Co się na mnie gapisz...

06.11.06, 12:16
jak bym ci matkę i ojca zabił!

Taki tekst usłyszałam dzisiaj do swojego męża, bo nie podobał mu się ton, w
jakim mu odpowiedziałam na pytanie.
Początek tygodnia, kłótnia małżeńska i coraz bardziej jestem przekonana o
tym, że wali się mój związek...

    • itsnotme Re: Co się na mnie gapisz... 06.11.06, 12:44
      ciekawe w jakim tonie odpowiedziałaś na pytanie i jak przebiegała kłótnia:]
    • gomory Re: Co się na mnie gapisz... 06.11.06, 13:16
      No to masz tutaj wirtualnego glaska <glask>, popraw swoj ton w domu i licze, ze
      nastepnym razem napiszesz jak Ci sie wspaniale uklada z mezem.
      Do widzenia - powodzenia.
    • mroofka2 Re: Co się na mnie gapisz... 06.11.06, 15:02
      zakopac topór wojenny;)
    • aroden polecam fora psychologia i kobieta... 06.11.06, 15:19
      kobiety uwielbiaja takie "krew mrozace w zylach" opowiadania o klotniach.

      mezczyzni mniej.
    • sociopata Re: Co się na mnie gapisz... 06.11.06, 16:43

      masz trefne spojrzenie. Podpatrzylas na ulicy czy w kolejce do kasy?
    • ehh_79 Re: Co się na mnie gapisz... 06.11.06, 21:00
      Czyżbyście przekroczyli magiczną granicę pięciu lat?
      Nie sądzę aby rozmowa była teraz (i w najbliższym czasie) najlepszym
      rozwiązaniem bo pewnie skończy się kolejną kłótnią. Wiesz może czy on także
      zaczyna myśleć, że to koniec waszego związku? Jeśli tak, to paradoksalnie
      dobrze. Dajcie sobie chwilę na myślenie (tylko nie jak w filmach, że się
      wyprowadzacie od siebie;)). Potem porozmawiajcie.
    • swawolny.diabel Re: Co się na mnie gapisz... 06.11.06, 21:59
      no i co ?
    • tapatik Re: Co się na mnie gapisz... 07.11.06, 07:46
      Kłócicie się - znaczy się, macie sobie coś do powiedzenia - znaczy: czujecie coś
      do siebie. Podobno najgorzej jest wtedy, kiedy para przestaje ze sobą rozmawiać,
      bo to świadczy o tym, że nie mają o czym.
    • chijana Re: Co się na mnie gapisz... 07.11.06, 14:12
      milo, ze sie znami podzielilas swoimiprzemysleniami, ale neiwiele powiedzials.
      chyba, ze tylko chcialas to komus powiedziec.
      rozumiem, ja tez ostatnio milam same klotnie z mezem...ktore konczylimsmy
      milo :)

      nie zalamuj sie, sa zle i dobre chwile, moze teraz przyszedl czas na te zle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja