Jak powiedzieć teściowej, aby...

22.08.06, 09:37
się odpier... od naszego życia mówiąc w sposób brutalny. A tak naprawdę aby
tak mocno nie ingerowała w nasze życie. Irytujące stały się dla mnie jej
częste wizyty po urodzeniu nam się córy. Dodam, że mam te nieszczęście że
mieszkamy na jednym piętrze i jest to typ histeryczki.
    • destraction Re: Jak powiedzieć teściowej, aby... 22.08.06, 09:39
      delikatnie dać do zrozumienia, że jesteście dorośli, dajecie sobie doskonale
      radę i potrzebujecie wiecej intymności, prywatności..a może przezwyczailiście
      teściową do tego, że mamo przynieś, mamo pomóż, mamo popilnuj córy..teraz ona
      mysli, że jest stale Wam potrzebna...no nie wiem, zależy jaki to typ kobiety ..
      do każdego trzeba mieć indywidualne podejście, tylko nie kłóćcie się:)
    • nellnell Re: Jak powiedzieć teściowej, aby... 22.08.06, 09:40
      przeprowadzic sie!
      a swoja droga to niezly pomysł TESCIE na jednym pietrze??? :))
      • rasgeea Re: Jak powiedzieć teściowej, aby... 22.08.06, 09:43
        tak- przeprowadzic sie!! wiesz zalezy jaka jest ta tesciowa. czy jak jej dacie
        do zrozumienia zeby sie nie wtracala to sie nie obrazi przypadkiem, do tego
        zacznie opowiadac jaka ona jest biedna a jakiego to ma wstretnego ziecia. jak
        tak obserwuje otoczenie to niestety dowcipy o tesiowych maja swoje
        uzasadnienie.
        • ultrax Re: Jak powiedzieć teściowej, aby... 22.08.06, 09:54
          rasgeea napisała:

          > tak- przeprowadzic sie!! wiesz zalezy jaka jest ta tesciowa. czy jak jej
          dacie
          > do zrozumienia zeby sie nie wtracala to sie nie obrazi przypadkiem, do tego
          > zacznie opowiadac jaka ona jest biedna a jakiego to ma wstretnego ziecia. jak
          > tak obserwuje otoczenie to niestety dowcipy o tesiowych maja swoje
          > uzasadnienie.

          Raz pojechałem równo po niej, dawno temu i był spokój na długi, długi czas.
          Było to wtedy jak mi pół skrzynki browaru wyparowało nagle z domciu. Okazało
          się że podbierała dla swojego "przyjaciela"
      • ultrax Re: Jak powiedzieć teściowej, aby... 22.08.06, 09:45
        nellnell napisała:

        > przeprowadzic sie!
        > a swoja droga to niezly pomysł TESCIE na jednym pietrze??? :))

        Przeprowadzka nie wchodzi w rachubę. Nie chce się pokłócić bo na tym to nie
        polega.
        Nic nie mam aby zjeść wspólnie posiłek, ale przesiadywanie na okrągło jest
        męczące dla mnie bynajmniej.
        • rasgeea Re: Jak powiedzieć teściowej, aby... 22.08.06, 09:47
          to moze zacznij swtarzac sytuacje w ktorych przesiadywania razem bedzie jak
          najmniej. Powolutku, powolutku i moze sie zorientuje :) to jest zasada malych
          kroczków:)
          • ultrax Re: Jak powiedzieć teściowej, aby... 22.08.06, 10:00
            rasgeea napisała:

            > to moze zacznij swtarzac sytuacje w ktorych przesiadywania razem bedzie jak
            > najmniej. Powolutku, powolutku i moze sie zorientuje :) to jest zasada malych
            > kroczków:)
            Zaczęłem wielkimi kroczkami. Przychodząc z pracy kładłem się na "wyrko"
            udawając bardzo zmęczonego, że potrzebuje ciszy i chwileczki spokoju. Nie
            pomogło.
            • rasgeea Re: Jak powiedzieć teściowej, aby... 22.08.06, 10:17
              to moze zacznij cios typu: "ja teraz cos tam zrobie a mama pojdzie sobie
              odpoczac bo pewnie jest zmeczona" albo " mama niech idzie sobie odpoczac, do
              sieibie, bo tak tylko siedzi i sziedzi az mam wyrzuty" i te pe. :)))))
            • dzikoozka Re: Jak powiedzieć teściowej, aby... 22.08.06, 12:56
              Może w drugą strone?
              Wróć z pracy, wyjmij wiertarę i zacznił głosno uskuteczniać
              majsterkowanie...Hałas ja wypłoszy.
              • ultrax Re: Jak powiedzieć teściowej, aby... 23.08.06, 08:31
                > Może w drugą strone?
                > Wróć z pracy, wyjmij wiertarę i zacznił głosno uskuteczniać
                > majsterkowanie...Hałas ja wypłoszy.

                Hahaha. Ale mnie rozbawiła Twoja wypowiedź. Gdybym za każdym razem uskuteczniał
                wiercenie to juz bym miał same dziury w mieszkaniu no i dzidzia byłaby
                niezadowolona.
    • lambert77 Re: Jak powiedzieć teściowej, aby... 22.08.06, 10:42
      Nieszczęście .... nieszczęście???? Ja mieszkam z teściową to jest dopiero
      nieszczęście... wierz mi sam bym swojej powiedział żeby się odwaliła ale jakoś
      nie mogę...
    • dzikoozka Re: Jak powiedzieć teściowej, aby... 22.08.06, 10:42
      Moze po prostu spokojnie powiedzieć, żastrzegajac żeby się nie obraziła, że
      jesteście dorośli i sami chcecie radzić sobie z wychowaniem dziecka?
      Że jak będziecie potrzebowali jej rady lub pomocy w opiece nad dzieckiem, to
      chętnie się do niej zgłosicie.
      • dzikoozka Re: Jak powiedzieć teściowej, aby... 22.08.06, 10:43
        I że potrzebujecie pobyć ze sobą...bez swiadków.
      • lambert77 Re: Jak powiedzieć teściowej, aby... 22.08.06, 10:46
        tak się nie da :) wydaje mi się że kolega ma podobny typ teściowej co ja...
        każda próba powiedzenia, że troszkę przesadza kończy się obrażaniem z jej
        strony i nasileniem ataków na moją żonę, która musi ją znosić... ja poprostu ją
        ignoruję ale na tym najbardziej cierpi żona...
        • dzikoozka Re: Jak powiedzieć teściowej, aby... 22.08.06, 11:19
          boszsz całe szczęscie że mam normalną teściową....
        • ultrax Re: Jak powiedzieć teściowej, aby... 23.08.06, 08:36
          lambert77 napisał:

          > tak się nie da :) wydaje mi się że kolega ma podobny typ teściowej co ja...
          > każda próba powiedzenia, że troszkę przesadza kończy się obrażaniem z jej
          > strony i nasileniem ataków na moją żonę, która musi ją znosić... ja poprostu

          >
          > ignoruję ale na tym najbardziej cierpi żona...

          Raczej też ze sobą zbyt często nie rozmawiamy, no bo po co? No to mamy ten sam
          typ teściowej. Gratuluję :)
          Tak pomyśleć jak żona wda się w charakterek mamusi w późniejszym czasie. O
          zgrozo!!
      • ultrax Re: Jak powiedzieć teściowej, aby... 23.08.06, 08:33
        dzikoozka napisała:

        > Moze po prostu spokojnie powiedzieć, żastrzegajac żeby się nie obraziła, że
        > jesteście dorośli i sami chcecie radzić sobie z wychowaniem dziecka?
        > Że jak będziecie potrzebowali jej rady lub pomocy w opiece nad dzieckiem, to
        > chętnie się do niej zgłosicie.

        Cywilizowana osoba pewnie by zrozumiała. Ale nie moja "kochana" teściowa:(
        Wydaje mi się że tyle lat bez meżczyzny powoduje jakiś uszczerbek na psychice.
        Od razu przepraszam samotne kobiety, ale takie jest moje zdanie.
        • dzikoozka Re: Jak powiedzieć teściowej, aby... 23.08.06, 08:44
          Wydaje mi się że tyle lat bez meżczyzny powoduje jakiś uszczerbek na psychice.
          a mi sie wydaje, że częściej wiele lat z określonym typem mężczyzny powoduje u
          kobiet uszczerbek na psychice ;))
          • ultrax Re: Jak powiedzieć teściowej, aby... 23.08.06, 10:47
            dzikoozka napisała:

            > Wydaje mi się że tyle lat bez meżczyzny powoduje jakiś uszczerbek na
            psychice.
            >
            > a mi sie wydaje, że częściej wiele lat z określonym typem mężczyzny powoduje
            u
            > kobiet uszczerbek na psychice ;))

            W przypadku mojej teściowej to faceci nie wytrzymali i puścili ją kantem. Miała
            dwóch mężów. A teraz normalny facet z którym przebywa rozpił się. No i proszę
            nie mówić, że kobieta ma pecha, bo sam bym się rozpił.
            • dzikoozka Re: Jak powiedzieć teściowej, aby... 23.08.06, 10:54
              no zdarzają sie takie "do rany przyłóż - gangrena" :DDD
              Współczuję i mam nadzieję, ze żona ma charakter po teściu.
    • nellnell Re: Jak powiedzieć teściowej, aby... 23.08.06, 11:16
      coż ja Ci moge powiedziec.
      popełniłes bład juz na poczatku - wmixowałes sie w mieszkanie z TESCIOWĄ.
      zasada nr 1 - jak najdalej od rodziców.
      wiem,ze łatwiej na poczatku (obiadki itp)
      teraz to tylko konsekwencja Waszej decyzji.
      Niech zona pogada z matka.
      powinna byc po Twojej stronie.
      pozdrawiam z 3miasta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja