Mężczyźni nie dają mi rady!

07.10.06, 22:39
Ludzie, ja nie wiem co się dzieje z tymi facetami.
Czytam na forach, że faceci narzekają na kobiety, które nie lubią seksu, albo
które karają mężczyzn jego brakiem. Które boli głowa albo które leżą jak
kłody.

A ja chcę seksu, chcę różnych pozycji, chcę gadżetów, chcę filmów, chcę
szaleństwa, chcę dać się ponosić emocjom na spacerze, w firmie.

I na początku taki facet bywa tym zafascynowany. Potem mija z 5, 6 miesięcy i
wkrada się nuda. Robię coś w tym kierunku, ale... guzik to daje. Rozleniwiają
się. Nie uogólniam, że wszyscy, bo może to ja mam takie 'szczęście', że
trafiam na takie przypadki... Ale mnie to wkurza. Z jednej strony chcą
otwartej, odważnej dziewczyny, a po kilku miesiącach chcieliby kury domowej.
Ludzie! Czy ja trafię na faceta, który by NAPRAWDĘ kochał seks???
    • armia12knurow Re: Mężczyźni nie dają mi rady! 07.10.06, 23:12
      Moze jesteś dla nich za głupia, i na dluzszą metę ich to wkurza.
      Na spacerze i w firmie.
    • sir.vimes Re: Mężczyźni nie dają mi rady! 07.10.06, 23:37
      Może oni lubią sobie tylko pogawędzić. Na forum, np.

      Czytam na forach, że faceci narzekają na kobiety, które nie lubią seksu, albo
      > które karają mężczyzn jego brakiem.
      • forumowicz_pospolity Re: Mężczyźni nie dają mi rady! 07.10.06, 23:38
        lubienie seksu a rozpasana nimfomania to 2 rozne rzeczy;)
        • sir.vimes Re: Mężczyźni nie dają mi rady! 07.10.06, 23:41
          A gdzie tu coś o nimfomanii?
          • forumowicz_pospolity Re: Mężczyźni nie dają mi rady! 07.10.06, 23:42
            sir.vimes napisała:

            > A gdzie tu coś o nimfomanii?

            w 2 akapicie
            • sir.vimes Re: Mężczyźni nie dają mi rady! 07.10.06, 23:47
              Dla ciebie to nimfomania? Wejdż w wikipedię i przypominj sobie definicję , bo to
              nie to.
              • forumowicz_pospolity Re: Mężczyźni nie dają mi rady! 07.10.06, 23:53
                sir.vimes napisała:

                > Dla ciebie to nimfomania? Wejdż w wikipedię i przypominj sobie definicję , bo
                t
                > o
                > nie to.

                nie ma w wikipedii niestety
                a dla mnie to to
                i jak sadze dla wwspomnianych facetów tez to
                męcząca sprawa na dłuższą metę
                • sir.vimes Re: Mężczyźni nie dają mi rady! 08.10.06, 00:20
                  Męcząca tak, dobry seks musi być męczący ;)
                  • forumowicz_pospolity Re: Mężczyźni nie dają mi rady! 08.10.06, 11:24
                    sir.vimes napisała:

                    > Męcząca tak, dobry seks musi być męczący ;)

                    ale męczący seks nie musi być dobry;)
                • elektroniczna.pomarancza Re: Mężczyźni nie dają mi rady! 08.10.06, 11:00
                  forumowicz_pospolity napisał:
                  > nie ma w wikipedii niestety


                  Jest:
                  "Erotomania to ciągła, wyniszczająca i uporczywa potrzeba uprawiania stosunków
                  płciowych, przesłaniająca inne potrzeby człowieka.(...)
                  U kobiet nazywana nimfomanią, u mężczyzn satyriasis pojęcia te odnoszą się do
                  wzmożonych potrzeb seksualnych.(...)
                  Nadmierny popęd seksualny połączony z poszukiwaniem nowych partnerów i
                  podejmowanie współżycia w każdej, nawet nie sprzyjającej temu okoliczności,
                  bywa wyrazem zakłócenia kontroli impulsów. Często wiąże się z potrzebą
                  przeżywania napięcia w sytuacjach skrajnego ryzyka, często także z uporczywym,
                  nieraz panicznym, dążeniem do uzyskania potwierdzenia własnej sprawności.
                  Uzyskanie satysfakcji poprzez zdobywanie nowych partnerów jest wówczas związane
                  raczej z sukcesem uwodzenia, niż z powstaniem nowego, atrakcyjnego związku."


                  • forumowicz_pospolity Re: Mężczyźni nie dają mi rady! 08.10.06, 11:23
                    elektroniczna.pomarancza napisała:

                    > forumowicz_pospolity napisał:
                    > > nie ma w wikipedii niestety
                    >
                    >
                    > Jest:
                    > "Erotomania to ciągła, wyniszczająca i uporczywa potrzeba uprawiania
                    stosunków
                    > płciowych, przesłaniająca inne potrzeby człowieka.(...)
                    > U kobiet nazywana nimfomanią, u mężczyzn satyriasis pojęcia te odnoszą się do
                    > wzmożonych potrzeb seksualnych.(...)
                    > Nadmierny popęd seksualny połączony z poszukiwaniem nowych partnerów i
                    > podejmowanie współżycia w każdej, nawet nie sprzyjającej temu okoliczności,
                    > bywa wyrazem zakłócenia kontroli impulsów. Często wiąże się z potrzebą
                    > przeżywania napięcia w sytuacjach skrajnego ryzyka, często także z
                    uporczywym,
                    > nieraz panicznym, dążeniem do uzyskania potwierdzenia własnej sprawności.
                    > Uzyskanie satysfakcji poprzez zdobywanie nowych partnerów jest wówczas
                    związane
                    >
                    > raczej z sukcesem uwodzenia, niż z powstaniem nowego, atrakcyjnego związku."
                    >
                    >


                    aha, dziekuje:)
                    czyli troche sie zgadza, nie w całości na szczescie;))
                    • sir.vimes Re: Mężczyźni nie dają mi rady! 08.10.06, 11:31
                      Zupełnie się niezgadza - przecież ona ani nie podała jakiś skrajnych sytuacji
                      ani nie zmienia facetów codziennie. Z tego co napisała wynika , że jest normalną
                      kobietą z normalnym popędem i przeciętną wyobrażnią - a trafia zapewne na
                      gawędziarzy i kanapowców. Cóż, takie życie.
                      • forumowicz_pospolity Re: Mężczyźni nie dają mi rady! 08.10.06, 11:53
                        sir.vimes napisała:

                        > Zupełnie się niezgadza - przecież ona ani nie podała jakiś skrajnych sytuacji
                        > ani nie zmienia facetów codziennie. Z tego co napisała wynika , że jest
                        normaln
                        > ą
                        > kobietą z normalnym popędem i przeciętną wyobrażnią - a trafia zapewne na
                        > gawędziarzy i kanapowców. Cóż, takie życie.

                        gawedziarz&kanapowiec nie wytrzymalby 6 miesiecy z lekką(;)) nimfomanką
                        to musza być normalni faceci, którym sie seks w nadmiernych ilosciach
                        przejada
                        nawet najfajniejsza rzecz moze sie przejesć w ten sposób
                        • mahadeva Re: Mężczyźni nie dają mi rady! 08.10.06, 18:04
                          po prostu kobieta im sie nudzi... moze nie mysla powaznie o zwiazku, po pol
                          roku wkrada sie stabilizacja, a moze nie tego chca i ilosc seksu nie ma tu
                          wiele do rzeczy...
                          • kotecek22 Re: Mężczyźni nie dają mi rady! 08.10.06, 22:25
                            Bez sensu. Kiedy ja nie czuję zaangażowania z ich strony, bliskości
                            emocjonalnej, to odchodzę, a wtedy oni zaczynają skomleć, przepraszać itd.
                            Bywam raczej nieugięta bo raz tkwiłam w takim związku 'rozstania i powroty' i
                            to była dla mnie męczarnia.
                            Bądź co bądź nimfomanką nie jestem. Nimfomanka MUSI uprawiać seks z kimkolwiek,
                            poprostu w danej chwili, a ja CHCĘ - z osobą, którą kocham. Tylko dziwi mnie,
                            że faceci najpierw twierdzą, że chcą otwartej dziewczyny, a potem nagle im to
                            przechodzi:/ Ja tam wiem czego chcę - otwartego faceta. Ale naprawdę otwartego,
                            odważnego, nie takiego, który tylko o tym mówi:/
                            • charade Re: Mężczyźni nie dają mi rady! 08.10.06, 22:55
                              Wniosek z tego taki - unikaj mężczyzn, którzy za dużo i zbyt głośno gadają o
                              seksie. Ja bym z tobą to, ja bym ci tamto... Taaa, a świstak siedzi... Z moich
                              doświadczeń wynika, że faceci, którzy afiszują się z tym, jacy to oni otwarci i
                              śmiali nie są w seksie, są po prostu zwykłymi gawędziarzami.

                              A tak naprawdę, to chyba miałaś pecha do mężczyzn. Nie ustawaj w poszukiwaniach,
                              w mońcu może trafi kosa na kamień :)
                              • charade Re: Mężczyźni nie dają mi rady! 08.10.06, 22:58
                                Oj sorry, miało być "otwarci i śmiali są w seksie".
                            • zdzichu-nr1 Re: Mężczyźni nie dają mi rady! 09.10.06, 00:20
                              no wiesz, może też być tak, że seks z Toba się przejada niestety... różnie to
                              bywa... miałem w życiu tylko dwie partnerki z którymi chciałem
                              more&more&more ;))) z resztą szło to własnie z czasem w kierunku zwykłej rutyny
                            • sir.vimes Re: Mężczyźni nie dają mi rady! 09.10.06, 09:07
                              Jak już ktoś napisał szukaj takich co niezbyt wiele gadają o seksie - nie mają
                              po co gadać bo po prostu to robią... I nie przejmuj się , nie jesteś nimfomanką.
                              Na 100% uda ci się znależć faceta o podobnych potrzebach.
    • mamba8 Proste. 08.10.06, 23:25
      Hmmm skoro "kochasz" to nietędy droga koleżanko. Nie mogą mieć całego zestawu z
      wisienką odrazu muszą za czymś gonić, a kiedy dostają to co chcą odrazu
      to...fascynacja spada. Widzisz nawet kiepsko mi sie tłumaczy. Taka
      otwartość, którą przyjmujesz jest dobra tylko do seks-znajomości trwająca przez
      jakiś czas.
    • sociopata Re: Mężczyźni nie dają mi rady! 09.10.06, 05:19

      takie jak ty zdarzaja sie i to sa nimfomanki. Nic zlego, masz po prostumaszynke
      do robienia pieniedzymiedzy nogami. Polacz przyjemne z pozytecznym, ustal cene,
      znajdz agencje i licz napiwki :))
    • itsnotme Re: Mężczyźni nie dają mi rady! 09.10.06, 09:19
      kotecek22 napisała:


      > I na początku taki facet bywa tym zafascynowany. Potem mija z 5, 6 miesięcy i
      > wkrada się nuda.

      O kulturze wschodu się naczytali i oszczedzają swoją bezcenną energię życiową na
      inne pijawki:]
Pełna wersja