magdaraf2
26.10.06, 13:07
Mężczyzna w średnim wieku (40 lat). Ma wszystko. Dobrą pracę, wielki dom,
dobre auto, dość atrakcyjną żonę, dziecko, kupę kasy. Spotyka młodszą od
siebie o 15 lat kobietę i dąży do tego, by ją mieć. Nawiązuje z nią romans,
zaczyna przychodzić do niej codziennie i kocha się z nią ryzykując, że ktoś
ich przyłapie. Dlaczego tak ryzykuje? Dlaczego skoro twierdzi, że kocha żonę?
Z nudów? Z pożądania? Kryzys wieku średniego? A może coś nie tak w jego
małżeństwie?