wstrętny wstręt do komplementów

31.08.06, 08:17
Witam Panów:)
Chcę Was zapytać jak sobie radzicie z prawieniem komplementów swoim kobitkom.
Prawda to oczywista, że nam słodzenie potrzebne jak powietrze, a wy wolicie
raczej pomacać:) Mój mąż jest kurcze wyjątkowo oporny na tę moją próżność
wrodzoną. Wiem że jestem atrakcyjną kobietą, ale odczuwam to niestety jedynie
ze strony obcych mężczyzn. Oczywiste, że muszę natychmiast takie impulsy
odrzucac nawet w swojej głowie. Brakuje mi tego, chcę byc tylko dla niego.
Lubi na mnie patrzeć, mieć mnie na wyciągnięcie ręki.Ja chcę tylko od czasu
do czasu malutkie słóweczko. Jak zmusić go do mówienia? Jedyne na co się
zdobywa to powtarzanie mi że jego kolega jak mnie poznał, powiedział że ma
piękną żonę, albo inny też i że już taka fama poszła u niego w pracy...


    • makwa.lz Re: wstrętny wstręt do komplementów 31.08.06, 08:32
      oj ja mimo ze wiem kim jestem dla mojego mezczyzny tez rzadko slysze
      komplementy od niego i rowniez czesciej od jego kolegow......
      • tylko-slowa Re: wstrętny wstręt do komplementów 31.08.06, 11:27
        no ja też nie jestem rozpieszczana jeżeli chodzi o komplementy więc bardzo sie zdziwilam sie jak na weselu jego siostry co chwile mi powtarzal ze slicznie wygladam, nie wiem co wywolalo taka zmiane, atmosfera, alkohol, inni faceci:)
        • onka7 Re: wstrętny wstręt do komplementów 31.08.06, 11:38
          no właśnie inni faceci...to jest dziwne, bo mój mąż nigdy nie okazał zazdrości
          o mnie. Bardzo się ciesze że nie mam z tym problemu, bo to potrafi być
          koszmarnie trudne, ale on jakby chciał wręcz podkreślić to że ma spojrzenia,
          czy reakcje innych facetów gdzieś. Zawsze mówił, że to znak zaufania do mnie.
          Tak sobie myślę, że może go to wkurza tak na prawdę? To że mi mówi o tych
          kolegach z pracy też dziwne...nie wiem czy jest zadowolony, czy zły?
    • serdeczny.przyjaciel Re: wstrętny wstręt do komplementów 31.08.06, 08:41
      Czasu nie cofniesz i do narzeczeństwa nie wrócicie. Co możesz, to zwrócić jego
      uwagę nową garderobą, perfumami czekając z nadzieją na jego reakcję.
      • rasgeea Re: wstrętny wstręt do komplementów 31.08.06, 10:26
        właśnie, oni się starają i prawią tylko na początku, później wychodzą z
        założenia, że skoro nas już maja to co będą się wycilać, albo co gorsza - nawet
        o tym nie pomyślą. Jednak warto delikatnie zwraxcać uwagę na takie zrcezy,
        wpłynąć mu na abicje i te pe. :):)
    • sociopata Re: wstrętny wstręt do komplementów 31.08.06, 13:25

      jestes praktyczna. Dla ciebie komplement ma wartosc wzlotowkach. Jak mowi za
      darmo to niema to zadnej wartosci.
    • sprzedam Re: wstrętny wstręt do komplementów 31.08.06, 14:35
      A po co ma ci prawić komplementy. Przecież jak sama mówisz ma ciebie na
      wyciagnięcie ręki, już nie musi cię zdobywać.
      Po prostu przestań odrzucać te "impulsy" obcych mężczyzn, mąż to zauważy i
      zaraz zacznie sie adoracja.
      • onka7 Re: wstrętny wstręt do komplementów 31.08.06, 14:59
        Myślę czasem o tym, bo są różne sytuacje,ale nigdy nie lubiłam stąpać po kuchym
        lodzie, taka jakaś bojąca jestem że coś głupiego zrobię:) noi zakochana .
        • tofik991 Re: wstrętny wstręt do komplementów 31.08.06, 16:42
          Jeżeli zakochana w mężu to spróbuj powalczyć. Kilka metod jest powyżej, a Ty
          wybierz od której zaczniesz. Jedna, jedyna może być niewystarczająca.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja