blanna00
04.10.06, 23:08
Załóżmy, że jest sobie facet. Żonaty facet. Córki ma odchowane tzn pełnoletnie, z żoną źle mu się układa- nie kocha jej już, ale nigdy jej nie zdradzil. W pewnym momencie poznaje młodą kobietę. Podobają się sobie w stopniu znaczącym
I teraz tak. Załózmy że na dłuższą metę w gre wchodzi tylko opcja monogamiczna : albo żona albo rozwod i nieformalny zwiazek z młodszą.
W jakim przypadku facet ma więcej do stracenia?
a) w przypadku pozostania do konca zycia przy zonie, z którą przynajmniej się wspólnie może zestarzeć, ale przy której nie czekają go już nigdy żadne atrakcje.
b) w przypadku rozwodu z żoną, ale przy zalożeniu że ta druga, mlodsza o prawie 25 lat, za niego nie wyjdzie. Będzie z nim dopóki, dopóty będzie atrakcyjny fizycznie, czyli kilka lat.