aleksa25
07.09.06, 00:07
Moj chlopak ma w ostatnim czasie szczegolnie odgroma pracy,potrwa to z dwa
miesiace.Najgorsze jest to,ze mnie odstawil na bok.Nie chce sie spotykac, bo
nie ma czasu.Zaproponowalam mu ze zrobie mu kolacje i jak bedzie pracowal,
posiedzepo prostu przy nim zeby byc razem,a on ze nie bo musi sie
skoncentrowac! Czuje zal,bo praca praca ale dlaczego zwiazek ma na tym
cierpiec?Nie moge go odwiedzac raptem,nie ma czasu na spotkania,zapewnia
tylko prze sms ze mnie kocha. Ok,staram sie zrozumiec ale ja potrzebuje
bliskosci,tez potrzebuej wsparcia..Tlumaczylam mu ze ja tak nie chce,bo co
bedzie w przyszlosci jak bedziemy mieli obydoje nawal pracy,on nie
rozumie.Jak mam mu przetlumaczyc? mam tak po prostu o nim zapomniec na dwa
miesiace i kidy mu sie zachce zadzwoni o spotkanie?? czuje sie jak zebrak
proszacy go o spotkania bo tak jest.Doeradzcie jak go nauczyc zby zrozumial
co ja czuje