na kochanka totalnie nie ten target - najstarszy miał 35 :) Tutaj
              akurat tabunami się zgłaszają 25 latkowie ale to z kolei nie mój target.
              Co do męża to nie mam pojęcia, mogę nie wychodzić za mąż nigdy, nie chodzi mi o
              papierek przecież.
              Pzdr.
              • rolling_stone Re: odpowiadajac na zadane pytanie 18.08.06, 22:00
                fry_wolnie napisała:

                > A ja myślałam że to był konsulting w ramach promocji i autoreklamy darmowy :D
                > Błędy widzę w dedukcji. Przyjaźń damsko męska nie istnieje :) Więc nie ma co na
                > nią liczyć. Na kochanka totalnie nie ten target - najstarszy miał 35 :) Tutaj
                > akurat tabunami się zgłaszają 25 latkowie ale to z kolei nie mój target.
                > Co do męża to nie mam pojęcia, mogę nie wychodzić za mąż nigdy, nie chodzi mi o
                > papierek przecież.
                > Pzdr.

                1. to, ze twoim zdaniem cos nie istnieje, nie jest jeszcze bledem w dedukcji.
                musialabys dowiesc falszywosci przeslanki, a tego nie zrobilas.
                2. skoro tabunami zglaszaja sie do ciebie faceci, to skad wobec tego ten watek?
                totalna dyskrepancja sie z tego wylania.
                3. sprobuj dookreslic, o co ci naprawde chodzi, bo to jednoznacznie nie wynika z
                twoich wypowiedzi.
                • fry_wolnie Re: odpowiadajac na zadane pytanie 19.08.06, 01:31
                  1. Nie ma tu na to miejsca i czasu :)
                  2. Przecież napisałam że zgłasza się nie mój target
                  3. Tak jak napisałam, o bliskiego człowieka, dzieci i dom z ogródkiem :) A nie
                  papierek. Czy coś jest niejasne? Nie szukam "męża". Subtelna a jednak różnica.
    • mamadwojga Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 18.08.06, 21:48
      Wiesz, są kobiety którym się nie udaje stworzyć związku do pewnego wieku, potem
      zaczynają czuć że jest coraz później, że młodość się kończy i zaczynają szukać
      desperacko lub poddają się i godzą się z samotnością.
      Znam kilka kobiet którym się właśnie nie ułożyło w partnerstwie.

      Jedna korzysta z życia jako "stara singielka" i podrywa kogo popadnie, głównie
      jakichś patałachów na jedną noc.
      Druga przyjęła postawę "starej ciotki" i przykleiła się do rodziny swojej
      siostry- służy jej pomocą, pilnuje dzieci, spędza z nimi urlopy i święta.
      Trzecia naotmiast nigdy nie straciła wiary że życie jej się ułoży i od dwóch
      lat jest mężatką. Za mąż wyszła dobrze po czterdziestce, czas na własne dzieci
      minął, ale ma domek z ogródkiem, trzy koty i dzieci z pierwszego małżeństwa
      małżonka.
      Gdybym w chwili obecnej (a jestem tylko dwa lata młodsza od Ciebie) nie była
      mężatką to myślę że nie miałabym problemu ze znalezieniem męża. Mam szczęście
      bo akurat pracuję w bardzo męskim środowisku, wykonuję właściwie męski zawód
      (studia ze mną kończyły tylko dwie kobiety) i często spotykam się z facetami na
      niwie zawodowej. Wśród tych facetów jest kilku nieżonatych którzy by mi
      odpowiadali (oczywiście gdybym nie była zajęta). Nie wierzę że i wokół Ciebie
      nie ma takich facetów. Czasem wystarczy się rozejrzeć, dać szansę tym którzy na
      pierwszy rzut oka nie są najatrakcyjniejsi. Może masz za duże wymagania? Może
      zgrywasz niedostępną? Może odstraszasz facetów tym że bardzo ciągnie Cię do
      obrączki? Może sama z góry stawiasz się na straconej pozycji? Nie wiem.
      • fry_wolnie Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 19.08.06, 01:37
        Hmmm, wiesz ja jakoś wiecznie byłam otoczona przez babki. Szkołą średnia -
        damska. Studia - damski kierunek. Praca - baby. I wiecznie i wszędzie baby :)
        Środowisko w pracy zmieniłam po 30stce i faceci juz byli zajęci albo dużo
        młodsi. Po prostu jest jak jest, ja tego też nie rozumiem, myślę nad tym i myśle
        i nie rozumiem! Chodzę na basen, chodzę do kina, spotykam się ze znajomymi -
        ostatnio poznałam kogoś przypadkowo jak miałam chyba z 25 lat. Serio. Nie jestem
        jakąs śmiałą osobą, nie umiem podrywać facetów, podobno jestem ciepła i
        naturalna, tak mówią ci co mnie znają. Po prostu nie wiem :) Trudno mi
        powiedzieć czy widać po mnie że kogoś szukam, swego czasu jeden miał do mnie
        pretensje własnie o to że nie widać. Eeee nie mam sił nad tym mysleć. Pozdrawiam.
        • mamadwojga Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 19.08.06, 05:56
          Ja też pierwsze studia kończyłam damskie :-) i podczas tych studiów za mąż
          wyszłam. Może kiedyś przegapiłaś swoją szansę? :-)
          A tak w ogóle, to Twoje problemy wynikają bardziej z tego że nie możesz nikogo
          poznać (bo damskie środowisko na przykład), czy może z tego że wśród
          poznawanych osób nie ma fajnych/wolnych facetów? Bo jeśli chodzi o to pierwsze,
          to uważam że basen i kino to akurat nie są miejsca w których łatwo nawiązuje
          się znajomości. Ja bym się zapisała na kurs języka obcego (zeszyty można
          pożyczać od upatrzonej osoby :-) i dialogi prowadzić na zajęciach, a
          pytanie "are you married?" jest bardzo naturalne), ewentualnie na jakieś studia
          podyplomowe męskie ( w czas egzaminów można się wspólnie uczyć), sąsiadów bym
          przejrzała, może są jacyś samotni i fajni (niech pomoże zawieść pralke do
          naprawy albo coś w tym stylu), w ostateczności na siłownię można się zapisać,
          lub na jakiś męski sport walki. Można też spróbować za granicą- kiedy byłam
          ostatnio w Londynie, w pubach spotykałam olbrzymie ilości samotnych (głównie
          rozwiedzionych ale nie tylko) facetów- przystojnych i bogatych. Nie kupiłam
          sobie sama ani jednego drinka przez dwa tygodnie, a wcale się nie starałam
          nawiązywać znajomości. Moje ego zostało bardzo podbudowane :-), a tak naprawdę
          to gdyby nie mąż i dzieci to może i bym się dobrze urządziła :-).
          36 lat to nie jest wiek w którym należy załamywać ręce. Jeśli nie wyglądasz jak
          ofiara losu (a piszesz że nie) to rozglądaj się pilnie i pomóż trochę losowi.
          Ja też jestem raczej nieśmiała. Nie wyobrażam sobie podrywania facetów ale
          potrafię tak zaaranżować sytuację żeby pozwolić facetowi mnie podrywać :-). Na
          szczęście dosyć dobrze wyglądam, co zawsze pomaga.
          Pozdrawiam Cię i trzymam kciuki. Ludzie nie zasługują żeby żyć w samotności.
          • fry_wolnie Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 19.08.06, 11:58
            Wychodzi prywatna dyskusja na ogólnym forum ale trudno ;)
            Szanse przegapiłam pewnie jak miałam lat dwadzieścia kilka ale wtedy byłam
            zajeta studiami, pracą i faceci mnie jakoś nie interesowali. Coś tam się
            przewijało ale ja do 30 się nawet nigdy nie zakochałam więc po prostu nie było
            pewnie w kim. Ja myslę że i 1 i 2: mam za mało oakzji aby kogoś poznac a wśród
            takich z otoczenia nie ma wolnych i takich, którzy mogliby mnie zainteresować.
            Na kurs języka kiedyś chodziłam, faceci byli dużo młodsi albo panowie już starsi
            z rodzinami. Studia podyplomowe planuję ale nie wiem czy się uda. Siłownia to
            nie dla mnie. Kiedyś chodziłam nawet na kurs sztuk walki :)) Facetów mnóstwo i
            fajni. No ale jakoś nikogo tam nie poznałam, chociaż 2 mi się podobało. Miałam
            wrażenie że nie byli zainteresowani. W ogóle wydaje mi się że 90% facetów jest
            zajętych a ten 10% co zostaje mi się nie podoba. Sąsiadów przepatrzyłam juz :)
            Same rodziny, nawet koło mnie mieszka fajny z żona i 2 dzieci, no i co mi z tego
            :)) Nawet mimo to że mam wrażenie że mu się podobam. No przeciez bez sensu.
            No dobra, idę sobie i już nie marudzę bo nas obgadują na innych forach.
    • kubson112 Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 21.08.06, 21:50
      Oczywiście że taka kobieta ma szanse ułożyc sobie jeszcze życie. A za przykład
      może posłużyc mój 25 letni brat który zakochał się w 36 letniej kobiecie. I są
      juz ze soba od roku i są bardzo szczęśliwi.
    • sinn.fein Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 24.08.06, 14:24
      szanse masz, bo jest mnostwo facetow ktorzy w tym wieku sa juz po rozwodzie. a
      skoro wytrzymali kilkanascie lat ze swoja baba to znaczy ze porzadni faceci.

      problem pierwszy jest taki ze potencjalni faceci nie spelniaja Twoich
      oczekiwan, right?

      problem drugi jest taki ze uwazasz siebie za osobe przecietna i majaca "zwykle
      marzenia". no a takie babki maja szanse co najwyzej na przecietnego faceta. a
      to ostatnia rzecz czego chca kobiety.


      • fry_wolnie Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 24.08.06, 18:51
        Widzę że mój wątek żyje :)
        Problemów jest kilka, i najważniejszy wydaje mi sie ten, że nie mam gdzie
        poznawac facetów. Pozostaje tylko net, który jest fatalnym źródłem. Owszem,
        faceci spotykani tutaj sa tak dziwni, że nie spełniają moich oczekiwań.
        Mi tam wystarczy przeciętny :) Z tym że ja mam wyższe wykształcenie, jestem
        szczupła i wysoka i juz same te wymagania są jak się okazuje duże (?) (ze świecą
        szukać facetów z wyższym, mających szerokie horyzonty i szczupłych po 30stce)
        Załamać się można :) Pzdr.
        • krab11222 Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 24.08.06, 20:59
          Masz rację,ze świecą szukać..Też mam wyższe,podobno ładna jestem,szczupła i
          takie tam,mam33 lata,ale miłości mego życia jeszcze nie znalazłam.Z tym,że ja
          jakoś specjalnie nie szukałam,marząc,że sama do mnie przybędzie..Stanie
          któregoś dnia przede mną i będziemy oboje wiedzieli,że to właśnie
          to! ..ah,marzenia
    • bombalska Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 25.08.06, 19:49
      Twoim problemem jest to, ze w ogole szukasz.
      Jesli spojrzysz na zycie jako calosc, to stwierdzisz, ze to szukanie w ogole nie ma sensu, bo Twoja druga polowka znajdzie sie jak zgubione klucze. Nagle, bez planowania i rozmyslania.
      Poza tym to frustrujace. Kazdy kolejny dzien rozpoczynasz od "kurde, kolejny dzien, a ja dalej sama". Pogodz sie z ta mysla, pomysl, ze widocznie tak ma byc. Glowa muru nie przebijesz. A jak juz zmienisz nastawienie, to przestaniesz tak krytycznie podchodzic do facetow i nagle stwierdzisz, ze jest ich mnostwo wokol Ciebie.
      • fry_wolnie Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 26.08.06, 00:47
        Coś w tym jest. Ale boję się przestać szukać bo już kiedyś nie szukałam. Efektem
        tego było to, że 5 lat nie byłam na żadnej randce. Nie chcę znów się wpuścić w
        taki kanał, hmm. Jakby nie mam juz czasu na eksperymenty. Ale nie jest tak że
        dzień zaczynam od takiej myśli, nie :) Czesto nie mam na nie czasu, i dobrze. A
        facetów jest wielu: zajętych, byle jakich.
    • znj2 Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 26.08.06, 06:18
      Trudno powiedzieć, gdyż jesteś już w lata trochę wpędzona. Dzieci już mieć nie
      radzę. Natomiast partnera, owszem. Głowa do góry! Tylko pozytywne myślenie.
      • navojkaa Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 26.08.06, 10:08
        A dlaczego?? Dzieci można mieć i do 40 i chwilę po. I są kobiety które urodziły
        w tym wieku swoje pierwsze.
        • ahimsaboy Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 26.08.06, 14:05
          MOŻNA- ale biologii oszukać się nie da. wzrasta wtedy ryzyko-zarówno powikłań
          przy porodzie,jak i obciążeń genetycznych u dziecka. trzeba to brać pod uwagę.
          • navojkaa Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 26.08.06, 23:03
            Trzeba ale jesli ktoś chce mieć dziecko to niech ma. Od tego jest opieka
            lekarska i badania a na kobiety w ciąży w tym wieku się chucha i dmucha. I
            często rodzą zdrowe dzieci.
    • adam.dazim Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 27.08.06, 20:43
      zrob sobie dzieciaka
      postaw ten dom
      i olej facetow
      • mahadeva Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 27.08.06, 20:55
        a dlaczego olewac facetow? :)
        • nom73 Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 28.08.06, 12:42
          ... bo na nich nie ma co liczyć, jak się kobieta sama nie postara to nie
          zrealizuje swoich pragnień, marzeń. :-)
          Sam jestem wolny, mam 33 lat, ale znając swoje wady nawet nie proponuję autorce
          swojej kandydatury, po prostu leniwy jestem i nie bawią mnie już te podchody z
          podrywaniem i takie tam "poznawanie siebie".
          Z tego co zaobserwowałem to facet kobiecie potrzebny jest tylko do realizacji
          swoich planów, nie ma słowa o tym co taka kobieta może dać facetowi. :-)
          • tapatik Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 31.08.06, 09:50
            nom73 napisał:

            > Z tego co zaobserwowałem to facet kobiecie potrzebny jest tylko do realizacji
            > swoich planów, nie ma słowa o tym co taka kobieta może dać facetowi. :-)

            Może dać mu uczucie.
            • nom73 Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 31.08.06, 11:14
              tapatik napisał:

              > Może dać mu uczucie.

              jakie? :-)
              • yagiennka Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 31.08.06, 22:32
                Jak się dobierze dwoje właściwych ludzi to realizują wspólne plany i dają sobie
                tyle ile moga nawzajem. Oczywiście w tych dobrych związkach :) Przeciez to
                oczywiste że najpierw szuka się kogoś dla siebie i zgodnie ze swoją wizją życia
                ale jednocześnie dla tego kogoś możemy być właśnie my idealni. Chodzi o to aby
                do siebie pasować.
    • sociopata Re: Panowie, czy taka kobieta ma w ogóle szanse? 31.08.06, 13:26

      wg mnie to mloda d. i ja sie chetnie taka zainteresuje. Mam wolne miejsca.
Pełna wersja