kobieta ma kase a on nie...

29.09.06, 14:11
co sądzicie o sytuacji, w ktorej kobieta zarabia 4,5 razy wiecej niz facet i
sama placi za wiekszosc wspolnych rzeczy, wspolne mieszkanie nie wchodzi w
gre bo on nie ma kasy na wynajem...
smutne ale prawdziwe
czy myslice ze taki zwiazek ma sens?
bo oczywiscie kobiecie ta cala sytuacja nie odpowiada...
    • zdzichu-nr1 Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 14:24
      niech sobie znajdzie faceta ze swojej półki finansowej
    • zeberdee24 Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 14:27
      Nie ma sensu.
      • klaustro_fobia Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 14:42
        a moze on znajdzie jakims cudem powazna prace...???
        choc jak na razie nic na to nie wskazuje...
        czy kobieta powinna czekac nadal?
        bo czeka juz troche...
        eh...:(
        • krecilapka Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 15:03
          Jesli to powazny facet, szkoli sie, albo maszeruje w gore w szczeblach
          mafijnych, albo ma umiejetnosci ktore moga byc dochodowe to moglabys poczekac.
          Ale czekac w nieskonczonosc to nie ma sensu. Bo przeciez inne cwane lachony
          wygarniaja z rynku co lepsze kaski. I kazdego tygodnia ubywa ciekawych samcow
          do wziecia. Rozejrzyj sie wokol siebie spokojnie. Raczej nie uwiedzie Cie nikt
          stojacy na spolecznej drabinie nizej od Ciebie, wiec tam w ogole nie zerkaj.
          Jesli wokol Ciebie jest wielu potencjalnych amantow do ktorych moglabys poczuc
          bicie serca i byc matka ich bachorow to daj swojemu jasny termin: za 6 miesiecy
          masz byc mezczyzna ktory jest powazny i zarabia kase. Jesli wokol Ciebie nie ma
          zbyt wielu okazji do zlapania ciekawego faceta to ten termin skroc, a
          poszukiwania zintensyfikuj.
          • cleer13 Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 15:12
            hi hi historie sie powatarzaja. Zanłam taką co miała ten sam problem, tyle ze
            juz mieszkali razem - on jakas marna pensyjka, ona wielka pani prezes, słuzbowy
            samochód, kasa 5 razy taka jak on, wyjazdy zagraniczne bez przerwy, bo firma
            siedzibe miala w Skandynawii, szalała ciuchowo i szastala kasa na pokaz. Jak
            narzekala, grozila, puszyła się, ważna była jak... minęło poł roku i ...
            wywalili ją z hukiem. Twierdzi,ze uklady, jaka jest prawda nie wiem. Fakt,ze
            jakś depresję przeszła, siedzi teraz w domu bo sie pozbierac nie moze i nie
            potrafi znaleźć czegoś innego i gdyby nie jego marna pensyjka to by chyba zęby
            w ścianę wbijała.
            • klaustro_fobia Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 15:16
              tylko ze w tym przypadku kobieta nie szasta kasą bo nie ma jej az tak duzo
              pracuje bardzo duzo
              stara sie
              szkoli
              chce stworzyc DOM
              tylko nie ma z kim
              kobieta nie nadyma sie
              oczekuje wsparcia a nie bezradnosci i lenistwa jak sie okazalo
              • mahadeva Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 22:06
                jesli chce miec dzieci to niech wybierze lepiej zarabiajacego :) ale jesli
                milosci i fajnego seksu to malo zarabiajacy jest ok :) wolny wybor :) nic nie
                jest podane zawsze na tacy :)
          • klaustro_fobia Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 15:12
            :)
            sęk w tym az zaden z niego mafiozo, naukowiec tez marny, za to straszny gadula
            jak on mi obiecywal rzeki miodem płynące...eh
            co najmniej jak Kaczyńscy
            mowil "niech no tylko skoncze studia"
            i co?
            pstro
            • cleer13 Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 15:19
              No skoro skończył te studia - to taki juz do niczego nie jest. Teraz pytanie
              czy on zarabia mniej bo mu sie nie chce , czy Ty zarabiasz tak dobrze, ze
              dogonic Cie nie ma szans. Czy on nie ma potrzeby zarabiac wiecej, czy stara sie
              ale mu sie nie udaje. To Ty musisz ocenic, co dla Ciebie wazniejsze. Mysle
              tylko jedno,ze skoro wyłacznie to masz mu do zarzucenia, to daj sobie z nim
              spokój. Skoro dla Ciebie nie wazne czy masz z nim o czym gadac, czy lubisz z
              nim spedzac czas, czy chcesz z nim chodzic do łóżka,ale ile ona zarabia to daj
              mu spokój - szkoda chłopa.
              • klaustro_fobia Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 15:29
                cleert13
                studia wbrew pozorom niczego go nie nauczyly
                zmarnowane 5 lat
                najbardziej bola te obietnice
                on sie niby stara
                ale szczytem jego marzen jest 1200 brutto
    • markus.kembi Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 15:13
      A jeśli to facet będzie 4,5 raza więcej zarabiał - czy taki związek ma sens?
      • klaustro_fobia Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 15:18
        Markus odp masz wyzej
        to nie jest takie proste...
        • klaustro_fobia Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 15:25
          bo moze wyobrazacie sobie Bog wie co

          kobieta zarabia ok. 2500 na reke
          facet 400 zl

          nie placi za antykoncepcje
          ale ma na swoje wydatki i hobby

          wydatki wspolne go nie interesuja "kobieto przeciez widzisz ile zarabiam???"

          • hultaj78 Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 15:31
            Więc tutaj nie jest problemem kasa, tylko jego podejście. Pogoń na drzewo.
            • klaustro_fobia Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 15:35
              :(
              • ania.downar Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 18:43
                Oczywiscie, ze hultaj ma racje...
                I nie przejmuj sie, to nie tak ze Ty masz pecha, tylko takich wygodnickich
                facetow jest calkiem sporo. Choc predzej skonaja w mekach, niz sie do tego
                przyznaja.
                Tez kiedys mi taki trafil. Od tamtej pory wiem, co tak naprawde oznacza
                stwierdzenie "nienawidze u kobiet tego materializmu". :-)))
          • oollaa3 Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 20:45
            Kalustrofobio!
            daj sobie spokój z nim.
            Twoje pieniadze nie są tak duże, by móc sama cały ten wózek ciągnąć. Nie dasz
            rady, widać już popadasz w frustrację, tym bardziej, ze swoje zarobki okupiasz
            cięzka pracą, przeciez nie przychodza Ci one z palcem w d..
            bayłam parę lat temu w identycznej sytuacji (śmiem twierdzić, mogłybysmy sobie
            podać rekę)niszczyło mnie to jak zylismy, miałam dość dzwigania cięzaru
            utrzymania domu, wszystkie wydatki na mojej głowie. On nawet nie robił mi
            prezentu na Gwiazdkę bo "mało zarabia". Dałam sobie spokój co i Tobie radzę.
    • hultaj78 Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 15:32
      Pytanie:
      > ma sens?

      Odpowiedź:
      > kobiecie sytuacja nie odpowiada...
      • klaustro_fobia Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 15:36
        hultaj ty tak bezposrednio
        kobieta sie łudzi ze cos sie zmieni ...
        • hultaj78 Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 15:41
          > hultaj ty tak bezposrednio

          Mogłem pośrtednio, ale kto to ma czas czytać? ;)

          > kobieta sie łudzi ze cos sie zmieni ...

          Właśnie - ŁUDZI.

          Sorry, jak ktoś jest po studiach i nadal jest leniem to już się nie zmieni. Sam
          jestem leniem więc wiem co mówię ;)
          • klaustro_fobia Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 15:46
            widzisz hultaj
            problemem jest to ze kobieta jest bardzo pracowita i ambitna
            a facet...moze w domu i zrobi wszytsko (pozamiata, ugotuje, pozmywa)
            ale do pracy zarobkowej...no jakos kurza stopa ma dwie lewe ręce
            • krecilapka Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 15:59
              Przeczytalem fobio co tutaj wypisujesz i wiedz, ze czeka Cie kolejny przykry
              etap. Jesli jeszcze masz z nim orgazmy to juz niedlugo. Jak baba sklasyfikuje
              samca jako dupe wolowa, to takim facetem nie moze sie podniecic. To sie nazywa
              w waszym jezyku "motylki ulecialy" - przyznaj szczerze, ze nie chce Ci sie z
              nim bzykac tak jak kiedys? Zreszta nic nie musisz pisac wiadomo, ze tak jest.
            • hultaj78 Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 16:14
              Więc jak to mawiają moje koleżanki "nie rokuje". Z tego co piszesz gość nawet
              nie szuka lepszej pracy.
              I nie płacenie za gumki czy piguły?! Co on ma takiego że w ogóle z nim jesteś?!
              • krecilapka Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 16:17
                Nie ma konkurencji ;)
                • hultaj78 Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 16:27
                  No jak?! Przecież tego kwiatu to pół światu! ;)
            • sand80 Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 20:15
              może o to wlaśnie kobiecie chodzi. o to aby się opiekować nim. a może czuje sie
              zobowiązana do bycia z nim, bo...

              ... gdy problem nie dotyczy nas tak łatwo o rozwiązania.
    • facettt A gdy mezczyzna zarabia 4,5 raza wiecej? 29.09.06, 16:44
      To mu odpowiada?
      pewnie tez nie...
      Ale jest to powszechnie przyjete...

      Pora sie wreszcie nauczyc, skoro mamy wolnosc i demokracje, ze moze byc
      odwrotnie...

      Liczy sie chyba, co wart jest ten czlowiek, a nie ile zarabia?

      Nauczyciele np, zarabiaja malo.
      Czy sa gorsi od menagerow?

      • krecilapka Najczesciej sa o wiele gorsi od menedzerow 29.09.06, 19:20
        w koszeniu szmalcu.
        • facettt wiem... 29.09.06, 20:24
          bo sam nim jestem.
          ale na posade managera (mimo posiadanych kwalifikacji)
          nigdy bym nie reflektowal.

          na atak serca nie zamierzam zejsc :)))
          • ania.downar Re: wiem... 29.09.06, 20:58
            Managerowie juz nie schodza na zawal :-)
            • facettt tia??? 29.09.06, 21:27
              dzieki czemu?
              powiedz mi - to moze w koncu zmienie przekonania...
              proponowali mi niedawno robote w zarzadzaniu,
              ale w trosce o wlasne zdrowie odmowilem :)))
              • ania.downar Re: tia??? 29.09.06, 21:41
                Dzieki temu, ze to juz nie jest wcale takie stesujace :-D
                Schodza dokladnie na to samo co nauczyciele, wiec moze przemysl...
    • wolf1234 Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 20:27
      Może w dobie równouprawnienia i walki o te same płace kobiet i mężczyzn czas
      skończyć z konwenasem iż to mężczyzna ma zarabiać więcej....

      Ciekawe, iż masa mężczyzn zarabia więcej od swoich kobiet, a jakoś nie mają
      takich problemów jak klaustrofobia... Cieszą się, że razem mogą wydawać
      zarobione głównie przez nich pieniadze...
      • ania.downar Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 20:55
        Moze w dobie rownouprawnienia dostaniecie w koncu okres i wszystko co sie z tym
        wiaze i wtedy juz pojdzie z gorki... :-)
        • kocilapci1 Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 21:05
          jesli facet nie ma kasy, a kobieta ma, to wszystko zalezy od tego, czy jej to
          tak naprawdę odpowiada i co czuje do tego faceta. Jeśli jest w stanie to
          zaakceptować i facet też to Ok. Znam takie małzeństwo. Ona zarabia 3 razy
          więcej niż on. Mają 1 dziecko i rozdzielność majątkową. Chyba jest im dobrze z
          tym.
        • wolf1234 Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 21:06
          No nie wiem... mężczyźni nie lubią krwi... mdlelibyśmy przy każdej zmianie
          podpasek... ;-)
          • ania.downar Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 21:15
            Polubilibyscie. Zwlaszcza, gdyby prezerwatywa pekla... wprost doczekac sie
            czasami nie mozna... ;-)))
            • wolf1234 Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 21:23
              Cholera, nigdy nie pekła mi prezerwatywa... Wszyscy o tym mówią a ja nie wierze
              ze to możliwe.... :-)

              • ania.downar Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 21:39
                Przyloz sie bardziej :-))) kiedys mialam czarny tydzien :-D
                • wolf1234 Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 21:47
                  Ale ja naprade nie rozumiem jak to może pęknąć....
                  Przecież można pompować takie piekne baloniki!
                  • ania.downar Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 21:54
                    :-D naprawde nie wiem, jak Ci to wytlumaczyc... uwierz po prostu, ze sie zdarza.
                    • elektroniczna.pomarancza Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 21:57
                      I tak najwazniejsza jest milosc i dobroc.
      • klaustro_fobia Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 21:13
        wolf
        to nie chodzi o wydawanie tych pieniedzy
        kobieta nie potrzebuje wystawnych kolacji w najlepszych lokalach
        chce zamieszkac razem...
        czy to duzo??
        facet nie musi zarabiac wiecej
        pisalam o naszych zarobkach
        ma zarabiac tyle zeby bylo stac go na wynjem mieszknaia skoro twierzdi ze kocha
        tak?
        ja nie żądam ferarri...no sorry bo chyba sie nie rozumiemy
        • wolf1234 Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 21:22
          cóż ja mam na to powiedziec...
          Są ludzie pracowici i nie, zaradni i nie...
          Nie do konca wiemy jak patrzec na twojego faceta. Chyba nie do konca jest takim
          leniem skoro studia skonczył...
          Wszystko zależy, czy stara sie o lepszy byt, czy robis cos dla idei, itd.
          Może pracujecie tak smo ciezko, ale niesety, jego praca jest dużo słabiej
          wynagradzana?
          Musisz z nim pogadać. Przedsatwic swoje argumenty. Próbować zrozumiec Jego...
          Pamietaj ze role mogą sie odwrocic!
          A jeżeli nie odpowiada Ci Jego sposób życia. Trudno! Są inni. Każdy ma prawo do
          własnego sposobu na życie!
    • sociopata tak, ma a wydaje 8 razy wiecej niz zarabia 29.09.06, 21:14

      bo sie iedactwo musi odreagowac zakupami po pracy w szpilkach.
      • ania.downar Re: tak, ma a wydaje 8 razy wiecej niz zarabia 29.09.06, 21:16
        Podejrzewam, ze biedactwo samo sobie kupuje szpilki i jeszcze jakies buciory
        meskie przy okazji, zeby drugie "biedactwo" mialo w czym chodzic zima.
        • klaustro_fobia Re: tak, ma a wydaje 8 razy wiecej niz zarabia 29.09.06, 21:22
          biedactwo kupuje sobie szpilki od lat samo
          normalka
          ale męskiemu biedactwu nie kupuje bo biedactwo meskie ma mamusie...

          a kobieta jest zla bo wymaga
          bo ma pieniadze ale chce zmusic do pracy
          nie chce przedłuzyc sponsoringu...
          nie wynajmie mieszkania
          i nie bedzie sie troszczyc o papu
          bo to nie tylko jej zakichany obowiązek
          • wolf1234 Re: tak, ma a wydaje 8 razy wiecej niz zarabia 29.09.06, 21:25
            Ale to tylko ciekawe dlaczego w przypadku kobiecego sponsoringu wszytsko jest ok?

            Jeżeli dążymy do równych płac, to niestety drogie panie, trzeba sie
            przyzwyczajac, że mężczyzni moga zarabiac mniej!
            • klaustro_fobia Re: tak, ma a wydaje 8 razy wiecej niz zarabia 29.09.06, 21:29
              alez wolf problem bylby gdyby kobieta sie domagala sponsoringu...:)
              a NIE DOMAGA sie
              chce pomocy w prowadzeniu wspolnego zycia

              nie sądzisz ze wszytsko na barkach jednej osoby to ciut przy duzo??
              oczywiscie ze mezczyzni moga zarabaic mniej
              to jest normalne w dzisiejszych czasach...

              naprawde sie nie rozumiemy
              • wolf1234 Re: tak, ma a wydaje 8 razy wiecej niz zarabia 29.09.06, 21:37
                Wydajesz sie rozsądna :-)
                I chcesz budować dom! To piekne!

                Ehhhh...
                Zaradność, to pewna b. pozyutywna cecha, ceniona szczególnie u mężczyzn.
                Niesetety nie wszyscy ją mają... Często idzie ona w parze np. z pracowitością...

                Nie wiemy dlaczego twój mężczyzna mało zarabia... Nie chce szukac lepszej pracy?
                Dlaczego? Lubi to co robi? jakies wzgledy zdrowotne? Powołanie? Misja? Koledzy?
                Może te jego kłoptyu z pracą są chwilowe?
                A może poprostu sie nie wie że musi pracować, bo chce z Tobą stworzyć DOM!
                Czy ty mówiłas mu o tym jakie masz marzenia?
                Poprozmawiaj z Nim. Powiedz o mrazeniach i planach. Pomóż, nie tylko stawiając
                sprawe na ostrzu noża(choć może to byćn nieuniknione), ale też zastanówcie się
                wspólnie w czym twój facet jest niezły! Każdy ma w sobie to coś...
              • triss_merigold6 Re: tak, ma a wydaje 8 razy wiecej niz zarabia 29.09.06, 21:41
                Chodzi o podejście do życia, prawda? On może wiecznie próbować się zrealizować
                ale prozą życia (rachunki, zakupy) się nie zajmie. To frustruje i męczy, bo
                kiedyś Ty możesz od niego potrzebować pomocy i wsparcia a on tego nie da.
                Brutalnie: za mało zarabiasz, żeby Cię było stać na utrzymanka.
                To nie jest tylko problem nierównych zarobków ale aspiracji, ambicji i
                pracowitości. Jakbyś z nim miała dzieci to też by wiecznie pasożytował.
                IMO nie należy tracić czasu na tego pana.
                • facettt mozliwe... 29.09.06, 21:44
                  triss_merigold6 napisała:
                  > IMO nie należy tracić czasu na tego pana.

                  ale jak jest przystojny, kochajacy, i umie sprzatac i gotowac,
                  kocha dzieci...
                  to sie zastanow :)))
    • znj2 Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 21:41
      Gdyby było odwrotnie , byłoby zrozumiałe. Skoro ci nie odpowiada ,weź się za
      Kulczyka! Tylko mamona! Ale dno!
      • ania.downar Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 21:45
        Moze za Kulczyka sie dziewczyna nie wezmie, ale jesli jest rozsadna to znajdzie
        kogos z kim bedzie jej lepiej. Niekoniecznie "lepszego" jakolwiek by to
        rozumiec, ale na pewno bardziej jej odpowiadajacego.
        I co tu sie obrazac?
    • znj2 Re: kobieta ma kase a on nie... 29.09.06, 22:29
      Nie chodzi o obrazę, lecz o inne wartości. Wszak nie samym chlebem człowiek
      żyje. A tzw. "kasa" , to rzecz drugorzędna. Najlepiej to widać, gdy jest ciężko
      chory człowiek z tzw. "kasą" i nic po niej!
      Trumna nie ma kieszeni.
      • triss_merigold6 Re: kobieta ma kase a on nie... 30.09.06, 13:34
        Chyba nie wiele wiesz o życiu.P Kasa jest wręcz nieodzowna kiedy trzeba
        zapłacić za czynsz, za pieluchy, niańkę etc.
        • ab03 Re: kobieta ma kase a on nie... 30.09.06, 14:09
          znj2 przyglupie az musialem odpisac po przeczytaniu twoich bzdur.

          czesto jestem pierwszy w posadzaniu kobiety o parcie na kase ale tylko wtedy gdy
          sa ku temu powody. a tu NIE MA.

          gdyby proporcje byly inne tzn ona 7 on 1.5 wtedy inna bajka ale 400 zl i
          mieszkanie z mamusia ? to jakas zyciowa kaleka, cos rodem z tematu na glownej
          gazety ktory nie zamierza nigdy pracowac i jak najdluzej byc na utrzymaniu u
          mamusi. zenada.
          • klaustro_fobia Re: kobieta ma kase a on nie... 30.09.06, 14:23
            kobieta dziekuje wszystkim za wsparcie

            zrozumienie

            i mądre rady

            :)
      • klaustro_fobia Re: kobieta ma kase a on nie... 30.09.06, 14:18
        pojechalas/es z tym dnem...

        gdyby kobieta byla laską bez skurupołow to juz by dawno zatroszczyla sie o
        faceta ktory by jej odpowiadla finansowo

        nie w tym problem
        kazdy ma prawo do wątpliwosci
        kobieta chce zyc godnie
        a nie zapier... za dwoje
        poza tym gdyby kobiecie bylo łatwo to by nie pytala o zdanie innych

        i jeszcze cos:
        kobieta jest z tym mężczyzna szanuje go i kocha
        czeka <prawie> cierpliwie
        probuje zmobilizowac pomaga
        a ze ma wątpliwosci i strach w oczach

        drugą kwestia jest to ze męzczyzna nie slucha kobiety i stad ta złosc
        bo kobieta madre pomysly ma i sama sobie radzi dobrze

        a ty ze DNO

        jakby w zyciu wszytsko bylo czarno-biale to byloby latwiej
        ale nie jest

        pozdrawiam
        • ab03 Re: kobieta ma kase a on nie... 30.09.06, 14:27
          druga porada: to mit ze ludzie sie zmieniaja, kobiety szczegolnie uwielbiaja
          wierzyc w to ze slub zmieni ich faceta. jedna z wiekszych glupot.

          pogadaj z nim powaznie, jesli przyjal taki styl nieroba na dobre to juz nic tego
          nie zmieni - i niestety powinnas isc dalej albo czeka cie wiele smutkow i
          przykrosci w przyszlosci. szkoda bys pozniej zalowala straconych lat.
          • klaustro_fobia Re: kobieta ma kase a on nie... 30.09.06, 14:42
            slub???

            kobieta najpierw musi pomieszkac z męzczyzną!

            kobieta nie przewiduje w ciagu najblizszych 10 lat takiej uroczystci w swoim
            zyciu...

            kobieta gada bardzo powaznie z mezczyzna

            i czeka...
            • ab03 Re: kobieta ma kase a on nie... 30.09.06, 14:47
              z tym slubem chodzilo mi o to ze kobiety wierza ze to zmieni faceta, w twoim
              przypadku jest to czekanie - na co czekasz ? i kiedy sie opamietasz ? jak twoj
              facet za 5 lat dalej bedzie mieszkal u mamusi ?
              • moniarb Re: kobieta ma kase a on nie... 03.10.06, 15:41
                A moze to chodzi o to że ten facet wcale nie ma ochoty zamieszkac z Toba, brac
                na siebie współodpowiedzialnosci za te wszystkie beznadziejnie nudne sprawy jak
                rachunki za czynsz i prąd. Uwaza ze jest mu fajnie tak jak jest - mieszka u
                mamusi, ma dach nad głową i papu w lodówce, kobiete do spotykania sie i
                bzykania i jest to najwygodniejsze dla niego co moze być. I wie, ze dopoki
                bedzie zarabial te marne 400 to nie bedzie musial sie deklarowac. To moze
                raczej lek przed zyciowymi decyzjami i chęc utrzymania swobody jaką ma teraz.
                Ty myslisz powaznie o życiu, domu, dorabianiu sie, a on zyje fajna chwila jaka
                mu sie trafi. Pytanie czy ty zbyt wcześnie wydoroslałas, czy on zbyt długo jest
                chłopczykiem?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja