Pytanie do skomplikowanej psychiki mężczyzn

04.11.06, 13:54
Panowie wytłumaczcie mi proszę.Od dłuższego czasu utrzymuję kontakt mailowy z
mężczyzną z innego kraju, którego poznałam na wakacjach.Wyszedł z propozycją
rozmów przez komunikator zamiast pisania mailów.jestem trochę nieśmiała więc
trochę mi zajęło przełamanie się i napisanie do niego.Widzę,że cały czas jest
online, a nie odzywa się i taka sytuacja ma już miejsce drugi raz.Po czym
pisze mi w mailu,że ma nadzieje,ze wszystko jest ok i że bedziemy utrzymywac
znajomosc. Co jest grane?
    • anxiety3 Re: Pytanie do skomplikowanej psychiki mężczyzn 04.11.06, 14:59
      1. Wyolbrzymiasz.
      2. Nie jesteś chyba jedyną osobą z jego listy kontaktowej, z którą może
      rozmawiać. Poza tym, fakt, że jest dostępny nie oznacza, że cały czas spędza
      aktywnie przed ekranem komputera. Część osób ma włączone komunikatory, a
      zajmuje się w tym czasie czymś innym. W razie przyjścia wiadomości odpisują.
      3. Jeśli chcesz z nim porozmawiać, to po prostu się odezwij > Czesc. Co
      słychać? Jak mija dzień? Nawiązać do jakichś jego spraw > zapytać, czy już
      skończone/ załatwione/ jak postępy etc.
      Pozdrawiam i życzę miłych rozmów :-)
      • facettt az dziw bierze , ze tak trudno to zrozumiec... 04.11.06, 15:19
        anxiety3 napisała:

        > 1. Wyolbrzymiasz.
        > 2. Nie jesteś chyba jedyną osobą z jego listy kontaktowej, z którą może
        > rozmawiać. Poza tym, fakt, że jest dostępny nie oznacza, że cały czas spędza
        > aktywnie przed ekranem komputera. Część osób ma włączone komunikatory, a
        > zajmuje się w tym czasie czymś innym. W razie przyjścia wiadomości odpisują.
        > 3. Jeśli chcesz z nim porozmawiać, to po prostu się odezwij > Czesc. Co
        > słychać? Jak mija dzień? Nawiązać do jakichś jego spraw > zapytać, czy już
        > skończone/ załatwione/ jak postępy etc.
        > Pozdrawiam i życzę miłych rozmów :-)

        >
        To, co opisalas...

        Sam mam wlasnie taka prace, ze godzinami siedze przy komputerze...
        byly kiedys czasy, ze rozmawialem z ludzmi na gg, gdy robilem sobie przerwy
        w pracy... czyli po parenascie minut, co 2-3 godziny...

        gg bylo wlaczone caly czas...

        po pewnym czasie zrezygnowalem z tego i wylaczylem gg
        - gdyz ludzie sie na mnie obrazali, ze jestem (formalnie) caly czas w necie,
        a lekcewaze ich i nie odpowiadam, na ich uwagi...




      • ayelet1 Re: Pytanie do skomplikowanej psychiki mężczyzn 04.11.06, 16:34
        Może wyolbrzymiam, ale umawialiśmy się wcześniej na konkretny dzień kiedy oboje
        nie będziemy w pracy czy w szkole. I sama zaczęłam rozmowe. mógł odpisać,że nie
        może rozmawiać. Miał włączony komunikator około 5 godzin i potem zniknąć bez
        żadnego wytłumaczenia. Skor nie ma ochoty to niech powie...proste. Ale widać
        nie dla każdego.
    • eeela Re: Pytanie do skomplikowanej psychiki mężczyzn 04.11.06, 15:23
      Psychika mezczyzn jest prosta jak konstrukcja cepa. To my zazwyczaj sobie
      wymyslamy Bog wie co ;-P
      • aroden Re: Pytanie do skomplikowanej psychiki mężczyzn 04.11.06, 15:27
        eeela napisała:

        > Psychika mezczyzn jest prosta jak konstrukcja cepa.

        - nie wszystkich :)

        To my zazwyczaj sobie wymyslamy - Bog wie co
        >
        To akurat szczera prawda.

        A teraz ja spytam: po co?

        zamiast gupio pytac: - "co on chcial przez to powiedziec"?, lepiej przyjac
        pierwsze znaczenie i uwierzyc, ze powiedzial to, co chcial powiedziec :)))
        • eeela Re: Pytanie do skomplikowanej psychiki mężczyzn 04.11.06, 15:40
          > > Psychika mezczyzn jest prosta jak konstrukcja cepa.
          >
          > - nie wszystkich :)

          Masz racje, wyjatki sa, ale ja sie staram od nich trzymac z daleka, bo to
          zazwyczaj sa jacys pokiereszowani (nie)spelnieni artysci albo geje - wspaniali
          jako kumple, ale dziekuje bardzo za afery uczuciowe ;-)
          • aroden rozumiem, ze byla to pochwala? 04.11.06, 15:42
            tej meskiej PROSTOTY?

            (nie mylic z prostactwem)
            • eeela Re: rozumiem, ze byla to pochwala? 04.11.06, 16:11
              Oczywiscie. Raz, gdy uswiadomisz ja sobie, zycie staje sie prostsze - nie
              meczysz sie domyslami pt. nie kocha mnie juz, nudzi sie ze mna, obrazil sie na
              ciotke mojej kolezanki i teraz chce sie ze mna rozwiesc - zamiast tego zdajesz
              sobie sprawe, ze mysli o tym, ze napilby sie piwa i jego glownym dylematem jest
              to, czy najpierw ma ochote na seks, a potem na wspolne ogladanie filmu, czy
              odwrotnie.

              Pokretnych domyslow nie da sie jednak zupelnie do konca w sobie wyplenic, one
              chyba musza byc zwiazane z nasza fizjologia, bo obserwuje ich gwaltowny przyrost
              tuz przed okresem ;-DDD
              • aroden Re: rozumiem, ze byla to pochwala? 04.11.06, 16:54
                eeela napisała:
                > Pokretnych domyslow nie da sie jednak zupelnie do konca w sobie wyplenic, one
                > chyba musza byc zwiazane z nasza fizjologia, bo obserwuje ich gwaltowny
                przyrost tuz przed okresem ;-DDD


                Toc zawsze to mowilem...:)))

                3 warunki , by byc szczesliwym:
                - wrodzona glupota
                - dobry stan zdrowia
                - staly doplyw gotowki.
Pełna wersja