Co czuje facet zostawiony w takiej chwili??

06.09.06, 14:15
Co czuje facet, rozpalony na maksa przez kobietę, która niesamowicie go
pociąga, a w momencie, w którym chciałby konkretnego zbliżenia "dostaje
kosza"? Co on wtedy myśli? Zaznaczam, że ona nie jest jeszcze gotowa do tego,
aby pójść z nim na całość, znają się niedługo...
    • facettt problem stary - jak swiat :))) 06.09.06, 14:29
      Skoro, jak piszesz - znaja sie niedlugo...

      To nie ma sie co zloscic, ani obrazac, tylko tsza zacisnac zeby i czynic
      spokojnie dalsze zabiegi :)))
      • chijana Re: problem stary - jak swiat :))) 06.09.06, 14:41
        ale ladna rada.
        znaja sie dosc dobrze, zeby rozpalic go na tyle, zeby chcial dokonczyx sprawe,
        ale zeby a dokonczyc jeszcze sie dobrze nie znaja...pokrecone to.
        ja bym sie obrazila
    • dzikoozka Re: Co czuje facet zostawiony w takiej chwili?? 06.09.06, 14:42
      idż z nim do sklepu, niech on Ci pozwoli wybrać sobie coś ślicznego. Jak już
      sie napalisz, przy kasie powie Ci, ze nie ma czym zapłacić.... poczujesz to...
      Z takiego starego dowcipu to jest :))
      • hultaj78 Re: Co czuje facet zostawiony w takiej chwili?? 06.09.06, 15:04
        "Tak, śliczne to futro i ten naszyjnik i te buty od Prady, ale nie jestem w tej
        chwili w nastroju Ci tego kupować"
        Jakoś tak to leciało.
        ;)
        • saksalainen Re: Co czuje facet zostawiony w takiej chwili?? 07.09.06, 02:31
          To było tak: "Nie mam wcale ochoty Ci tego wszystkiego kupowac... mam ochote tylko na to zebys mnie teraz mocno przytuliła"
        • john_malkovitch Re: Co czuje facet zostawiony w takiej chwili?? 07.09.06, 17:51
          Tak to było:

          Nigdy nie rozumiałem, dlaczego potrzeby seksualne mężczyzn tak bardzo odbiegają od potrzeb seksualnych kobiet. Wszystkie te gadki o Marsie i Wenus... Nigdy również nie rozumiałem, dlaczego tylko mężczyźni są w stanie myśleć racjonalnie... W zeszłym tygodniu poszedłem z moją żoną do łóżka. Zaczęliśmy się pod kołdra głaskać i dotykać. Byłem już gorący jak cholera i myślałem, że Ona również ponieważ to, co robiliśmy miało jednoznacznie podłoże seksualne. Lecz właśnie w tym momencie rzekła do mnie: - Posłuchaj, nie mam teraz ochoty się kochać. Chce tylko, żebyś wziął mnie w ramiona, dobrze?
          - Coooooooooo?????????
          W odpowiedzi usłyszałem, no jak sadzicie, co? To przecież jasne:
          - Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z emocjonalnych potrzeb kobiet! W końcu zrezygnowałem i skapitulowałem. Nie miałem tej nocy seksu i tak zasnąłem... Następnego dnia poszedłem z żoną do Centrum Handlowego na zakupy. Patrzyłem na Nią, gdy przymierzała 3 piękne, ale bardzo drogie sukienki. Ponieważ nie mogła się zdecydować, powiedziałem Jej, żeby wzięła wszystkie trzy. Nie wierzyła własnym uszom i zmotywowana przez moje pełne wyrozumiałości słowa, stwierdziła, ze do nowych sukienek potrzebuje przecież nowe buty, zresztą te, które na wystawie oznaczone były cena 600 Euro. Na to rzekłem, ze, oczywiście, ma racje. Następnie przechodziliśmy obok stoiska z biżuteria. Żona podeszła do wystawy i wróciła z diamentowa kolia. Gdybyście mogli Ja widzieć!!! Byłą wniebowzięta!!! Prawdopodobnie myślała, że nagle zwariowałem, ale to było Jej w gruncie rzeczy obojętne. Sądzę, że zniszczyłem wszelkie schematy myślenia filozoficznego na których się do tej pory opierała, gdy po raz kolejny powiedziałem "tak" i dodałem "piękna kolia"... Teraz byłą wręcz seksualnie podniecona. Ludzie!!! Jej twarz wyrażała tyle uczuć, musielibyście to widzieć! W tym momencie powiedziała ze swoim najpiękniejszym uśmiechem: - Chodź, pójdziemy do kasy zapłacić.Trudno mi było nie wybuchnąć śmiechem, gdy Jej odpowiedziałem:
          - Nie, kochanie. Nie mam teraz ochoty tego wszystkiego kupować...
          - Jej twarz zbladła jak ściana, a jeszcze bardziej, gdy dodałem:
          - Mam tylko ochotę na to, żebyś mnie wzięła w ramiona.
          - Gdy z wściekłości i nienawiści już prawie pękała, wbiłem ostatni gwóźdź:
          -Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z finansowych możliwości mężczyzn.
          • logo64 Re: Co czuje facet zostawiony w takiej chwili?? 07.09.06, 23:49
            bardzo ale naprawdę bardzo...dobre
            • dzikoozka Re: Co czuje facet zostawiony w takiej chwili?? 11.09.06, 15:10
              Jak zwykle wiedziałam że gdzieś dzwoni, ale w którym kościele...?
    • swawolny.diabel [...] 06.09.06, 16:24
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • n.michal Re: Co czuje facet zostawiony w takiej chwili?? 07.09.06, 10:51
      gra zeby nie pomyslec o niej ze jest latwa, ewentualnie co gorsza wyrachowana
      aktorka bo jak cos sie zaczyna to naormalna kobieta tez sie podnieca i w pewnym
      momencie moze pojsc na calosc bez zbednych przemyslen, atu kontrolowan
      dyplomacja = plan =brak spontanicznosci = kontrole siebie i partnera, zeby
      zobaczyc jego reakcje
    • braun_f Re: Co czuje facet zostawiony w takiej chwili?? 08.09.06, 02:23
      > facet, rozpalony na maksa przez kobietę [...] dostaje kosza [...] ona nie
      jest jeszcze gotowa do tego

      jakie baby sa glupie :)
      zenada
    • floriano Re: Co czuje facet zostawiony w takiej chwili?? 08.09.06, 07:19
      Ostentacyjnie na jej oczach dokonuje pięknego rękądzieła, upiękrzając jej
      pościel kwiatem bzu. Wstaję, ubieram się, a następnego dnia szukam nowej
      kobiety.
    • ynruj Czują że czas zadzwonić do koleżanki znanej sobie. 08.09.06, 11:27

    • ynruj Czuje zadwolenie z niedosytu. To chyba oczywiste. 11.09.06, 13:11
      Prwda?
    • voker Re: Co czuje facet zostawiony w takiej chwili?? 11.09.06, 15:19
      Przyciaganie-odpychanie :-)P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja