anita42
29.08.06, 14:52
Proszę wyobrazić sobie taką sytuację, że facet mówi komplementy dziewczynom w
jakiejś grupie towarzyskiej. Jednej z nich mówi coś, co komplementem zupełnie
nie jest, choć on twierdzi, że jest (nie tylko ta laska stwierdza, że nie
jest to komplement, inni, którzy to słyszą także). Za jakiś czas znów mówi
coś o każdej ze znajomych dziewczyn i przy każdej zwraca uwagę na jej
kobiecość, tylko u tej jednej pomija ten drobny "szczegół" i w ogóle stara
się jak najmniej i jak najbardziej oględnie o niej powiedzieć.
Czy większe jest prawdopodobieństwo, że mu się ta dziewczyna zwyczajnie nie
podoba/nie lubi jej czy wprost przeciwnie, ale nie chce o tym mówić (i
dlaczego nie chce)? Sama z siebie myślałam początkowo, że tylko to pierwsze,
ale potem parę osób zwróciło mi uwagę na drugą możliwość. Ów mężczyzna ma w
ogóle problem z okazywaniem emocji.