zycie ze starszym facetem

06.09.06, 08:48
witam,
od ponad 7 miesiacy jestem w zwiazku z mezczyzn,ktory jest ode mnie o 20 lat
starszy,
nie jest to moje pierwsze doswiadczenie tego typu,jednak czasem widze ze
istnieje miedzy nami przepasc pokoleniowa,bardzo go kocham i chcialabym umiec
jakos ja przeskoczyc,
bede wdziecza za jakies wskazow
pozdrawiam
    • latindancer Re: zycie ze starszym facetem 06.09.06, 09:21
      chcialabym umiec
      > jakos ja przeskoczyc,
      > bede wdziecza za jakies wskazow
      > pozdrawiam

      Wpuść mu hel do respiratora
    • johannah1 Re: zycie ze starszym facetem 06.09.06, 09:24
      Przepaści pokoleniowej nie przeskoczysz. Zawsze bedzie istniała. To trudny
      związek. Wiem co mowię.Miłosc wiele moze tutaj złagodzić, ale prędzej czy
      później poczujesz sie okradziona. Ze swojego zycia. Nie umiem tego jaśniej
      wytłumaczyć.
      A.
      • asiulek271 Re: zycie ze starszym facetem 06.09.06, 09:35
        dziekuje ci za szczera odpowiedz,jesli masz podobne doswiadczenia,mozesz mi
        powiedziec jak to sie skonczylo?
    • chijana Re: zycie ze starszym facetem 06.09.06, 10:22
      moze wez wieksszy robzieg i wtedy sie uda przeskoczyc.
      moj maz jest ode mnie starszy o 13 lat i nie widze zadnej roznicy
      pokoleniowej...a 20...no to troche juz jest, prawie cale moje zycie. nie wiem
      czy bym potrafila ulozyc sobie zycie...zalozyc rodzine z mezczyzna az tak ode
      mnie duzo starszym...mimo, ze podobaja mi sie tacy mezczyni, ale chyba nie do
      zakladania rodziny.
      • krecilapka Chyba masz racje 06.09.06, 10:33
        bo taki to nie do zakladania rodziny, ale zeby z nim smignac do jakiego klubu
        na balety to pewnie w sam raz.
        • chijana Re: Chyba masz racje 06.09.06, 10:35
          o smiagniu na balety nie mowilam...ale znam takich co smigaja na balety w w
          ieku 50 lat i nikt z nich sie nei smieje bo sobie lepiej radza niz ci co maja
          po 20...ale nie u nas w kraju, bo PL to strasznie zfoana dziura jest.
          • asiulek271 Re: 06.09.06, 10:39
            masz racje,Polska jest kraje zacofanym,
            teraz mieszkam w Niemczech,w Hamburgu, i tu nikt nie zwraca na nas uwagi,ale w
            Polsce niestety budzimy sensacje
            • krecilapka Re: 06.09.06, 10:49
              To czym sie przejmujesz? Czarnoskorzy u nas tez wzbudzja sensacje, a Ty teraz
              taka zagraniczna i swiatowa :). Przynajmniej mozesz sobie posluchac od
              naocznego swiadka o hipisowskiej kontestacji, Baader-Meinhof, i jak Niemcy
              ograli ekipe Gorskiego.
          • krecilapka Re: Chyba masz racje 06.09.06, 10:43
            No tak, u nas to z wiekszych szalenstw czeka na dojrzalego mezczyzne wybor:
            dzialka, ryby i przy rodzinnym powrocie z grzybow lukanie na panienki z
            autostrady.
            • chijana Re: Chyba masz racje 06.09.06, 10:48
              ło matko...wlasnie mi sie przypomnialo o takim wlasnie 50cio latku, ktory
              siedzial przed sklepen i na co fajnieszej dzieczynie oko zawieszal i tak
              bardzoooo dysretnie sie ogladal..oblesny taki byl...fuj.
              • krecilapka Re: Chyba masz racje 06.09.06, 10:51
                A co niby mial na swoich rowiesnicach oko zawieszac? Trzeba bylo docenic ze
                dumnie nie pozwala umrzec swojej meskosci :).
                • chijana Re: Chyba masz racje 06.09.06, 11:04
                  nie, no ja doceniam...super gosc, mial gust...z reszta co mu pozostaje tylko
                  krecenie glowa
                • asiulek271 re wiekowy partner 06.09.06, 11:09
                  a myslicie ze taki facet bardziej skupia sie na fizycznosci mlodej kobiety niz
                  na jej wnetrzu
                  • chijana Re: re wiekowy partner 06.09.06, 11:14
                    nie wiem...trudno oceniac,. jeden tak a drugi nie...najlepiej go o to zapytac.
                    ja mysle, ze sa tacy, ktorzy w penwym wieku juz inaczej podhchdza do
                    fizycznosci partnerki i niejest to dla nich najwazniejsze. no chyba, ze mowimy
                    tu o podstarzalym Don Juanie, ktory rozpina koszule do polowybrzucha wyciaga
                    wlosy i a ;la zloty lancuch ...to ten pewnie tak.
                  • krecilapka No ja to sobie mysle, 06.09.06, 11:16
                    choc to moze brzmi zbyt szumnie ale co tam :). No to ja sobie mysle, ze facet
                    to chcialby wszystko i najchetniej skupilby sie na fizycznosci kobiety, ale i
                    spenetrowal jej wnetrze :D.
                    Ale jak nie moze, to stawia na walory duchowe.
                    • chijana Re: No ja to sobie mysle, 06.09.06, 11:18
                      aaa czyli chce wszystko naraz...a to (c)harpagan!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja