sylwia257
06.12.06, 17:52
chodzi mi o sytuacje,gdy wszystko zaczelo sie i skonczylo na poziomie
flirtu..A ze obiekt widuje codziennie.. to widze zmiany jego zachowania
prawie z dnia na dzien.Znamy sie od kilku miesiecy i wg mnie na poczatku to
do czegos zmierzalo-mile rozmowy,spojrzenia,usmiechy.Staral sie byc w moim
poblizu.Ale od jakiegos czasu mam wrazenie,ze zaczal mnie traktowac jak
kolezanke po prostu.Nie widze tego blysku w jego oczach.Wydaje mi sie,ze to
troche jest tak,ze on widzi ze ma mnie w garsci to po pierwsze a moze po
prostu odwidzialo mu sie.Moze to jest tak,ze "zlapal kroliczka".Ale panowie
czy zdarzylo wam sie w takiej podobnej sytuacji,ze widujac ta dziewczyne
codziennie jednak wrocilo wasze zainteresowanie,to co przykulo wasza uwage na
poczatku,doszliscie do wniosku ze ona jednak naprawde jest fajna. Prosze bez
tekstow nie na poziomie.