co jest z nim?

28.11.06, 18:42
moj facet wyjechal do anglii. od tego czasu wszystko sie zmienilo. on nie lubi
sie kontakotwac w zaden sposob a ja cierpie z tego powodu. Dzis rozmawialam z
nim na gg. Zapytalam dlaczego nie kontaktuje sie a on mi na to, ze nie czuje
potrzeby..zabolalo mnie to..on nie ma potrzeby na rozmowy o czymkolwiek.
Pisalam mu kiedys o swoich problemach..chcialam sie doradzic a on mi
powiedzial, ze nie jestem nauczona samodzielnosci i zebym go nie obarczala
swoimi problemami gdyz on nie bedzie za mnie ich rozwiazywal..i zebym polegala
sama na sobie!
Kto ma racje? Mi wydaje sie, ze zwiazek polega na partnerstwie...na tym aby
sobie pomagac i wspierac..o om mnie tak zdolowal.. nie wiem co myslec. prosze,
oswieccie mnie
    • hultaj78 Re: co jest z nim? 28.11.06, 19:01
      Kiedy kobieta mówi mężczyźnie o jakimś problemie, to dla niego to automatycznie
      oznacza, że ona go prosi o rozwiązanie tego problemu. Tak już mamy - problemy
      są do rozwiązywania. A tymczasem kobieta bardzo często po prostu chce komuś
      tylko o tym powiedzieć, wygadać się i wcale niekoniecznie jest to takie
      rozkłądanie rąk w geście "nie umiem, niech ktoś to zrobi za mnie". Wtedy
      mężczyzna wystarczy że wysłucha, zrozumie, pocieszy, powie że będzie dobrze i
      że wierzy w swoją kobietę. Chociaż w środku go nosi żeby samemu za nią wszystko
      zrobić, a przynajmniej wskazać jej co ona ma zrobić.

      Twój facet może też nie czuje się z tym dobrze że nie ma go przy tobie, kiedy
      go potrzebujesz. Z tej frustracji rodzi się złość.
      Może też być tak, że Ty faktycznie samodzielności masz za grosz i zawracasz mu
      głowę tym, czy ubrać zieloną czy czerwoną bluzkę.

      Albo po prostu już ma Cię dosyć, nie kocha Cię a do jukeja najnormalniej uciekł
      przed Tobą ;)
      • ewelinkowska Re: co jest z nim? 28.11.06, 19:56
        chodzi o to, ze ja jestem samodzielna..zawsze musialam sama do wszystkiego
        dochodzic..a jest wlasnie tak jak napisales. Chce mu o tym powiedziec, wyzalic
        sie, bo przeciez tak wlasnie bylo jak jeszcze byl w polsce..zawsze mu o
        wszystkim mowilam..a teraz? teraz on nie chce tego sluchac. mowi ze on tez ma
        swoje problemy. na pytanie dlaczego mi nie powie o nich mowi, ze to sa jego
        sparwy.. Przeciez jestesmy para! powinnismy mowic takie rzeczy sobie:( nie jest
        mu ciezko ze jest daleko ode mnie- sam tego chcial! zreszta nawet jakby tak bylo
        to nie powie mi o tym - bo nie czuje potrzeby. nie wiem co robic..jak sprawic
        zeby sie otworzyl dla mnie...nie wiem:(
        nigdy mu nie zawracalam glowy byle czym... chyba, ze miesieczna choroba to jest
        nic..
        • silic Re: co jest z nim? 28.11.06, 20:16
          > na pytanie dlaczego mi nie powie o nich mowi, ze to sa jego
          > sparwy..

          bo to są jego sprawy - jest daleko a opowiadanie o problemach nie pomaga mu ich
          rozwiązać. Mężczyźni nie mają takiej potrzeby, jeśli mówią o jakimś problemie to
          po to , by go rozwiazać.

          >Przeciez jestesmy para! powinnismy mowic takie rzeczy sobie:(

          Powinniście mówić sobie rzeczy, które chcecie sobie powiedzieć.

          > bo nie czuje potrzeby. nie wiem co robic..jak sprawic
          > zeby sie otworzyl dla mnie...nie wiem:(

          On nie chce się otwierać i to nie jest problem dla niego. Dla ciebie to
          naturalne, dla niego nie. Nie zmienisz tego na siłę a starajać się tak robić
          tylko zaszkodzisz.
          Jeśli już mu mówisz o różnych swoich sprawach, to zaznacz , że chcesz się
          wyżalić i to wszystko. Ja często jak słyszę żale kobiece to nie wiem co robić-
          do mnie to nie trafia. Mówię jakieś miłe słowa ale z wyrachowania a nie z
          wewnętrznej potrzeby ( w większości przypadków).
          Jak meżczyzna mówi, że nie ma młotka, to znaczy że go potrzebuje. Jak go nie
          potrzebuje, to nie wspomina o młotku. Nie oczekuj, że bedzie o nim mówił bez
          powodu.
          Dodatkowo odległość robi dodatkową "krecią" robotę.

          • asiulka81 Re: co jest z nim? 28.11.06, 20:56
            silic napisał:

            > Ja często jak słyszę żale kobiece to nie wiem co robić-
            > do mnie to nie trafia. Mówię jakieś miłe słowa ale z wyrachowania a nie z
            > wewnętrznej potrzeby


            podly, podly, podly!!! jaki podly czlek z Ciebie. Ale nie ma sie co dziwic. Po
            facetach nie mozna sie niczgo dobrego spodziewac...
            • silic Re: co jest z nim? 28.11.06, 21:56
              > podly, podly, podly!!! jaki podly czlek z Ciebie.

              Ty się dobrze czujesz ?
              To nie moja wina ! To tak jakbyś powiedziała o kimś, że jest swinią bo nie lubi
              jabłek. Nie posiadam przełącznika czuję/nie czuję - taki się urodziłem i nie
              będę udawała, że jestem inny. Nie można się przejąć "na życzenie".
              Mówię miłe słowa, bo wiem , że ktoś tego potrzebuje, ale nie czuję jedności
              dusz, wiezi czy natchnienia.
              Podłym można nazwać kogoś, kto robi coś celowo.
              Zastanów się następnym razem co piszesz. Lepiej zamilcz jeśli masz kogoś obrażać.
            • uyu Re: co jest z nim? 29.11.06, 04:26
              asiulko!
              Ja jestem kobieta i tez nie wiem co mam robic w takich sytuacjach!
              Organicznie nie znosze placzu, wzdychan i rwania szat. Jest problem to go
              rozwiazuje. Moze to kwestia charakteru? Moze innej skali ocen wydarzen i
              podejscia do zycia? Nie wiem?
              Silicowi gratuluje szczerosci i doskonalego ujecia tematu.
        • facettt A co jest z toba? 28.11.06, 21:19
          napisz mu to w liscie.
          co da Ci wyzalanie sie tu?
        • wiktor.com Re: co jest z nim? 29.11.06, 01:20
          ewelinkowska napisała:
          "zawsze musialam sama do wszystkiego dochodzic"

          Zostawić dupka
          i znależć faceta,który pomoże
          wreszcie dojść wspólnie!


    • asiulka81 dobra rada cioci Asi 28.11.06, 20:51
      on ma Cie w dupie. olej go.
      • ewelinkowska Re: dobra rada cioci Asi 28.11.06, 21:12
        ehhh, ja wiem "ciociu Asiu" ze chcesz dla mnie dobrze ale ja kocham tego
        dupka:(( musi mi ktos oczy odslonic!
    • facettt nic. daj mu spokoj. ma nowa prace 28.11.06, 21:17
      i dosc klopotow.

      pisz list raz na tydzien, zajmij sie swoim zyciem i czekaj, co dalej.
      • ewelinkowska Re: nic. daj mu spokoj. ma nowa prace 29.11.06, 09:19
        Panie facecccie,
        nic mi nie da wyzalanie tutaj, jednakze robie to w jednym znaczeniu. chcialabym
        sie dowiedziec, jak postrzegaja to inni...
        Owszem , pisze listy ale on nawet mi na nie nie odpisze... Zreszta mamy
        internet, ale nasze rozmowy zawsze koncza sie oschle badz klotnia. oschle- gdyz
        on ma taki stosunek do mnie. Wyczuwa sie wtedy dziwna atmosfere, a klotnia
        dlatego , poniewaz jak staram sie mu uswiadomic, jak jest -a on sie wscieka...
        mam przestac mu o tym mowic i wrzucic nasz zwiazek do urwiska? zreszta sama juz
        nie wiem czy nasz zwiazek istnieje...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja