ewelinkowska
28.11.06, 18:42
moj facet wyjechal do anglii. od tego czasu wszystko sie zmienilo. on nie lubi
sie kontakotwac w zaden sposob a ja cierpie z tego powodu. Dzis rozmawialam z
nim na gg. Zapytalam dlaczego nie kontaktuje sie a on mi na to, ze nie czuje
potrzeby..zabolalo mnie to..on nie ma potrzeby na rozmowy o czymkolwiek.
Pisalam mu kiedys o swoich problemach..chcialam sie doradzic a on mi
powiedzial, ze nie jestem nauczona samodzielnosci i zebym go nie obarczala
swoimi problemami gdyz on nie bedzie za mnie ich rozwiazywal..i zebym polegala
sama na sobie!
Kto ma racje? Mi wydaje sie, ze zwiazek polega na partnerstwie...na tym aby
sobie pomagac i wspierac..o om mnie tak zdolowal.. nie wiem co myslec. prosze,
oswieccie mnie