natalii24
23.11.06, 12:02
Czy to jest normalne, że facet po rozstaniu (z mojej winy) wraca mówi, ze mu
zależy, nastepnie przez jakieś 2-3 tygodnie wszystko jest dobrze, a potem
znowu dostaje smsa,że z nami juz koniec. Doszłam więc do wniosku, że zupełnie
dam sobie spokój, bo w końcu ile mozna taką sytuację znosić i w ogóle nie
zareagowałam. Efekt jest taki, że on jest bardzo zdziwiony, że się do niego
nie odzywam i nie stać mnie nawet na napisanie kilku słów.
Nie wiem w ogóle jak zareagować, przecież takie postepowanie jest bez sensu.
Najzabawniejsze jest jednak to, że nie wiem w ogóle o co mu chodzi?
A moze to jest po prostu zwykły szantaż emocjonalny?