Znów nagonka na fecetów.

19.11.06, 18:20
Czemu faceci kiedy chcą zakończyć związek nie potrafią tego zrobić wprost,
tylko jak tchórze czekają aż kobieta sama się domyśli, że to koniec? Czemu
nie potraficie szczerze powiedzieć komuś co czujecie albo czego nie czujecie?
Dla nas znacznie mniej bolesna byłaby szczerość niż patrzenie jak twój facet
cię unika i beznadziejnie się zaczyna zachowywać. No ale it's not about us.
    • facettt Znów nagonka na fecetów - i bez sensu 19.11.06, 18:25
      1. 1000 razy bylo mowione na tym forum, ze nikt nie lubi konczyc,
      gdyz to przykra sytuacja.
      Kobiety potrafia to lepiej :)))

      2. Drugie tysiac razy bylo mowione, ze mezczyzna nie ma zadnego interesu,
      by konczyc, gdy nie ma kogos innego na horyzoncie.
      Nikt nie lubi byc sam, gdy nie ma sie do kogo przytulic.
      Znajdzie kogos, to Ci powie :)))
      • wytuli Re: Znów nagonka na fecetów - i bez sensu 20.11.06, 12:48
        Co za stereotypy... Nie kazdy facet to tchorz :)
        • facettt Re: Znów nagonka na fecetów - i bez sensu 20.11.06, 13:00
          wytuli napisała:

          > Co za stereotypy... Nie kazdy facet to tchorz :)

          Co za bzdury. Jak Ci sie nie podoba czyjes zachowanie,
          a trudno mu odmowic logiki, to wyskakujesz z tchorzostwem?

          To jednak nie tchorzostwo, a zwykla przebieglosc :)))
    • hultaj78 Re: Znów nagonka na fecetów. 20.11.06, 13:18
      Czasami nie jestesmy pewni że chcemy zeby to było koniec, czasami liczymy ze
      jednak będzie lepiej. A czasami nic nie mówimy bo doświadczenie nas nauczyło że
      kobiety bardzo słabo przyjmują do wiadomości takie oświadczenia. Robia
      awantury, nie zgadzają się, płaczą, proszą o zostanie, obiecuja zmianę, straszą
      zemstą, cuda wianki po prostu. A na koniec i tak stwierdza, ze on na pewno
      kogoś ma, choćby to była kompletna bzdura.
      • menk.a Re: Znów nagonka na fecetów. 20.11.06, 13:23
        a ja zrobiłam tak:
        pocałowałam w usta (ostatni pocałunek a co;)) i powiedziałam: "mam nadzieję, że
        znajdziesz to czego szukasz i bedziesz szczęśliwy" ,odwróciłam się i bez
        oglądania za siebie odeszłam. Zaskoczone oczka. Nie odebrałam kilku następnych
        telefonów, nie tego chyba sie spodziewał. Moze liczył na histerię(?). Czysta
        sytuacja;))
Pełna wersja