Męski problem...

22.10.06, 23:34
Witajcie. Jestem w miarę normalnym, zdrowym (jak mniemam) facetem. Do
czterdziestki zostały mi jeszcze dwa lata, więc ponoć w "kwiecie wieku". No
właśnie... wiek jest, ale z tym kwiatem ostatnio dogadać się nie mogę. Od
jakiegoś czasu, myślę że od ok. pół roku, miałem niewielkie problemy z
erekcją. To znaczy, nie tyle z nią samą, co z jej utrzymaniem przez jakiś,
przyzwoity czas. (Dodam tu, że mam piękną, atrakcyjną i pełną seksapilu żonę -
więc nie ma mowy o braku pożądania, czy bodźców erotycznych). Od jakiegoś
czasu zacząłem odczuwać pewien dyskomfort podczas wytrysku. Mianowicie ból w
okolicy kości ogonowej, przenoszący się do trzonu penisa, powodujący trudne
do określenia "zdrętwienie". Od kilku dni mój penis odmówił posłuszeństwa
wogóle. Nie działa żadna stymulacja. Pomimo silnego podniecenia w głowie, on
ani drgnie. Nie daje jakiegokolwiek sygnału gotowości do wzwodu. Nie odczuwam
żadnej przyjemności z dotyku, czuję, że cały czas jest taki
właśnie "odrętwiały", jakby nie był mój. Próbowałem różnych bodźców (filmy,
zdjęcia i takie tam), i nic, zupełnie nic. Czy któryś z Panów tu
zaglądających miał podobny problem? Czy to już koniec i muszę sobie znaleźć
inne "hobby", a żonie zastępcę? Pozdrawiam i dziękuję za maile. I bardzo
proszę... forum-humorum jest na innej stronie.
    • markus.kembi Re: Męski problem... 22.10.06, 23:39
      Do lekarza byś się lepiej zgłosił.
    • wermut3 Re: Męski problem... 23.10.06, 03:01
      może masz coś z nerwem sromowym , jak łaczysz to z b olem w kregoslupie (kość
      ogonowa) może jakieś problemy z unerwieniem, dyskopatia? jakiś ucisk na rdzeń (
      problem niecow wyżej), tak czy tak myślę że rezonans pewnie musisz zrobić,
      wcześniej badania ogólne - markery nowotworowe, prostata, (PSA. wapń, ALP, może
      tro tylko przejsciowa niedyspozycja? Rano Ci stoi jak sie budzisz? Podejdz do
      problemu spokojnie i nie siłuj sie z żoną bo się pognębiasz tylko.
    • gomory Re: Męski problem... 23.10.06, 13:34
      Lekarzem nie jestem, ale i lekarz by Ci nie postawil takiej diagnozy przez
      internet. Idz do urologa, moze wlasnie zaczales odczuwac dolegliwosci przerostu
      stercza? Wprawdzie troche za mlody na to jestes ale wiadomo, ze roznie bywa.
      Takie przypadki sie zdarzaja, a objawy masz jakby "prawidlowe" ;). To sie leczy
      pigulami, wiec nie musialbys wcale rezygnowac z urokow meskiego zycia i
      skazywac siebie na zostanie filozofem. Nie pekaj, nie kazdy wartosciowy konowal
      wyjechal na zachod. Pomoga Ci z tym - w koncu po cos oni sie ucza, a Ty te
      podatki tez po cos placisz.
    • oxygen100 Re: Męski problem... 23.10.06, 14:22
      bierzesz jakies antydepresanty??
      -
      • gacusia1 oxygen,co Ty tu robisz? ,-))) 25.10.06, 06:28
        He,he...to samo,co ja?
        • oxygen100 Re: oxygen,co Ty tu robisz? ,-))) 26.10.06, 18:21
          a mowa:))
    • blueska3 Re: Męski problem... 25.10.06, 17:06
      Myślę, że tutaj może pomóc tylko lekarz. I czym wcześniej to załatwisz - tym lepiej!
    • sociopata Re: Męski problem... 25.10.06, 23:26

      38 lat? To jest tak jak z dlugopisem: piszesz, piszesz, az wypiszesz.
      • john_malkovitch Re: Męski problem... 26.10.06, 12:14
        Raczej jak z ołówkiem... ;-))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja