zrozumiec faceta...

27.09.06, 13:21
Prosze o wytlumaczenie pewnego zjawiska.
Dziewczyna umawia sie z facetem, spedzaja mily wieczor razem. Sytuacja
powtarza sie za jakis czas. Znow mily wieczor itp. Nastepnego dnia po
spotkaniu facet zagaduje dzieczyne, pisza sobie smsy... a potem dwa dni z
jego strony cisza. Ona dziala wedlug starych schemtow, czeka na gest z jego
strony.. a tu nic. I o co chodzi??? Odwidzialo mu sie?
    • silic Re: zrozumiec faceta... 27.09.06, 13:33
      Widocznie schematy , którymi ona sie kieruje, są do d..y. Może niech rękę z
      jeziora wystawi i poda miecz...
      Chyba koleś nie podpisywał zobowiązania do kontaktu częściej niż co 2 dni, prawda ?
      • tiresias Re: zrozumiec faceta... 27.09.06, 13:35
        a może wysondował jezioro, zorientował się, że dno muliste, woda bagienna i do
        żagli warunki żadne - ale przynajmniej zrobił to tak, że było miło.
        • hultaj78 Re: zrozumiec faceta... 27.09.06, 13:56
          Pomoczył kija, ale nie było brań? Żadna płotka nie miała ochoty łyknać jego
          dżdżowniczki? ;)
    • hultaj78 Re: zrozumiec faceta... 27.09.06, 13:59
      He he, klasycznie. Dawno temu w jakiejś ksiazeczce czytałem, że trzeba dac
      dziewczynie po spotkaniu dwa dni na "odstanie się" w jej głowie, w tym czesie
      jej mózg odwala połowę roboty za faceta - ona myśli i mysli o nim, coraz
      częsciej, aż po tym terminie, kiedy on do niej dzwoni, ona o mało z majtek nie
      wyskoczy zeby tylko dać się mu gdzies zaprosić, choćby nawet w krzaki ;)
      • i_wont_hold_you_back hihi- może za oceanem był 27.09.06, 14:14
        na wschodnim wybrzeżu takie przerwy są typowe- dwie, trzy randki i potem
        cisza... a cel ten sam, o jakim pisał hultaj78 :)
    • pani_z_jeziora Re: zrozumiec faceta... 27.09.06, 14:07
      litosci, panowie, bez zadnych glupich tekstow.
      po prostu sie zastanawialam co i jak. i nie, nie chodzi o muliste dno ani
      dzdzowniczki...
      tekst o dwoch dniach jest dobry. pasuje jak ulal :)
      czyli generalnie to zachowanie ze strony faceta jest normalne?
      • starymoherberet Re: zrozumiec faceta... 27.09.06, 14:11
        kiedys zrobilem podobnie, bo sie nie chcialem narzucac. Ona jakas nerwowa byla,
        bo myslala podobnie jak Ty. Wiec nie czekajac na moj ruch zabrala sie za innego :)
        • hultaj78 Re: zrozumiec faceta... 27.09.06, 14:18
          O! i to też jest taki test - czy dwa dni bez adoracji powodują u takiej
          dziewczyny branie na celownik innego amanta czy nic z tych rzeczy. Czyli czy
          stała w uczuciach jest czy nie ;)
      • szubrawiec76 Re: zrozumiec faceta... 27.09.06, 14:17
        > czyli generalnie to zachowanie ze strony faceta jest normalne?

        nawet w pewnym sensie.. stereotypowe
        • hultaj78 Re: zrozumiec faceta... 27.09.06, 14:23
          Dokładnie, to jest nawet lepsze słowo ;)

          z tym że niektórzy faceci tak mają od urodzenia, niektórzy to wyczytali w
          internecie, usłyszeli od kolegów lub wypracowali taką praktykę na własnych
          doświadczeniach, a niektórzy po prostu mają bardzo zajęte życie.

          Zobacz, co może pomysleć dziewczyna o facecie, który od razu po randce zasypuje
          ją SMSami albo chce się od razu spotykać codziennie? Albo to jakiś napalony
          zbok, który nigdy nie miał dziewczyny a teraz się ślini i przebiera nogami bo
          się jakas trafiła, albo to gość, który nie pracuje, niczym się nie zajmuje,
          nudzi się i potrzebuje tych spotkań by jakoś zabić czas, albo się zakochał po
          jedenj rozmowie i za dwa dni będzie się oświadczał. Do zsypu z takimi. Co
          innego jak się odezwie ale po 2, 3 dniach.
          • szubrawiec76 Re: zrozumiec faceta... 27.09.06, 14:34
            nie omieszkam .. też z Tobą się zgodzić :)
            Sposób na pisanie sms-ów w kilka godzin po spotkaniu nie przeszkadza na pewno w kontaktach z mało atrakcyjnymi kobietami
            Atrakcyjne zaś na codzień mogą mieć kilka propozycji spotkań i faceci im nadskakują na każdym kroku. Kobiety mają więc taktykę na skróty.. ci co nadskakują i są przyjacielscy na samym początku to do zsypu a Ci którzy stawiają przed nimi wyzwania... to tu może się coś rozwinąć. I stąd się bierze te dwa dni... nie możesz pokazać że Ci na nich zależy.. bo jesteś załatwiony na samym początku. :))
            To generalizacja ... jednak większość kobiet pod to podpada.
            • teqilaa Re: zrozumiec faceta... 28.09.06, 21:01
              ale pier...cie panowie! tylko idiotki w ten sposób sie zachowują, moim skromnym
              zdaniem. Jesli facet podoba mi się i wykazuje mna zainteresowanie to zadna z
              tych durnych mysli nie przejdzie mi przez głowe nie mowiac juz o jakis dwóch
              dniach karencji i innych bzdurach. Przedszkole jakies czy co?
              • szubrawiec76 Re: zrozumiec faceta... 29.09.06, 10:11
                szczerze chciałbym żeby było właśnie tak prosto i żeby nie było większości tych gierek
              • hultaj78 Re: zrozumiec faceta... 29.09.06, 10:29
                Jakiż świat byłby piekny gdyby było jak piszesz ;)
                Ale prawda jest taka, że cały szkopuł tkwi w tym stwierdzeniu "Jesli facet
                podoba mi się". Bo Facet jest jak wirus w mózgu kobiety - pierwsze spotkanie to
                zakażenie, ale dopiero po dwóch dniach w organiźmie ona myśli o nim tak często,
                że on zaczyna się jej podobać, nawet jeśli nie miała takich odczuć podczas i
                tuż po spotkaniu. O to własnie chodzi. ;)
            • gosc-portalu14 Re: zrozumiec faceta... 29.09.06, 12:28
              teraz załamuję się na całego, no bo ja nie zostałam zaproszona (na nic, co
              dopiero randkę) od ładnych paru miesięcy) widać jestem beznadzieja na maxa
              • asskela Re: zrozumiec faceta... 29.09.06, 13:07
                life is brutal & full of zasadzkas....
    • asiulka81 Re: zrozumiec faceta... 27.09.06, 14:30
      pani_z_jeziora napisała:

      > Prosze o wytlumaczenie pewnego zjawiska.
      > Dziewczyna umawia sie z facetem, spedzaja mily wieczor razem. Sytuacja
      > powtarza sie za jakis czas. Znow mily wieczor itp. Nastepnego dnia po
      > spotkaniu facet zagaduje dzieczyne, pisza sobie smsy... a potem dwa dni z
      > jego strony cisza. Ona dziala wedlug starych schemtow, czeka na gest z jego
      > strony.. a tu nic. I o co chodzi??? Odwidzialo mu sie?

      hmmm mam czasami podobnie.
      przezywam wtedy meczarnie i strasznie sie denerwuje. jesli on sie do mnie dlugo
      nie odzywa to za kazdym razem zalapuje fobie, ze on juz mnie nie lubi i w ten
      sposob daje mi do zrozumienia ze to juz koniec.
    • warsawia Re: zrozumiec faceta... 27.09.06, 20:13
      a co jesli jeszcze do etapu randki nie doszlo i facet mam wrazenie,ze krazy
      kolo mnie w jakis tam sposob,a potem nagle mam wrazenie,ze nie rozmawia ze mna
      juz tak czesto i dlugo.Odwidzialo mu sie czy to tez taktyka?
    • zeberdee24 Re: zrozumiec faceta... 27.09.06, 20:20
      To wszystko zależy od wieku jak młody to pewnie gra w CS albo się alkoholizuje
      albo mu się nie chce smsów pisać.
    • braun_f no ile mozna czekac?! 27.09.06, 23:14
      w konu puscila zylka,
      znalazl latwiejsza i tansza przyjaciolke
      kawa tez kosztuje
      tyle co lody
    • agniecha9991 Re: zrozumiec faceta... 27.09.06, 23:20
      o ludzie.......... - to się nadaje do "brawo gerl" albo do innej filipinki:)
    • kr.mary1 Re: zrozumiec faceta... 28.09.06, 11:17
      Faceta sie nie da sie zrozumiec!!!!!Dwa miesiace temu moj przyjaciel rozszedl
      sie z zona bo øurwiszon poszedl do lozka z innym! Svend (przyjaciel) ciezko
      odreagowal,wzial 5 tygodni wolnego zeby stworzyc sobie zycie.Pech chcial,ze po
      drodze ja sie zakochalam i zastanawialismy sie nad tym aby moze sprobowac byc
      razem.A tu nagle wczoraj sie okazuje,ze jego øurwiszonowata zona przestala byc
      ze swoim kochankiem i nie majac gdzie isc dostala pozwolenie aby zamieszkac ze
      Svendem!!!!!Jak facet moze sie polozyc do lozka obok takiej øurwy i udawac,ze
      nic sie nie stalo i wybaczyc??????Moze ktos ma odpowiedz na to - bede wdzieczna
      za kazdy pomysl.Pozdrowienia Anja
      • sociopata Re: zrozumiec faceta... 29.09.06, 05:41

        wiekszosc facetow to idioci wiec wez to pod uwage. moze ci sie przydac.
    • sociopata Re: zrozumiec faceta... 29.09.06, 05:39

      skalkulowal ze sa tansze.
    • nom73 Re: zrozumiec faceta... 29.09.06, 10:57
      pani_z_jeziora napisała:

      > Prosze o wytlumaczenie pewnego zjawiska.
      > Dziewczyna umawia sie z facetem, spedzaja mily wieczor razem. Sytuacja
      > powtarza sie za jakis czas. Znow mily wieczor itp
      dla kogo miły? seks był? Jak nie to może się rozczarował? :-)
    • swawolny.diabel Proponuje napisac do bravo girl 29.09.06, 12:43
      radaktorzy na pewno chętnie odpowiedza na twoje pytania
    • kaalwi26 Re: zrozumiec faceta... 29.09.06, 13:38
      Jej,ale się fajnie czyta,"Z życia wzięte" albo inne takie w stylu"Napisz do
      Kasi!":))))ale się nie naśmiewam,bo z tym naszym obustronnym zrozumieniem to
      faktycznie jakoś kiepsko.Może nie czekać na gest ze str. faceta,tylko samej
      jakis gest wymyślić?Z drugiej str.,wg mnie,jeśli facet pisze codziennie po
      kilka sms-ów (mi się zdarzył rekord-20 w ciągu jednego dnia:/),to jest to
      trochę odstraszające-no bo niby co,tak szybko się zakochał czy o co mu chodzi??
      Ale znów z drugiej str. jak się absztyfikant nie odzywa po kilka dni,hmmm,a
      niby było fajnie??Wkurzające i stresogenne:))!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja