Najbardziej pożądany facet to taki...?

22.08.06, 18:05
...który pozwoli kobiecie na wiele, i ma wysoki status społeczny?
czy może taki, który ma bogatych rodziców, włosy na żel i auto z odzysku?
    • occasion Re: Najbardziej pożądany facet to taki...? 22.08.06, 18:40
      twierdzisz, Jakub, że facetów można poklasyfikować wg tych dwóch typów?:)

      a nie może być taki, który pozwoli kobiecie na wiele, ma włosy na żel i bryke
      kupioną przez tatusia?

      Twój podział(słowa, jakich użyłeś) sugeruje, że drugi typ to pejoratyw!!

      najbardziej pożądany przeze mnie facet jest: inteligentny, samodzielny, wierzy w
      siebie i we mnie i zamierza zbudować dom, w którym razem zamieszkamy:)
    • arogancka_agrafka Re: Najbardziej pożądany facet to taki...? 22.08.06, 18:43
      Tolerancyjny, spontaniczny, no i przede wszystkim nie powinien być zgredowatym
      marudą, ze skrzywioną wiecznie miną.
      Zapatrzony w siebie Adonis też niepożądany.
      • skorpionica11 Re: Najbardziej pożądany facet to taki...? 22.08.06, 18:54
        zaradny z poczuciem humoru ,szczery: poprostu musi miec "jaja"
    • fajnaret Re: Najbardziej pożądany facet to taki...? 22.08.06, 19:07
      Jak dla mnie to musi miec wysoki ststut społeczny i miec spore zaplecze
      finansowe na przyszłosc
      • allerune Re: Najbardziej pożądany facet to taki...? 23.08.06, 17:19
        żeby zrekompensować Twoje wady, czy może opłacić zalety ?
        • fajnaret Najbardziej pożądany facet to taki...? 24.08.06, 08:59
          Oczywiscie, że opłacic zalety! Przecież jestem dobrym dyrektorem!
          pozdr.
    • asiunia311 Re: Najbardziej pożądany facet to taki...? 22.08.06, 19:54
      Coż, żaden z podanych wyżej typów nie zdobyłby mojego uznania. Nie en typ i
      już. Facet musi być taki, jak mój mężczyzna, a on spełnia moje oczekiwania w
      200%.
      • takasama1 Re: Najbardziej pożądany facet to taki...? 22.08.06, 20:04
        Dobry człowiek po prostu... Dla Ciebie dobry:)

        Chcę sobie móc pozwolić na szalone zakupy i supersamochód to sama na to
        zarobię, a nie potrzebuję, zeby mnie ktoś ciągle "sponsorował"!
        Porażają mnie kobiety, które w taki sposób patrzą na mężczyzn!!!
        • asiunia311 Re: Najbardziej pożądany facet to taki...? 22.08.06, 20:19
          Wiesz, moja droga, na swoje potrzeby i samochody sama zarabiam. Nie potrzebuję,
          żeby facet mnie utrzymywał. Odpisałam na pytanie Jakuba, który wymienił dwa
          typy mężczyzn. Polecam czytanie ze zrozumieniem.
      • malinowy.cycek Re: Najbardziej pożądany facet to taki...? 22.08.06, 20:57
        A mnie sie wydaje, ze maksymalnie moze spelniac Twoje wymagania w 100%.
        Te 200% to mialas chyba na mysli wymagania swoje i jego kochanki :)
        • asiunia311 Re: Najbardziej pożądany facet to taki...? 22.08.06, 21:03
          Jak mogłam, zapomniałamo jego kochance!!;-))) Dzięki za przypomnienie;-PP


          Na poważnie - oczekiwania nie równa się sponsoring. To po prostu moja wizja
          idealnego dla mnie faceta. Szkoda tylko, że niektórzy dorabiają do tego całą
          ideologię...:-))
    • atrakcyjna_zmija Re: Najbardziej pożądany facet to taki...? 22.08.06, 21:39
      generalnie dobry człowiek, bo nie można byc dobrym wybiórczo
      oczywiście odpowiedzialny
      i na tyle stabilny, aby nie oszaleć, gdy kobieta mam PMS
    • azazela Re: Najbardziej pożądany facet to taki...? 22.08.06, 22:52
      jakub_234 napisał:

      > ...który pozwoli kobiecie na wiele, i ma wysoki status społeczny?
      gdy slysze ze facet ma mi "pozwalac" to juz mnie krew zalewa, nie jestem
      dzieckiem i nie musze pytac rodzicow o zgode
      > czy może taki, który ma bogatych rodziców, włosy na żel i auto z odzysku?
      czy musze cokolwiek tlumaczcy- odpada i juz
    • chijana Re: Najbardziej pożądany facet to taki...? 24.08.06, 09:11
      najbardziej pozadany przeze mnie to taki, ktory nie ogranicza mojej wolnosci
      tzn. pozwala rozwijac mi moje zainteresowania, potrafi mnie zaskoczyc i co
      najwaznijesze zapewnia mi i naszemu dziecku bezpieczenstwo. jesli chodzi o
      status spol. fakt, ze dobre zycie kazdy lubi, ja tez jestem do pewnego poziomu
      przyzwczajona i nie chcialabym, z niczego rezygnowac...moj maz potrafi utrzymac
      odpowiedni poziom. wole zeby sam zapracowal na swoj sukcec a nie zerowal na
      sukcesie rodzicow.
      fura skroa i komora mnie nie kreca...tym bardziej wlosy na zel.
    • hispana Re: Najbardziej pożądany facet to taki...? 24.08.06, 10:19

      > ...który pozwoli kobiecie na wiele, i ma wysoki status społeczny?
      > czy może taki, który ma bogatych rodziców, włosy na żel i auto z odzysku?

      najlepszy jest facet z odzysku, ktory na wiele kobiecie pozwala, status jest
      wtedy bez znaczenia
    • dzikoozka Re: Najbardziej pożądany facet to taki...? 24.08.06, 10:25
      Normalny
      pewny siebie i niezazdrosny
      usmiechnięty i wyrozumiały
      z poczuciem humoru również posiadajacy pewna doze autoironii
      potrafiacy się zaprzyjaźnić ze swoją kobietą
      ciepły, okazujący czułość ehhh
      można tak wymieniać
      PS A gdzie moj konterfekt????????????
      Normalnie zaczynam czuć sie zawiedziona :((
    • katarzynasg Re: Najbardziej pożądany facet to taki...? 24.08.06, 10:28
      to taki, który rozumie swoją partnerkę. Jest męski, zdecydowany, pewny siebie,
      wie co chce osiągnąć, wie po co jest z kobietą.Status materialny czy
      społeczny.hmmm...jasne, bo mimo tego że potrafię na siebie swoje potrzeby i
      potrzeby dziecka zarobić, to wolę mieć fajnego zaradnego mężczyznę niż
      taką(określenie zaczerpnięte z niedawno przeczytanej książki) ciamcialamcię
      :D,który nic nie wie,(nawet po co żyje-o zgrozo!!) nnie wie jak się wziąć za
      cokolwiek, nic mu się nie chce i wiecznie narzeka, a już na pewno nie bierze
      kasy od rodziców wrrrrrrrrrrr.
      Ale faceci takich cech nie posiadają....
      Posiadają je mężczyźnia a takich jakby niewielu........:)
    • alfika Re: Najbardziej pożądany facet to taki...? 24.08.06, 10:35
      dla każdej pani inny, ludzie nie poddają się jednemu stereotypowi - co dla mnie
      pociągające to nieciekawe dla innej - i vice versa
Pełna wersja