Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty...

03.12.06, 16:51
panowie!napiszcie mi prosze o tekstach jakie zaserwowala wam dama i od razu
pomyleliscie-robi wrazenie,albo nawet cos wiecej...miala miejsce taka
sytuacja?nie musicie sie ograniczac do pola erotycznego,tj pytam jakie teksty
ktore uslyszeliscie od babek zrobily na was najwieksze wrazenie?nie chodzi o
jakies pseudointelektualne madrzenie sie,ale taka brawure umyslowa,element
zaskoczenia i w konsekwencji mozliwosc zaimponowania czy to bystroscia,czy
poczuciem humoru.tekst o ktorym mysleliscie potem.stricte takiego tematu nie
bylo jeszcze tu na forum,jeste pododny na kobiecym,ale mnie interesuja wasze
doswiadczenia.
dziekuje z gory
    • menk.a Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 03.12.06, 16:59
      'poproszę o 5 orgazmów z rzędu'
      nie zostanie obojętny:]
      • kamillla7 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 03.12.06, 17:09
        swietne:)dzieki za wpis.o takie-choc nie tylko "penetrujace"prosze:)
        • forumowicz_pospolity Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 03.12.06, 17:13
          kamillla7 napisała:

          > swietne:)dzieki za wpis.o takie-choc nie tylko "penetrujace"prosze:)

          a do czego ci to potrzebne?
          jak do podrywu to zbędny trud bo: albo masz błyskotliwość i inteligencję
          i wtedy teksty forumowe nie są ci potrzebne albo jak nie masz to prędzej
          czy pózniej się zdemaskujesz;)
          • kamillla7 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 03.12.06, 17:20
            wiedzialam,ze wczesniej czy pozniej podlaczy sie do rozmowy jakies smieszny
            mentor.koles,ty sie o moaja blyskotliwosc nie martwi,ciekawia mnie cudze
            doswiadczenia,tyle.nie mam gotowego zestawu mysli,tekstow,nie gromadze ich w
            kajeciku.istniaja na forum czasem tak basurdalne tematy,ze moj wydaje sie
            ciekawy i rzeczowy.prosze pisz na temat,albo nie wlaczaj sie.
            • forumowicz_pospolity Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 03.12.06, 17:38
              kamillla7 napisała:

              > wiedzialam,ze wczesniej czy pozniej podlaczy sie do rozmowy jakies smieszny
              > mentor.koles,ty sie o moaja blyskotliwosc nie martwi,ciekawia mnie cudze
              > doswiadczenia,tyle.nie mam gotowego zestawu mysli,tekstow,nie gromadze ich w
              > kajeciku.istniaja na forum czasem tak basurdalne tematy,ze moj wydaje sie
              > ciekawy i rzeczowy.prosze pisz na temat,albo nie wlaczaj sie.

              ależ ja na temat odpowiadałem jak mi sie zdaje
              i nie tylko do ciebie ale szerzej do innych kobiet które
              pragnęłyby się wspierać przy ew. podrywie intelektualną protezą
              w postaci gotowych tekstów

              poza tym na jednego faceta moze zadziałac tekst,
              z przeproszeniem "masz zajebistą dupę oraz azaliż w pytonga poślady"
              a na innego coś subtelniejszego choć podobnego w sensie:)



              a ty jakie masz odzywki w repertuarze, jesli wolno wiedziec?;)
              tak z ciekawości, bo skoro mam sie nie obawiać o twoją błyskotliwość
              to niech wiem czy mogę miec ku temu jakieś podstawy?;)
              • kamillla7 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 03.12.06, 17:58
                to nie proteza,tylko wymiana mysli i doswiadczen.jesli wy faceci pytacie o rade
                i cudze biografie probujecie dostosowac do swoich to jest ok?nie wierze,ze masz
                prosty umysl jak budowa cepa,wiec nie osmieszaj sie takimi konstatacjami.chyba
                oczywiscte ze jelsi czytam jakas ksiazke nie bede jak idiotka jej cytowac,tylko
                raczej przefiltruje ja przez swoja osobowosc prawda?zmuszasz mnie do tak
                elemenarnego wykladu. co do ostatnich twoich zdan-napisalam w temacie
                WYRAFINOWANE teksty,a wiec takie ktore nie beda kolem ratunkowym dla
                przecietnego umyslu,ale np odskocznia,ispiracja.w temacie tez zawarte jest ze
                raczej adresatem tekstu nie ma byc prymityw ktory belkocze cos o dupie,albo
                chce cos na ten temat uslyszec.
                jestem kolekcjonerka ladnych wypowiedzi i twoja mentna argumentacja mnie nie
                zniecheci.wiec naparwde jelsi nie masz nic do powiedzenia zasmiecaj prosze inne
                fora.
                • kamillla7 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 03.12.06, 18:04
                  twoja MĘTNA wypowiedz:) pospiech.
                • forumowicz_pospolity Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 03.12.06, 18:27
                  kamillla7 napisała:

                  > to nie proteza,tylko wymiana mysli i doswiadczen.jesli wy faceci pytacie o rade
                  >
                  > i cudze biografie probujecie dostosowac do swoich to jest ok?nie wierze,ze masz
                  >
                  > prosty umysl jak budowa cepa,

                  otóż mam
                  to jest podstawowa słabość mężczyzn w starciu z kobietami;)

                  wiec nie osmieszaj sie takimi konstatacjami.chyba
                  > oczywiscte ze jelsi czytam jakas ksiazke nie bede jak idiotka jej cytowac,tylko
                  >
                  > raczej przefiltruje ja przez swoja osobowosc prawda?

                  prawda, choć efekt moze być komiczny
                  w zalezności od osoby przefiltrowywującej:)

                  zmuszasz mnie do tak
                  > elemenarnego wykladu. co do ostatnich twoich zdan-napisalam w temacie
                  > WYRAFINOWANE teksty,a wiec takie ktore nie beda kolem ratunkowym dla
                  > przecietnego umyslu,ale np odskocznia,ispiracja.

                  wyrafinowanie tekstu jest pojęciem względnym
                  tekst którym jednego gościa rzucisz na kolana moze drugiego doprowadzić
                  do ataku smiechu ze skutkiem smiertelnym:)


                  w temacie tez zawarte jest ze
                  > raczej adresatem tekstu nie ma byc prymityw ktory belkocze cos o dupie,albo
                  > chce cos na ten temat uslyszec.

                  prymitywy tez potrzebują miłości;)

                  > jestem kolekcjonerka ladnych wypowiedzi i twoja mentna argumentacja mnie nie
                  > zniecheci.

                  a mówiłaś że nie zapisujesz w kajecie
                  coś kręcisz:)

                  wiec naparwde jelsi nie masz nic do powiedzenia zasmiecaj prosze inne
                  >
                  > fora.

                  kiedy ja lubie zasmiecac akurat to forum
                  nie możemy sobie pozaśmiecać razem?
                  naprawde miła pogawędka a czuje się jakoś zbywany;)
                  • kamillla7 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 03.12.06, 19:00
                    nie cytuj mnie blagam.uwierz,bede wiedziala do ktorej swojje wypowiedzi twoja
                    dostosowac.nie znosze tego cytatowego burdelu.
                    kolekcjonerem ladnych mysli jest kazdy czlowiek przytomny,wiec nie widze braku
                    konsekwencji.wyrafinowanie nie ejst wzgledne.jeszcze sie nie spotkalam,by moja
                    wypowiedz napotkala reakcje o ktorych piszesz.jak rozumiem traumatyczne starcia
                    z plcia przeciwna?te twoje teksty w stylu "atak smiechu ze skutkiem
                    smiertelnym" demaskuja cie.
                    • forumowicz_pospolity Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 03.12.06, 19:24
                      kamillla7 napisała:

                      > nie cytuj mnie blagam.uwierz,bede wiedziala do ktorej swojje wypowiedzi twoja
                      > dostosowac.nie znosze tego cytatowego burdelu.
                      > kolekcjonerem ladnych mysli jest kazdy czlowiek przytomny,wiec nie widze braku
                      > konsekwencji.wyrafinowanie nie ejst wzgledne.jeszcze sie nie spotkalam,by moja
                      > wypowiedz napotkala reakcje o ktorych piszesz.jak rozumiem traumatyczne starcia
                      >
                      > z plcia przeciwna?te twoje teksty w stylu "atak smiechu ze skutkiem
                      > smiertelnym" demaskuja cie.

                      raz piszesz że nie gromadzisz a potem że jesteś kolekcjonerką a jeszcze potem
                      że nie widzisz niekonsekwencji:)
                      ten tekst który mnie "demaskuje" był hiperbolą ale chyba zbyt wyrafinowaną;)
                      czyli wyrafinowanie jest jednak pojęciem względnym, bede sie upierał jeszcze
                      mocniej niż dotąd:)
                      miłego kolekcjonowania!
                      • kamillla7 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 03.12.06, 19:38
                        jasne,ze byl hiperbola,jasne ze wyrafinowana,a nawet przerafinowana:)
                        facet,miej dystans,spalasz sie tym protekcjonalnym tonem.ale rozumiem,ze jakos
                        trzeba swe nadwatplone ego podbudowywac.enjoy!
                        wszlekie metafory,hiperbole i co tam jeszcze chcesz raczej nie biora sie z
                        ksiezyca tylko scisle wspolpracuja z wypowiadajacym je.wiec nie dorabiaj
                        ideologii to sytuacji zupelnie prostej i pozbawionej szerszego czy glebszego
                        wymiaru.potem zostaje tylko ratowanie sie tekstami typu-oj,chyba za ciekza ta
                        moja hiperbola:) usmialam sie do lez.dzieki!
                        • forumowicz_pospolity Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 03.12.06, 19:55
                          kamillla7 napisała:

                          > jasne,ze byl hiperbola,jasne ze wyrafinowana,a nawet przerafinowana:)
                          > facet,miej dystans,spalasz sie tym protekcjonalnym tonem.ale rozumiem,ze jakos
                          > trzeba swe nadwatplone ego podbudowywac.enjoy!
                          > wszlekie metafory,hiperbole i co tam jeszcze chcesz raczej nie biora sie z
                          > ksiezyca tylko scisle wspolpracuja z wypowiadajacym je.wiec nie dorabiaj
                          > ideologii to sytuacji zupelnie prostej i pozbawionej szerszego czy glebszego
                          > wymiaru.potem zostaje tylko ratowanie sie tekstami typu-oj,chyba za ciekza ta
                          > moja hiperbola:) usmialam sie do lez.dzieki!


                          czyli potrafisz się z siebie śmiać?:)
                          dopsz, faceci to lubią bardziej niż recytowanie wyrafinowanych tekstów :))
                          • kamillla7 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 04.12.06, 13:06
                            przesiwetliles mnie ze sprawnoscia absolwenta kursu dla poczatkujacego
                            psychologa:)wlasnie wszytskie moje wypowiedzi swiadcza,iz nie mam poczucia
                            humoru,za to duzo problemow ze soba.dzieki za diagnoze!wlasnie takiego kierunku
                            rozumowania sie spodziewalam.
                            • levi5 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 04.12.06, 16:26
                              Od razu widać, że przyszłaś tutaj się kłócić, a nie po teksty.
                              Ośmieszasz się tylko, jak będziesz tak z facetami gadać to
                              zostaniesz wyśmiana. Jedyne czym się kierujesz to chęć "dokopania"
                              komuś słownie, a że ci to marnie wychodzi, to jeszcze bardziej
                              cie to frustruje. Może ci się wydaje, że sformułowania, których
                              używasz są "wyrafinowane", ale nikt tego poglądu nie podziela.
                              Bardziej pasują określenia: nudne, nadęte, żałosne.
                              • kamillla7 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 04.12.06, 17:10
                                hi hi.a tu bez zmian,standard zakladowy.czy ja chlopie napisalam,ze uwazanm
                                swoje teksty za wyrafinowane?nie wkladaj mi w usta swoich powierzchownych
                                przemyslen.nuuuuudne to faktycznie sa te wasze reakcje-jak jeden maz.gdzie
                                zaczela sie utarczka?przeciez nie ode mnie.jedyne co pozostaje-w obliczu braku
                                mozliwosci na polemike-to dowalenie babie.przeciez to wasza praktyka,masz
                                schizofrenie.
                            • forumowicz_pospolity Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 04.12.06, 17:52
                              kamillla7 napisała:

                              > przesiwetliles mnie ze sprawnoscia absolwenta kursu dla poczatkujacego
                              > psychologa:)

                              o!:)
                              a nie kończyłem takowego, widzę tu jakąś niezdarną zawiązkę komplementu;)
                              a ty skąd wiesz o tym kursie?
                              skończyłaś?
                              a może w trakcie jesteś?:)

                              wlasnie wszytskie moje wypowiedzi swiadcza,iz nie mam poczucia
                              > humoru,za to duzo problemow ze soba.dzieki za diagnoze!wlasnie takiego kierunku
                              >
                              > rozumowania sie spodziewalam.

                              skoro się spodziewałaś to musiałaś jednak skończyć ten kurs:))
                              • kamillla7 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 04.12.06, 18:17
                                no oczywiscie,ze tak!mam certyfikat,skonczylam z wyroznieniem,chociaz nie bylam
                                na wszytskich zajeciach.jakos tak na wyczucie podeszlam do egzaminu koncowego.i
                                udalo sie.lecialam jak i tu na doswiadczeniu!proste maszyny,proste diagnozy.
                                • forumowicz_pospolity Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 04.12.06, 18:28
                                  kamillla7 napisała:

                                  > no oczywiscie,ze tak!mam certyfikat,skonczylam z wyroznieniem,chociaz nie bylam
                                  >
                                  > na wszytskich zajeciach.jakos tak na wyczucie podeszlam do egzaminu koncowego.i
                                  >
                                  > udalo sie.lecialam jak i tu na doswiadczeniu!proste maszyny,proste diagnozy.

                                  i jeszcze kurs obsługi maszyn zrobiony?:)
                                  no doprawdy, pęd ku kształceniu się u współczesnej polskiej młodzieży
                                  musi imponować:)
                                  • kamillla7 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 04.12.06, 19:15
                                    prawda?jeszcze korespondencyjnie ucze sie szydelkowania i wegierskiego.tak samo
                                    potrzebne jak psychologia.
                                    • forumowicz_pospolity Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 04.12.06, 19:30
                                      kamillla7 napisała:

                                      > prawda?jeszcze korespondencyjnie ucze sie szydelkowania i wegierskiego.tak samo
                                      >
                                      > potrzebne jak psychologia.

                                      huh, wegierski
                                      to tłumaczy nieco chaotyczną formę wypowiedzi, jakby w pół drogi
                                      miedzy polskim a węgierskim;)
                                      a jak jest po wegiersku: "jestem przytomną kolekcjonerką wyrafinowanych tekstów"?;)
                                      • kamillla7 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 04.12.06, 23:29
                                        to samo o tej chaotycznosci mowil moj psychiatra,ale poniewaz okazal sie
                                        szarlatanem zmienilam go.
                                        nie bede sie z toba dzielic moja wiedza,ja place za swoj wegierski nie po to,by
                                        jakis pospolity pasozyt sie tym karmil.sam sobie sprawdz jak to
                                        powiedziec,mysle,ze w koncu uda ci sie zrobic wrazenie na ktorejs kieleckiej
                                        dziewicy.
                                        taki jestes biegly w diagnozowaniu,to czesta przypadlosc forumowa,moze mi wiec
                                        napiszesz-a propos wegierskiego,bys nie mial niedosytu-co to znaczy,jelsi
                                        kochajac sie z moja kazachtanska kochanka,mowie do niej po portugalsku i
                                        wyobrazam sobie swojego wujka pol-wegra???rozwiklaj to prosze!
                                        • ems_13 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 05.12.06, 00:10
                                          Zmieniłaś psychiatrę? Ile ich w sumie było? Życzę Ci, żebyś w końcu trafiła na
                                          takiego, który Ci pomoże.
                                          • kamillla7 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 05.12.06, 09:39
                                            wowo,zmiazdzyla mnie ten prostacki tekst przedszkolaku!
      • hultaj78 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 04.12.06, 14:11
        > 'poproszę o 5 orgazmów z rzędu'
        > nie zostanie obojętny:]

        I nie powinien. W międzyczasie moze też zaproponowac ze dwa "sex on the beach",
        też są pyszne ;)
        A jak nie dosłyszy, to co z niego za barman? ;)
        • menk.a Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 06.12.06, 12:34
          dobry barman nie jt zły ;)))
    • silic Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 03.12.06, 17:58
      > panowie!napiszcie mi prosze o tekstach jakie zaserwowala wam dama i od razu
      > pomyleliscie-robi wrazenie,albo nawet cos wiecej...

      Nie spotkałem się z takim przypadkiem.
      Chyba trochę źle podeszłaś do tego. Na mężczyznach (zasadniczo ) słowa nie robią
      wrażenia ( poza oczywiście: bierz mnie jesteś boski, chcę cię teraz, itd. :)).
      Można zaimponować wiedzą w jakimś temacie, szczególnie , gdy mężczyzna siedzi w
      tym temacie. Bardzo lubię pojedynki słowne, można powiedzieć: wręcz pasjami.
      Jednak zawsze doceniam pomysł, skuteczność czy zjadliwość bo to daje większą
      przyjemność i tylko tyle. Jeszcze nie spotkałem nikogo, kto by mnie przegadał ;).
      Jednak żadnych słów nie pamiętam. "jakies pseudointelektualne madrzenie" może
      zapaść bardziej w głowę, jeśli bedzie dobrze przemyślane, umotywowane i nie
      padnie po pierwszych 3 pytaniach . Ono potrafi sporo powiedzieć o człowieku.
      Tu mi sie analogia z szermierzem nasuwa - nie pamięta się czym walczył tylko
      kunszt w operowaniu.

    • poprioniony Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 03.12.06, 18:31
      Widze, ze nasze szkolnicwo podstawowe sie rozwija, poinstalowali dzieciom internet.
      • kamillla7 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 03.12.06, 18:55
        tez sie ciesze z twojego szczescia.
        ogrom tematow zaiste porazacy,dlugosci penisow,orgazmy,roznica wieku,cozrobic
        by sie odczepila,jak sie golic. sophisticated indeed.
        • uyu Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 04.12.06, 01:34
          hm .......... chyba polubilam froumowicza pospolitego :))))
          Coz za brak wyrafinowania z mojej strony! POSPOLITEGO !
    • kopolimer Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 04.12.06, 01:52
      Mi jedna kiedyś powiedziała, że uwielbia moją spermę, że jest lepsza niż ser
      pleśniowy Camembert. I to intelektualistka, z kilkoma fakultetami i stażem
      zagranicznym.
      • kamillla7 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 04.12.06, 13:04
        otoz to:)o takie smaczki tez nam chodzi:) zaskakujace!dziewcze odziane w
        dres,mowiace niepoprawna polszczyzna,z tipsami w zyciu na taki tekst nie
        zdobyloby sie.za to wyzwolona umyslowo owszem,bo nie ma kompleksow.
        fenx:)
    • hultaj78 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 04.12.06, 14:58
      Ciętych ripost usłyszałem multum, ale albo mam pamięć tak słabą, albo kontekst
      był na tyle specyficzny, że nie bardzo się tu nadadzą. Za to znam dziewczyny,
      których kazda wypowiedź dowodzi ich ostrego niczym brzytwa umysłu idącego
      jednak w parze ze słodkim jak miód usposobieniem. Takie dziewczyny moznaby
      cytować praktycznie w całości. Jeśli do tego panna potrafi się ładnie uśmiechać
      to nic, tylko się z miejsca zakochać ;)

      Ale jedno zdanie zapadło mi bardzo wyraźnie w pamięć. Nie dowodzi co prawda
      niczego o czym napisałaś, ale faktycznie myślałem o nim potem bardzo długo.
      Latami. A dziewczyna powiedziała mi po prostu "Pocałuj mnie". Ale JAK to
      powiedziała!
      Więc nie tylko treść się liczy. Ale to banał, z tym że prawdziwy ;)
    • teqilaa Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 04.12.06, 17:23
      Nawet najbardziej wyrafinowany tekst z tępym wyrazem twarzy bardziej
      rozśmieszy niż zachwyci. Proponuje Ci być po prostu sobą, jeśli jestes
      inteligentną osobą on to zauważy.Wszelkiego typu teksty wcześniej wyuczone będą
      wyglądały nienaturalnie i żałośnie.
    • braun_f Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 04.12.06, 23:47
      > panowie!napiszcie mi prosze o tekstach jakie zaserwowala wam dama i od razu
      > pomyleliscie-robi wrazenie,albo nawet cos wiecej

      damam robi wrazenie, kiedy bez gadania schodzi do parteru i jedzie!
      oczywiscie musi patrzec sie prosto w oczy
    • kolczuga Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 05.12.06, 08:55
      Że też po tym najpiękniejszym ze światów szwędają się takie durnowate
      kamillle7... cóż taki już urok forów internetowych...
      • kamillla7 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 05.12.06, 09:38
        Że też po tym najpiękniejszym ze światów szwędają się takie durnowate kolczugi
        cóż taki już urok forów internetowych



        • niezorientowany1 Proszę wrócić do meritum sprawy 05.12.06, 09:52
          • kamillla7 Re: Proszę wrócić do meritum sprawy 05.12.06, 10:42
            przylaczam sie do inicjatywy.widze,ze kogos oprocz mnie tez interesuje
            zaproponowany watek,a niekoniecznie ublizanie mi sprawia przyjemnosc.
    • oxygen100 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 05.12.06, 12:16
      "skoncz te wyglupy i lepiej pokaz ch..a" miernoty po takim tekscie odpadly w
      przedbiegach:P
      • kamillla7 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 05.12.06, 12:59
        oj ta ulanska fantazja:)I like that.podobna scena byla w jakims
        filmie,przychodzi koles do panny,przeglada jej zbiory ksiazkowe,ustosunkowuje
        sie do sartr'a,a ta do niego,sciagaj spodnie.
        • kamillla7 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 05.12.06, 13:01
          do sartre'a:)
          • niezorientowany1 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 05.12.06, 15:10
            Żadnego z powyższych tekstów nie można uznać za szczególnie wysublimowanego
            i "zwalającego faceta z nóg" . Chyba nie pozostaje wam moje Panie nic innego,
            aniżeli to co umiecie najlepiej - MOWA CIAŁA :))
            • kamillla7 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 05.12.06, 15:57
              wredna szowinistyczna s...
              dawno chyba nie miales pozradnego stosunku kolezko,bo jak inaczej wytlumaczyc
              te bezinteresowna,ciemnogrodzka odraze?
              poza tym zaden z tekstow powyzszych nie mial na celu zwalic kogokolwiek z
              nog,skad te przypuszczenia ze mam chrapke na forumowych frustratow?raczej
              chcialm ich wyzac,ale jak zwykle bezskutecznie-z pustego i salomon nie
              naleje...ten topik to nie popis wyrafinowania,tylko proba ustalenia
              czegokolwiek,zreszta juz nieaktualna.ale jak bardzo tego potrzebujesz w ramach
              codzienego zestawu masturbacyjnego to nawrzucaj mi jeszcze.to mnie tyle
              obchodzi co nowe projekty zespolu ich troje
              • teqilaa Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 05.12.06, 16:05
                woooooo, wyrafinowanie w pełnym calu!
              • silic Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 05.12.06, 19:13
                oj poniosło cię... nie wiadomo czemu

                to trzeba jak z chłodnkiem, spożywać na zimno
              • forumowicz_pospolity Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 05.12.06, 20:00
                kamillla7 napisała:

                > wredna szowinistyczna s...
                > dawno chyba nie miales pozradnego stosunku kolezko,bo jak inaczej wytlumaczyc
                > te bezinteresowna,ciemnogrodzka odraze?
                > poza tym zaden z tekstow powyzszych nie mial na celu zwalic kogokolwiek z
                > nog,skad te przypuszczenia ze mam chrapke na forumowych frustratow?raczej
                > chcialm ich wyzac,ale jak zwykle bezskutecznie-z pustego i salomon nie
                > naleje...ten topik to nie popis wyrafinowania,tylko proba ustalenia
                > czegokolwiek,zreszta juz nieaktualna.ale jak bardzo tego potrzebujesz w ramach
                > codzienego zestawu masturbacyjnego to nawrzucaj mi jeszcze.to mnie tyle
                > obchodzi co nowe projekty zespolu ich troje

                jeszcze jeszcze:)))
                tą zawodniczkę można garściami spożywać!;)
        • oxygen100 Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 05.12.06, 17:49
          no tak, bo czasem to szkoda zachodu:P lepiej wiedziec od razu na czym sie stoi:P
      • teqilaa Re: Jak zagadać do faceta?Wyrafinowane teksty... 05.12.06, 16:05
        oxygen100 napisała:

        > "skoncz te wyglupy i lepiej pokaz ch..a" miernoty po takim tekscie odpadly w
        > przedbiegach:P

        dorzuce "obliz brwi i do dzieła" ;))
        • niezorientowany1 Ale mi się oberwało ..... 05.12.06, 17:04
          Sorry Kamila ! Myślałem , że tylko ja dawno nie miałem porządnego stosunku. Gdybym wiedział , to bym się wcale nie odzywał.
          Jeszcze raz przepraszam.
          NN
          • azazela Re: Ale mi się oberwało ..... 05.12.06, 17:33
            niezorientowany1 napisał:

            > Sorry Kamila ! Myślałem , że tylko ja dawno nie miałem porządnego stosunku.
            Gdy
            > bym wiedział , to bym się wcale nie odzywał.
            > Jeszcze raz przepraszam.
            > NN
            fajny teks, niezorientowany pozwolisz ze bede cie cytowac:P
            • niezorientowany1 Re: Ale mi się oberwało ..... 05.12.06, 20:00
              :))
              > fajny teks, niezorientowany pozwolisz ze bede cie cytowac:P
              Oczywiście Azazela, przecież to tylko rozmowa.
              NN
    • olunia34 wyrafinowane teksty? hahahah 06.12.06, 13:03
      Kobieto... o co pytasz? no ja bym unikała Ciebie jako mężczyzna.. szukać
      odpowiedzi na cos takiego w necie? rób lepiej na szydełku hahahah
Inne wątki na temat:
Pełna wersja