czy żądać wyjaśnień?

21.09.06, 12:36
Musiałam na kilka miesięcy rozstać się z chłopakiem, bo wyjechałam na pół
roku na stypendium zagraniczne. Przed moim wyjzdem byliśmy razem 4 msc -dość
krótko. Minęło już ponad 4 msc od czasu gdy wyjechałam. Od miesiąca przestał
dawać znaki życia, po prostu z dnia na dzień przestał odpisywać na moje
maile. Już dwa maile pozostawił bez odpowiedzi, wcześniej to się nie
zdarzało, kontaktowaliśmy się niemal codziennie. Dla mnie to niemal jasne że
to już koniec. Ale chciałabym wiedzieć co się stało, chciałabym żeby mi to
wyjaśnił. Czy wysłanie mu maila, z żądaniem wyjaśnień nie będzie odebrane
jako żałosne skomlenie, poniżanie się, żebranie o względy? Z drugiej strony
przez dość długi czas uwazalam go za bliska osobe, wiec chyba należą mi się
jakieś wyjaśnienia, jak sądzicie? Zresztą jeśli na to nie odpisze to bede
miała jasnsc sytuacji i przestane sprawdzać maile co 2 godziny:(
To jak: warto zażądać wyjaśnień?
    • lady284 Re: czy żądać wyjaśnień? 21.09.06, 13:10
      pewnie znalazł co szukał, nie pisz do niego
    • hultaj78 Re: czy żądać wyjaśnień? 21.09.06, 13:13
      padł mu net,
      albo
      złamał noge
      albo
      jest tchórzem i nie umie sie przyznać że bzyka teraz Twoją najlepszą
      przyjaciółkę
      albo
      serwer skillfilował Twoje mejle
      albo
      zrozumiał ze jest homo
      albo
      ktoś mu zablokował skrzynkę
      albo
      milion innych wyjasnień.

      Kobito, normalnie zadzwoń do niego, nie żyjemy w dżungli! Dobranoc tez sobie
      mejlowo mówiliście?!
      • malgo_s Re: czy żądać wyjaśnień? 21.09.06, 14:09
        Czyli twoim zdaniem powinnam zażądać tych wyjaśnień?
        Nie wygłupię się?
        Niestety wielu facetów zrywa w ten sposób, że znika lub przestaje dawać znaki
        życia....
        • sprzedam Re: czy żądać wyjaśnień? 21.09.06, 14:29
          Jasne, że się wygłupisz.
          Zrywamy bez wyjaśnień wtedy kiedy wszystko jest oczywiste.
          Rozłąka dłuższa niż wasz staż... nie bądź smieszna... przecież to jasne, że
          oczarowanie już wygasło. Po co sie zmuszać?
          • malgo_s Re: czy żądać wyjaśnień? 21.09.06, 14:40
            Martwię się o niego... Przecież nawet jesli oczarowanie minęło to jednak kazda
            znajomość wymaga pewnego zaangazowania się, przyjażń też.
            A poza tym sama nie wiem czy nie lepiej się upewnić.
            Zaczne spotykac się z kimś innym, a potem okaże się że to jego milczenie nie
            znaczyło zerwania...
            I potem bede musiala albo ukrywac "zdradę" albo go stracić...
            A wogóle nawet jesli to koniec, to nie chce żeby on potem odwracał kota ogonem
            i mówił, że to dlatego że nie zapytałam go o co chodzi...
            • hultaj78 Re: czy żądać wyjaśnień? 21.09.06, 15:04
              jeeesu! Ty naprawde masz chyba w głowie siano!
              Martwisz się czy nic nie jest chłopakowi z którym byłaś, ale nie na tyle, zeby
              wystukać numer w telefonie, bo się boisz, że się ośmieszysz?!
              Ja pierdzielę, powiedzcie mi że to jest odosobniony przypadek, bo inaczej chyba
              zostanę gejem!
              • malgo_s Re: czy żądać wyjaśnień? 21.09.06, 15:09
                Nie mogę się z nim skontaktować przez telefon, to chyba oczywiste?
                Czynniki niezależne,o których nie mam ochoty się wywnętrzać.
                Ale pamietaj jak zostaniesz gejem twój ukochany może rzucic cie bez słowa.
                Mężczyznom jakos czesciej sie to zdarza...
                • hultaj78 Re: czy żądać wyjaśnień? 21.09.06, 15:31
                  nie, to nie jest oczywiste.
                  mejla masz możliwośc napisać a zadzwonić nie masz. Zreszta, nie to jest
                  problemem. Chodzi o to, że wazniejsze jest dla Ciebie czy się nie ośmieszysz.
                  Twoje priorytety są chore, ot co.
                  Kto Ci powiedział, że on Cię rzucił? A może leży w szpitalu i nie może mejla
                  napisać? A tyś go już ukrzyżowała.
                  • voker Re: czy żądać wyjaśnień? 22.09.06, 04:55
                    Hultaj, daj sobie spokoj, to szmulka i tyle :-\
                    • malgo_s Re: czy żądać wyjaśnień? 22.09.06, 10:16
                      voker napisał:

                      > Hultaj, daj sobie spokoj, to szmulka i tyle :-\
                      >
                      Ty sobie daruj., voker.
                      Czytając twoje posty (np. dlaczego kobiety sa glupsze od męzczyzn?" Co za klasa
                      i poczucie humoru!!!!) co mozna powiedziec o Tobie? Toż to szmul i tyle.
                      • hultaj78 Re: czy żądać wyjaśnień? 22.09.06, 10:51
                        Ale dajcie spokój szmulkom. W sumie fajne miejsce na Pradze, klimatyczne ;)
                      • voker Re: czy żądać wyjaśnień? 22.09.06, 12:01
                        cwiczysz czytanie ze zrozumieniem?

                        Hultaj: a co tam daja? :)
                        • hultaj78 Re: czy żądać wyjaśnień? 22.09.06, 12:30
                          Nie ze knajpa, tylko w sensie ulica klimat ma. A knajpek też kilka tam ma
                          klimat: "W oparach absurdu" albo ten cały "Łysy Pingwin". Niby to Ząbkowska,
                          ale to prawie to samo.
                          O, a jak chcesz szamać to do "De Coterii Cafe" na kuchnię tradycyjną.
      • john_malkovitch Re: czy żądać wyjaśnień? 22.09.06, 18:59
        Pozwolę sobie...

        > padł mu net,
        Net można pożyczyć od kolegi, albo wynająć na godzinkę..

        > złamał noge
        Jeżeli jest tym typem człowieka, który nawet na gitarze gra stopami,
        to faktycznie może mieć problem..

        > jest tchórzem i nie umie sie przyznać że bzyka teraz Twoją najlepszą
        > przyjaciółkę

        Eee.. jakby ją bzykał, to, jeśli ona jej nie powiedziała, to on też by
        starał się zachować pozory

        > serwer skillfilował Twoje mejle

        To faktycznie ma sens

        > zrozumiał ze jest homo

        Jakbym nagle zrozumiał, że jestem homo, to bym starał się zachować
        znajomość z bliską mi osobą..

        > ktoś mu zablokował skrzynkę

        By se inną założył..
    • wioletta123 Re: czy żądać wyjaśnień? 21.09.06, 14:42
      To jest naprawdę przykre, gdy taki kochaś w ten sposób się zachowuje.Tak ciężko
      powiedzieć że już nie chce być z nią? Wydaje mi się , że jakieś słowa
      wyjaśnienia z jego strony należą się jej, z samego szacunku, przecież coś tam
      ich łączyło. Faceci naprawdę w większości tak mają, przestają się odzywać i
      już, a potem robią głupią minę i udają jak gdyby nigdy nic, albo znikają bez
      sladu i nie obchodzi ich co druga osoba czuje teraz.Myślę, że powinnaś napisać
      mu teraz że skoro tak się zachowuje( a wskazuje to na to, że odechciało mu
      się "bycia z tobą" )jest ci przykro z tego powodu, bo słowa wyjaśnienia należą
      ci się, ale skoro i na to go nie stać to zakończ tą znajomość, napisz że nie
      masz zamiaru czekać dłużej i się martwić co dalej( bo wszystko na to wskazuje
      że nic z tego nie będzie)Pamietaj, że gdy ktoś kocha i tęskni ZROBI WSZYSTKO
      ŻEBY SIĘ SKONTAKTOWAĆ - WSZYSTKO!!!I nie ma dla niego, żadnych przeszkód, nawet
      jak jest zapracowany czy cokolwiek !Przemyśl to czy warto tak czekać.
    • krambambulia Re: czy żądać wyjaśnień? 21.09.06, 15:40
      A może najpierw maila wyslij z pytaniem, co się dzieje ze nie pisze i że sie
      martwisz... i już :) hultaj ma rację, może naprawdę się coś stało i zwyczajnie
      nie może napisać.
    • malgo_s Re: czy żądać wyjaśnień? 21.09.06, 15:56
      No ale jak napisze , a on mi dalej nie odpisze to ja dalej nic nie będę
      wiedzieć...Czy to dlatego że nie chce czy że nie może.
      Niby mam kontakt do jego rodziny, ale nie chce robić siary, jeśli nic mu nie
      jest, a po prostu nie chce mnie juz znać.
      Bo niby co, jego ojciec bedzie mi wyjasniał: nic mu nie jest, skoro ci nie
      odpisuje to ma cie w d...
      Głupia sytuacja. A facet milczy jakby umarł w butach.
      • arogancka_agrafka Re: czy żądać wyjaśnień? 21.09.06, 15:58
        Więc napisz tego nieszczęsnego maila, nie będzie odzewu,
        to daj sobie spokój i już nie 'żebraj' o kontakt.
      • krambambulia Re: czy żądać wyjaśnień? 21.09.06, 15:59
        Napisz i poczekaj jakiś czas.

        Do mnie odezwał się kilka dni temu daaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaawno nie widziany
        przyjaciel, okazało się że nie dostawał moich maili :( napisał zaniepokojony że
        sie długo nie odzywam...
        Wiec różne rzeczy mogły się zdarzyć ;)
    • malgo_s Re: czy żądać wyjaśnień? 21.09.06, 23:54
      Finał tej historii: nie oddzywał się bo postanowił że to koniec...
      Dobrze że już wiem.
      Lepiej znać nawet taką prawdę niż się miotać i martwić.
      • wioletta123 Re: czy żądać wyjaśnień? 22.09.06, 00:01
        Napisz więcej, on się skontaktował z tobą wreszcie? Napisz proszę, bo sama
        ciekawa jestem.
        • une_jeune_fille Re: czy żądać wyjaśnień? 22.09.06, 00:11
          To zenujace, ze trzeba ich czasem stawiac pod sciana, zeby poznac prawde.
          Szczesliwie nie wszystkich.
          Pozostali to ci, ktorym sie wymsknie.
          • hultaj78 Re: czy żądać wyjaśnień? 22.09.06, 09:44
            Absolutnie przesadzasz. Bo całkiem spora grupę stanowią ci, którzy kończą
            związek w jeszcze inny sposób - kiedy są przyłapywani z inną w łózku ;)
        • malgo_s Re: czy żądać wyjaśnień? 22.09.06, 00:32
          Napisałam i odpisał, że to koniec. Jakbym nie napisała pewnie by się już nie
          odezwał....
          • wioletta123 Re: czy żądać wyjaśnień? 22.09.06, 00:45
            Dlaczego większośc facetów taka jest? Dlaczego te dranie boją się powiedzieć
            prawdę, i dlaczego my kobiety zawsze tak czekamy, dlaczego nie umiemy sobie tak
            olać tak jak oni? Drań tyle czasu sie wahał, nie odpisywał,bo pewnie otworzył
            sobie furtkę. Nie martw się, poradzisz sobie.
            • hultaj78 Re: czy żądać wyjaśnień? 22.09.06, 09:48
              > Dlaczego większośc facetów taka jest? Dlaczego te dranie boją się powiedzieć
              > prawdę,

              Może dlatego, że kiedy kobieta słyszy taką prawdę to albo jej nie przyjmuje do
              wiadomości, albo robi taką awanturę, że wszystkie huragany i tsunami razem
              wzięte to przy niej małe miki.

              Ale zgadzam się - to co zrobił ten koleś to totalna chamówa.
    • chijana Re: czy żądać wyjaśnień? 22.09.06, 07:51
      jesli czujesz, ze bedzie Cie to gryzlo i sie martwisz co sie stlo to zadzwon,
      nie pisz bo nie odpisze. a co Cie obchodzi czy sie osmieszysz czy nie...w sumie
      4 msc to nie jakos super dlugoa lale i nekrotko, chyba nalezalyby sie jakies
      wyjasnienia. poza tym to nie facet a dzieciak i tchow
    • asiunia311 Re: czy żądać wyjaśnień? 22.09.06, 09:36
      Kobieto, ciężko Ci zadzwonić do niego, a na forum możesz wypisywać różne
      pierdoły, jak to się martwisz??? Korona Ci z głowy spadnie, jak wykręcisz
      numer? Kurde, wstyd mi czasami za kobiety...:-/
      • malgo_s Re: czy żądać wyjaśnień? 22.09.06, 10:11
        asiunia311 napisała:

        > Kobieto, ciężko Ci zadzwonić do niego, a na forum możesz wypisywać różne
        > pierdoły, jak to się martwisz??? Korona Ci z głowy spadnie, jak wykręcisz
        > numer? Kurde, wstyd mi czasami za kobiety...:-/
        >
        >
        > No bez przesady- to już nie można się poradzić?
        Mnie też czasem wstyd za kobiety zwłaszcza takie jak Ty, które czytają bez
        zrozumienia:/
        • asiunia311 Re: czy żądać wyjaśnień? 22.09.06, 10:17
          Czego Ty się chcesz radzić?? Zadzwonić czy też nie? Dziecinne to jest, i tyle.
          Czego oczekiwałaś, skoro piszesz takie bzdury? I forum uważasz za wyrocznię???
          • malgo_s Re: czy żądać wyjaśnień? 22.09.06, 10:32
            Dlaczego miałabym uważać forum za wyrocznie? Czy ty jak pytasz kogoś o zdanie,
            to ślepo wykonujesz jego rady? O czym ty mówisz?
            To chyba naturalne, że jak ktos pyta, to chce po prostu wysłuchać różnych
            opinii, a decyzję podejmuje sam?
            A tu niby na tym forum same mądre kwestie się analizuje, tk. Hm, jakoś tego
            błyskotliwego poziomu nie widze.
            • asiunia311 Re: czy żądać wyjaśnień? 22.09.06, 10:37
              malgo_s napisała:

              > Dlaczego miałabym uważać forum za wyrocznie? Czy ty jak pytasz kogoś o
              zdanie,
              > to ślepo wykonujesz jego rady? O czym ty mówisz?


              Skoro nie uważasz za wyrocznię, to po co pytasz?? Przeczysz sama sobie,
              dziewczyno.


              > To chyba naturalne, że jak ktos pyta, to chce po prostu wysłuchać różnych
              > opinii, a decyzję podejmuje sam?


              Decyzję w takiej sprawie podejmujesz, pytając obcych ludzi o zdanie??? W życiu
              czegoś takiego nie zrobiłam i nie zrobię.



              > A tu niby na tym forum same mądre kwestie się analizuje, tk. Hm, jakoś tego
              > błyskotliwego poziomu nie widze.

              Cóż, jakie pytania, takie odpowiedzi.
              • malgo_s Re: czy żądać wyjaśnień? 22.09.06, 10:50
                asiunia311 napisała:

                > malgo_s napisała:
                >
                > > Dlaczego miałabym uważać forum za wyrocznie? Czy ty jak pytasz kogoś o
                > zdanie,
                > > to ślepo wykonujesz jego rady? O czym ty mówisz?
                >
                >
                > Skoro nie uważasz za wyrocznię, to po co pytasz?? Przeczysz sama sobie,
                > dziewczyno.
                >

                Gdzie ja sobie przeczę?????????????Znowu nie zrozumiałaś.
                Pytam, żeby poznać inne opinie na ten temat, żeby poszerzyć swoją perspektywę
                patrzenia na problem, a nie po to aby ktos podjął decyzję za mnie!!!!!

                >
                > > To chyba naturalne, że jak ktos pyta, to chce po prostu wysłuchać różnych
                >
                > > opinii, a decyzję podejmuje sam?
                >
                >
                > Decyzję w takiej sprawie podejmujesz, pytając obcych ludzi o zdanie??? W
                życiu
                > czegoś takiego nie zrobiłam i nie zrobię.
                >
                >
                Słuchaj ja w przeciwieństwie do Ciebie uważam, iż takie techniki jak np "burza
                mózgów" (a forum można uznać z coś w tym stylu) za bardzo fajne metody
                rozwiązywania problemów, nawet błachych (jak mój w Twoim mniemaniu).
                Przekonanie: ja wiem swoje nikogo nie pytam, to objaw sztywności poznawczej i
                sorry głupoty.
                Nigdy z góry nie zakładam że jestem nieomylna, słucham opinii innych, choć
                ostateczna decyzja należy do mnie.
                Przeciwna postawa to dla mnie oznaka sztywności poznawczej.

                >
                > > A tu niby na tym forum same mądre kwestie się analizuje, tk. Hm, jakoś te
                > go
                > > błyskotliwego poziomu nie widze.
                >
                > Cóż, jakie pytania, takie odpowiedzi.


                Nie spodziewałam się lepszych. Jestem usatysakcjonowana.
                >
                >
                >
                >
                • asiunia311 Re: czy żądać wyjaśnień? 22.09.06, 11:04

                  > >
                  >
                  > Gdzie ja sobie przeczę?????????????Znowu nie zrozumiałaś.
                  > Pytam, żeby poznać inne opinie na ten temat, żeby poszerzyć swoją perspektywę
                  > patrzenia na problem, a nie po to aby ktos podjął decyzję za mnie!!!!!


                  Toś mnie setnie ubawiła. Uparcie czepiasz sie czytania ze zrozumieniem, ale
                  najwyraźniej Ty masz z tym duże problemu. Już parę osób przede mną pisało Ci,
                  co sądzą o Twojej postawie. Nie różni się ich opinia zbytnio od mojej.
                  Poszerzyło to Twoje horyzonty???
                  > >
                  > >
                  > Słuchaj ja w przeciwieństwie do Ciebie uważam, iż takie techniki jak
                  np "burza
                  > mózgów" (a forum można uznać z coś w tym stylu) za bardzo fajne metody
                  > rozwiązywania problemów, nawet błachych (jak mój w Twoim mniemaniu).
                  > Przekonanie: ja wiem swoje nikogo nie pytam, to objaw sztywności poznawczej i
                  > sorry głupoty.
                  > Nigdy z góry nie zakładam że jestem nieomylna, słucham opinii innych, choć
                  > ostateczna decyzja należy do mnie.
                  > Przeciwna postawa to dla mnie oznaka sztywności poznawczej.


                  Dziewczyno, nie myl pojęć. "Burzę mózgów" można zastosować do rozwiązywania
                  poważnych problemów. Forum się do tego nie umywa i nie nadaje. Jeśli traktujesz
                  zawarte tu wypowiedzi poważnie, a na to wychodzi...cóż, pogratulować. Takie
                  bzdurne pytania to ptzejaw ekshibicjonizmu emocjonalnego.


                  >
                  > >

                  > >
                  > > Cóż, jakie pytania, takie odpowiedzi.
                  >
                  >
                  > Nie spodziewałam się lepszych. Jestem usatysakcjonowana.

                  Cieszę się niezmiernie. Starałam się dostosować do poziomu.


                  > >
                  > >
                  > >
                  > >
                  • malgo_s Re: czy żądać wyjaśnień? 22.09.06, 11:20
                    asiunia311 napisała:

                    >
                    > > >
                    > >
                    > > Gdzie ja sobie przeczę?????????????Znowu nie zrozumiałaś.
                    > > Pytam, żeby poznać inne opinie na ten temat, żeby poszerzyć swoją perspek
                    > tywę
                    > > patrzenia na problem, a nie po to aby ktos podjął decyzję za mnie!!!!!
                    >
                    >
                    > Toś mnie setnie ubawiła. Uparcie czepiasz sie czytania ze zrozumieniem, ale
                    > najwyraźniej Ty masz z tym duże problemu. Już parę osób przede mną pisało Ci,
                    > co sądzą o Twojej postawie. Nie różni się ich opinia zbytnio od mojej.
                    > Poszerzyło to Twoje horyzonty???
                    > > >

                    Cóż to była odpowiedź na twoje twierdzenie: "Skoro nie uwarzasz forum za
                    wyrocznie to po co pytasz". I w tym kontekscie czytaj ZE ZROZUMIENIEM moją
                    odpowiedz.
                    Po drugie nie pytałam o opinie o mnie, tylko o opinie na temat kwestii, któr
                    poruszyłm. Nie rozumiesz różnicy?

                    > > >
                    > > Słuchaj ja w przeciwieństwie do Ciebie uważam, iż takie techniki jak
                    > np "burza
                    > > mózgów" (a forum można uznać z coś w tym stylu) za bardzo fajne metody
                    > > rozwiązywania problemów, nawet błachych (jak mój w Twoim mniemaniu).
                    > > Przekonanie: ja wiem swoje nikogo nie pytam, to objaw sztywności poznawcz
                    > ej i
                    > > sorry głupoty.
                    > > Nigdy z góry nie zakładam że jestem nieomylna, słucham opinii innych, cho
                    > ć
                    > > ostateczna decyzja należy do mnie.
                    > > Przeciwna postawa to dla mnie oznaka sztywności poznawczej.
                    >
                    >
                    > Dziewczyno, nie myl pojęć. "Burzę mózgów" można zastosować do rozwiązywania
                    > poważnych problemów.

                    Kto Ci powiedział, że służy do rozwiązywania śmiertelnie poważnych problemów????
                    "Burza móżgów" to technika, narzędzie , można ją używać do czego się chce.

                    Forum się do tego nie umywa i nie nadaje.

                    I tu się mylisz. Właśnie cała idea "burzy mózgów" polega na tym, że grupa
                    przeciętnie bystrych osób ( lub inaczej mówiąc o zróżnicowanych możliwościach
                    intelektualnych, poznawczych, różnych doświadczeniach) jest w stanie dojść do
                    tak ciekawych rozwiązań, do jakich jedna osoba nie byłaby w stanie dojść.
                    Istnieje nawet niemiecka odmiana tej techniki, która polega na dopisywaniu na
                    jednej kartce swoich pomysłów biorąc pod uwagę to, co napisali poprzednicy.
                    Czym to się różni od forum?
                    Aha, rezultat burzy mózgów nie musi i czesto nie jest powalający na kolana. To
                    tylko technika.

                    Jeśli traktujesz
                    >
                    > zawarte tu wypowiedzi poważnie, a na to wychodzi...cóż, pogratulować. Takie
                    > bzdurne pytania to ptzejaw ekshibicjonizmu emocjonalnego.
                    >
                    >
                    > > Cóż, wydaje mi się, że skoro jestem anonimowa, to raczej trudno mówić o
                    ekshibicjonizmie...
                    > > >
                    >
                    > > >
                    > > > Cóż, jakie pytania, takie odpowiedzi.
                    > >
                    > >
                    > > Nie spodziewałam się lepszych. Jestem usatysakcjonowana.
                    >
                    > Cieszę się niezmiernie. Starałam się dostosować do poziomu.


                    No comments
                    >
                    >
                    > > >
                    > > >
                    > > >
                    > > >
                    >
                    >
Inne wątki na temat:
Pełna wersja