czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości?

22.08.06, 15:42
Oto fragment artykułu z najnowszego numeru jednego z pism dla kobiet, po
którego przeczytaniu po prostu się załamałam:
„Wspólna noc. Nie każ mu zbyt długo czekać. Mężczyzna i tak podejmuje decyzję
o wspólnej przyszłości z dziewczyną dopiero po pierwszej nocy (nawet jeśli
mówi coś innego). Czy na tym świecie naprawdę nie ma już mężczyzn, którym
zależy na miłości?Którzy najpierw się zakochują i gdy są już pewni, że to TA
KOBIETA to decydują się na pójście do łóżka? Czy nie ma mężczyzn, dla których
seks jest wynikiem miłości, a nie na odwrót?
Dla mnie pisma typu ‘cosmo’, dla których szczęśliwe życie = ciuchy, kosmetyki,
seks, absolutnie nie są żadnym wyznacznikiem, ale być może jest w tym
sformułowaniu trochę prawdy…:/ Faceci powiedzcie że tak nie jest 
    • markus.kembi Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 22.08.06, 16:12
      Tak nie jest. Miłość to coś co u mężczyzn nie występuje. Mężczyzna to tylko
      bezmyślna maszyna do je.bania, w wielu przypadkach maszyna, która ulega częstym
      awariom i przez to niesprawna.
      • mahadeva Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 02.09.06, 13:49
        to jeszcze nic, najgorzej gdy z natury jest marnie skonstruowana :) wtedy nic
        nie da sie zrobic :)
        kobiety powinny sie nauczyc byc siglami :)
    • sinn.fein Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 22.08.06, 23:19
      nie ma kobiet ktore by sobie darowaly czytanie pseudoporad seksualnych w
      babskich gazetach?
      • rasgeea Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 23.08.06, 08:18
        również pragnę się oburzyć!! Rany!!! jakies pismo pisze jakieś tam artykuły,
        żeby coś pisać, żeby mieć artykuł. Najlepiej pisać o tematach które zawsze mają
        wzięcie czyli np miłość bądź jej braku u kobiet tudzież u mężczyzn. Pózniej
        kobiety to czytają ( mężczyźni zresztą też choć pewnie nie takie artykuły) i
        wierzą w to co tam wypisuja. Ludzie!! przecież to tylko prasa. Dziennikarze to
        ludzie szczególnie podatni na uniesienia dot wyobraźni. Troszkę dystansu...
    • mete0r Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 23.08.06, 08:52
      Odpowiadam :
      Mnie bardzo zależy na miłości
      i o tę miłość staram się walczyć,
      niestety nie zawsze mi to wychodzi tak jak bym chciał,
      jescze pamiętaj, że do miłości potrzebne są dwie strony.



      agirllikeme napisała:

      > Oto fragment artykułu z najnowszego numeru jednego z pism dla kobiet, po
      > którego przeczytaniu po prostu się załamałam:
      > „Wspólna noc. Nie każ mu zbyt długo czekać. Mężczyzna i tak podejmuje dec
      > yzję
      > o wspólnej przyszłości z dziewczyną dopiero po pierwszej nocy (nawet jeśli
      > mówi coś innego). Czy na tym świecie naprawdę nie ma już mężczyzn, którym
      > zależy na miłości?Którzy najpierw się zakochują i gdy są już pewni, że to TA
      > KOBIETA to decydują się na pójście do łóżka? Czy nie ma mężczyzn, dla których
      > seks jest wynikiem miłości, a nie na odwrót?
      > Dla mnie pisma typu ‘cosmo’, dla których szczęśliwe życie = ciuchy,
      > kosmetyki,
      > seks, absolutnie nie są żadnym wyznacznikiem, ale być może jest w tym
      > sformułowaniu trochę prawdy…:/ Faceci powiedzcie że tak nie jest 
      • girl32 Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 23.08.06, 09:27
        A ja uważam,ze jesli tak na serio zaiskrzy między kobietą i mężczyzną to nie w
        głowie im sex na pierwszej randce.Chęć bycia ze sobą,poznawania
        się,rozmowy,patrzenia w oczy o blasku księżyca...dopiero później sex.
        No ale co tam,ja już stara jestem,pewnie zacofana i nie znam się na
        dzisiejszych trendach.
        A ta gazeta to chyba dla 13 latek była,kto takie bzdury czyta.Do miłosci trzeba
        dojrzeć.
        • seth.destructor Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 02.09.06, 17:41
          patrzenia w oczy o blasku księżyca

          prrrrbuhaha...!
    • agirllikeme Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 02.09.06, 12:29
      a czy to coś dziwnego ze ja uznaje seks dopiero wtedy kiedy ta milosc juz
      jest?seks na 1 randce u mnie nie wchodzi w gre.to dla mnie jest po prostu
      puszczanie sie.a juz jak slysze o seksie 'zeby sie poznac' to mi sie slabo
      robi.czy to naprawde takie niespotykane ze nie kreci mnie seks bez milosci i ze
      chcialabym pojsc do lozka z facetem dopiero po paru miesiacach poznawania sie ,
      i wtedy kiedy milosc sie juz pojawi??
      • miu_miu23 Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 02.09.06, 13:23
        "Cosmo" rozpracowuje zwiążki uczuciowe między kobietą i mężczyną wywijając
        nieustannie dwoma stereotypami zgodnie z którymi: kobieta to kotka
        przeciągająca się w atłasowej pościeli i jęcząca: "jeszcze, jeszcze kowboju!"
        zaś mężczyznę traktuje się tam jak wiecznie napalonego średnio rozgarniętego
        playboya, który jest maszyną generującą erotyczne rozkosze.Dodam, maszyną
        obsługiwaną za pomocą jednej dźwigni.I to ma być mądre? Dobrze, przyznaję
        przeszłam okres "Filipinki", "Bravo", "Dziewczyny", potem było i "Cosmo" i
        srosmo.I wszystko naraz. Przez jakiś czas miałam wypaczone spojrzenie na
        facetów, na miłość, na związki, narzeczeństwo, na młodość i starość.Na wszystko.
        Ale się otrząsnęłam.Głównie dlatego, że zainteresowała mnie literatura
        erotyczna począwszy od "Szefowej szefa" poprzez "Kochanka z północnych Chin" na
        "Delcie Wenus" kończąc. Poza wysmakowanymi opisami było tam troszkę o
        prawdziwej miłości.Co prawda niewiele, ale jednak ;)
        Z tego miejsca zapewniam Cię, że istnieje coś tak nieopisywalnego jak głęboki,
        zmysłowo-duchowy kontakt kobiety i mężczyzny.Jedni nazywają to fascynacją,
        namiętnością, inni miłością właśnie.Sama tego doświadczam.
        P.S. Jeśli masz nawyk wertowania makulatury, lepiej sięgnij
        po "Zwierciadło","Urodę"... Byle nie po to koszmarne "Cosmo".
      • mahadeva Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 02.09.06, 14:07
        agirllikeme napisała:

        > seks na 1 randce u mnie nie wchodzi w gre.to dla mnie jest po prostu
        > puszczanie sie

        zalezy ile ma sie randek i z kim :)
    • smok_sielski Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 02.09.06, 12:33
      „Wspólna noc. Nie każ mu zbyt długo czekać."

      Mądra gazeta. Kobiety powinny sie do tych zalecen stosowac :)
      smok
    • swawolny.diabel Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 02.09.06, 12:57
      zy na tym świecie naprawdę nie ma już mężczyzn, którym
      > zależy na miłości?Którzy najpierw się zakochują i gdy są już pewni, że to TA
      > KOBIETA to decydują się na pójście do łóżka?

      dlaczego domagasz sie od facetów miłości nie związenaj z popendem sexualnym?
      twoją wypowiedzią sama sobie przeczysz.
      Z jednej strony to ma być miłośc i takie to ma byc czyste ze strony facetów itd.
      jendak w tej samej wypoweidzi piszesz o TEJ KOBIECIE
      • agirllikeme Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 02.09.06, 17:13
        W zadnym wypadku nie domagam sie miłości nie związanej z popĘdem seksualnym!!:))
        ja poprostu się zastanawiam czy mezczyzni tego popędu nie mogą trochę
        pohamowac,czekajac az najpierw zrodzi sie uczucie miedzy nim a
        partnerka.poprostu juz nie moge zniesc stylu zycia polegajacego na tym ze kazdy
        z kazdym idzie do lozka, nie wazne czy znaja sie godzine czy troche dluzej, bo
        seks to tylko seks.ciekawi mnie czy jest jeszcze mozliwe postrzeganie seksu jako
        czegos co wynika z milosci a nie jako samego aktu zaspokojenia popędu:))
        • seth.destructor Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 02.09.06, 17:44
          Nie moga, bo sa to uczucia niezalezne. Jak czlowiek jest glodny to szuka
          jedzenia, a nie czeka, az estetyczne wrazenia ukladu warzywek na talerzu zrobia
          na nim duchowe wrazenie.
        • swawolny.diabel Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 03.09.06, 11:32
          słowem domagasz sie by mżęczyźni przyjęli kobiecą strategie rozrodczą - czyli
          najpierw maja być pewni partnerki a dopiero potem mają maja myśleć o sexsie.
          nie sądze zeby to było możliwe. Ewolucja nad męską strategią rozrodczą
          (bzykać wszystko co sie rusza a jeża przez lejek) przcowała wystarczająco długo
          by wyeliminować samców którzy jej nie realizują. W efekcie obecni faceci to
          potomokowie najlepszych samcow z przeszłości którym udało sie najskuteczniej
          przekazać własne geny.
          jezeli sex ma być następstwem miłości to proponuje ci zainteresować sie
          kobietami. wtedy obie strony będą chiały tego samego. :)
          ale pewnie i w twoim przypadku ewolucja zrobiła ci kuku bo ciagnie cie mimo
          wszystko do facetów którzy przeciez maja tylko jedno w głowie :P
        • seiw83 Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 05.09.06, 12:39
          ja czekam juz dlugo i nic. samp oatrzenie w oczy nic nie pomaga wydaje mi sie
          ze dziwczeta bardziej sie tylko plosza.
    • swawolny.diabel Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 02.09.06, 13:05
      zy na tym świecie naprawdę nie ma już mężczyzn, którym
      > zależy na miłości?Którzy najpierw się zakochują i gdy są już pewni, że to TA
      > KOBIETA to decydują się na pójście do łóżka?

      dlaczego domagasz sie od facetów miłości nie związenaj z popendem sexualnym?
      twoją wypowiedzią sama sobie przeczysz.
      Z jednej strony to ma być miłośc i takie to ma byc czyste ze strony facetów itd.
      Jendak w tej samej wypowiedzi piszesz o TEJ KOBIECIE - a wiec douszczasz
      zachowania sexualne mężczyzn zwiazane z popędem.
      zresztą sama takze pisząc te bzdury o miłosci twierdzisz ze tęsknisz za
      facetem - wiec i dla ciebie płeć ma znaczenie. Piszesz o miłości ale szukasz
      obiektu sexualnego - gdyby tak nie było w twojej wypowiedzi nie pojawiły by sie
      zwroty facet i kobieta. Jeżeli nie chodziło by o sex to jaka byłA BY RóżNICA CZY
      KOCHASZ kobiete czy faceta? dlaczego ktokolwiek szukając miłości miałby
      ograniczać sie tylko do płci przeciwnej?
    • une_jeune_fille Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 02.09.06, 13:10
      Nie ma. Ostatni zyli w epoce Piłsudskiego.

      Ale nie ma co o tym dyskutowac, bo zaraz powiedza, ze same tego chcialysmy,
      durne emancypantki.
    • smok_sielski Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 02.09.06, 13:10
      A idealem jest facet, ktory nawet wtedy kiedy stwierdzi, ze to TA KOBIETA, to
      nawet wtedy nie pojdzie z nia do lozka :)
      smok
    • john_malkovitch Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 02.09.06, 13:34
      Ale na miłości, czy na konkretnej kobiecie?
      Chyba coś Ci się trochę zaplątało..
      Przecież w opisywanym przypadku facet starannie na swój sposób
      dobiera sobie miłość..
      Zapytaj: Czy nie ma facetów, którzy kochają jak kobiety?
      Takie pytanie pasuje do twojego tekstu..
    • sociopata Re: czy nie ma kobiet ,którym zależy na miłości? 02.09.06, 13:46

      a tylko zalezy im na forsie?
      • mahadeva Re: czy nie ma kobiet ,którym zależy na miłości? 02.09.06, 14:13
        nie na forsie, tylko na stanowisku faceta :) przynajmniej tym
        inteligentniejszym ;)
    • v0lrath Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 02.09.06, 14:09
      > „Wspólna noc. Nie każ mu zbyt długo czekać..."

      Pewnie i są też tacy mężczyźni, którzy "podejmuje decyzję
      o wspólnej przyszłości z dziewczyną dopiero po pierwszej nocy". Głównie
      nastoletni. Ale są i tacy, którym zależy znacznie bardziej na miłości. I dla
      których seks to tylko wtedy, gdy towarzyszy temu uczucie, gdy oboje w związku są
      tego pewni, gdy oboje tego chcą (nawet jeśli to oznacza czekanie).

      Teksty w takich kolorowych pisemkach jak 'cosmo' moim zdaniem są raczej głupie i
      puste.

      Albo i nie - głupie i puste w sposób przemyślany. Mają trafiać do nastoletniej
      młodzieży i kreować w nich poczucie, że szczęście = ciuchy, kosmetyki, sex (bo
      to przyciąga), imprezy, konsumpcja. Do tego partia reklam ciuchów, kosmetyków
      etc. i biznes się kręci (zyskuje na tym i pismo - ma reklamodawców i kupujących
      - i reklamodawcy, bo to kreuje popyt na nadmiarowe kupowanie markowych i drogich
      ciuchów, kosmetyków etc.)...

      Moim zdaniem, choć sam jestem facetem (i nie homoseksualnym, więc doświadczeń na
      tym polu od drugiej strony brak), lepiej jest jednak wręcz przeciwnie - poczekać
      z tym, nie spieszyć się. Jeśli facet nie "wytrzyma", będzie chciał seksu jak
      najszybciej, to znaczy, że na seksie najbardziej mu zależy - to logiczne. Jeśli
      zależy mu na miłości, to poczeka aż oboje będą pewni swoich uczuć i oboję będą
      chcieli to zrobić.
      • mahadeva Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 02.09.06, 14:17
        alez to mozna zrobic takze bez milosci, zwiazek to inna bajka, to instytucja
        spoleczna
        • v0lrath Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 03.09.06, 22:09
          Zrobić można wiele rzeczy.
          Ale nie każdy na wszystko ma ochotę czy potrzebę...
          Dla mnie seks bez miłości odpada.
    • seth.destructor Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 02.09.06, 17:40
      A co ma seks do milosci? Dla mezczyzny podjecie decyzji o wspolnym zwiazku po
      seksie jest oczywiste, przeciez dlatego wlasnie szuka sobie zony, aby miec seks
      za darmo bez tych wszystkich flirtowych gierek.
    • tapatik Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 02.09.06, 20:42
      agirllikeme napisała:

      > Dla mnie pisma typu ‘cosmo’, dla których szczęśliwe życie = ciuchy,
      > kosmetyki, seks, absolutnie nie są żadnym wyznacznikiem

      I tego się trzymaj. :-)
      A tak na serio to nie można uogólniać. Są mężczyźni, którzy myślą głową,
      a są i tacy, którym wystarcza zupełnie inna część ciała.
      O seksie myśli każdy, ale dla niektórych liczy się tylko i wyłącznie ilość,
      dla innych również jakość.
    • agunia_29 Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 02.09.06, 21:51
      Czy na tym świecie naprawdę nie ma już mężczyzn, którym
      > zależy na miłości?Którzy najpierw się zakochują i gdy są już pewni, że to TA
      > KOBIETA to decydują się na pójście do łóżka? Czy nie ma mężczyzn, dla których
      > seks jest wynikiem miłości, a nie na odwrót?

      SĄ!!! MÓJ NAPEWNO TAKI JEST! PO ROKU ZWIĄZKU JESTEM TEGO PEWNA!! :-)
    • sociopata Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 03.09.06, 22:12

      nie. to na czym mi zalezy do uzgodnienia.
    • gczern Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 03.09.06, 23:02
      Czy naprawdę jest to tak trudno zrozumieć????

      "Trzy są źródła ludzkich popędów i pragnień: dusza, rozum i ciało. Pragnienia
      duszy rodzą przyjaźń, rozumu - szacunek, ciała - pożądanie. Dopiero połączenie
      tych trzech pragnień rodzi miłość..."
    • biedronkabezogonka Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 04.09.06, 00:09
      Też czytałam ten tekst. Uważałam, kiedyś ze tego typu pisam są bzdurne. Ale
      prawda jest taka, zę mówią bolesną prawdę - prawdę o relacjacj damsko-męskich.
      Własnie sobie uświadomiłam to po przeczytaniu tego tekstu i odniesieniu go do
      swojej sytuacji. Własnie taka jedna noc podczas której do niczego nie doszło
      spwowodowała ze dzisiaj on jest z inną. A znaliśmy się dość długo.Czułam, że
      cos między nami jest,chciałam tego i on też, ale głupio wierzyłam, że nie muszę
      iść z nim do łóżka, że wie że mi na nim zalezy i że okazuję mu to na wiele
      sposobów na ile to było możliwe w sytuacji gdy był z tamtą (dzisiaj=żoną). Po
      czasie, powiedziałm mu co do niego czuję, ale to dla faceta za mało.To jednak
      tak nie działa. Myślę, że gdybym tamtej nocy pozwoliła na coś więcej, to
      dzisiaj bylibyśmy razem. Pamietajcie o tym kobietki. Jeśli zależy Wam na
      facecie, i czujecie ze jemu też, to nie bądźcie bierne, tak jak ja byłam.Dla
      feceta to że kobieta mu sie oddaje jest często dla nich dowodem, a rczej
      uzupełnieniem waszej miłości. I nie traktujcie tego w kategoriach, ze okażecie
      sie łatwe. Nie nadwyrężajcie ciepliwosci facetów. Tak to działa ...
      Biedroneczka
      • tapatik Biedronko.... 04.09.06, 12:14
        To o czym piszesz dotyczy tego konkretengo egzemplarza.
        Poza tym możliwe, że wyjściu z łóżka facet poszedł by po papierosy i już nie wrócił.
    • telstar Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 04.09.06, 02:28
      hej,ja nie jestem zadnym typem romantyka,ale ja bardzo wierze w milosc!!! i nie
      chcial bym byc z koboieta tylko poto zeby nie byc sam ,obecnie jestem sam i
      czekam na ta jedyna :))WIEC CZEKAM NA MOJA PRAWDZIWA MILOSC i co jest dziwne
      JESTEM FACETEM.....:)
    • waldek1610 "zaufalam jemu"- co to do jasnej... znaczy??? : 04.09.06, 10:06
      Seks jest dla ludzi, nie tylko dla maluzonkow, wiec jesli jakas kobieta lub
      facet chca miec seks i znajda partnerke/a to powinni sie kochac. Poza tym lata
      spedzone bez seksu napewno zle sluza naszemu organizmowi.

      To ze zalezy facetowi na milosci nie znaczy.......ze nie zalezy mu rowniez na
      seksie.

      Mysle ze podchodzisz do seksu jako do nagrody ktory daje kobieta facetowi
      wzamian za maluzenstwo....to jest nonsens. To jest dopiero rzeczowe traktowanie
      swojego ciala jako punktu przetargowego.

      Zeby sie z kims kochac, nie trzeba oddac sie komus na cale zycie. Zreszta jesli
      naprawde jestes wartosciowa osoba jak i niezla kochanka to mezczyzna i tak
      zakocha sie w tobie, nawet bez "kontraktu malzenskiego", wiec po co sie
      martwic....
    • nom73 Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 04.09.06, 12:25
      Żeby kogoś pokochać to trzeba tą osobę dobrze poznać, również jej fizyczność.

      Człowiek jest tak "skonstruowany", że nie będzie myślał o potrzebach wyższego
      wzgledu jak nie zaspokoi tych najniższych potrzeb bytowych. Trudno, żeby ktoś
      myślał o miłości jak nie ma co do garnka włożyć. Podobnie jest z seksem, trudno
      myśleć o miłości jak niezaspokojone pragnienia nie dają zapomnieć o sobie. :-)

      Ja osobiście spotykałem się z dziewczyną jakieś 5 miesięcy, bo ona miała własnie
      takie podejście jak Ty (seks tak, ale po ślubie), ale dłużej już nie
      wytrzymałem, pragnienia powodowały u mnie przygnębienie i frustrację i dałem
      sobie spokój. Teraz nie ma dziewczyny, nie ma pragnień i czuję się świetnie. :-)

    • alexanderson Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 05.09.06, 12:12
      Nie czerp wiedzy z pisemek dla kobiet i nigdy nie generalizuj - oczywiście, że
      są mężczyźni, którym zależy na miłości. Marzą o niej.
    • fajnaret Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 05.09.06, 12:16
      Ja myslę, że sa!! Tylko że po 27 roku zycia to nie sa juz atrakcyjni faceci! Sa
      to jakies pozostałości, których nikt nie chcial. I nie warto się nimi
      interesować! Bo albo sa niezaradni zyciowo albo jakies kaleki. Nic ciekawego.
      • miu_miu23 Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 05.09.06, 12:21
        fajnaret napisał:

        > Ja myslę, że sa!! Tylko że po 27 roku zycia to nie sa juz atrakcyjni faceci!
        Sa
        >
        > to jakies pozostałości, których nikt nie chcial. I nie warto się nimi
        > interesować! Bo albo sa niezaradni zyciowo albo jakies kaleki. Nic ciekawego.


        To chyba jakiś żart?
      • agunia_29 Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 05.09.06, 12:49
        Popukaj się w głowe gumowym młotkiem i pomyśl zanim coś napiszesz.
        Takim stwierdzeniem możesz zranić wiele osób. Może ktoś po prostu nie trafił
        jeszcze na tą jedyną. lepiej być samemu niż z byle kim albo lepiej późno niż
        wcale. każemu sie należy.
        • fajnaret Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 05.09.06, 12:57
          agunia_29 napisała:

          Może ktoś po prostu nie trafił
          > jeszcze na tą jedyną.

          Pewnie tak!!! Tylko czy zdąży to zrobic zanim smierć zagladnie w oczy???

          lepiej być samemu niż z byle kim

          I z tym sie zgadzam. Znam wielu atrakcyjnych kawalerów po 30, 40 i wolą być
          sami niz wiązać sie z jakimś "kaszalotem". A radza sobie w domach nie gorzej
          niz przysłowiowa "gosposia".

          I nie każdy ma to szczęście by żyć w udanym związku. To zalezy od
          przeznaczenia.









          każemu sie należy.
          • miu_miu23 Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 05.09.06, 13:10
            fajnaret napisał:

            > agunia_29 napisała:
            >
            > Może ktoś po prostu nie trafił
            > > jeszcze na tą jedyną.
            >
            > Pewnie tak!!! Tylko czy zdąży to zrobic zanim smierć zagladnie w oczy???
            >
            > lepiej być samemu niż z byle kim
            >
            > I z tym sie zgadzam. Znam wielu atrakcyjnych kawalerów po 30, 40 i wolą być
            > sami niz wiązać sie z jakimś "kaszalotem". A radza sobie w domach nie gorzej
            > niz przysłowiowa "gosposia".
            >
            > I nie każdy ma to szczęście by żyć w udanym związku. To zalezy od
            > przeznaczenia.
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            > każemu sie należy.

            Twój wywód cechuje mętna logika.W ostatnim poście stwierdziłaś, że facet jako
            facet kończy się po 27 roku życia (co za bzdura, swoją drogą). Teraz
            informujesz nas o swoich znajomych,wybrednych atrakcyjnych (!) 30, 40-letnich
            kawalerach.Gdzie konsekwencja?
            Ach zapomniałabym, przeznaczeniu nic do udanych związków.
            P.S. A te gosposie są z jakiegoś konkretnego przysłowia?
            • fajnaret Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 05.09.06, 13:24
              miu_miu23 napisała:

              > fajnaret napisał:
              >
              > > agunia_29 napisała:
              > >
              > > Może ktoś po prostu nie trafił
              > > > jeszcze na tą jedyną.
              > >
              > > Pewnie tak!!! Tylko czy zdąży to zrobic zanim smierć zagladnie w oczy?
              > ??
              > >
              > > lepiej być samemu niż z byle kim
              > >
              > > I z tym sie zgadzam. Znam wielu atrakcyjnych kawalerów po 30, 40 i wolą
              > być
              > > sami niz wiązać sie z jakimś "kaszalotem". A radza sobie w domach nie gor
              > zej
              > > niz przysłowiowa "gosposia".
              > >
              > > I nie każdy ma to szczęście by żyć w udanym związku. To zalezy od
              > > przeznaczenia.
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > > każemu sie należy.
              >
              > Twój wywód cechuje mętna logika.W ostatnim poście stwierdziłaś, że facet jako
              > facet kończy się po 27 roku życia (co za bzdura, swoją drogą). Teraz
              > informujesz nas o swoich znajomych,wybrednych atrakcyjnych (!)

              Dlaczego wybredni???? Oni sa samotni z przymusu a nie z wyboru bo ich żadna
              atrakcyjna, inteligentna kobieta po prostu nie chciala!!!!!!!!!!

              30, 40-letnich
              > kawalerach.Gdzie konsekwencja?

              Sa kawalerami!!! Bo nie spelniaja określonych kryteriów! Nie sa w stanie
              zapewnic funkcjonowania i egzystowania rodziny na odpowiednim, przeciętnym
              poziomie!!!! Lepiej klepac biedę samemu i miec pieniadze na własne wydatki niz
              by zona szła do Opieki Społecznej po zasilek dla nieudacznika zyciowego(
              chlopa), niej i dzieci

              > Ach zapomniałabym, przeznaczeniu nic do udanych związków.
              Nie bardzo wiem co autorka miała na mysli!

              > P.S. A te gosposie są z jakiegoś konkretnego przysłowia?

              Zaś co do przyslowia i tych gospodyń- to z żadnego przyslowia. Jakos nie lubie
              uzywać terminu "kura domowa".
      • miu_miu23 Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 05.09.06, 13:48
        Oto cytaty z Twoich postów:

        fajnaret napisał:

        Tylko że po 27 roku zycia to nie sa juz atrakcyjni faceci! Sa
        to jakies pozostałości, których nikt nie chcial. I nie warto się nimi
        interesować! Bo albo sa niezaradni zyciowo albo jakies kaleki. Nic ciekawego.


        oraz



        Znam wielu atrakcyjnych kawalerów po 30, 40 i wolą być
        sami niz wiązać sie z jakimś "kaszalotem". A radza sobie w domach nie gorzej
        niz przysłowiowa "gosposia".

        To jedno.


        Drugie.

        Przeznaczenie nie ma nic do udanych związków.Jeśli Ty nie zatroszczysz się o
        siebie, nikt nie poczuje się w obowiązku, aby zrobić to za Ciebie.Sądzę, że
        każdy powinien pielęgnować w sobie tę zdrową odmianę egoizmu i zabiegać o
        własne szczęście.Dotyczy to zarówno spraw codziennych jak i miłości,
        związków.Nauczyłam się, iż bycie wiecznym obserwatorem życia do niczego nie
        prowadzi.Trzeba z niego brać i rwać.Tyle.

        Jeśli chodzi o "przysłowiowe gosposie". Mam taką maleńką polonistyczną manię,
        ale z nią walczę. ;)))
        • fajnaret Re: czy nie ma mężczyzn,którym zależy na miłości? 05.09.06, 15:04
          miu_miu23 napisała:

          > Oto cytaty z Twoich postów:
          >
          > fajnaret napisał:
          >
          > Tylko że po 27 roku zycia to nie sa juz atrakcyjni faceci! Sa
          > to jakies pozostałości, których nikt nie chcial. I nie warto się nimi
          > interesować! Bo albo sa niezaradni zyciowo albo jakies kaleki. Nic ciekawego.
          >
          >
          > oraz
          >
          >
          >
          > Znam wielu atrakcyjnych kawalerów po 30, 40 i wolą być
          > sami niz wiązać sie z jakimś "kaszalotem". A radza sobie w domach nie gorzej
          > niz przysłowiowa "gosposia".
          >
          > To jedno.
          >
          >
          > Drugie.
          >
          > Przeznaczenie nie ma nic do udanych związków.Jeśli Ty nie zatroszczysz się o
          > siebie, nikt nie poczuje się w obowiązku, aby zrobić to za Ciebie.Sądzę, że
          > każdy powinien pielęgnować w sobie tę zdrową odmianę egoizmu i zabiegać o
          > własne szczęście.Dotyczy to zarówno spraw codziennych jak i miłości,
          > związków.Nauczyłam się, iż bycie wiecznym obserwatorem życia do niczego nie
          > prowadzi.Trzeba z niego brać i rwać.Tyle.
          >
          > Jeśli chodzi o "przysłowiowe gosposie". Mam taką maleńką polonistyczną
          manię,
          > ale z nią walczę. ;)))

          Zdaj mi sie , ze Pani mnie zle zrozumiala!!! Ci 30,40 letni atrakcyjni
          kawalerowie sa "samotnikami" bo pomimo w/w wartosci zostali odrzuceni przez
          kobiety. Bo są za biedni. Zaś facet co ma "leb" na karku to juz do tej 40
          czegos sie w zyciu. Może niewiele ale czegos. A nie byc na lasce MOPS. Poza tym
          dzisiaj liczy sie atrakcyjnosc w sensie przedsiebiorczosci a nie użalania sie
          nad soba jak Ci w/w kawalerowie. Takich to ja omijam na odległość. I dlatego to
          jest odpad, bo nic soba do tego czasu nie reprezentuje!!!!!!!!!!!!!!

          >
          >
          >
          >
          >
    • krecilapka Mi zalezy na milosci! 05.09.06, 13:58
      I moglbym sie z Toba kochac nawet teraz :).
      • scots Re: Mi zalezy na milosci! 05.09.06, 15:05
        krecilapka napisał:

        > I moglbym sie z Toba kochac nawet teraz :).

        :)) hihi
Pełna wersja