Sex na pierwszej randce

27.08.06, 00:42
Panowie,czy coś takiego przydarzyłosię Wam i czy szanowaliście potem taka
kobietę. Bo ja to rozważam, facet fascynuje mnie od dawna, ja jego chyba też,
i nie wiem czy warto tracić czas na czekanie? Ale skoro Wy jesteście
myśliwymi...To powiedzcie, kiedy mogę to zrobić. Na ktorej?
    • saksalainen Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 00:47
      Najgorsze to sie za długo zastanawiac. Odpowiedni moment jest wtedy kiedy oboje czujecie ze to jest odpowiedni moment.

      Zadaj sobie pytanie, jak sie bedziesz czua nastepnego dnia rano, budzac sie obok tego faceta. Jezeli dobrze - zrob to. Jezeli niekomfortowo, skrępowana - to jeszcze nie czas.
      • monthy39 Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 00:52
        Na pewno dobrze będę się czuła. A on nie jest na pewno typem "zaliczacza". Ale
        martwi mnie tylko taki męski atawizm, ze kobiete trzeba długo zdobywać, bo się
        jej nieceni. Choć znamy się już i przyjażnimy pół roku, ale mysleć o sobie
        poważnie zaczęliśmy od miesiąca...
        • saksalainen Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 00:57
          Atawizm.... to raczej uprzedzenie. Długo zdobywac? Jak sie zrobi za długo, mezczyzna moze pomyslec ze Tobie w ogole nie zalezy i ze nie warto. Jezeli mu ufasz, mozesz zapytac go wprost co on o tym mysli.
          • monthy39 Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 01:05
            Już to zrobiłam. On twierdzi, ze to ekscytujące. Ale jemu to nigdy się nie
            zdarzyło. Na drugiej, tak. On mi to zaproponował. A ja obawiam się i tyle. Czy
            warto być szczerym? A może się nie przejmować jego ewentualnymi atawizmami?
            aLBO UPRZEDZIĆ JE I ZERWAĆ Z NIM PO? Uprzedzić?
            • saksalainen Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 01:11
              Tak, zerwij po - jezeli chcesz zebyscie oboje byli nieszczesliwi. I zeby on potem miał uprzedzenia do kobiet. Kto wie, moze odbije sobie to na innej, albo na kilku innych, potem one znowu na innych facetach - z odrobina szczescia mozesz unieszczesliwic populacje wielkosci małego miasta ;)
              • monthy39 Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 01:16
                No, niby masz rację. Ale dlaczego nie można być szczerym? Tylko udawać? Że się
                nie chce, podczas gdy się chce? Taki porąbany świat. Udawać, a to sie sztuką
                uwodzenia nazywa. To głupie udawanie.
                • saksalainen Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 01:24
                  Mozna byc szczerym.

                  A nawet trzeba. Najlepiej byc szczerym, od poczatku do konca. Bo ludzie - normalnie ludzie (jasne ze sa wyjatki) reaguja szczeroscia na szczerosc. I wtedy jest najmniejsze ryzyko ze sie kogos zrani.

                  W sumie... jezeli bedziesz sie z tym, lepiej czula, mozesz mu zaproponowac czekanie do trzeciej albo czwartej randki. Ale nie odsuwaj tego dalej - bo jezeli na czwartej randce dalej bedziesz uwazac ze nie wypada, to bedziesz go juz oszukiwac.
                • amflandia Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 01:25
                  A nie możesz mu po prostu powiedzieć, że bardzo tego pragniesz, ale obawiasz
                  się, że przestanie cię szanować ?
                  CO ja gadam.Facet oczywiście będzie się zaklinał żę nigdy nie przestanie
                  szanować, a potem możę być różnie.
                  POwiem inaczej.Miałam w życiu różnych partnerów, ba nawet męża przez wiele lat
                  miałam.I to czy poszłam z nimi do łóżka po roku chodzenia, czy na drugiej
                  randce nie miało w sumie większego znaczenia.Wszyscy sa BYŁYMI partnerami.
                  • monthy39 Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 01:28
                    Czyli należy iść na drugiej:))
                    • amflandia Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 01:31
                      monthy39 napisała:

                      > Czyli należy iść na drugiej:))
                      Zalecane jest na trzeciej :))), nie wiem jakie jest tego uzasadnienie, ale tak
                      słyszałam.
                      • saksalainen Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 01:36
                        Na trzeciej?

                        dopiero na trzeciej nigdy nie próbowałem - albo sie zaraz cos dzieje (i na to dwa wieczory w zupełnosci wystarcza) albo w ogole. Ale moze ja akurat na wyjatkowo spontaniczne kobiety trafiam.
                        • navojkaa Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 01:51
                          Też mam ten dylemat. Jak mi się facet podoba to mam chęć na drugiej :) Bo na 1
                          nie - jeszcze go nie znam, ja się muszę trochę do faceta przyzwyczaic. Ale z
                          każdym to jest inaczej, zdarzyło mi się i na 2 i po 2 miesiącach znajomości.
                          Jednak mam trochę wrażenie że za wcześnie nie jest dobrze, niby mamy XXI wiek
                          ale faceci są nawet podświadomie tradycjonalistami i taką kobietę zaraz wsadzają
                          w ramki "łatwa", a jak łatwa to nie ma się więcej po co starać bo już mam com
                          chciał.
                          • monthy39 Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 01:57
                            Właśnie tego się obawiam. Bo ja bardzo Go szanuję, uwazam że jest madry i co tu
                            kryć, nie chce zeby cos sie popsuło. Dla mnie to facet wyjątkowy.jednocześnie
                            może być tak...że nie zna samego siebie. Tak niestety z facetami bywa. Bo On
                            zapewnia mnie, ze nie ma sprawy. Nie jest powodem braku szacunku taki sex...
                            • saksalainen o ile swiat mógłby byc prostszy 27.08.06, 02:01
                              ...gdyby kobiety go tak nie komplikowały.

                              Ufasz mu czy nie? Jak ufasz, to idz na drugiej albo i na pierwszej. A jak nie, to powiedz mu ze mu nie ufasz i ze nic miedzy Wami nie bedzie.
                              • monthy39 Re: o ile swiat mógłby byc prostszy 27.08.06, 02:05
                                No a co z tym całym cholernym gonieniem kroliczka? Ja to wymysliłam? Kobiety?
                                • amflandia Re: o ile swiat mógłby byc prostszy 27.08.06, 02:09
                                  monthy39 napisała:

                                  > No a co z tym całym cholernym gonieniem kroliczka? Ja to wymysliłam? Kobiety?

                                  NO właśnie :)).Myślę że pomysłodawcą był jednak facet :).
                                • saksalainen Re: o ile swiat mógłby byc prostszy 27.08.06, 02:13
                                  Nie mam pojecia kto to wymyslił i nie obchodzi mnie to. Ogolnie znanym faktem jest ze po jednym wieczorze z osoba płci przeciwnej wiesz czy ci odpowiada czy nie. Jezeli trafia na siebie dwie osoby niezdecydowane, moga grac w kotka i myszke w nieskonczonosc - ale do szczescia to nie prowadzi.

                                  Facet, jezeli jest w miare dojrzały, a na dodatek dobrze cie zna, nie bedzie cie szufladkował jako "łatwej" tylko dlatego ze w stosunku do niego (i tylko do niego) nie masz oporow - chyba ze dowie sie ze "dajesz" na lewo i prawo.
                                • amflandia Re: o ile swiat mógłby byc prostszy 27.08.06, 02:20
                                  A tak wogóle to o sexie na pierwszej randce, wszystkich za i przeciw napisano
                                  już tomy na internetowych forach.Z tego co pamiętam, na moim forum rodzimym też
                                  wałkowano ten temat :).Nie będę tu reklamować swojego macierza, ale jeśli
                                  zechcesz znajdziesz wbijając mnie w wyszukiwarkę :).
                            • amflandia Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 02:04
                              He he, gdybym była facetem z pewnością, też bym tak mówiła wszystkim kobietom
                              które się wahają :)).
                              Tak sobie myślę, czytając twoje przemyslenia, że sama nie będziesz się czuła
                              dobrze gdy zrobicie to od razu.
                              • sociopata Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 03:43

                                wlasnie! Faceci to wszystko powiedza byle taka biedna i bezwolna ofiare
                                wciagnac do wyra.
                                • amflandia Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 03:47
                                  sociopata napisał:

                                  >
                                  > wlasnie! Faceci to wszystko powiedza byle taka biedna i bezwolna ofiare
                                  > wciagnac do wyra.
                                  Może nie biedną i bezwolną, ale kobiety czasem tak bardzo pragną miłości i
                                  bliskości, że im sie instynk samozachowawczy wyłącza.
                                  • sociopata Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 15:06

                                    to co ty okrelsasz 'poszukuja milosci i bezpieczenstwa' nazwij po imieniu:
                                    czuja ze gosciu bedzie zarabial przynajmniej przez kilka lat. Nie slyszalas
                                    slow: a co? Zle mie bedzie? - mowionych jeddym oddechem zaraz 'kocham go"?
              • szejtan Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 12:25
                > z odrobina szczescia mozesz
                > unieszczesliwic populacje wielkosci małego miasta ;)

                Weapon of ASS destruction? ;)
    • sociopata Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 03:42

      ja tracilem zawsze szacunek i nabiealem obrzydzenia do takiej. Jak tak mozna!
      • amflandia Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 03:48
        sociopata napisał:

        >
        > ja tracilem zawsze szacunek i nabiealem obrzydzenia do takiej. Jak tak mozna!
        A do siebie ?
        • dwujka Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 08:31
          Jak ta blondynka czegoś nie rozumiem.
          Monthy napisała:
          " Choć znamy się już i przyjażnimy pół roku, ale mysleć o sobie
          poważnie zaczęliśmy od miesiąca"
          I ciągle nie było pierwszej randki?!
          • amflandia Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 09:17
            Też się nad tym zadumałam.Ale nie chciałam psuć wątkownicy wątku.I tak ostatnio
            nosze plakietkę forumowej zołzy ( na swojej macierzy oczywiście ) :)).
            • dwujka Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 09:25
              Niegrzeczne dziewczynki dostają to czego chcą;-)
              • monthy39 Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 11:36
                hahaha!! Tak, znamy się poł roku. Przez internet! i rzeczywiście nie było
                pierwszej randki. Rzeczywiście, kretynka ze mnie nieziemska. Teraz to widzę, bo
                nocą...budzą się upiory. Od dziś postanawiam nie pisać w nocy, bo człowiekowi
                cały rozsądek odpływa.
                • navojkaa Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 11:39
                  E tam, jak się znacie przez internet to się WCALE nie znacie. Poznacie się
                  dopiero na żywo. A swoją drogą to on w Honolulu mieszka że do tej pory się nie
                  spotkaliście?
                  • monthy39 Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 11:44
                    Nie, bliżej. Ale ja właśnie przed spotkaniem chciałam go lepiej poznać. Bo po
                    co zadawać sobie trud jazdy i potem okazuje się, ze facet głupi jest? I nie ma
                    o czym rozmawiać?
                    • dwujka Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 11:56
                      Ale nadal nie wiesz,czy coś między Wami na tyle "zaiskrzy", że będziecie
                      chcieli Ty czy on pójść ze sobą do łóżka. Chyba, że tego nie potrzebujesz.
                      I dziękuję za odpowiedź na moje pytanie.

                      (nie za dużo kombinujesz? co ma być to będzie...)
                    • navojkaa Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 12:48
                      Ale nie pół roku! Na poznanie czy ktoś jest wart poznania wystarczy miesiąc :)
                      • sociopata Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 15:09

                        mnie wystarczy jedna minuta: az otworzy usta i cokolwiek powie. Unikam typow
                        ktore ladnie pisza emaile, te to sa urodzone wiedzmy.
                    • saksalainen To nie wiesz, jak bedziesz sie przy nim czuła 27.08.06, 16:55
                      Nie wiem jak daleko mieszka, ale zaplanujcie spotkanie tak zeby w razie czego mozna było przenocowac osobno. Jezeli twarz ze zdjec, głos przez telefon i to co mowi na Ciebie działa, to prawdopodobnie "całosc" w realu tez podziała - ale moze sie okazac ze nie.
    • hultaj78 Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 11:57
      To nawet nie była randka, tylko przypadkowe spotkanie w klubie - ona ze swoimi
      znajomymi, ja ze swoimi. Szacunek? Kilkuletni związek po tej pierwszej wspólnej
      nocy chyba wystarczy za odpowiedź? ;)

      A zresztą, co to za pierdzielenie o tym czy na pierwszej, trzeciej, siódmej czy
      dopiero po ślubie?! Masz ochotę, on ma ochotę to wio! Myśl kobieto! Jak jest
      sukinsynem i bucem, który nie bedzie Cię szanował po tym jak mu possiesz, to
      przecież nawet na tego drina byś mu się nie dała zaprosić, nie? A skoro już się
      z nim chcesz randkować, znaczy się że jest spoko gościu i nie bedzie potem
      odpierdzielał maniany.

      W najgorszym wypadku zaliczysz fajny wieczór i fajne bzykanko, chociaż jedno.
      Źle? ;)
      • monthy39 Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 12:05
        nim chcesz randkować, znaczy się że jest spoko gościu i nie bedzie potem
        > odpierdzielał maniany.
        Hultaju, pięknie napisałeś. Pięknie. Zapamiętam, to urzekające:)))
        Dzięki!
        • hultaj78 Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 12:40
          Cała przyjemność po mojej stronie.
          No, nie cała, jemu chyba też coś się dostanie ;)
    • bogo2 Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 14:36
      sex i szacunek..?
      a co ma piernik do wiatraka...?
      • johannah1 Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 14:41
        Piernik do wiatraka to nie wiem, ale co do tych pierwszych...Ech, życie. Gdyby
        nie ono i nauki jego, nie byłoby mojego pytania...
        • bogo2 Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 15:40
          a, o co, sie pytasz..?

          > Piernik do wiatraka to nie wiem, ale co do tych pierwszych...Ech, życie.
          Gdyby
          > nie ono i nauki jego, nie byłoby mojego pytania...
          • johannah1 Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 16:31
            Pytanie to samo co autorki wątku:)
            • bogo2 Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 16:50
              szacunek i seks..?
              o wiele bardziej szanuje profesjonalizm prostytutki, niz najlepsze checi...
              amatorek, ktorym bije dzwon...;)


              ohannah1 napisała:

              > Pytanie to samo co autorki wątku:)
              • facettt platna milosc? - fuj :) 27.08.06, 16:56
                bogo2 napisał:
                > o wiele bardziej szanuje profesjonalizm prostytutki, niz najlepsze checi...
                > amatorek, ktorym bije dzwon...;)

                O wiele bardziej szanuje dobre checi amatorek i ich dobre dla mnie serce.
                A jak czegos nie umieja, to sam zawsze je chetnie poducze :)))
                • bogo2 Re: platna milosc? - fuj :) 27.08.06, 17:05
                  chce ci sie...?
                  i masz na to czas...?;)))

                  facettt napisał:

                  > O wiele bardziej szanuje dobre checi amatorek i ich dobre dla mnie serce.
                  > A jak czegos nie umieja, to sam zawsze je chetnie poducze :)))
                  • facettt Re: platna milosc? - fuj :) 27.08.06, 17:11
                    Jasne, ze mi sie chce.
                    Poniewaz jestem nauczycielem z powolania
                    moj talent pedagogiczny z przyjemnoscia wykorzystuje na kazdym obszarze :)
                    • amflandia Re: platna milosc? - fuj :) 27.08.06, 17:44
                      A mi już się nie chce nikogo niczego uczyć.Przestała mnie bawić nieporadność i
                      nędzne próby wcielania w łóżku poczynań podpatrzonych w pornosach.W związku z
                      tym młody towar nie działa na mnie zupelnie.CO ja gadam.Mnie już wogóle sex dla
                      sexu przestał interesować.Idę wykopać sobie gustowny dołek ...
                      • facettt po co od razu dolek? :))) 28.08.06, 13:43
                        Wez lopatke i przekop trawnik w ogrodku.
                        Patrzec jak nowa trawka rosnie - tez cieszy :)))
    • facettt Sex na drugiej randce 27.08.06, 16:40
      na pierwszej to przenigdy, nie sypiam z nieznajomymi , przypadkowymi byc moze
      kobietami :)

      Trzeba miec w zyciu jakies zasady :)

      Ale na drugiej, to juz spokojnie :)
    • mahadeva Re: Sex na pierwszej randce 27.08.06, 19:41
      skoro znacie sie od dawna, to seks na piewszym spotkaniu juz nie ma szans
      zaistniec :)
    • hultaj78 Re: Sex na pierwszej randce 28.08.06, 13:35
      Tak a 'propos , w temacie seksu na pierwszej randce...

      www.choppingblock.org/comics/cb20060728.jpg


      ;)
    • wilk.z.innej.bajki Re: Sex na pierwszej randce 28.08.06, 23:17
      monthy39 napisała:

      > Panowie,czy coś takiego przydarzyłosię Wam i czy szanowaliście potem taka
      > kobietę.



      Owszem!

      Nawet w tym roku!

      Było wspaniale!!! ;-)

      Owszem, "szanowaliśmy" i "szanujemy", ale sprawa zakończyła się przed drugą
      randką, gdy wyszło na jaw, że "nie myślimy" bynajmniej o małżeństwie....;-)

      No nie , nie "zaciążyliśmy"!
      Bankowo nie!..;-)

      Na szczęście "zachowaliśmy" na tej randce resztki rozsądku !!...;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja