avital84
19.11.06, 21:11
Mam problem z mężczyznami, który powoduje, że nie wchodzę w żadne związki.
Mianowicie mimo tego, że jestem mądrą i dość intelligentną osobą, mam wiele
zainteresowań i jestem uczuciowa to mężczyźni widzą we mnie przede wszystkim
obiekt seksulany. Moje koleżanki rónolatki są już w stałych związkach,
niektóre są zaręczone, a ja nawet nie miałam jeszcze chłopca na stałe, bo
każdemu chodziło tylko o to. Mówią mi, że jestem piękna i seksowna i w ogóle
nie chcą mnie poznać bliżej. A najśmieszniejsze jest w tym wszystkim to, że
widzą we mnie być może łatwą laskę, a ja tak naprawdę jeszcze znikim nie
byłam, również fizycznie. Nie to, że nie mam potrzeb, ale nie wyobrażam sobie
seksu bez uczucia, a jakoś nikt nie chce mnei pokochać chyba.
Macie może pomysł dlaczego tak się dzieje i co moge zminić by było inaczej?
Chciałabym być szczęśliwa jak reszta świata, ale czuję, że jak tak dalej
będzie to nic się nigdy nei zmieni.