iga74
01.11.06, 12:54
Mam taki problem..Zawsze byłam powściągliwa w sprawach seksu, nieśmiała no i
niestety zachamowana...Mój żon jest moim pierwszym kochankiem..Z czasem
zapragnęłam sie przełamać, stac sie lepszą aktywniejszą kochanką..ale jak
tylko cos próbuję powiedziec takiego w tym temacie mojemu żonowi..on się ni
to smieje ze mnie i się dziwi..że wcześniej byłam taka niedostepna a teraz
mówi na mnie żartobliwie zboczku:(((A mnie to dotyka bo to mnie własnie
zawstydza i onieśmiela..i w efekcie nigdy pierwsza nie inicjuję seksu choc
bym chciała..Dlaczego on tak reaguje? Chyba wszyscy faceci lubią jak kobietka
jest bardziej aktywna? Powiecie działaj zamiast cos tam mówic i sugerować.
Ale własnie to jego podśmiewanie [ niby na niby, niby serio czy ja wiem...]
mnie chamuje.Buuuuuuu