funabashi
08.11.06, 23:09
Bo mam mętlik w głowie. Istenieje w polskim internecie parę serwisów, for i
produktów o uwodzeniu. Jednak nie będę do nich podawał linków bo mi wątek
skasują. Z praktyki już wiele wniosków wyciągnałem i nie pamiętam co wtedy
zrobiłem źle, a co dobrze.
A więc ci podrywacze organizują rózne szkolenia (oczywiście za kasę) albo
piszą artukuły z poradami.
Jedna metoda jest bezpośrednia. Polega ona na tym, żeby podhcodzić do
dziewczyny z naprzeciwka i powiedziec jej wprost "Cześć, podobasz mi się i
chcę cię poznać". I tzreba mieć przy tym super mowę ciała i głos, musi to być
w stylu Alfa. No a dalej spontaniczność i attraction jest już na samym
poczatku, bo taki tekst na wstępie ponoć stwarza niesamowicie silne
attraction. Potem przejście do komfortu i zaufania.
Druga metoda, pośrednia wygląda nieco inaczej. Podchodzisz do kobiety z boku,
po łuku (czyli bawisz sie w partyzanckie gierki) i zagadujesz
pannę "niewinnie, udając ze NIE JESTEŚ nią zainteresowany "hej, co sądzisz o
bla bla bla" albo "cześć, słuchaj, potrzebuję kobiecej opini bla bla bla".
tutaju jest na odwrót - najpierw facet bez zdradzania swoich intencji
zagaduje kobietę i sprawia żeby to ona pierwsza pokazałe jemu swoje
zainteresowanie - neguje ją, robi cocky&funny, komplementuje, demonstruje
wyższa wartość i parę innych sztuczek (o których nie wiem, bo to jest tylko w
języku angielskim) i gdy kobieta wyśle facetowi IOI (Indicator Of Interest -
Sygnały Zainteresowania) to dopiero wtedy on również jej pokazuje że jest nią
zainteresowany. Później opowiada jej historie (prawdziwe) i ubarwia to swoim
tonem głosu, emocjami itd. Później tak jak w direkcie (bezpośredniej
metodzie) komfort, zaufanie a na końcu sex albo stały związek. Jeszce jest
coś takiego jak False Time Constraint - fałszywy ogranicznik czasu.
Podhcodziwsz do lasek i mówisz "ej, ja tylko na chwilę, za mninutę wracam do
kumpli, powiedzcie mi bla bla bla" chodzi o to żeby laski nie poczuły "o,
kolejny podrywacz, znó zacznie nam zawracać głowę, pewnie nie będzie się
chciał odczepić" a ten ogranicznik czasu sprawia że ich nastawienie jest
następujaće "on tylko chwilę z nami pogada, więc nie mamy się co obawiać".
Albo pokazywanie kobietom sztuczek karcianych hehe, dla mnei to jest głupie i
wszystko mi się podoba w tej metodzie opócz tych "sztuczek magicznych". Jest
jeszcze czytanie z ręki, jakieś gry i zabawy słowne "pomyśl sobie o jakimś
państwie na literę D" itd.
Nie wiem która metoda lepsza. Wy co sądzicie? Taki syf sie porobił na tch
wszystkich forach o uwodzeniu, tylu tam jest teoretykó którzy na siłlę
próbują komuś coś poradzić udając wten spoóśb "wielkich znawców" tych
technik". Niestety, ale 90% tych "podrywaczy", tymbardzije tych
poczatkujaczych woli Indirect. (pośrednią). Raz z dwoma "podrywaczami"
wyszedłem na miasto i słowo w słowo chceili wyrectować "pytanie o opinię"
zaczerpnięte z pewnej ksiażki. Mówili "ten w książce dostał numer, domknął z
cmokiem, zastosował mrożony otwieracz i mu sie udało, wiec nam tez ise uda".
Powiexizłąm im że ten ich tekst "kto więcej kłąmie? kobietyc zy mężcyzźni?"
wogóle nie pasuje do okoliczności i jest strasznie sztuczny - wyobraźcie
sobie - centrum miasta, moi wspólnicy zauważyli z daleka dwiue dziewczyny
siedzące pod sklepem i ni stad ni z owa wyskakują im z takaim debilnym
pytaniem. pwiedziałem im ze lepiej zagadać bezpośrednio. Ale uparli się. OK,
ja zostałem, nie chciałem z nimi isć i się zbłaźić. Poszli sami. Wszystko się
sprawdizło. Wrócili i opowiedzieli mi zawiedzeni "wyśmiały nas, popatrzały
jak na jakichś debili i cały czas milczały. Ale sztywniary". Taki tesst na
otwarcie???? Haha. Rozumiem ze podczas jakiejś tam rozmowy na randce, ale nie
na dzień dobry. Przecież takie otwarciw ogóle nia pasuje do okoliczności,
Juyż lepiej było się spytać jak dojsć do bankomatu, albo która godzina. To
już jest bardziej naturalne. Ale co tam, lepiej zżynać z książek sztuczne
gotowce, można się lepiej spytać "cześć, jakiego koloru autobusy jeżdzą po
Węgrzech, a jakie po Czechach?" albo w przychodni u lekarza "poradź mi, mam
dzisiaj iść do piaskownicy czy na huśtawki?" Od samego początku mi coś
śmierdziały te debilne, sztuczne teksty. Znacie jakieś naturalne otwieracze,
pośrdenie?
Małpo tego, ludzie nawet sypią na ulicach kolejnymi kopiami tekstów z
książek, ja nawet wolę ich nie próbować, wolę naturlanie, a oto te teksty: do
kasjerki w sklepie "chce mi pani założyć torbę na głowę, ponieważ jestem taki
super, ze jak tylkow yjdę na ulicę to wszystkei kobiety bla bla bla"
albo "pzrepraszam bardzo... gdy tylko panią zauważyłem to musiałem pani to
powiedzieć - emanuje pani taką świeżą energią" nie raz spadłem z kzresła gdy
czytałem te teskty, albo sztukmistrzów w tych spawach (był nawet jednen na
Lemon TV, poszukajcie). A sam tekst "pzreprsazam bardzo" to już demonstracja
niższej wartościi uległości. facet p[zrepraszam za to ze żyje, zmaist
stanowczo i zdecydowoanie powiedzieć "hej, słuchaj, powiedz mi" i przy tym
uśmiehc i przyjazne nastawienie.
A co do tego directa to właśnie jest najtruydniejsze do pzrełamania się, bo
nie mam pojecia jaką reakcję moze u dziewczyny wywołąć tekst "podobasz mi
się" a podrywacze twoerdzą że jest to najlepsza metdoa, bo pokazuje
szczerość, otwartość i ODWAGĘ, poetm chwilka rozmowy i umówienie sioe na
kawę. Ok, ale jak tutaj buduje sie atrakcyjność? W pośredniej metodzie
również budujesz attraction mową ciała i postawą, ale do tego jeszce
opowiadasz jej różne historie, które kobietę rozśmieszają, intrygują itd. a w
bezpośrdeniej tylko tym otwraciem? Cholera, ajkei troi wszystko złożone. I
jeszcze ta sytuacja na polskich forch o uwodzeniu. Jakby ktoś chiał namiary
na te fora i społezności, to niech mi wyśle prywatną wiadomośc.
Aha i ja nie mówie że to jest tylko do sexu, przecież te fazy
zainteresowania, zaufania, uwodzenia itd. są również w budowaniu związku
emocjonalnego, nie trzeba od razu uwieść kobiety w jedną noc, tylko np. po
tygodniu, dwóch itd, i w tym czasie sie spotykać i bliżej poznawać.I nie
tylko do sexu.