ponowne bycie z kobietą

29.11.06, 16:47
Byliśmy razem rok,mozna powiedzieć że to ona mnie poderwala i byla
zauroczona,mnie też się podobała ale dopiero po 3 miesiącach "walnęło mnie
mocniej".Po 5 miesiącach wyjechała za granicę na 3,5 miesiącach,wróciła było
super 2 miesiące a potem ona zaczęła się wycofywać chyba wystarszyła się
tempa związku.Przez miesiąc się spotykaliśmy raz na tydzień bo lubimy być ze
sobą, nie było jakiegoś dystansu z jej strony,codziennie gadaliśmy.Sprawiłem
jej niespodziankę....ona była zachwycona zeszliśmy się jak sama mówiła aż
sama w to nie wierzy bo nigdy nie stało się tak by z kimś się schodziła.Widać
że jest jej dobrze ale szczerze nie można mówić o miłośći z obu stron takiej
jak np z filmu...kochamy się ze sobą całujemy,chodzimy za ręke,nie ma
wyznań,ale dobrze nam razem...dać nam czasu by ten związek w końcu rozkwitł
bo raz wyjazd...teraz ona ma na głowie studia ,pracę całe dnie jej nie
ma...co ona wew. może czuć do mnie?
    • krambambulia Re: ponowne bycie z kobietą 29.11.06, 17:22
      Zauroczenie?

      Cześć, tak w ogóle :) wieki cię nie widziałam (to ja, Rahcela :)))
    • cynick1 by cie 29.11.06, 19:35
      chudy byk na rogi nabil

      pzdr.
    • zdzichu-nr1 Re: ponowne bycie z kobietą 29.11.06, 21:10
      Ty się pytasz? Guru forumowy???

      Na moje oko jest to panna lata świetlne od Ciebie młodsza, która nie ma jeszcze
      sprecyzowanych planów życiowych.
      • facett Re: ponowne bycie z kobietą 04.12.06, 00:05
        dziewczyna ma 25 lat....zeszliśmy się,pogadaliśmy co bylo nie tak i jak narazie
        wszystko toczy się świetnie i to ona ma większą iniciatywę spotkań itd.Wróciła
        bliskość,rozmowy,humor jest jeszcze większy.Ogólnie ten kryzys był bo ona bała
        się niezgodności charakterów(krótko były sprzeczki),nałożyło się też moje
        lekkie odpuszczenie brak radości z tego co się dzieje.I najważniejsza kwestia
        którą ona przedstawia to taka że jestem dla niej bardzo ważny,że bardzo dużo do
        mnie czuje ale.....chce być tego 100% pewna ,mówi że bardzo boli ją to że dużo
        do mnie ma ale brakuje jej pewności wew.....zastanawia mnie czy to efekt tego
        że będąc z kolesiem ponad 2 lata została oszukana i rzucona dla innej
        dziewczyny...i teraz się bała powtórki
        • uyu Re: ponowne bycie z kobietą 04.12.06, 00:47
          Jesli o tym powiedziala, to najwyrazniej nabrala do ciebie zaufania. Twoja
          sprawa bys go nie zawiodl. Wydaje mi sie, ze jestescie na najlepszej drodze do
          tego zeby byc naprawde razem. To, ze wrocila do ciebie po pobycie zagranica
          oznacza, ze ma cie "dans la peau" tzn. jestes dla niej wazny. Mam nadzieje, ze
          sie nie myle. Z mezem mielismy czternascie lat przerwy w naszym wspolnym
          zyciorysie; odnalezlismy sie i tak jest do dzis. Juz ponad dwadziescia lat.
          Powodzenia :))
        • facett Re: ponowne bycie z kobietą 05.12.06, 17:13
          co do jej powrotu z zagranicy to od pocztaku raczej byl pewny miala prace na
          okreslony czas,co do tych pierwszych 4-5 miesiecy to dopiero kolo 3-4 miesiaca
          zaczal sie taki prawdziwy zwiazek bo wczesniej to bylo chodzenie za reke itd
          ale bardziej to bylo bliskie przyjacielstwo ktore zaczelo sie przeksztalcac w
          cos wiecej potem defacto sie urwalo bo jak ktos wyjezdza to cos sie urywa,byl
          kontakt byly slowa ale i niepewnoscjak bedzie jak ona wroci,potem 2 miesiace
          radosci z powrotu.Ale nastapila mala stagnacja byly duze slowa,byla bliskosc
          ale zabraklo w pewnej chwili wewnetrznego uczucia,mozna powiedziec ze
          zauroczenie troche minelo i pojawilo sie pytanie co dalej.MIesiac to bylo takie
          chyba badanie samych siebie i sie zeszlismy.Wczesniej bylo duzo
          zauroczenia,sexu,bycia na luzie teraz urzeklo mnie oprucz urody jej wnętrze
          poprostu jak jej nie było zrozumiałem że starciłem skarb...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja