nie ma dziecka - nie ma sexu!!!

11.09.06, 13:42
Nie kochalismy się z żoną od miesiąca.Ona bardzo chce już mieć dzidziusia, a
ja chcę się jeszcze trochę wstrzymać . Wczoraj mi oznajmiła, że jak nie chce
mieć dziecka to sexu też nie będzie. Co Wy na to?
    • remislanc Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 11.09.06, 13:44
      Uważaj, bo Ci jeszcze gumkę przebije...........
      Ciekawe, czy tylko Ty na "braku sexu" stracisz ????
    • silic Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 11.09.06, 14:06
      Seks traktuje jako narzędzie, widocznie nie był jej do niczego potrzebny,
      kochała się z tobą bo widocznie było jej tak wygodnie, to nie był przejaw jej
      uczuć. Inaczej nie robiłaby z niego karty przetargowej.Równie dobrze to mogłoby
      brzmieć :" nie będę się przytulać do ciebie jeśli nie będę miała futra".
      Kiedy zgodzisz się na dziecko, uczucia przleje na nie,ty zostaniesz na bocznym
      torze, bo już teraz dziecko jest ważniejsze niż wy. Nie wróży to dobrze na
      przyszłość.
      ZOSTAW JĄ. Idź szukać szczęścia gdzieś indziej.
      • zamyslona4 Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 11.09.06, 15:01
        silic napisał:

        > Seks traktuje jako narzędzie, widocznie nie był jej do niczego potrzebny,
        > kochała się z tobą bo widocznie było jej tak wygodnie, to nie był przejaw jej
        > uczuć. Inaczej nie robiłaby z niego karty przetargowej.Równie dobrze to
        mogłoby
        > brzmieć :" nie będę się przytulać do ciebie jeśli nie będę miała futra".
        > Kiedy zgodzisz się na dziecko, uczucia przleje na nie,ty zostaniesz na
        bocznym
        > torze, bo już teraz dziecko jest ważniejsze niż wy. Nie wróży to dobrze na
        > przyszłość.

        bla, bla, bla.... widac nie masz pojeciA CZYM jest i jak sielny jest instynkt
        macierzynski... ja podejrzewam iz Ona bardzo go kocha i takie ostentacyjne
        postawienie sprawy ma tylko zwrocic jego uwage na cos, na czym jej naprwde
        zalezy.

        > ZOSTAW JĄ. Idź szukać szczęścia gdzieś indziej.

        boze- czy te wszytskie osoby ktore zawsze radza "zostaw ja/go!' po jednym
        problemie, zdaniu, sytuacji tez sa takie madre? a moze nigdy nei byly w stalym
        zwiazku?
        POROZMAWIAL z nia! powiedz jej ze ja kochasz, ze chcesz miec z nia dziecko, ale
        moze za pol roku? powiedz ze jest cudowna kobieta i chcesz przezyc znia jeszcze
        wiele pienych momentow we dwoje a za jakis czas wzbogacic wasze zycie o 3
        istotke. to troche slodzenia ale zdecydowanie lepsze niz obrazanie sie ...
        • silic Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 11.09.06, 15:55
          Nie mam pojęcia jak silny jest instykt macierzyński, ale chyba można nad nim
          zapanować. Dziecko jest ICH sprawą/decyzją. To nie piesek czy zabawka.

          >ja podejrzewam iz Ona bardzo go kocha i takie ostentacyjne
          > postawienie sprawy ma tylko zwrocic jego uwage na cos, na czym jej naprwde
          > zalezy.
          Chyba nie za bardzo go kocha, skoro stawia mu ultimatum. Tym bardziej, że facet
          napisał wyraźnie, że chce dziecka, tylko jeszcze nie teraz ! Mówił jej o tym. To
          co , ma ją jeszcze przepraszać, za to ,że nie jest gotów i potrzebuje czasu?
          Jasne, jak kobieta może być winna temu, że mężczyzna nie chce wtedy kiedy ona,
          zwykła świnia z tego faceta i powinien ją przepraszać za to do końca życia....

          Rada "Zostaw ją"nie jest taka głupia. Dziecko to jak wspomniałem nie jest
          zabawka. Taki problem to problem zasadniczy, tu nie ma pośredniego wyjścia; ona
          chce "teraz , już, jak nie to się dymaj sam " a on jeszcze nie. Jeśli gość
          będzie konsekwentny, nie będzie seksu, nie będzie tym bardziej dziecka. Albo
          zmięknie ona ( coś mi się nie wydaje) albo on. Jeśli nie - koniec związku. To
          ona zaczęła sparawę, wiec to raczej jej nie zależy - skoro jej nie zależy, to po
          co trwać w tym związku.
          • zamyslona4 Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 11.09.06, 16:07
            silic napisał:

            > Nie mam pojęcia jak silny jest instykt macierzyński, ale chyba można nad nim
            > zapanować. Dziecko jest ICH sprawą/decyzją. To nie piesek czy zabawka.

            wiesz jaka jest roznica miedzy instyktem a rozumem?
            gwarantuje ci ze instynkt macierzynski dopada czasem bardzo silnie i nie ma nic
            wspolnego z traktowaniem dziecka jako zabawki a faceta przedmiotowo.
            > Rada "Zostaw ją"nie jest taka głupia.

            w takim razie polecam tobie stosowac ja za kazdym razem gdy masz/bedziesz mial
            problemy w zwiazku.
            wg mnie taka rada to pojscie po najprostszej lini oporu. kazda para jaka znam
            miala kryzys i gdyby postepowali wg twpje zasady od kilku lat nie byliby juz
            szczesliwa para.

            Dziecko to jak wspomniałem nie jest
            > zabawka. Taki problem to problem zasadniczy, tu nie ma pośredniego wyjścia;
            ona
            > chce "teraz , już, jak nie to się dymaj sam " a on jeszcze nie. Jeśli gość
            > będzie konsekwentny, nie będzie seksu, nie będzie tym bardziej dziecka. Albo
            > zmięknie ona ( coś mi się nie wydaje) albo on. Jeśli nie - koniec związku. To
            > ona zaczęła sparawę, wiec to raczej jej nie zależy - skoro jej nie zależy, to
            p
            > o
            > co trwać w tym związku.

            oj chyba malo wiesz jednak o psychice kobiet........ poczytaj troche lub pobadz
            w dluzszym zwiazku to pogadamy
            • silic do zamyslonej 11.09.06, 16:25
              Wiem jaka jest różnica między instynktem a rozumem, nie zmienia to faktu, że
              jednak można nad tym zapanować.Ja np. instyktownie mógłbym dobierać się do
              większości sąsiadek-jednak nie robię tego.
              Staraj się czytać mnie ze zrozumieniem, bez zacietrzewienia. Ten problem to nie
              jest "jakiś tam problem" w związku. To jest, jak pisałem problem zasadniczy:
              mieć dziecko lub nie. On chce , ale nie teraz, a ona posuwa się do szantażu.
              Płytkie to i bardzo nie wskazane, tym bardziej, że wobec osoby, którą zdaje się
              kocha. Tu ktoś MUSI odpuścić. Jeśli nie-to będzie raczej koniec. Szantaż ze
              strony osoby, którą kocham i o ktróej myślałem, że też mnie kocha, kazałby mi
              poważnie pomyśleć nad tym co dalej.Z "zostawić" włacznie.

              Oświeć mnie, jeśli łaska w zakresie psychiki kobiet. Jest jeszcze bardziej
              pokręcona niż myślałem ?. Chętnie się czegoś dowiem. Porozmawiajmy. Uznałaś, że
              się mylę. Powiedz w czym.
              • zamyslona4 Re: do zamyslonej 11.09.06, 22:15
                silic napisał:

                > Wiem jaka jest różnica między instynktem a rozumem, nie zmienia to faktu, że
                > jednak można nad tym zapanować.Ja np. instyktownie mógłbym dobierać się do
                > większości sąsiadek-jednak nie robię tego.

                hmmm... czy jestes pewien ze sasiadki to cieszy? ;)
                a tak powaznie- chodzilo mi tylko o to, iz sama wlasnie przezywam bum instynktu
                maxcierzynskiego i naprawde potrafie sobie wyobrazic wewnetrzna walke jaka
                toczy ze soba zona autora- i dlatego nie odsadzam jej od cczci i wiary ale jej
                ultimatum traktuje jako desperacki akt zwrocenia uwagi na siebie i ogromna
                potrzebe nad ktora byc moze sama nei do konca panuje.

                > Staraj się czytać mnie ze zrozumieniem, bez zacietrzewienia. Ten problem to
                nie
                > jest "jakiś tam problem" w związku.

                chodzilo mi raczej o to,ze za kazdym raezm gdy ktos napisze o jakims problemie
                w zwiazku od razu grono medrcow doradz "zostaw ja!" to wydaje mi sie dziecinne
                i zastanawiam sie ile osob ja stosuje samemu..

                To jest, jak pisałem problem zasadniczy:
                > mieć dziecko lub nie. On chce , ale nie teraz, a ona posuwa się do szantażu.
                > Płytkie to i bardzo nie wskazane, tym bardziej, że wobec osoby, którą zdaje
                się
                > kocha. Tu ktoś MUSI odpuścić. Jeśli nie-to będzie raczej koniec. Szantaż ze
                > strony osoby, którą kocham i o ktróej myślałem, że też mnie kocha, kazałby mi
                > poważnie pomyśleć nad tym co dalej.Z "zostawić" włacznie.

                a ja popierwsze radzilabym porozmawiac!
                >
                > Oświeć mnie, jeśli łaska w zakresie psychiki kobiet. Jest jeszcze bardziej
                > pokręcona niż myślałem ?.

                oj zapewniam ze tak......... :)

                >Chętnie się czegoś dowiem. Porozmawiajmy. Uznałaś, że
                > się mylę. Powiedz w czym.

                pisalam powyzej- w zbyt prostym odbiorze komunikatu zony.
                i aby jasnosc- nei popieram go. ale akurat mam szczescie do dosc diuzego grona
                znajomych i widze, ile mysli i intencji kryje sie za wydawaloby sie
                jednoznacznym zachowaniem czy slowami.
                poza tym- nikt nie zapytal autora czy rozmawial o tym przed slubem z nia. nie
                wierze aby jej zdanie wynikalo tak banalnie, bez zadnego kontekstu.
                • ofelia1982 Re: do zamyslonej 30.09.06, 18:30
                  zgadzam sie z Zamyslona4! uwazam, iz jakze liczne grono wydajace wyroki "Zostaw
                  ja" tylko dlatego, ze pojawil sie problm - jest albo niedojrzale albo
                  egoistyczne albo jedno i drugie. nie wierze, zeby samo stosowalo te "zlote
                  rady". Pojawil sie problem, ktos go opisal na forum i juz padaja takie to
                  pomocne propozyjcje. po pierwsze - problem widzimy tylko z jednej strony,
                  przedstawia go tylko jedna osoba, ktore swoje grzechy skrzetnie pomija. druga
                  sprawa - nie znamy innych okolicznosci sprawy -moze np. zona autora watku
                  stracila wczesnie ojca i ma silne pragnienie dziecka, chce byc matka (tak bylo
                  w przypadku mojej mamy)..naprawde sprobujcie najpierw przemyslec sprawe, zanim
                  rzucicie zwiazek na pozarcie lwom.
          • x-x-x_extreme_energy Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 13.09.06, 13:33
            a jak facet chce dziecka, tylko nie teraz, a żonka nie potrafi tego przyjąć do
            wiadomości to też nie ma innego wyjścia niż się rozstać...no chyba, że facet
            się przekona, że płodność kobiety wraz ze wzroste wieku się obniża i potem mogą
            już dzieci nie mieć

            jak kto woli...
            byleby się do niczego nie zmuszać i nie szantażoważ drogie Panie i Panowie
            PZDR
        • mahadeva Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 11.09.06, 17:27
          dziecko to nie zabawka, to duza odpowiedzialnosc i to obojga rodzicow, to jest
          najpowazniejsza sprawa, dziecinny szantaz zony nie najlepiej swiadczy o niej
          jako kandydatce na matke, poza tym takie rzeczy ustala sie przed slubem
          • ofelia1982 Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 30.09.06, 18:36
            buahaha...niedawno byl watek faceta, ktory sie skarzyl, ze oboje z zona
            dobijaja 30-ki i nagle jej sie wlaczyl instynkt macierzynski. On nie chce
            dziecka i czuje sie oszukany (!), bo przed slubem zona deklarowala, ze nie
            bedzie nigdy chciala dziecka..
            Mahadeva, tylko swinia zdania nie zmienia. poza tym nie mozesz obiecac komus,
            ze do konca zycia bedziesz jakas tam i bedziesz miala jakies poglady. A co
            jesli zdarzy CI sie wypadek i przewartosciujesz swoje zycie? To znaczy, ze
            oszukujesz partnera, bo "nie tak sie umawialiscie 100 lat temu?"...zycie nie
            jest tak czarno-biale, ludzie ewoluuja, sa w roznych sytuacjach, ktore ich
            zmieniaja.mimo mojego mlodego wieku (24 l.) - ja bylam 3 lata temu ZUPELNIE
            inna osoba..takich rzeczy nie da sie USTALIĆ. nie bedziesz spisywala umowy
            dotyczacej niezmiennosci Twoich pogladow! Nie twierdze, ze zona dobrze
            postepuje, szantażując go, ale wczuj sie w jej sytuacje - pewnie jest desperate
            i palnela to w rozgoryczeniu..bo ma instynkt.poczula to, no poczula.
            • silic Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 30.09.06, 22:12
              "poza tym nie mozesz obiecac komus,
              ze do konca zycia bedziesz jakas tam i bedziesz miala jakies poglady."

              A można komuś obiecać , że się bedzie kochać, być wiernym itd.do końca życia ?
              czy raczej należy tylko traktować jako obietnicę , powiedzmy na 3-5 lat, a potem
              "sie zobaczy" ?

              Odnośnie tego faceta, który poczuł się oszukany ( nie wiem czemu podkreśliłaś to
              słow "!" ). Czy gdyby on , na początku zadeklarował, że nie będzie sypiać z
              innymi kobietami, a potem jednak chciałby, to czy żona powinna poczuć się
              oszukana (!) ?

              Takie pytania mi się nasuwają....
        • x-x-x_extreme_energy Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 13.09.06, 13:29
          a może facet nie chce dzieci - to lepiej niech sobie znajdzie taką, która też
          lubi żyć pełnią zycia a nie zmieniając pieluchy...

          myślę, że jak nie ma wyjścia i nie da rady nic poprawić między nimi, to lepiej
          niech się razem nie męczą

          najgorsze to jak ktoś sobie chce ustawić drugą osobę, tak jak to się tej
          ustawiającej podoba...
          pzdr
          ja=kobieta, żeby nie było...
        • magda.aniol Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 16.09.06, 19:01
          > bla, bla, bla.... widac nie masz pojeciA CZYM jest i jak sielny jest instynkt
          > macierzynski... ja podejrzewam iz Ona bardzo go kocha i takie ostentacyjne
          > postawienie sprawy ma tylko zwrocic jego uwage na cos, na czym jej naprwde
          > zalezy.
          >
          > > instynkt macieżyński...ludzie nie maja instynktów bo nie są zwierzętami.
          Ludzie maja potrzeby a żona autora wątku to egoistka dla której liczy się jedno
          wielkie CHCĘ. Tez jestem kobietą, do tego dojżałą i uwerzcie mi, nad
          takimi ,,zachciankami" można zapanować.
          • zamyslona4 Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 18.09.06, 08:07
            magda.aniol napisała:

            instynkt macieżyński...ludzie nie maja instynktów bo nie są zwierzętami.

            hahah- czyzby twoja znajomosc biologii byla tak dojRZala jak ortografii...?

            > Ludzie maja potrzeby a żona autora wątku to egoistka dla której liczy się
            jedno
            >
            > wielkie CHCĘ. Tez jestem kobietą, do tego dojżałą i uwerzcie mi, nad
            > takimi ,,zachciankami" można zapanować.

            jesli dziecko uwazasz za zachcianke to faktycznie podejrzewam ze tobie latwo
            nad swoja "potrzeba" zapanowac...
      • ofelia1982 Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 30.09.06, 18:22
        co za bzdura.
        po pierwsze zdumiewa mnie latwosc, z jaka forumowicze daja rady :"Zostaw
        ją/go."..tak jakby bylo to pstrykniecie palcami i nie istnialy inne
        okolicznosci (o ktorych nawet nie wiedza).
        po drugie, panna jest po prostu zdesperowana i pewnie w wybuchu rozpaczy
        rzucila takie "Ultimatum", co nie znaczy, ze wczesniej go nie kochala i zawsze
        seks byl zabawka..wiecej empatii ludzie
        • silic Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 30.09.06, 22:24
          Może doczytałaś moje kolejne wypowiedzi, jeśli nie - proponuję to zrobić.
          Pośpiech nie jest wskazany.
          Mnie zdumiewa łatwość, z jaką ty domyślasz się innych okoliczności, o jakich my
          niczego nie wiemy (brak jasnowidztwa , niestety). Wiemy to co wiemy, na tej
          podstawie wydajemy opinie, sądy, dajemy rady. Rada "zostaw ją" jest wynikiem
          pewnego sposobu myślenia-można go przedstawic w 5 zdaniach, można rozwinąć na 3
          strony, ale wniosek się nie zmieni.
          Ja przedstawiłem tylko możliwą wersję tego co się dzieje i adekwatną do tego radę.

    • facettt normalne babskie szykany. 11.09.06, 14:13
      ja zagrozilbym rozwodem: nie bedzie seksu, to nie bedzie malzenstwa.
      po co mi baba tylko do ogladania?
    • krecilapka Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 11.09.06, 14:43
      Widac nie potrzeba jej dymanka. A ze sa na swiecie takie co potrzebuja... Ale
      docen jej kuchnie i dbalosc o czystosc w chalupie, kazdy ma jakies zalety :).
      • voker Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 11.09.06, 15:21
        i poszukaj kochanki ;-)
    • dzikoozka Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 11.09.06, 15:22
      No to niestety podstawa do rozwodu ...
      • skorpionica11 Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 11.09.06, 15:27
        Widac ze malo rozmawiacie ze soba.
        W sumie to z tego zalu do ciebie,pierwszy impuls byl jej ze podjela taka
        decyzje,i watpie bys ja zaspakajał,jesli podjela tak decyzje.
        Chlopie porozmawiaj z nia !!!!!!!!!!
    • pinup Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 11.09.06, 15:43
      takie rzeczy sie ustala przed slubem
    • zaba_gertuda Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 11.09.06, 16:36
      Dziwię sie jej. Odmawiac sobie takiej przyjemosci. Dokladnie "nie ma dziecka to
      nie kupię sobie tej cudownej bielizny, bluzki, perfum (wstaw cokolwiek)"
    • gacusia1 Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 11.09.06, 16:56
      Jak ona nie chce,to trudno,pewnie INNE sa chetne.
    • mahadeva Ja bym sie rozwiodla po takim tekscie. 11.09.06, 17:24
      Znajdziesz sobie normalna kobiete, a ona ojca dla dziecka.

      Ps. jesli nie chcesz sie rozwodzic, to pozostaje rozmowa...
      • efreet81 Re: Ja bym sie rozwiodla po takim tekscie. 11.09.06, 17:45
        Stary, uciekaj! Jeszcze trochę i Cię wrobi w jakąś aferę rozporkową jeszcze z
        innym facetem. Przemyśl to sobie.... Potem będziesz się zastanawiał czyje to
        dziecko.
      • asskela Re: Ja bym sie rozwiodla po takim tekscie. 12.09.06, 13:40
        normalna to ta która nie chce dziecka? - tak z ciekawości pytam....
        • magda.aniol Re: Ja bym sie rozwiodla po takim tekscie. 17.09.06, 21:10
          asskela napisała:

          > normalna to ta która nie chce dziecka? - tak z ciekawości pytam....
          normalna to ta, która podchodzi do kwestii planownia rodziny poważnie, a nie
          ucieka się do dziecinnego szantażu
    • asiunia311 Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 11.09.06, 19:26
      Cóż, mało poważna ta kobieta, skoro posuwa się do tak nędznego szantażu. Nie
      liczy się kompletnie z Twoim zdaniem w tej kwestii. Z drugiej strony, nie ona
      pierwsza i nie ostatnia...W końcu wg niektórych kobiet, to tylko one mają prawo
      mież życzenia, mężczyzna ma je natomiast spełniać bez mrugnięcia okiem. Nie
      chcę być złym prorokiem, bo życzę Ci dobrze, ale z takim podejściem jest ona na
      dobrej drodze do wrobienia Cię w dziecko - oczywiście, masz się wówczas
      sakramencko ucieszyć. Mam nadzieję, że tak się jednak nie stanie.
      Po prostu porozmawiaj z delikwentką i wyjaśnij jej, że zachowuje się po
      szczeniacku...Może zrozumie?...
    • brak.polskich.liter Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 11.09.06, 20:01
      Ordynarna manipulacja i tyle.
      Ja na takie dictum walnelabym drzwiami. Albo przynajmniej zorganizowala sobie
      seks poza zwiazkiem. Ciekawa jestem, na co kobieta liczy?
      Coz, wspolczuje Ci zony, ktora seks traktuje w taki wlasnie sposob - jako karte
      przetargowa. A dlugo juz jestescie malzenstwem? I jak ukladalo Wam sie zycie
      seksualne do tej pory?
    • misssaigon Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 11.09.06, 21:59
      maciekk - jezeli twoja zona postrzega seks w kategorii nagrody a brak jako kare
      - to marnie to wrozy twojemu przyszlemu pozyciu malzenskiemu - albo sie
      podporzadkujesz - albo bedziesz jechac na recznym...
      wyrazy wspolczucia
      • ikcaj Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 12.09.06, 02:10
        jeśli seks jest tylko "narzędziem" do osiągnięcia jej własnych celów to po
        porodzie możesz o nim zapomnieć. Jest przybijające forum o "braku seksu w
        małżeństwie"...może warto poczytać ?
        • 30maciekk Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 12.09.06, 13:15
          Dzieki za wszystkie odpowiedzi i kazdy ma trochę racji.
          Na razie postanowiłem także jej nie przytulać, nie dotykać i nie mówić czułych
          słów. Niestety ciężko mi wczoraj było znów odrazu odwrócic się do niej tyłkiem.
          Położyłem się wcześniej spać i także pokazałem swoja obojętność.
          Coraz bardziej zdaje sobie sprawę że bez sexu dłuzej nie pociągnę, a ile też
          można jechać na "ręcznym". Hmm, trudna sprawa.
          • menk.a Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 12.09.06, 13:18
            uwazaj, żeby ten konflikt nie zaczął się pogłębiać, bo im dalej w las....
            tym trudniej wam będzie "wrócić do siebie"

            szantaż , wy,uszanie nie wychodzi na dobre
            • kreola7 Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 12.09.06, 15:13
              Hmmm....rzeczywiście masz problem....
              1. rozumiem po części Twoją żonę ponieważ:
              - sama jestem matką małego dziecka i ten instyknt macierzyński był u mnie
              bardzo silny, podobnie jak u Twojej żony
              - mężczyźni są zaprogramowani do przedłużenia gatunku, dlatego ich potrzeba
              seksu jest stała, często seks jest dla nich podstawą związku, prawie zawsze są
              gotowi na niego itd.zachowują płodność do późnej starości, a nawet do końca
              życia.
              - kobieta jest bardziej skomplikowa ona zwykle działa zgodnie ze swoim cyklem
              miesięcznym(ma różną ochotę na seks-falowo-jeżeli nie bieże hormonów czyt.tabl.
              anty.)natura ją tak skonstruowała, że średni czas najlepszy na rodzenie
              pierwszego dziecka to 18-25 lat(prawie sie zmieściłam :))-jest najbardziej
              optymalny, z przedłużeniem do 30lat z pierwszym i 35 z drugim dzieckiem.
              Apogeum burzy hormonów i najbardziej rozbudzonego instynktu macierz. przypada
              ok. 30-tki.- takie są fakty.

              Ale metoda na dziecko jaką wybrała Twoja żona jest poniżej pasa. Powinieneś
              bardzo poważnie z nią porozmawiać, wpominając również o kochance, bo
              podejrzewam, jak sam piszesz, że już Ci bardzo ciężko, więc do skoku w bok
              coraz bliżej.
              Wytłumacz jej naturę mężczyzn, ale spróbuj tez zrozumieć naturę kobiet.
              Musicie dojść do kompromisu. Określ mniej więcej kiedy możecie mieć dziecko.
              Niech Twoja żona się do tego przygotuje np. odwiedzi gin., pobierze trochę
              witamin, bo to zalecają lekarze przed zajściem w ciążę itd.

              powodzenia
              • mahadeva Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 12.09.06, 16:48
                ja mam 27 lat i nie wyobrazam sobie, zeby miec teraz dziecko
                czyli jednak nie kazdy ma taki instynkt
                • ofelia1982 Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 30.09.06, 18:42
                  Mahadeva, prosze nie badz taka "powyzej". Ty nie czujesz instynktu - SUPER.
                  jestes pewnie wspanialym kąskiem dla wszystkich niedojrzalych pukaczy, ktorzy
                  nie chca sie wiklac w zadne zwiazki rodzinne. ale nie odmawiaj innym kobietom
                  prawa do tego instynktu i rozgoryczenia, gdy partner sie nie godzi na dziecko.
                  Nie usprawiedliwiam szantażystek, ale jestem w stanie zrozumiec autorke postu -
                  moze forma zla, ale sedno rozumiem.
          • mahadeva Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 12.09.06, 16:48
            wytrzymasz na recznym troche :) lepiej pomysl, jak uporzadkowac swoje
            malzenstwo :) to bardzo wazne
    • gres81 Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 12.09.06, 16:44
      rozwód z winny żony.
    • znj2 Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 12.09.06, 17:25
      Powiedz jej: Nie ,to nie! I idź na panienki.
    • iberia30 Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 12.09.06, 20:32
      szantaz...? No coz mozna i tak, ale tym samym pokazala,ze sama jeszcze jest
      dzieckiem...Wsolczuje wyboru partnerki zyciowej.
    • teqilaa Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 12.09.06, 22:37
      Boshe jakie te baby sa czasem durne.
      • wiecznie_niedomyty Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 12.09.06, 23:02
        powiedz jej że jak ma byc dziecko jak nie ma sexu?
    • gosiek755 Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 13.09.06, 14:48
      jednak mężczyżni nie potrafią zrozumieć kobiet
      nie mówię że twoja żona zachowała sie zupełnie fair
      zgadzam się z zamyslona4

      a gdyby Ciebie nie kochała to nie chciałaby mieć z tobą dziecka ,KOMPROMIS I
      ROZMOWA SZCZERA ale z taktem bez bolesnych słów

      panowie radzą zostaw ją,skok w bok itd. bardzo dojrzale faktycznie ,uciekanie
      od problemów ,tchórzostwo, tak najprościej
      • ikcaj Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 13.09.06, 15:13
        gdyby go kochała to by sie z nim "kochała" ... ale tak z miłości, a nie dla
        spełnienia własnych pragnień.

        > jednak mężczyżni nie potrafią zrozumieć kobiet
        > nie mówię że twoja żona zachowała sie zupełnie fair

        to może objaśnisz ? Skoro nie zachowała się "zupełnie fair" to znaczy, że
        zachowała się "tylko" trochę fair? A dla mnie zachowała się jak rozkapryszona
        egoistka, czy takie zachowanie jest choć trochę fair ?

        > a gdyby Ciebie nie kochała to nie chciałaby mieć z tobą dziecka ,KOMPROMIS I
        > ROZMOWA SZCZERA ale z taktem bez bolesnych słów

        o miłości było wyżej. Co do kompromisu to widzisz jakiś? i co ma nim być ? Albo
        się decyduje na dziecko albo nie, tu nie ma miejsca na kompromis w stylu: "ja Ci
        zaczne dawkować trochę seksu, a Ty mi zrób bobasa".

        > panowie radzą zostaw ją,skok w bok itd. bardzo dojrzale faktycznie ,uciekanie
        > od problemów ,tchórzostwo, tak najprościej

        A czy zachowanie tej kobiety jest dojrzałe ? Czy rezygnacja z podstawowych
        potrzeb do końca życia jest posunięciem dobrym ? Czy wiązanie się na lata z
        kobietą która własny tyłek wykorzystuje do osiągnięcia swoich celów jest mądre ?
        Czy kochająca kobieta jest w stanie w ogóle dopuścić się takiego szantażu ?
        Autorowi poważnie radzę zapoznać się z forum "Brak seksu w małżeństwie", niech
        wie co go w życiu czeka z tą kobietą.
      • ofelia1982 Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 30.09.06, 18:44
        wlasnie, dobrze to ujelas gosiek!:) Zona zachowala sie niedojrzale i jest
        dzieciuchem, ale wszyscy radzacy pojcie na panienki - to certyfikowani
        psycholodzy.
    • yagiennka Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 13.09.06, 15:01
      Hehe niezła. Ciekawe kto kogo przetrzyma?
    • sinsi to teraz nam wytłumacz 13.09.06, 15:40
      czy kochasz żonę?
      czy znasz jej potrzeby i czy cię one interesują?
      dlaczego nie chcesz mieć dziecka z własną żoną?
      czy twoja niechęć do posiadania teraz(?) dzieci aby nie wynika z podświadomej
      niechęci do "obowiązkowej stabilizacji" z tą własnie kobietą?
      dlaczego nie rozmawiasz z zoną o narastajacych problemach w waszym małżenstwie?





      • silic Re: to teraz nam wytłumacz 13.09.06, 23:56
        Ależ on ją kocha, i chce mieć dziecko, tylko jeszcze nie teraz! Chyba ma prawo
        do tego ? Skoro on potrzebuje jeszcze czasu to chyba żona powinna to uszanować,
        a nie posuwać się do szantażu! Nie wiem czemu winy upatrujesz w nim; rozmowa z
        osobą nastawioną rozczeniowo ( żoną) jest trudna do przeprowadzenia. Zdaje się ,
        że jesteś kobietą, bo nie wykazujesz nawet minium zrozumienia dla jego sytuacji.
        • yagiennka Re: to teraz nam wytłumacz 14.09.06, 01:15
          Niby tak, tylko że jego żona może powiedziec dokłądnie to samo: że on nie
          szanuje jej potrzeb, nie rozumie że ona nie ma czasu, jest roszczeniowy i
          wymusza na niej rezygnację z dziecka, ku któremu pcha ją instynkt macierzyński
          (a potrafi byc bardzo silny, sama natura). Ktoś komuś musi ustąpić i pytanie kto
          komu?:)
          • sinsi Re: to teraz nam wytłumacz 14.09.06, 09:53
            Pytanie- jak oni ze sobą żyją w tym małżeństwie i komunikują się, że
            doprowadzili do takiej sytuacji, równi pochyłej. Czekam aż autor to wytłumaczy,
            a nie jego anonimowy wszechwiedzący adwokat ;-).
    • renebenay Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 14.09.06, 10:42
      Powod do rozwodu juz gotowy.
      • ravny Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 14.09.06, 10:52
        renebenay napisał:

        > Powod do rozwodu juz gotowy.


        Tak jest. Rozwód z winy żony: bo ona nie chce uprawiać seksu z mężem,
        albo z winy męża: bo on nie chce mieć z żoną dzieci. Kto pierwszy złoży pozew
        do śądu ten wygrywa. :-)
        • cyberski Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 14.09.06, 10:59
          Do biegu...!!! Gotowi...!!! Start!!! ;))))
          • news21 Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 16.09.06, 15:58
            Stąd wniosek, że sprawy posiadania dzieci należy dokładnie uzgadniać przed
            ślubem.
            Czasem rozmawia się o tym za mało, jedna strona sygnalizuje swoje potrzeby
            posiadania (lub nie posiadania) potomstwa, a druga myśli, że po ślubie
            przekabaci partnera na swoją stronę - i tragedia gotowa. Nie doczytałam się
            ile lat autor wątku jest po ślubie, czy przypadkiem nie przeciąga zbytnio
            sprawy posiadania dziecka, czy też małżonce bardzo się do tego śpieszy.
            W postępowaniu małżonki widać desperację.
            • news21 Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 16.09.06, 16:12
              I jeszcze jedno - większość forumowiczów podkreśla ważność potrzeb mężczyzny.
              Najbardziej kobiety. Potrzeby małżonki się nie liczą. Drogie panie - więcej
              rozumu!
              Proszę zauważyć, że maciekk nie podał ile lat są ze sobą, ile po ślubie, ile
              lat ma żona, czy ma prawo czuć zniecierpliwienie, czy mąż nie odwleka
              posiadania dziecka nadmiernie lub "na święty nigdy". W końcu nie każda kobieta
              jest zwolenniczką rodzenia ok. 40-tki.
              • yagiennka Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 16.09.06, 18:00
                A mnie troche śmiesza te porady że należy przedtem porozmaiwac i uzgodnić. Jasne
                :) Tylko że ludzie dorastają, dojrzewaja i ich poglądy na świat, życie oraz
                potrzeby sie zmieniają. Można w jaknajlepszej wierze około 20stki zadeklarwać
                się że nigdy żadnych dzieci. I cóż z tego kiedy przyjdzie np kobiecie 30stka i
                nagle poczuje instynkt macierzyński i zapragnie dziecka? Albo facetowi się odwidzi?
    • magda.aniol Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 16.09.06, 18:54
      nie martw się, jak zgłodnieje to sama do ciebie przylezie. jestem tylko ciekawa
      czy dokonaliście przed slubem ustaleń dotyczących planowania potomstwa. A swoja
      droga twoja żona jest strasznie dziecinna skoro zmusza ciebie szantażem do
      podjęcia takich decyzji.
      • news21 Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 17.09.06, 09:23
        Odmowa posiadania dzieci to jest bardzo istotny argument na rzecz rozwodu nie
        tylko cywilnego ale i kościelnego. Człowiek wydaje się mocno niedojrzały skoro
        nie zdaje sobie sprawy ze stanu swojego małżeństwa i szuka porad na forum.
        • no1teresa zgadzam sie calkowicie! n/t 17.09.06, 12:00
          n/t
          • magda.aniol Re: zgadzam sie calkowicie! n/t 17.09.06, 21:17
            a ja uważam, że posidanie dziecko nie jest obowiązkiem małżonków. Ja i mój mąz
            bardzo pragnelismy ślubu, po to aby być razem. A dzicko będzie, jeżeli będziemy
            chcieli, a na razie nie chcemy.
            • smok_sielski Re: zgadzam sie calkowicie! n/t 17.09.06, 21:26
              Jesli to jest slub w kosciele katolickim to posiadanie dzieci jest niejako
              obowiazkowe. Kumpel kiedys na naukach przedslubnych zazartowal, ze on nie chce
              miec dzieci - niestety proboszcz wzial to na serio, i kumpel musial az do
              biskupa latac zeby to odkrecic.
              smok
              • heart_of_ice Re: zgadzam sie calkowicie! n/t 18.09.06, 08:31
                twoja zona moze i chce i rozumiem silny instynk macierzynski, ale przy takiej
                zagrywce widac, ze nie dorosla jeszcze do wychowywania dzieci...

                zdaje sobie sprawe, ze 85% facetow nigdy nie jest gotowe na dziecko, dopoki sie
                takowe nie pojawi:)) wiec moze byc tez tak z toba
                ale to nie ma znaczenia, pewne rzeczy trzeba na spokojnie ustalic, przemyslec i
                wspolnie podjac decyzje, tutaj ona ja podjela za was dwoje
                nie wiem, jak to u was jest, moze macie po 40lat a ty jej od 20 powtarzasz, ze
                jeszcze za wczesnie:) ale jesli nie, to powiedz jej, DLACZEGO jescze nie i kiedy
                bedzie dla ciebie tak!

                aha, i powiedz jej jeszcze, ze jak nie bedzie seksu, to dziecka tym bardziej, bo
                to jakby jest ze soba polaczone, chyba o tym zapomniala;))

                Pauli
                --
                bywam na Łysej Górze:)
    • braun_f Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 30.09.06, 06:42
      w sumie to glupie powiedzenie ma sens
      takowy, ze jak chcica wygra, to poprosi sasiada/listonosza/hydraulika lub
      wszystkich i sprawe zalatwi po swojej mysli
      panu gratulujemy pani
    • ofelia1982 Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 30.09.06, 18:20
      heh..no to krotka pilka, lubie takie kobitki:)
      sadzac po Twoim nicku, masz ok.30 lat, wiec pewnie ona 28-32 lata
      (statystycznie)..nie dziwie sie, ze instynkt jej sie obudzil..chyba musicie
      powaznie pogadac zamiast sie szantażowac.
      • silic Re: nie ma dziecka - nie ma sexu!!! 30.09.06, 22:26
        to tylko ONA szantażuje ...
    • facettt nie ma sexu - nie ma malzenstwa... 30.09.06, 23:31
      z czym masz problemy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja