odwieczny problem, czyli jak zacząć

17.10.06, 21:05
Czy facet może być tak niesmiały, że nigdy nie zrobi pierwszego kroku?
Sytuacja wygląda nastepująco: znamy sie, widujemy na zajeciach raz w tygodniu,
czasem piwko ze znajomymi. Niby byly sygnaly (ktorych nie potrafie ocenic
obiektywnie). Ja boję sie, że pomysli, że się narzucam. Czekac czy brac sprawy
w swoje rece...?
    • oleyu Re: odwieczny problem, czyli jak zacząć 17.10.06, 21:27
      zaproś ja gdzies jeśli chcesz mieć z nią coś wspólnego oprócz zajęc i piwka ;)
      • wiliamwilson Re: odwieczny problem, czyli jak zacząć 17.10.06, 22:43
        Sęk w tym, że to ja jestem kobietą :)
        Dlatego pytam Panów, jak to wygląda z Waszej strony :)
        • buraque Re: odwieczny problem, czyli jak zacząć 17.10.06, 23:20
          wiliamwilson napisała:

          > Sęk w tym, że to ja jestem kobietą :)
          > Dlatego pytam Panów, jak to wygląda z Waszej strony :)

          jak się będziesz tak bała to napewno nic z tego nie yjdzie, lepiej dostac
          kosza, albo się zbłaxnić niż żałować straconej szansy
    • najwyzszy80 Re: odwieczny problem, czyli jak zacząć 18.10.06, 16:08
      > Czy facet może być tak niesmiały, że nigdy nie zrobi pierwszego kroku?

      tak, całe stada takich na świecie
    • saksalainen Wez w swoje rece 18.10.06, 16:37
      Nie masz pojecia _jak_ niesmiali moga byc faceci.

      Jezeli nie chcesz go "otwarcie" podrywac, stworz pod jakims pretekstem sytuacje w ktorej bedziecie sami: Popros go zeby Ci pomógł, czy ja wiem, z komputerem, z autem, nie wiem na czym on sie zna. A potem w nagrode postaw mu kawe (albo ciastko, piwo, co lubicie) - najlepiej u Ciebie w domu.

      Nie wiem, w jakim stopniu on jest niesmialy, mozliwe ze bedziesz musiala dawac mu bardzo wyrazne sygnały: Zmniejszac dystans, złapac za reke ("Masz ładne rece", albo "ja własciwie nie umiem czytac z rak, ale pokaz" - a potem komplement w stylu ze ciepłe / czułe / miły dotyk itp., i trzymac jak najdłuzej).

      Czasem... sygnały długo trudno odczytac. Miałem sytuacje ze powiedziałem do dziewczyny "mam wrazenie ze ja w ogole na Ciebie nie działam" - a ona na to "a skad wiesz" - i tak doszlismy dalej (kto wie co by bylo gdybym nie zapytal - oboje chcielismy tego samego, nie wiedzac o tym).
    • fredoo Re: odwieczny problem, czyli jak zacząć 18.10.06, 16:44
      Powiedz mu pare komplementów o jego intelekcie i będzie Twój.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja